Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Aromatics Elixir

Aromatics Elixir

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 0 ml
Cena 10,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Najnowszy zapach Clinique. Swiezy, witalizujacy, aromatyczne ekstrakty oddzialujace na psyche. Ekscytujacy i oryginalny zapach utrzymujacy sie wiele godzin. Nie testowany na zwierzetach.

Nuta głowy: werbena, szałwia muszkatołowa, rumianek, geranium.

Nuta serca: róża, ylang-ylang, jaśmin, tuberoza.

Nuta bazowa: mąkla tarniowa, paczula, wetiweria.

Cena: 10ml - 24 Euro, 25ml - 44 Euro

Recenzje 32

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

wymaga cierpliwości

Właściwie mogłabym podpisać się pod recenzją Pstryczek. Aromatics to zapach dziwaczny, nieobliczalny i zaskakujący. Zdecydowanie dla cierpliwych - na początku śmierdziuch co się zowie, który w miarę upływu czasu rozwija sie pięknie i uwalnia swoją moc w postaci intrygującego, nietuzinkowego zapachu. Jest elegancki i wyrafinowany, choć wymaga poświęceń - narażenia i siebie i otoczenia na początkowy ból głowy, nudności i takie tam. Za to, gdy pierwsze nuty odejdą w niebyt odwzajemnia się pięknym, trwałym zapachem. Jedno jest pewne - nie kupiłabym go nigdy po pierwszym psiknięciu w perfumerii. Niestety mistrzem pierwszego wrażenia zdecydowanie nie jest.

Używam tego produktu od: ponad rok
Ilość zużytych opakowań: dwa

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

niedzisiejszy

zapach jest zdecydowanie wyróżniajacy się, szyprowy , zupełnie inny i retro co tylko stanowi jego zaletę. zupełnie tez odmienny od filozofii i innych zapachów Clinique . w stylu coco chanel , diorella , paloma picasso jesli te porównania okażą się dla kogoś pomocne. polecam po testach dla bardziej wymagających kobiet .

Używam tego produktu od: 3 lat
Ilość zużytych opakowań: w trakcie trzeciego

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Rozgrzany słońcem step?

Chyba mam problem, bo tam gdzie inni widzą drapieżność, tam ja widzę spokój ;) AE jest dla mnie delikatnym zapachem rozgrzanej słońcem ziemi, mchu z domieszką ziół. Kojarzy mi się ze spokojem stepu,jego bezkresem i surowością, chociaż muszę przyznać, że AE ma w sobie coś bardzo ciepłego, jakby ten step był rozgrzany słońcem.


Trwałość i moc niesamowita, niestety słaba projekcja, zapach jest bardzo bliskoskórny.
Gdy byłam dzieckiem to właśnie tak wyobrażałam sobie idealne perfumy :)


Używam tego produktu od: 2lata
Ilość zużytych opakowań: edt 45ml, edp 4ml, edp25ml

Świąteczny makijaż

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Ciekawy, porządny, ładny, ale ta męcząca fluorescencyjna nuta....

Zaskoczył mnie ten zapach, spodziewałam się czegoś gorzkiego, być może odrzucającego, agresywnego, tymczasem AE to słodki, ładny, elegancki zapach. Zioła na miodzie z szyprem, porządnie złożone - jest klasa, jest moc. Nie czuję żadnego typowego dla wielu szyprów "brudu". Zapach bardziej na salony niż do łóżka, pracy czy na zakupy. Niestety, ta jedna nuta - dominująca, jasna, świeża (to też zaskoczenie! AE nie jest zatęchły, a świeży! Choć na zupełnie inny sposób niż znane świeżaki...)... Ta nuta nie pozwala mi go nosić, wwierca się w nos, kojarzy się z pastą do zębów albo farbą, a to pewnie tylko rumianek. Znajoma, od której mam próbkę, określiła tę nutę jako fluorescencyjną - moim zdaniem bardzo dobre słowo; nuta wybrzmiewa jak natrętny jaskrawy kolor, z jednej strony sprawiając, że AE jest wyjątkowy i niezapomniany, a z drugiej czyniąc go niezdatnym przeze mnie (i nie tylko mnie) do noszenia. Niemniej, warto było poznać tę legendę. Zapach dla bardzo odważnych i artystycznych dusz na specjalne okazje.

Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: odlewka

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Nie dla mnie

Dostalam jego probke i odrazu oddalam ja mojej starszej kolezance z pracy ( ok 55 lat ). Jest za slodki , mdly i ostry .Przypominal mi czasy spedzone ze starsza Ciocia , ktora psikala sie - BYC MOZE>. Rowniez ow kolezanka na niego narzekala i podejrzewam ze tez gdzies go upchala po kolezankach. Rowniez moj chlopak na niego bardzo narzekal ,poprosil mnie zebym go wiecej nie uzywala .Nie lubie takich perfum jestem zwoleniczka swierzych letnich zapachow. Jest jeden plus na moje nieszczescie utrzymuje sie dlugo.

Używam tego produktu od: jeden dzien
Ilość zużytych opakowań: probka jedno psikniecie

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

klejnot

Jak ja uwielbiam ten zapach!

Najpiękniejszy, mocny, drzewno - orientalny szypr.
Wytrawny do granic, lekko słonawy, czasem trochę pudrowy. Paczula, dużo mchu dębowego, cytrusy i miodowa róża. Pięknie "wżera się" w skórę.
Idealny i na upały, każdy "strój" zamienia w "kreację".
Tak musiały pachnieć rasowe femme fatale kręcące się wokól Bogarta czy Dany Andrewsa.

Buteleczka - prosta i poręczna.



Używam tego produktu od: roku
Ilość zużytych opakowań: 1 x 45 ml

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Wypsikała sie TAK i idzie...ciekawe gdzie?????

wykrzyknął mój mąż z pretensją i zazdrością w glosie,gdy przeleciałam obok niego wypachniona AE.
I to chyba wystarczy za całą recenzję tego pachnacego arcydzieła:)
Szypry lubiłam od dziecka :),ale ten jest moim zdaniem wyjątkowo piękny.Jest elegancki i wulgarny zarazem.Nie wiem,jak to możliwe...Oczywiście lepiej aby go używały kobiety a nie dziewczyny.Wielbicielki owocowych słodziakow niech trzymają się od AE z daleka.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

klasyczny kwieciuch z nutą ponadczasowości

Mimo, że to klasyk z 1971 roku to ma w sobie ogromną moc.
Typowy kwiatowy zapach dla starszej kobiety - tak się ukazuje na pierwsze chwile.
Po upływie 30 minut zapach zaczyna się wysładzać, łagodnieć i uwodzić tym bukietem kwiatów.
Idealnie pasuje do klasycznych zestawień, typu garsonka lub garnitur. Aromatics Elixir w dobrym połączęniu ze skromnym klasycznym strojem może odświeżyć wizerunek, jednak raczej kojarzy się nadal z kobietą po 30-ce co najmniej.
Bardzo trwały, mocno kwiatowy, słodki, tradycyjny.
Jeśli miałabym je komuś polecić to raczej wielbicielkom różanych, mocno kwiatowych perfum.

Używam tego produktu od: test
Ilość zużytych opakowań: próbka

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Gorzkie gody

Aromatics Elixir to antyteza subtelności i delikatności. To czysta nieprzyzwoitość, dosłowność granicząca z wulgarnością. To pośpieszny, gorączkowy seks na zapleczu zielarskiego sklepu, skóra pokryta potem opuchnięte wargi zagryzane z rozkoszy lub bólu.
To krzyk zaklęty w zapach, w otwarciu to wybuch złości i gniewu, duszące, dławiące aromaty ylang-ylang, geranium i tuberozy wypełniają całą przestrzeń, wdzierają się do gardła i płuc, wyciskają z oczu łzy. Są jak gwałtowna kłótnia kochanków, eskalacja negatywnych emocji, stek najgorszych oskarżeń, brudnych myśli, epitetów, bolesnych inwektyw, ciosów poniżej pasa, przekrzykiwań, jak upokorzenie piekącego od uderzenia policzka. Kwiatowe nuty przycichają wreszcie, wyczerpane- ale wcale nie znaczy to że zapach milknie. Kochankowie wyzwiska przeplatają pocałunkami, awantura znajduje swój finał w seksie, który nie ma nic wspólnego z miłością ani czułością, jest rozpaczliwą walką, brutalną próbą sił, poddaniem i dominacją, rozkoszą osiąganą przez zęby zaciśnięte z bólu.
Intensywny, niemal dramatyczny szypr Aromatics Elixir jest gorzki ziemiście brudny, intensywnie fizjologiczny, lekko kwaskowy, frenetyczny, podbity gorączkowością i świeżym potem.
Zdecydowanie nie jest to ładny zapach. Zapewnia natomiast emocje ekstremalne- i nadaje się wyłącznie na ekstremalne okazje.

Niebywale trwały, EDP trwa na skórze przez całą noc przetrzymawszy prysznic.
Flakon ładny.

Używam tego produktu od: kilku lat
Ilość zużytych opakowań: zużyta 25ml EDP, teraz w trakcie 40ml EDP i 10ml ekstraktu

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

UWIELBIAM

Zawsze mam opory przed ocenianiem perfum. Przyczyna jest prosta: lubienie czy nielubienie określonych zapachów jest sprawą bardzo indywidualną, i trudną do wytłumaczenia. Zaczęło się od testera, skończyło na dwóch butelkach. Kocham ten zapach. Na samym początku jest bardzo silny, ale nie drażni mnie. Z czasem pięknie się rozwija - jest taki "ciepły" i słodki. Niezwykle trwały.
Nieraz będę do niego wracać :)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Mój ci on!

Jak dotąd jest to zapach, który mnie niustannie zachwyca. Czasami podchodzę sobie do szuflady z "pachnidłami" wyjmuję flaszeczkę Aromatics Elixir, unoszę korek i zaciągam się głęboko jego aromatem. Uwielbiam go, choć o niewielu zapachach moge to powiedzieć.
Wiem, że jest trudny dla wielu osób w odbiorze, ale ja kocham takie mocne i zdecydowane wonie. Pierwsze nuty faktycznie są ostre i mogą być źle odbierane, ale po pewnym czasie, gdy już zapach pięknie się ułoży na skórze, to czuję się w nim świetnie. Nie wiem czy to magia szyprów, czy może wetiwer w składzie, ale coś mnie w nim uwodzi.Używam tego produktu od: roku
Ilość zużytych opakowań: 1

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

upojny czy upiorny?

Były sobie Rochas Mistery, egzequo - La Perla i Aromatics Elixir i Agent Provocateur. Historia od przodka do współczesnej wersji tego typu ziołowego szypru. Wszystkie łączy ziołowo zakurzona tuberoza, spleśniała tabaka jak ją w recenzji Rochasa określiłam. Jak tylko powąchałam produkt Clinique tamten natychmiast nasunął się w pamięci zapachowej, a raczej traumie po niej... Ale są też skojarzenia przyjemniejsze - z Perłą i Agentem, kobiecymi, seksownymi, oryginalmymi zapachami, w którą stronę przechyli się szala mojej sympatii względem Aromaticsa? Jest jeszcze jedno skojarzenie - z Chanel No.19... Być może na aromaterapełtyczny charakterma wpływ łagodny rumianek w składzie i sposób odbioru tych spokojnych, kojących zapachów. Porównania z apteką zielarską jak najbardziej na miejscu. Czy oswoję go na sobie? Oj, nie wiem- na razie potrzebuję czegoś bardziej optymisticznego, a ten Aromacik pogłębia tylko dekadencki nastrój. Styl eko, oliwkowe, ziemiste kolory, patchworkowe, nieco bezkształtne sukienki, mogą być dredy lub inna trochę \"nawiedzona\" fryzura i wtedy ten zapach będzie dopełnieniem wizerunki nosicielki. Zresztą gdyby tak wyglądał nosiciel też mógły użyć Aromaticsa.
To jest opis wrażeń z pierwszej godziny z obcowania z tym zapachem.
Na szczęście skarpeciana tuberoza ulatuje i zostają delikatniejsze akcenty z werbeną chyba w tle... Zapach staje się delikatny, zwiewny, nieco jak podmokła łąka, nie razi, ale też niestety nie wzbudza wielkiego zachwytu, ani mojego ani otczenia - więc po co mi takie perfumy?


Używam tego produktu od: jeden dzień testu calościowego.... i nie wiem czy będą kolejne...
Ilość zużytych opakowań:

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    10
    produktów

    372
    recenzji

    2
    pochwał

    10,00

  2. 2

    2
    produktów

    358
    recenzji

    3
    pochwał

    9,61

  3. 3

    13
    produktów

    111
    recenzji

    0
    pochwał

    3,02

Zobacz cały ranking