Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *
Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!
Polecamy:
Statystyki: + Dodaj produkt

Ginkgo Biloba, Krem z ceramidami przeciw zmarszczkom

Ginkgo Biloba, Krem z ceramidami przeciw zmarszczkom

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 12,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Krem Ginkgo biloba przeciw zmarszczkom zawiera starannie dobrane wartościowe substancje bioaktywne: naturalny olejek z oliwek, olej z gruszek avocado, ekstrakt z miłorzębu japońskiego-Ginkgo biloba oraz niezwykle cenne dla skóry ceramidy - składniki spoiwa międzykomórkowego warstwy naskórka.Krem jest szczególnie przydatny do pielęgnacji skóry wykazującej objawy starzenia, zmienionej insolacją, paleniem papierosów. Krem doskonale nawilża skórę, a cienki matowy film pozostający na skórze, chroni ją przed utratą wilgotności oraz przed szkodliwym wpływem środowiska zewnętrznego. Skóra ulega wygładzeniu, znikają drobne zmarszczki tzw. `kurze łapki`.Regularne dostarczanie skórze ceramidów znacznie opóźnia proces starzenia.

Cena: 12zł / 50ml
/s/

Recenzje 5

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

dla mnie super

"Krem doskonale nawilża skórę" - tak, zdecydowanie

"cienki matowy film pozostający na skórze chroni ją przed utratą wilgotności oraz przed szkodliwym wpływem środowiska zewnętrznego" - z tego powodu stosuję go tylko na noc bo nawet po przebudzeniu mam na skórze świecącą się warstwę

"Skóra ulega wygładzeniu" - o tak!

"znikają drobne zmarszczki tzw. \'kurze łapki\'" - jestem zaskoczona bo po zaaplikowaniu tego kremu moje zmarszczki się prostują?!

"Regularne dostarczanie skórze ceramidów znacznie opóźnia proces starzenia" - mocno poprawił stan mojej skóry.

Krem trzeba zużyć w ciągu pół roku bo potem zaczyna dziwnie pachnieć. Czy oznacza to że nie ma nadmiaru konserwantów?
Zdecydowane polecam dla skóry potrzebującej nawilżenia, ukojenia i odmarszczenia :)
Moim zdaniem lepszy od jego brata z retinolem.

Bielendo, nie przestawaj go produkować!


Używam tego produktu od: kilku miesięcy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 2

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1042545].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

3 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Na powitanie zimy idealny ;)

Kupiłam ten krem kilka lat temu, wówczas opakowanie wyglądało nieco inaczej, ale swoimi właściwościami zdziałał tyle, że zapadł mi w pamięć.

Gdy więc w jednej z osiedlowych drogerii znalazłam go w śmiesznej cenie - 9,99zł, kupiłam dwa słoiczki :)

Popieram recenzję poniżej.
Jakim prawem kosmetyk dostępny nadal na rynku w różnych drogeriach, w katalogu KWC znajduje się na liście "zapomnianych kosmetyków"? Żeby chociaż był problem z dostępnością, ale nie... W mojej miejscowości w niektórych sklepach aż półki się pod nim uginają :D Można go dostać nawet w Rossmannie (również niedawno był w promocji!).

Jest to krem z kategorii tych, które polubi tylko bardzo przesuszona cera. Mam więc spory problem, by wymienić zalety i wady tego kremu... To, co w jednym okresie jest ogromnym plusem, kilka miesięcy później jest w stanie całkowicie ten krem zdyskwalifikować... Ale... przejdźmy do sedna.

PLUSY czy MINUSY?:
- idealnie nadaje się na okres zimowy, ale w moim przypada, jego ostawienie wymagane jest już na przełomie stycznia i lutego... doskonale natłuszcza, pozostawia na skórze tłusty filtr, który nie znika z twarzy nawet po kilku godzinach, skóra jest ukojona, niestraszne są jej największe mrozy :D jeśli na to nałożymy podkład i puder, nawet "naczyniowcy" mogą odważnie maszerować po siarczystych mrozach :D
- nadaje się pod makijaż, ale tylko i wyłącznie wtedy, gdy dysponujemy dobrym pudrem matującym lub mamy możliwość przypudrowania całej twarzy kilkukrotnie w ciągu dnia... w przeciwnym razie, już po godzinie możemy błyszczeć się jak latarnie :D

PLUSY:
- bardzo estetyczne opakowanie - intensywny róż w połączeniu z kulistą nakrętką ze złotą obwódką, wystarczająco ładne, by cieszyło oko i upiększało toaletkę czy łazienkę ;) chwała producentowi za kształt nakrętki - nareszcie po zerwaniu folii ochronnej nie mam jej ubabranej kremem :D
- długi termin ważności - kupiłam go w 1,5 miesiąca temu, a data ważności to koniec 2014r.
- wydajność - krem (nie wiem już czy przez pojemność, czy przez konsystencję), wystarcza mi na 2 miesiące!
- nawilży nawet najbardziej spragnioną skórę - przykład? 3 dni temu przesadziłam z pillingiem, suche skórki zdobiły całe czoło i okolice nosa :D 1 aplikacja na noc gruuubą warstwą + 1 aplikacja na dzień (bez podkładu) i skóra wyglądała jak nowa :D
- kartonowe opakowanie - jeszcze do niedawna nie lubiłam kartoników, gdyż uważałam to za marnotrawstwo papieru, Bielenda i Ziaja sprawiły jednak, że zaakceptowałam, a nawet polubiłam tę formę pakowania kosmetyków - na kartonowym pudełku widnieją informacje o właściwościach i składzie kremu i bynajmniej nie są to lakoniczne formułki. Dodatkowo w pudełku znajdziemy ulotkę z jeszcze bardziej dogłębnym opisem działania kremu (rozpis na poszczególne składniki) + zdjęcia i opis pozostałych kosmetyków z tej linii Bielendy :pazurki:

MINUSY:
- zapach - wiem, że określenie "babciny" jest dla niektórych niewystarczające, ale w przypadku tego kremu ten zapach właśnie taki jest... charakterystyczny, intensywny, ciężki, klasyczny, typowy dla kremów, które mogłam dostać w kiosku będąc małą Robaczywką ;) podobny do zapachu kremu Pani Walewskiej, dla babci, jak znalazł :D
- konsystencja - krem jest tak gęsty, że aż zbity... trudno go nałożyć na opuszek palca :D mnie kojarzy się z wazeliną... można tak maziać i maziać po jego powierzchni, a na opuszku pozostaje wciąż cienka jego warstwa... nie ma więc mowy o tym, by nabrać na palec taką ilość, która wystarczy na pokrycie całej twarzy, chyba że wbijemy go do kremu :D a i to nie jest łatwe, bo gdy wpycham palucha w krem, ten go wręcz wypycha do góry, KOSMOS POŁĄCZONY Z CYRKIEM!
- nakładając go na noc, należy uważać na włosy... najlepiej spiąć je w kitkę, by nie dotykały naszej twarzy... chyba, że rano chcemy obudzić się z tłustymi strąkami :D
- z eliminacją zmarszczek, nawet tych bardzo drobnych, to niestety wielka bujda... mam 25 lat i nie wliczając lwiej zmarszczki, póki co nie dysponuję żadnymi wyraźnymi objawami starzenia się skóry, ale po zużyciu 3/4 opakowania, nie widzę absolutnie żadnego, nawet najmniejszego spłycenia tego, co już "zdobi" moją twarz :(

Mimo mieszanych uczuć, nadal będę do niego wracała. Żałuję, że zapomniałam o nim zeszłorocznej zimy :(

Używam tego produktu od: kilku lat
Ilość zużytych opakowań: 3 lub 4 zużyte, a teraz wielki come back i kolejne zużywam :)

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[624877].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Chętnie, ale na zimę :)

Nie wiem czemu kosmetyk ten jest w kategorii "zapomnianych", skoro jest w sprzedaży (nie wiem, może z jakąś przerwą?). Pamiętam ten kosmetyk jeszcze sprzed wielu lat, kiedy to dopiero zaczynałam oglądać półki z kosmetykami, wróciłam do niego w zeszłym roku chcąc odżywić i ochronić buźkę przed siarczystymi zimowymi mrozami - i była taki sam jak przed laty.
Co zaznaczę, kartonik był ten sam co na zdjęciu u góry, ale sam krem jeszcze w starym opakowaniu.
Co do dzialania: mam buzię skłoanną do zapychania i rozregulowania. Niemal po każdym kosmetyku wychodzą jakieś "kwiatki" w stylu świecenie, wągry, krostki. Ten krem był dla mnie przy aplikacji bardzo gęsty i tłusty, ale o dziwo wchłaniał się i rano wstawałam bez jakiegoś strasznego świecenia. Żadne straszne "cuda-wianki" ponadprogramowe się nie pojawiały (choć nie spowodował poprawy pod tym względem, ale nie o to mi wtedy chodziło). Najważniejsze było uczucie odżywienia zmaltretowanej od swałtownych zmian temperatury, wiatru i śniegu cery - tu zdał egzamin bardzo dobrze, i takie zmarszczki z przesuszenia zlikwidował (innych póki co nie miewam).
Co na plus - bardzo przyjemny zapach :)
Dodatkowo na opakowaniu przeczytałam notkę producenta, że własnie od tego kosmetyku firma zaczęła swoją działalność, a ja właśnie pamiętam jeszcze ten krem w zwykłym, białym pojemniczku z różowym napisem i listkiem ginko.
Polecam, cudów na kiju nie ma, ale to dobry odżywczy krem.

Używam tego produktu od: w zeszłą zimę i kilka lat temu
Ilość zużytych opakowań: chyba ze 3

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[559774].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

fakty i mity depilacja

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Świetny krem

Kremu używam od około 8 miesiący, jest bardzo treściwy, tłusty (używam tylko na noc) . Pomimo, że zbliża się lato i robi się naprawdę ciepło, nie wyszły mi żadne zaskórniki ani pryszcze, a krem stosuję w każdą noc.
Mam 24 lata więc jest to mój pierwszy krem mający profilaktycznie zapobiegać zmarszczkom.

Krem jest rewelacyjny, najlepsze jest to, że rano moja skóra jest wygładzona i w końcu napięta, a kolor wyrównany (palę dużo papierosów).
Jest to świetny krem dla osób 25+ / 30+

Odnoszę wrażenie, że recenzja poniżej dotyczy innego kremu... krem się nie wałkuje, nie roluje, nie wychodzą po nim niespodzianki. Jak tylko się skończy - biegnę po nowy :)
Używam tego produktu od: 8 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: dwa opakowania

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[509651].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Sympatyczny kremik

Jeden z lepszych kremów jakie miałam, ponoć idealny dla palaczek, kupiłam więc bez zastanowienia, tym bardziej, że jest niedrogi. Od pierwszego opakowania wiedziałam już, że będę do niego wracać i faktycznie, jestem w trakcie trzeciego i nie czuję się rozczarowana ani znudzona.
Plusy:
- bardzo przyjemny, delikatny zapach,
- fajna konsystencja, treściwa ale nie za ciężka,
- zmarszczek nie zlikwiduje, to tylko krem, ale cera jest po nim promienna, wypoczęta, lekko zaróżowiona - używam go na noc pod makijaż może się nie sprawdzić,
- wydajny,
- niedrogi,
- podoba mi się ten różowy słoiczek, fajnie wygląda na toaletce :)
- nie zapycha mnie ani nie podrażnia, choć mam do tego skłonności,
- zaraz po nałożeniu czuje się jak znika ściągnięcie, skóra się relaksuje - takie mam odczucia :)
Minusy:
- Kiedy nałoży się go tuz przy oczach, lekko je podrażnia, pojawia się łzawienie,
- zostawia lekko tłustawą świecącą warstwę, dlatego polecam go raczej na noc

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[496704].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.