Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Jaipur Saphir EDT

Jaipur Saphir EDT

Średnia ocena użytkowników: 4,3 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 180,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Perfumy `Jaipur Saphir` pojawiły się w 1998 roku. Nazwa tego zrównoważonego zapachu nawiązuje do niebiańsko błękitnych, kaszmirskich szafirów - szafir zaś znaczy tyle, co "najpiękniejsza rzecz". Zmysłowy i nowoczesny, orientalny i drzewno-kwiatowy zapach łączy w sobie harmonię błękitu z magią biżuterii, oddając hołd dzisiejszej kobiecości. `Jaipur Saphir` jest zapachem kobiety spokojnej, radosnej i jaśniejącej.

Jaipur Saphir nie krępuje się tradycyjnym podziałem na nutę głowy, serca i bazy. Równocześnie ujawnia aż cztery akordy: owocowo-zielony, kwiatowy, drzewny i bursztynowy.

Perfumy zamknięto w perfekcyjnie krągłym, przepięknym, niezwykle nowoczesnym szafirowo-błękitnym flakonie z elementami białego złota.

Nuty zapachowe: biała brzoskwinia, kardamon, yuzu,

heliotrop, magnolia, jaśminowiec, drzewo kaszmirowe, cynamonowe, sandałowe, bursztyn, wanilia, żywica.

Cena: ok. 180zł / 50ml

Recenzje 27

Średnia ocena użytkowników: 4,3 /5

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

czysta harmonia

Niezwykle piękny, harmonijny, wyważony i oryginalny zapach.
Niezwykle rozwija się na skórze, trzyma się blisko ciała, otula - nie ciągnie się ogonem za właścicielką ;p.
Bardzo przestrzenny i czysty, z rodzaju białych. Nie jest jednak zimny czy ostry, a właśnie miękki i z ciepłymi akordami.
Kupiłam kiedyś w prezencie ciotce, osobie nie wylewnej i raczej zdystansowanej sądząc, że przypadnie jej do gustu jako zagorzałej przeciwniczce słodkich i ciężkich woni. Zapach bardzo jej się spodobał a skutkiem ubocznym całego procederu było to, że zaraziłam się nim też ja.
Wyrafinowany, rzeczywiście ma w sobie coś niebiańskiego.
Flakon a właściwie "pierścień" cudowny, jak na biżuteryjną firmę przystało.
Ma jedną jedyną wadę - trwałość, a horrendalnie ciężko jest dostać EDP. I za to zdejmuję pół gwiazdki. Gdyby nie to byłby zapachem-ideałem.
Obecnie szerzej dostępny niż kiedyś (bezcłówki, sieciowe perfumerie itd.).

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Klasyczne piękno

Chłodny jak światło wczesnego poranka, pełen subtelnej elegancji Jaipur Saphir kojarzy mi się klasycystycznym posągiem, kobiecym aktem, w biały marmur zaklętą modelką Antonio Canovy.

Jaipur Saphir jest zapachem nieruchomym, statycznym ale nie z powodu martwoty czy hibernacji. Bezruch zaklęty w te perfumy to schwytany okiem artysty moment przekształcony w nieskończoność. To ruch zamarły w pół gestu, ciało oporne na działanie czasu, uśmiech, który zostanie na ustach na wieki, to zmrużenie oczu, od których mruży się cały świat.

Nagość rzeźby nie ma w sobie nic wzywającego ani zmysłowego. Nie budzi pożądania ani nawet chęci dotknięcia. W swym pięknie całkiem osobna zdaje się być niedostępna naszemu poznaniu, zbliżyć się do niej można tylko przez podziw. Dłoń sama własną mądrością wie, że kamień jest zimny i twardy, piękno i doskonałość formy wykracza poza zmysłowe doświadczenie dotyku bo nie da się dotykiem oswoić bezczasowoiści albo wieczności.

Nosiłam Jaipur Saphir przez jakiś czas, pół roku może wciąż na nowo okrywając jego posągowe piękno, spokojne, będące poza ludzkimi sprawami i emocjami. Po kilkumiesięcznej rozłące z tym zapachem, spotykając się z nim na nowo ze zdumieniem skonstatowałam, że klasyczna rzeźba Jaipur Saphir nie jest wcale w marmurze wkłuta a w białym mydle!
Nie wiem czy w międzyczasie zapach przeszedł jakąś tajną reforumalcję czy pH mojej skóry tak się zmieniło ale teraz perfum tych nosić nie mogę bo po prostu mydlą się na moim ciele w pianę zamieniając ponadczasową elegancję, tajemnicze piękno i klasyczne wyrafinowanie.
Szkoda.

Używam tego produktu od: aktualnie nie używam
Ilość zużytych opakowań: skończona 50tka

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Skromne piękno

Myślałam że będzie to zapach z typu ,,lubię przepych\
Nic mylnego .Bo w bogato i pięknie zdobionym flakonie znajduje się cudnie delikatny zapach,który mnie uwiódł już po pierwszej aplikacji.To zapach pudrowych kwiatów ,które otulają wraz z ciepłą drzewną nutą .Są piękne,kobiece i bardzo eleganckie.Już od samego powąchania korka ciepło mi się robi na duszy.Flakonik bogato zdobiony.Dziękuję Lolka.Jestem szczęśliwa mając ten zapach przy sobie.

Używam tego produktu od:niedawna
Ilość zużytych opakowań:25/50 ml

Manicure z chmurkami

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Tak pachnie szczęście

Dawno temu gdzieś za granicą poznałam ten zapach...i od tego momentu poszukiwałam go nieustannie. Ciężko było. Obecnie jest bardziej dostępny, raczej we wszystkich dobrych perfumeriach internetowych. W perfumeriach stacjonarnych jakoś go nie widać. Ja w każdym bądź razie od kilku m-cy jestem dumną posiadaczką dużej okrągłej butli z moim własnym "eliksirem szczęścia".
Ten zapach należy do takich które większość osób polubi, jednak dla niewielu będzie czym wyjątkowym. Dla mnie tak pachnie szczęście - w nim czuję spokój, stabilne emocje, poczucie bezpieczeństwa, radość i miłość (!!!)
Jeżeli chodzi o same nuty zapachowe to główna przewodnia nuta bazy najdłużej będąca odbiciem Saphira to kwiaty + zapachy drzewne. To połączenie było dla mnie -nawierniejszej wielbicielki Organzy Indecence- trochę szokujące. Jednak pudrowa nuta łagodzi tą mieszankę i sprawia, ze zapach trzyma się blisko skory.
Buteleczka aktualnie sprzedawana (poza zamknięciem) różni się kolorem od pow.-obecnie jest cała granatowa. Jednak i tak jest bardzo elegancka i szykowna.Używam tego produktu od:kilku m-cy
Ilość zużytych opakowań:1x100 ml

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

szafirowe

Słodko-mydlany zapach, który posiada jednocześnie jakąś przestrzeń, co rzadko się w takim przypadku zdarza. Rzeczywiście kojarzy się z szafirami.

Wyczuć można ekskluzywne mydło, coś lekko kolońskiego, na słodkim waniliowo-anyżkowym tle (czy raczej waniliowo-majerankowo-brzoskwiniowym - w ogóle ta charakterystyczna nuta majeranku przechodzącego w brzoskwinię jest mi już znana z Daylight Gabrieli Sabatini - moze dlatego że oba zapachy posiadają niedojrzałą/białą brzoskwinię w składzie). W tych perfumach po prostu czuć klasę. Stonowane, trochę tajemnicze, bardziej kojące niż krzykliwe (kolor niebieski) , a jednak zwracają uwagę, zachwycają.
Raczej na wieczór, również bez ograniczeń wiekowych.

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań:

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

SZLACHETNY...

Spokojny, harmonijny, doskonale wyważony, zamknięty w ciekawym flakoniku.
Trochę słodki, trochę drzewny, delikatnie cynamonowy, po prostu piękny, jednak w całej tej swojej doskonałości mógłby jeszcze być przy tym odrobinę intensywniejszy ;)
Tak, czy inaczej warto także dodać, że ma w sobie klasę, szczyptę elegancji, jest dostojny.
Porównania do mydelniczki wydają mi się być kompletnym nieporozumieniem.
Bardzo mi się podoba.

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Ciepły

Ładny zapach. Nie należy do szczególnie intrygujących, ale do przyjemnych - z pewnością. Pierwsze nuty mi nie odpowiadają - szalenie gryzące, amoniakalne. Na szczęście po kilku minutach zapach się uspokaja i z każdą chwilą staje się cieplejszy, drzewno - waniliowo - ambrowy. Blisko skóry - nawet bardzo. Nic wyjątkowego, zaskakującego, ale jest poprawnie i miło. Czasem takie zapachy też są potrzebne:D. Faktycznie nie ma normalnego podziału na nuty, nie ulega jakiejś szczególnej ewolucji. Nie należy raczej do zapachów zapadających w pamięć.
Buteleczka nie w moim guście - przekombinowana i bez wdzięku.

Używam tego produktu od:-
Ilość zużytych opakowań:test

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Drzewny, przyprawowy, ciekawy

Pierwsze wrazenie: "Aaaaaaaaaaa, gdzie jest prysznic??" - nie da sie bowiem opisac tej ostrej i charakterystycznej woni, ktora unosi sie w powietrzu swiezo po zaaplikowaniu sobie solidnej dawki tych slynnych perfum ;-)))). Potem jednak (po kilku minutach niewymownych cierpien ;PP) okazuje sie jednak, ze zapach wcale nie jest taki zly, a co wiecej - niespodziewanie staje sie bardzo interesujacy. Bardzo drzewny, wytrawny, przyprawowy, niezwykle oryginalny. Trzyma sie bardzo blisko ciala, nie atakuje otoczenia, ale przy blizszym kontakcie budzi zainteresowanie, a u niektorych jednostek nawet zachwyt.
Kupie, nie kupie - nie wiem jeszcze - ale z pewnoscia bede do nich od czasu do czasu wracac :-).

Używam tego produktu od: kilku tygodni
Ilość zużytych opakowań: kilka probek

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

szwarc, powidło?nie- to mydło!

Tak tak, moje drogie, mydło, i to w dodatku szare. Jeszcze żeby zapach miał w sobie coś w stylu tych wszystkich Noa, to co innego...
A tymczasem kojarzy mi się z wonią taniego detergentu do prania gaci, którym powiewa od strony babcinej szafy. Niby aż 4 akordy, ale chyba mój mózg zbyt wolno przetwarza to ich "nieprzebrane bogactwo", bo wciąż czuję płaską, monotonną woń...
Wiadomo- "gdzie akordów sześć, tam nos mówi :cześć!" :D
Używam tego produktu od:tylko testy
Ilość zużytych opakowań:-

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

wielkie nic

Zachwyciłam się opakowaniem: cudowne, pomysłowe, tajemnicze. Perfumy były wszędzie zachwalane. Zdecydowałam, że musze je mieć. chciałam kupić w ciemno, ale jakiś dobry duszek mnie od tego odwiódł. Spryskałam sobie rękę raz. potem za paroma nastęnymi wizytami w sklepie znowu - nie wiem jak można się czymś takim zachwycać: pachnie obrzydliwie, a po chwili w ogóle tego nie czuć. Poza tym, że potem do końca dnia prześladował mnie ten smród (niestety mam pamięc do zapachów)

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Ladne, ale bez rewelacji

Saphir sa zapachem bardzo eleganckim, harmonijnym i dostojnym. Nie sa to perfumy dla podlotkow, ale klasyka pelna geba :) Oceniam na ***, gdyz pomimo uznania dla swojej elegancji nie wzbudzil we mnie goracych uczuc - moze dlatego wlasnie, ze sa tak idealnie wywazone i proporocjonalne :(

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

dostojny

Doceniam jego urode, jednak z Domu Boucheron to Truble jest bardziej moim zapachem. Flakon przepiekny jednak sam zapach jest dostojny i dystyngowany.Ciagle jeszcze czuje sie w nim JAKBY przebrana
za dojrzala kobiete. Rzadko kiedy mam odczucie ze zapach tozsamy jest z wiekiem, ale w przypadku Jaipur Shapir tak wlasnie jest. Trzeba don dojrzec!!
ilość zużytych opakowań: jedno rozpoczete

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    10
    produktów

    372
    recenzji

    2
    pochwał

    10,00

  2. 2

    2
    produktów

    364
    recenzji

    4
    pochwał

    9,79

  3. 3

    13
    produktów

    111
    recenzji

    0
    pochwał

    3,02

Zobacz cały ranking