Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Gucci, Rush EDT

Gucci, Rush EDT

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 30 ml
Cena 125,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Gucci Rush to odlot, jazda, dreszcz, niesamowity bajer i pokusa uzależnienia; wyluzuj się, poddaj się pożądaniu, przeżyj całkowite osamotnienie, stań się niesamowita, to nakręca, to faluje, to wąż, demon, kochanek, wizja rychłej Apokalipsy, ta porywczość szokuje, wciąż ci mało, jest twoje i tylko twoje, chyba że znajdziesz kogoś, z kim będziesz mogła się podzielić.
Zapach różowy, czerwony, pomarańczowy, wibrujące spektrum, intensywna feeria barw, wewnątrz twojej głowy, poza zwyczajnością.
Gucci Rush uderza, a ty się kręcisz, w koło, w koło w koło, szaleńczy pocałunek w dawno zapomnianym miejscu, odurzający, tajemniczy, orientalny, kwiecisty-uzależniająca kombinacja kalifornijskiej gardenii, południowo-afrykańskiej frezji i nasion kolendry, madraski jaśmin i damasceńska róża szokują i penetrują zmysły, naturalny wyciąg z wanilii, jawajskie paczuli i burbońskie korzenie kuskusu zniewalają cię wobec tej pokusy.
Typ: szyprowo-owocowy
nuta głowy: gardenia, frezja
nuta serca: jaśmin z Madrasu, róża damasceńska, kolendra
nuta bazowa: wanilia, paczula, wetiweria

Cechy produktu

Rekomendacja
na dzień, na wieczór
Pojemność
<50ml
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 192

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
67% jesień/zima 33% wiosna/lato

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

MÓJ ULUBIENIEC

Bez wątpienia to mój ulubieniec! Kocham ten zapach, jest mocny, trwały i co najważniejsze potrafi robić mocne wejście!
Mam już któreś opakowanie z kolei i zamierzam kupić ponownie.
UWIELBIAM GO

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

I'm a Barbie girl, in a Barbie world!

Gdy czuję te perfumy, od razu w głowie pojawiają się powyższe słowa ze słynnej piosenki zespołu Aqua. Jest słodko, plastikowo, nieco kiczowato, ale to właśnie o to chodzi! Frezja z gardenią dają czadu, są tak intensywne, że aż kręci mi się w głowie (ale nic to, i tak je kocham!), są dosadne i bezpośrednie.
Jaśmin jest duszny i aż gęsty od swej słodyczy i mocy, dość szybko ustępuje miejsca słodkiej róży. Kolendra przypomina mi tę z AoD, jest nieco apteczna, ziołowa, w tym przypadku dodaje zapachowi głębi.
Wanilia, paczula i wetiwer, zależnie od rodzaju oraz dawkowania mogą być piękne lub nie do zniesienia. Tutaj mamy jedno i drugie. Ten zapach jest pełen sprzeczności, a jednocześnie uzależnia. Mimo, że czasem wprost go nienawidzę, to chcę go na sobie, chcę nim pachnieć do końca świata, czarować, olśniewać, kusić, porywać, sprawiać, by mężczyźni tracili głowę na mój widok.

Rush jest jednak tak dosadny i rozbuchany, że trąci wulgarnością, wielkim ego i dosłowną seksualnością. W odpowiedniej oprawie będzie idealnym dopełnieniem kobiety śmiałej, spełnionej i pewnej siebie. Lubię go w letnie wieczory do białej, rozkloszowanej sukienki tuż przed kolano i lekkich sandałków. Do rozwianych włosów i make-up no make-up. Opalona złociście skóra, biel, świeżość, kremowość i Rush.

Czasem noszę go zimą, do czerni i złotej biżuterii. Do sukienek i spodni, do kostiumów i spódnic.
Ale nigdy do koronek, dekoltów, niebotycznych szpilek, golizny, wtedy uzyskamy efekt odwrotny do zamierzonego, a raczej żadna z nas nie chciałaby zostać posądzona o pracę na Placu Pigalle.
Skromny, klasyczny strój nabierze innego wymiaru, gdy spryskamy ciało Rushem.

Trwałość i projekcja zabójcze, trwają na skórze nawet po prysznicu, na materiałach-do prania.

Zalecam oszczędne dozowanie, to nie psikaczek-świeżaczek Light Blue, którym można zlewać się do woli, to prawdziwy killer, który w każdej chwili gotów jest sprzedać nam kopniaka w cztery litery, strzelić w twarz i zaśmiać się perfidnie, widząc, że jego ofiara ledwo żyje.

Jedynie opakowanie mi się nie podoba, ale co najśmieszniejsze, nie wyobrażam sobie Rusha w innym flakonie. Czerwień i plastik pasują tutaj jak ulał.

Aha, i dodam od siebie jeszcze jedno: jeśli lubisz te nuty zapachowe, ale Rush jest dla Ciebie zbyt mocny, wypróbuj Darling Kylie Minogue- praktycznie to samo, tylko sporo słabsze, nie zabijają na wstępie. Mniej trwałe, ale za to tańsze i bardziej noszalne.


Polecam, ale tylko tym gotowym na taką dawkę plastikowo-odurzającego kiczu, fanki świeżaków niech nawet się doń nie zbliżają, popadają jak muchy!

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Ulubione na specjalne okazje

Hit ...mój zapach ....nie na codzień ,jest zbyt mocny ,,,ale wieczorem jak najbardziej
ciepły zmysłowy....polecam gorąco na wyjątkowe wieczory..dla odważnych

TOP 10 męskich perfum

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Lekko plastikowy

Jak w tytule, zapach jest lekko plastikowy, rozwija się różnie na skórze. Kupiłam go w ciemno i trochę żałuję. Nie jest to wytworny, subtelny zapach lecz perwersyjny, plastikowy. Długo pachnie na skórze i na ubraniach. Przed zakupem radzę przetestować.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Gucci Rush

Perfum idealny na wieczorne wyjścia. Rozpala męskie zmysły i ma w sobie to coś ;) Niejednokrotnie zostalam zaczepiona przez mężczyznę z pytaniem co używam za perfum ,bo jestem naprawdę wyjątkowy.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

ukochany i jedyny

Jest to zapach piękny, ale nie dla kaźdego. Niektorym może sie wydawac za bardzo ekspansywny, sztuczny. Zuzylam juz kilka buteleczek tego pachnidła i wiem, ze bede kupowac zawsze, aczkolwiek zdarzaja mi sie male zdrady... Jednak koniec konców z podkulonym ogonem i tak wracam do plastkowej czerwonej kasety.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Intensywna pieknosc:-)

Baaaarrrdzo go lubie mimo ze nie przepadam za tzw. Duszacymi zapachami. Wywachalam u kolezanki w liceum i do dzis moj ulubieniec:-) a co najwazniejsze...mega trwaly i czuje go caly dzien:♧) dla mnie bomba :-)

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

kicz i tandeta

Daleka jestem od szufladkowania perfum ze względu na markę i cenę. Wręcz przeciwnie, wśród tanich zapachów można odnaleźć prawdziwe perełki, które wcale nie są kiczowate (przynajmniej w moim subiektywnym odczuciu). Mimo wszystko, ciężko nie ulec wrażeniu, że jak drogie, firmowe, no Gucci przecież!!!! to musi być klasa, szyk i luksus. Niestety nie tym razem... Moje pierwsze skojarzenie? Naomi Campbell Cat Deluxe. Ta sama irytująca, skisła nuta. Może to ta nieszczęsna brzoskwinia daje taki efekt? Rush są natrętne, cierpkie i słodkie jednocześnie, bezpośrednie, wulgarne i takie jakby...prostackie? One nie są seksowne i intrygujące, są po prostu ordynarne. Pachną seksualnością w najbardziej pierwotnym i prymitywnym wydaniu, bez krzty klasy i tajemnicy. Duszące, krzykliwe i przytłaczające. Są gusta i guściki, perfumy i Perfumy, ale ten zapach... to jest koszmar. O zawrót głowy może nie przyprawi, ale o ból jak najbardziej. I ten flakon... paskudny po prostu.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Królowa kiczu starej szkoły perfumiarstwa

Rush jest kiczem...
Jest karykaturalny, krzykliwy, przerysowany. Rush krzyczy w całej swojej formie: wszystkimi nutami, swoją intensywnością, siłą rażenia z nawet tym plastikowym, wściekle czerwonym opakowaniem, które genialnie podsumowuje charakter zapachu.
I może powyższe słowa brzmią źle i można by stwierdzić, że są nacechowane raczej negatywnie, ale tak nie jest. W przypadku Gucciego każde wspomniane już słowo jest komplementem. Bo trzeba zaznaczyć, że Rush mimo swojego kiczowatego charakteru jest swoistą ikonom i flagowym przedstawicielem Złotej Ery Perfumiarstwa. Tak, to stary zapach z duszą jakich obecnie w mainstreamie się już nie popełnia. Nie jest nudny, po prostu ładny i dla każdego. O nie, Rush ma spore grono wielbicielek i równie wielkie przeciwniczek. Rush nadaje się dla kobiet odważnych, świadomych swojej wartości, głośnych i lubiących brylować w towarzystwie. Jeśli skropisz się Plastikową Królową nie zostaniesz niezauważona, gdyż to zapach bardzo mocny, intensywny, o ogromnej trwałości (10-12h) i dużej projekcji. Lubi dominować w otoczeniu nad innymi zapachami. Mój mąż mawia, że ilekroć użyję Rusha wypełnia on po mnie całą windę w bloku i utrzymuje się w niej jeszcze długi czas. Parametry właściwe właśnie najlepszym starym zapachom-teraz takich się nie uświadczy.

Jeśli chodzi o sam zapach to bardzo go lubię: charakterystyczny, rozpoznawalny, nie do pomylenia z żadnym innym. Zapach plastiku, kolorowych balonów i palonej gumy. Zapach szalonej imprezy w stanie mocnego upojenia alkoholem, kolorowej i pełnej radości, kiedy migają wokół nas światła, wszystko wiruje, świat się kręci, muzyka głośno gra...
Z nut bez chwili wahania identyfikuję : frezję, coś bliżej nieokreślonego owocowego, czuć również piękną paczulę. Bardzo ładnie ewoluuje-nabiera mocy by w pewnym momencie wybuchnąć, potem długo i z wolna słabnie i gaśnie jak żarzący się papieros. Bywa słodki, bywa kwaśnawy i wytrawny. Pięknie potrafi rozkwitnąć naprawdę upalnym i wilgotnym latem.

Jest seksowny, gorący i bardzo podoba się płci przeciwnej. Nie jest to najbardziej ambitne pachnidło na świecie, ale ma swój niepowtarzalny charakter, a więc to czego teraz brakuje zapachom.Ma wszystko co reprezentowała sobą stara szkoła.Za to go kocham i lubię mieć go w swojej kolekcji. Pachnę nim nader często.

Flakon, co by nie mówić, ozdobą toaletki nigdy nie będzie. I chociaż jest niepraktyczny (nie widać zużycia) jest naprawdę uroczy i idealnie podkreśla charakter zapachu.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Seksowny balonowiec

Zapach bardzo adekwatny do lat w których powstał. Przełom wieków a w nim dużo przesady, szaleństwa, czas kiedy chciało się rzucać w oczy. Lub adekwatnie być mocno wyczuwalnym w otoczeniu. Koniec czasu winyli, początek cyfry. Zbyt dosłowny, trochę brutalny, ale narkotyczny. Na ubraniach trzyma się bardzo długo. Rush jest jak impreza długa, kolorowa, szalona, czasem okupiona bólem głowy. Co weekendowy klub i pełen parkiet do białego rana. Na co dzień faktycznie nie dla głośnych kobiet, powstaje wtedy straszny hałas, a przecież dążymy do harmonii:)
Zawsze wydawał mi się dosłowny i zbyt mocny. Ale z drugiej strony ten balonowy dziwak jest piekielnie seksi. Wiruje w powietrzu przez dwa dni, czai się na ciuchach, przyzywa, kusi… Poza tym to absolutny klasyk: czerwona kaseta z kawałkami, do których warto czasem wrócić.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Czar minionych lat ;)

Gucci Rush to były pierwsze ekskluzywne perfumy, które sobie kupiłam, jakieś 15 lat temu. Wszyscy szaleli wtedy na punkcie tego zapachu, a mój chłopak pachniał męskim Rushem. I dla mnie to kwintesencja tego zapachu: kojarzy mi się z początkiem lat 2000 i byciem nastolatką. Dzisiaj wybieram zdecydowanie inne zapachy, bliższy już jest mi Rush2, ale jednak sentyment do Rusha pozostał.

Nadal podoba mi się opakowanie, z jednej strony minimalistyczne, z drugiej jednak krzykliwe. Trwałość perfum jest na 6, będą pachnieć tak długo, dopóki się nie umyjesz, a z czasem uwalniają coraz ciekawsze aromaty.

Ja najsilniej wyczuwam paczulę, wanilię, piwonię i bergamotkę. Zapach jest mocno słodki, ale przełamany aromatami kwaśnymi i gorzkimi. Chociaż teoretycznie nie ma jej w składzie, to wyczuwam też coś jak skórka pomarańczy.

Te 15 lat temu zapach był nietuzinkowy, oryginalny i seksowny. Dzisiaj jest już troszkę oklepany i tandetny - powiedzmy to sobie szczerze. Mimo to oceniam go na 5, bo uważam, że wyznaczył nowy trend w dziedzinie perfum i ich opakowań.

Dla mnie raczej na wieczór, ale był czas, że używałam go codziennie - również na dzień.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Za mocne i przytłaczające

Rush to nie są perfumy paskudne, okropne i nie do zniesienia, nie. One są po prostu mocne, przytłaczające, chciałoby się powiedzieć gęste. Moim zdaniem pachną tak intensywnie i surowo, że z powodzeniem mogłyby być perfumami męskimi i ja tak je odbieram.
Sam flakon wprowadza mnie w świat pozbawiony estetyki, prosta forma, jeden kolor, niewygodny w użytkowaniu, nudny chciałoby się powiedzieć.
Dominują kolendra i wetiweria, kwiatów jakoś niestety nie czuję wcale, chociaż w kompozycji producent wymienia co najmniej pięć rodzajów i na dokładkę dorzuca moją ukochaną wanilię, której niestety nie czuję, chociażbym się bardzo starała.
Zapach nie ewoluuje, jest bardzo trwały i mocny od początku do końca, czyli aż go z siebie nie zmyjemy.
Przytłacza.

Używam tego produktu od: miesiąc
Ilość zużytych opakowań: w trackie pierwszego flakonu

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    22
    produktów

    124
    recenzji

    170
    pochwał

    10,00

  2. 2

    25
    produktów

    132
    recenzji

    62
    pochwał

    7,37

  3. 3

    35
    produktów

    131
    recenzji

    36
    pochwał

    6,67

Zobacz cały ranking