Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Collection

Collection

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5

Kategoria
Marka

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Zgłaszająca osoba: Krenciołek



Chciałabym zgłosić swoją ukochaną ESCADA Collection. Przecudny zapach, b. eleganckie opakowanie, co roku "nowa suknia". Zdradziłam dla niej moje ukochane DUNE i będę długo wierna nowemu zapachowi. Rewelacja!



Nuta głowy: mandarynka, cola blend.

Nuta serca: jaśmin, tuberoza.

Nuta bazowa: drzewo sandałowe, aster, bób tonka.

Recenzje 41

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

~I ESCADA Stworzyła Collection~

Collection powstała kiedy jeszcze nie myślałam wiele o perfumach.
Jej historię prześledziłam teraz - kiedy ceny flakonu niemal dorównują cenie pary okularów od Miu Miu (wybieram okulary od których jestem uzależniona).
Otaczała ją legenda - pożądania wynikającego pewnie w dużej mierzez z niedostępności.
Żadne z kolejnych, młodszych od niej dzieci Escady nie osiągnęło choć echa takiej popularności...(?)
Nie, popularność to nie jest adekwatne słowo.
Popularny można tłumaczyć jako często spotykany, często noszony.
Wokół Collection powstała legenda.
I musiałam ją poznać.
Tak jak sięgam po filmy z Audrey Hepburn.
Nigdy nie będą stare.
Są kultowe.
Collection miało piękną kamapanię.
Młoda Paulina Porizkova - jedna z modelek bogiń lat 90- tych XX wieku, obok Patitz, Auermann, czy Crawford.
Sukienki, które przywodzą na myśl garderobę dam z barokowej Wenecji czy Rzymu (wpływ serialu Rodzina Borgiów).
Moim faworytem jest butelka w czerwonej sukni.
A moja Collection była nagą próbką.
Sam -wyzwolony z sukni - zapach i jego legenda.
Olofaktoryczne wyzwanie rzucone czasowi.
Bo w "beauty" dziesięć lat to epoka.
W ciągu której to co piękne staje się archaiczne a o tym co pozostało piękne powstają opowieści.
Collection mogę ocenić na tle ducha Escady.
A to duch różowości,oceanu, plaż, miast w których bikini jest codziennością a zabawa trwa 24 na 7.
Ale Collection jest przy tym jak uderzenie wiatru.
Jak genialny obraz namalowany podświadomie między tworzeniem reprodukcji.
Nie ma w niej takiej...wtórności jaką czuję w niektórych zapachach Escada.
Wtórności nie wobec innych marek, ale wobec innych zapachów samej Escady.
Nie ma cukierkowej poprawności.
Jest bogata i otulająca - sam zapach idelanie oddany przez flakon.
Zwoje szlachetnej tkaniny ciężkiej i otulającej.
Suszone owoce na progu przejścia w stan przejrzenia i słodycz której nie umiem określić.
To zapach kobiety.
Olofaktoryczny tren.
Pozostaje do końca dnia.
Nie pozwala czasowi oswoić się ani unicestwić.
Daje wybór- kochasz go albo odrzucasz.
Bo może być duszący i przytłaczający.
Dla mnie taki by pewnie był.
Na dłuższą metę nie mogłabym go nosić.
Jednak nie chodziło mi o to by go zapragnąć.
(chociaż liczyłam się i z tym)
Chciałam zobaczyć czy jest godzien legendy.
I moim zdaniem jest.
W ciągu lat dzielących dzień w którym to piszę od momentu powstania Collection, powstało mnóstwo zapachów.
Niektóre są jak mijani na ulicy ludzie (których twarze zapominamy po kilkunastu sekundach), albo książki których grzbietu dotykamy ale nie wyjmujemy ich z półki.
Inne trwają.
W zachwycie i rozczarowaniu tych którzy je znali.
W skrajnych emocjach.
Moja Collection to już kropla.
Kropla legendy.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Śliwkowa

W sumie zaskakuja mnie opisy Escady Collection jako dusznej , ulepnej, toffikowej.
Na mnie ten zapach nie jest typowym ulepem , chociaż słodycz jest wyczuwalna, jest to gęsta ale pazurzasta słodycz sliwkowego likieru.
Czasem doleci nutką rumu - ale akurat ten moment mi nie odpowiada :)
Nie jest przesłodzona.

W nucie głowy czuc mandarynkę sycylijską, która odświeża zapach.
Nuty serca to jaśmin i nienachalna tuberoza a PRZEDE WSZYSTKIM śliwka.
W nutach bazowych drzewo sandałowe, stonowana wanilia i bób tonka.
Zapach z tych otaczających , dobiegających przy każdym ruchu, elegancki.
Kompozycja bardzo trwała, wyrazista, Lekko orientalna bogata. oryginalna .

Szkoda ,że zapach juz niedostepny - to co czasem się pokazuje na aukcjach ma już tyle lat, że bałabym się kupic :)


Używam tego produktu od: ok. 2007 - 2009
Ilość zużytych opakowań: 1x 100ml + dwie połówki

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Budyń waniliowy

Gdy przeglądałam ostatnio moje próbkowe zasoby w ręce wpadła mi nieotwierana fiolka Escada Colletion. Nie mogłam sobie przypomnieć tego zapachu naniosłam więc perfumy na nadgarstki... i sobie przypomniałam.
Doszły mnie kiedyś słuchy, że istnieją na świecie tacy dziwni mężczyźni, którzy lubują się oglądaniem zapasów czy też walk kobiet w niecce wypełnionej kisielem a może budyniem.
Nigdy czegoś podobnego nie widziałam ale mogę sobie wyobrazać, że Escada Collection to perfumy "ilustracyjne" i świetnie oddają klimat takiej budyniowej walki, niemrawej bo zawodniczki są już podduszone waniliowym aromatem i niemiłosiernie lepkiej.
Zapach jest kleisty jak budyń, plącze się we włosy, lepi do skóry, włazi do nosa i ust niemal namacalnie, słodzi i dusi.
Nie, nie jest nieprzyjemny, jest po prostu budyniowy, bardzo spożywczy, nie miałabym nic przeciw odrobinie tak pachnącego deseru.
Ale pachnieć tak nie chcę.

Trwałość jak dla mnie zbyt duża, kilkugodzinna.
Flakon zupełnie nie w moim guście.

Używam tego produktu od: nie używam
Ilość zużytych opakowań: kilkakrotne testy

depilacja bikini rodzaje

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

kocham je!!

Zdecydowanie moje UKOCHANE perfumy!!
Pamiętam jak pare lat temu pierwszy raz je powąchałam!
Juz wtedy wiedziałam ze sa te perfumy stworzone dla mnie!Zakochałam sie w nich od pierwszego powąchania :)
Mocny,słodki,zmysłowy,nie tuzinkowy zapach to jest to co lubię :)
Bardzo intesywny i bardzo długo ja czuć!Ja czuje ja cały dzień!
Do tego piękne opakowanie!Mam wszystkie zużyte flakoniki :)
Mam jeszcze 2buteleczki po 100ml wiec jestem przeszczesliwa bo cięzko upolować teraz ten zapach,Najczesciej udaje mi sie go kupić w Niemczech!
Perfumy drogie ale dla mnie warte swojej ceny!
Kiedy nią pachne czuje sie niesamowicie sexy,kobieco,a gdy mam gorszy dzień jej zapach wprawia mnie w błogi nastroj :)
Kocham ja i dla mnie to nr 1

Używam tego produktu od:od paru lat
Ilość zużytych opakowań:14

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Dostojne. :)

O Escadzie krążą całe legendy i opowieści, mnóstwo ich się naczytałam swego czasu na forum, a zapach zniknął z półek i niestety szanse na przetestowanie go były marne... Zapomniałam o nim na długi czas, aż do momentu kiedy to będąc w perfumerii wypatrzyłam pewną półkę z lekko już przykurzonymi buteleczkami, a pośród nich EC.:ehem: Chciałam się upewnić i zaczęłam przepytywac Panią w sklepie, a propos tematu, ale kobieta była mega nie zorientowana, natomiast stwierdziła, że jeśli ją wezmę, to ustali dla mnie specjalną cenę. No i słowa dotrzymała. ;)
W ten sposób upolowalam 100 ml EC za 9,90 Ł i zrobiłam sobie piękny preznet na urodziny :D

Zapach bardzo ciekawy, waniliowy, słodki, donośny, wielowymiarowy, który ładnie pobrzmiewa i rozwija się na skórze. EC pachnie dość intensywnie, nie powinno się nimi zlewać.
Czuć, że nie są to perfumy tej dekady, że są ze starzem, w dobrym tego słowa znaczeniu. BO ciężko obecnie spotkać zapach z tej ligi. Lubię je i używam przy okazji większych wyjść, dostaję mnóstwo komplementów za EC :ehem: ale nie oszalałam na ich tle, o wiele bardziej lubię Angela, czy Kenzo Słonia. Ujęły mnie, ale nie powaliły. Doceniam.
EC będą dla mnie taka okazją, z której żal było nie skorzystać i nie żal mi się kiedyś będzie z nimi rozstać, a póki co mam jeszcze dobre 90 ml na rozpsikanie. ;)

Flakon ładny, ale mam bez sukienki, więc i efekt mniejszy. ;)


Używam tego produktu od: 6 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 100 ml.

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Ładny, ale

Ładny, ale nie taki jak się spodziewałam, nie na tyle zaskakujący aby wydać na nie majątek.
Jako pierwsze w nos uderza zapach akacji i jaśminu, słodki, odurzający nektar, słodycz wzmocniona wanilią i owocami i początek mi się podoba.
Niestety potem jest już gorzej, do głosu dochodzi tuberoza, gdyby nie ona przyjemność noszenia nie prysłaby jak bańka mydlana.
Tuberoza dusi, zmienia błogi uśmiech na grymas odrazy.
Nie przepadam za tuberozą, nie lubię jej, nie znoszę.
Śliwki nie czuję, podobno jest wyczuwalna bardziej w wersji EDP, ja posiadam EDT

Flakon - nie uważam go za arcydzieło, ostatnie ceny na Allegro za pusty flakon to dla mnie paranoja jakaś.
Trwałość ok. 4-5 godz.

Szczegółowa ocena:
Zapach 4* na początek, 1* za nuty serca i bazy
Flakon 3*
Trwałość 4*


Używam tego produktu od: kilka miesięcy
Ilość zużytych opakowań: dekant 5ml EDT

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Monotonna - i bardzo dobrze!

Ufff, co za ulga :D Po tescie nadgarstkowym byłam zrozpaczona, że wycofali to cudo ze sprzedaży - bogaty, bardzo słodki, ale z głębią, stuprocentowo kobiecy zapach z delikatnie cynamonową poświatą. Na szczęście to, co z nadgarstka było boskie w użyciu globalnym na dłuższą metę okazało się irytująco monotonne. Co innego czasem powąchać, a co innego jak EC cały czas molestuje nos swą jednostajnie bogatą słodyczą... ;) Nie będę po niej płakać, nie będę wydawać na nią fortuny i nikomu nie sprzątnę jej sprzed nosa :D
Buteleczka piękna

Używam tego produktu od:?
Ilość zużytych opakowań:próbka

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

łe, escadowy słodziak

Ponieważ wcześniej poznałam sanderowego delight, więc temu dziękuję. Dla mnie są to zapachy podobne, z tym że w Sanderkach jest chyba najlepiej wyrażona mleczna ambra i są to zapachy z duszą. Natomiast escada to jednak wciąż słodziaki oparte na cukrze czy kolorowej wacie cukrowej, a z tego klimatu nieco wyrosłam

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: tyle co do testu potrzeba

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

śliwka nałęczowska

Ależ się bałam testować to cudo ;) Nie dość że drogie to jeszcze trudne do zdobycia! A w dodatku ryzyko było spore, bo nie dość że Escada (a to już dla mnie wielki plus) to jeszcze miała być upiornie słodka.
Niestety, a może stety zapach okazał się być odrobinę inny niż przypuszczałam.
Po pierwsze to nie jest taka dosłowna słodycz - to słodycz dość niebanalna i wysublimowana. Owszem jest tam puchata wanilia, są wszelkie odmiany cukru, ale jest też lekko alkoholowa (rumowa?) nutka i śliwka w czekoladzie, która mnie nieustannie męczy i poddusza.
Przez tą śliwkę zapach robi się bardziej wytrawny i skomplikowany niżbym chciała.
I kamień spadł mi z serca:)

Używam tego produktu od:testy
Ilość zużytych opakowań:testy

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Pachnący dostatek

Pierwsze nutki to sama rumowa babka :D Mile słodziutka, apetyczna i rozkosznie tucząca ;) Potem kolejna odsłona słodkiej rozpusty i człowiek pławi się już w karmelowych oparach, suchym deszczu waniliowego cukru oraz zapachu gorącej waniliowej mgły. Pojawia się też charakterystyczny zapach orzeszków Cola - egzotyczny i suchy. Całokształt kompozycji to słodycz o tyle wysublimowana, że nie tanio cukierkowa, ale pełna orientalnego przepychu - prawdziwa płynna postać pachnącego dostatku ;)

Strasznie podoba mi się ten zapach - noszony globalnie wywołuje błogi uśmiech i pomaga człowiekowi myśleć, że wszystko mu się zawsze uda, świat się do niego śmieje i the best is yet to come ;)

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: ...

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Nad wyraz przereklamowany

Na allegro udalo mi sie zdobyc 3 probki w cenie 30zl, a ze jest to zapach legenda skorzystałam z tak interesujacej ceny ;P. Dzisiaj byla wielka chwila probki doszły i test całosciowy wypadl bardzo marnie, wiec jestem tym faktem nieco rozczarowana. Perfumy sa słodkie, ale nie przesłodzone nie mozna zaliczyc ich do typowych słodkich landrynek jakich jest duzo na rynku, za to same nuty zapachowe sa dobrze skoncetrowane i tworza spujnosc. Ciagle jednak zastanawia mnie gdzie podziala sie mandarynka, ktorej wcale nie wyczuwam, a ktora bardzo wielbie w nutach zapachowych. Przez cały czas trwania perfum wyczuwam owocki, coca cole waniliowa, odrobine cukru moze nawet ciekawie i ładnie to sie zapowiada, ale jakos nie przekonuje mnie to do zakupy, ktory jest na dodatek drogi. Opakowania rowniez mi sie nie podobaja przekombinowane, nad wyrazem dojrzale to dotyczy sie wszystkich "Sukien", wole jednak prostote.

Używam tego produktu od:testy
Ilość zużytych opakowań:probki

5 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Królowa ;)

Zawsze do zapachów Escady podchodziłam z rezerwą. Kojarzą mi się z totalnym kiczem i słodkością od której dostaję zawrotów głowy. Słodkość dodatkowo jest bardzo nietrwała. Jednak zapach uwiódł mnie opisami-słodycz+cola+zmysłowość-byłam bardzo ciekawa jak pachnie. Niestety cena i dostępność tego zapachu sprawiały,że jedyne co mogłam zrobić to kupić próbki. Od pierwszego kontaktu z moją skórą i nosem ;) widziałam,że to jest to. To jest zapach wprost stworzony dla mnie. Słodki,ale nie mdły; orientalny, zmysłowy, pociągający, otulający. Kiedy nadarzyła się okazja zakupu własnej flaszki bez wahania ją kupiłam. Teraz przepiękna suknia z 2003 roku gości na mojej półce i jest jej prawdziwą ozdobą.

Używam tego produktu od:ponad roku
Ilość zużytych opakowań:próbki,a teraz własne 50 ml

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    5
    produktów

    212
    recenzji

    20
    pochwał

    10,00

  2. 2

    15
    produktów

    183
    recenzji

    2
    pochwał

    8,26

  3. 3

    15
    produktów

    103
    recenzji

    102
    pochwał

    7,67

Zobacz cały ranking