Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Masumi, Masumi Gold EDT

Masumi, Masumi Gold EDT

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 25 ml
Cena 60,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Masumi marki Coty to szyprowo - kwiatowe perfumy dla kobiet. Masumi został wydany w 1967 roku. Nutami głowy są drzewo różane, bergamotka, ananas i melon; nutami serca są kardamon, róża i fiołek; nutami bazy są piżmo, drzewo sandałowe, mech dębowy, cedr virginia, Żywica bursztynowa i wanilia..

Nuty zapachowe:
Nuta głowy: bergamota, ananas, melon.
Nuta serca: fiołek, róża, kardamon.
Nuta bazy: mech dębowy, ambra, piżmo.

Cena: ok. 60zł / 25ml.

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 45

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
100% jesień/zima 0% wiosna/lato

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Niektóre kobiety pachną wiatrem...

Mój zapach od zawsze. Teraz ciężko dostępny i dzięki temu już prawie nikt tak nie pachnie- można się wyróżnić :) Zapach bardzo specyficzny, dosyć ciężki i trwały, nasycony wszystkim co najlepsze. Wracam do niego od lat, nie kupuję go- zawsze dostaje w prezencie, wiec nie wiem jak sytuacja wygląda teraz cenowo i gdzie go można dostać, ale za każdym razem gdy jestem obdarowywana słyszę że ciężko było i żebym lepiej oszczędzało bo kolejnej butelki może już nie być.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Klasyka w każdym calu .

Masumi oraz jej siostra Eau de Masumi to zdecydowanie zapachy ponadczasowe . Mimo ,że powstały w latach 60-tych to ich receptura wpisuje się i w obecne trendy . Zapach jest bardzo owocowy z szyprowym podbiciem. Nie ma drugiego takiego zapachu , ani nawet w calu podobnego . Uwielbiam go od wczesnych lat i niemal co chwile jestem pytana czym tak pięknie pachnę :)

Używam tego produktu od: 15 lat
Ilość zużytych opakowań: powyżej 10

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Cudowny owocowy szypr

Zapachu tego od zawsze używa moja mama . Mimo wielu opinie nie moge zgodzić się ,że jest to zapach ciężki . Jeśli umiejętnie sie go używa jest wręcz przeciwnie . To ciepły owocowy szypr bardzo ładnie układający się w przyjemny dla otoczenia ogon . Perfumy te to wielki klasyk i niestety coraz trudniej mi jest go zdobyć w normalnej cenie , lecz nawet jeśli bedzie kosztował pół wypłaty to zdecydowanie jest tego wart . Hańba firmie coty za wycofanie sztandarowych perfum , które dla wielu przywołują miłe wspomnienia czasów PRL gdzie nic nie było , a było wszystko , gdzie każdy każdemu pomagał...gdzie człoweik byl lepszy . Te perfumy to SYMBOL , który nie może zginąć !

Używam tego produktu od: 20 lat
Ilość zużytych opakowań: 40-50

Co to jest strobing? [Odpowiadają mężczyźni]

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Magnetyczny

Oj, ciągnęło mnie do tych perfum już jako nastolatkę. Czułam jednak wtedy, że nie są dla mnie, że to pieśń przyszłości. Nie powstrzymało mnie to jednak przed kupnem flakonu. To były moje pierwsze perfumy. Psikałam ostrożnie nadgarstki i kark i nosiłam je tylko w domu. Obawiałam się, że trzynasto- czy czternastolatka (którą wtedy byłam) w tych perfumach to będzie coś...karykaturalnego, nieadekwatnego.

Nie potrafiłam wtedy wyodrębnić żadnych nut i nadal bym nie potrafiła. Wszystkie akordy są w tym zapachu ze sobą tak dobrze wymieszane, że idealnie współgrają i żaden nie wybija się na pierwszy plan. To świadczy o maestrii tej kompozycji.
Zapach piękny, zmysłowy, kojący nerwy, relaksujący.

Opakowanie było proste ale jak na tamte czasy miało klasę. Było podobne do Opium jeśli dobrze kojarzę.
Mam do nich sentyment jak do czegoś co bezpowrotnie przeminęło. Co zostaje w pamięci, w niej żyje i w niej jest najpiękniejsze. I lepiej je takim pozostawić.
Potem długo żaden zapach tak mnie nie zauroczył. Zrobiły to dopiero (także już wycofane) czerwone D&G.

Używam tego produktu od: używałam dawno temu
Ilość zużytych opakowań: dwa, nie pamiętam pojemności

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

ładne tak ale nie dla mnie

Perfumy raczej ładne,kojarzą mi się z elegancką damą,zadbaną.Dla mnie są zdecydowanie za poważne,za sztywne,lubię lekkość one nie przemawiają do mnie,są za ciężkie,lekko duszące.Plusem może być cena jśli komuś się podobają.

Używam tego produktu od: 2 tygodni
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

mech, piżmo i miód

Podobnie jak więszkszość recenzentek odziedziczyłam resztkę perfum po mamie, która teraz woli raczej delikatne, kwiatowe wonie, ale kiedyś Masumi uwielbiała.
Sama pewnie nie kupiłabym tych perfum. Kojarzą mi się one z Opium, jednak są lżejsze, bardziej "przystępne" i bardzie szyprowe niż klasyk od YSL. Mimo wszystko początkowo nie miałam odwagi na testy globalne. Psikałam jedynie nadgarstki i chodziłam tak po domu "oswajając" Masumi. To nie tak, że nie lubię killerów (kocham trucizny Diora), ale dopiero zaczynam przygodę z szyprami.

Jeżeli chodzi o sam zapach to na pewno nie wyczuwam w nim owoców podanych w składzie: żadnego ananasa czy melona. Bardzo wyraźnie czuję za to mech dębowy oraz moje ukochane drzewo sandałowe przyprawione kardamonem z dodatkiem fiołków oraz polane sporą ilością piżma i ambry. Podobnie jak poprzedniczka odbieram go jako miodowo-szyprowo-kadzidlany. Ten miód to pewnie efekt dodania melona, chociaż samego owocu, jak już napisałam, tu nie czuję. Jak do tej pory to jedyny tego rodzaju zapach, który odważyłam się nosić. Bardzo chcę pokochać szypry (kadzidło już pokochałam ^^), ponieważ podobno bardzo pasują do mojej urody, mojego stylu i sposobu bycia. Chyba jestem na dobrej drodze ;)
Ostatnio w końcu "założyłam" Masumi i wyszłam do ludzi. I co? I zebrałam równie dużą ilość komplementów co przy Hypnotic Poison. Aż sama byłam w szoku...

Masumi to z całą pewnością perfumy z ogromną klasą. Od razu czuć, że nie jest to zapach "dzisiejszy". Kojarzy mi się z wielkimi damami kina. Masumi ma charakter, ale nie jest "killerem". Jest wyczuwalny a osoba, która go nosi z pewnością nie przejdzie niezauważona. Z tego powodu nie jest to zapach dla każdej kobiety. W "Masumi" trzeba się czuć jak w drugiej skórze, ponieważ inaczej może przytłoczyć. Pasuje mi do kobiet o oliwkowej cerze, czarnych, lśniących włosach oraz czekoladowo brązowych oczach, takich jak Monica Belucci lub do ciemnowłosych bladolic z początku XX wieku takich jak Lady Mary z lubianego przeze mnie seialu "Downton Abbey". Mogłaby tak pachnieć również tytułowa Małgorzata z powieści Bułhakowa.

Trwałość więcej niż dobra- ok. 7/8 godzin. :)

Mój flakon Masumi pochodzi chyba jeszcze epoki kamienia łupanego... :D A tak serio. Ma już kilka(naście) ładnych lat, jak nie więcej (sama mam prawie dwie dychy i wydaje mi się, że mama używała Masumi jeszcze kilka lat przed moimi narodzinami...) a atomizer się już rozlatuje :D. Na dnie została mi już tylko odrobina Masumi (na dodanym zdjęciu nawet tej odrobiny nie widać). Szkoda, bo coraz bardziej mi się podoba. Nie kupię już raczej ponownie, ponieważ ceny na allegro są kosmicznie wysokie (jak to już bywa z wycofanymi zapachmi...). Chociaż kto wie... ;)
Nie mniej jednak, jestem bardzo wdzięczna Masumi, ponieważ dzięki niemu zaczynam oswajać szypry i inne klasyczne zapachy z "epoki". Może niedługo przyjdzie czas na kolejnego szyprowca??

Używam tego produktu od: osobiście używam mniej więcej pół roku, jednak flakon w użyciu jest od kilkunastu lat
Ilość zużytych opakowań: kończę pierwsze

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

szypr, miód i kadzidło

Odziedziczyłam resztkę, która przechodziła z rąk do rąk po rodzinie. Dla mnie nie jest to może zapach nieznany, ale mama akurat używała czego innego, więc nie mam z nim konkretnych skojarzeń. Lubię zapachy klasyczne, bardzo dobrze układają się na mojej skórze, a ten nie jest wyjątkiem. Tak, jak w opisie, wyczuwam w nim szypr, miód i kadzidło, trochę przypomina mi Soir de Lune. Szkoda, że już go wycofali, bo na pewno bym kupiła.

Używam tego produktu od: około roku
Ilość zużytych opakowań: końcówka szkiełka 75 ml

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Zapach wspomnien - tak pachnie Mama

Hmmm, nie bede oryginalna mowiac, ze wlasnie tym zapachem pachniala moja Mama gdy bylam mala dziewczynka :) Dlatego teraz wlasnie te perfumy jak zadne inne przywoluja na mysl same pozytywne i cieple, jak sam zapach, chwile.. Perumy te dla przedszkolaka wydawaly sie czyms magicznym, pieknym i luksusowym... Pamietam jak wachalam korek tych perfum a nawet zapachowe strony w Twoim Stylu! :P (bylo kiedys takie cos...) Masumi, tuz obok Vanilia Musk to sztandarowy zapach przelomu w Polsce. Myslac Masumi mysle Mama a taka kombinacja nie moze dostac mniej niz 5 gwiazdek... :)

Używam tego produktu od: dziecinstwa
Ilość zużytych opakowań: Mama zuzyla pare

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

klasyk w każdym calu

Dopiero teraz zauważyłam, że nie oceniałam jeszcze Masumi. Zapachu kultowego, marzenia każdej nasotlatki lat 80-tych. W owych siermiężnych czasach ot takie jakby się dzisiaj wydawało zwykłe Masumi kupowało sie wyłącznie za dolary w Peweksie. Dolar oczywiście inaczej mial się do dzisiejszego dolara. Za moja pierwszą wypłatę w 1982 roku kupiłam Soir de Paris,- na Masumi zabrakło mi sic....4 centów.Pierwszą wymarzoną flaszkę pieściłam dłońmi...nigdy później następny flakonik nie sprawił mi tyle radochy....nawet Soir de Lune. Póżniej już było tylko gorzej, ale Masumi zawsze stało na półce pomimo upływu lat i popularności tego zapachu. W latach 90-tych stał się tak popularny i tani ,że obciachem było go używanie. Teraz kiedy już od kilku lat nie jest produkowany ponownie trafił w moje ręce i serce mi krwawi......takich zapachów już się nie robi....nie chodzi tylko trwalość, ale i o kompozycję, o ten ogon, co się ciągnie za właścielką. Moge go porównac do Soir de Lune...Przecudny szypr, zielony świeży.. a kiedyś tak niedoceniany. Chanel 19 jej bliźniacza i droższa wersja może się schować.Nareszcie moge się zlewać do woli Masumi mając pewność, ze nie pachnie tak cała ulica

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Zapach dzieciństwa, jak i dojrzałości...

Dostałam ten zapach w zestawie (perfum 50ml + dezodorant perfumowany 75ml). Już po samym opakowaniu stwierdziałam, że musi to być to ciężka woń...
Rozpakowałam prezent, otworzyłam, spryskałam się i... I nagle przypomniało mi się moje dzieciństwo,a dokładnie wieczory spędzone u babci (bezpieczeństwo i beztroska).
Gdybym nie miała takiego sentymentu do tego zapachu, to na pewno poszedłby w odstawkę, gdyż jest on mocny, czasami nawet przytłaczający(zbyt elegancki jak dla mnie).

Mimo to, lubię się nim czasem spryskać i wrócić myślami do tych pięknych chwil :)

Trwałość bardzo dobra, nawet dezodorant perfumowany utrzymuje się parę godzin.

Zastrzeżenia mam do opakowań- w perfumach zatyczka "nie trzyma" się dobrze szklanej buteleczki (nie polecam zostawiania falkonu w torebce). Natomiast z dezodorantem perfumowanym trzeba się siłować, aby go otworzyć :)

Polecam wszystkim eleganckim kobietom !



Używam tego produktu od: 8 marzec 2012 + kilkakrotne podkradanie babci tego kosmetyku w dzieciństwie :)
Ilość zużytych opakowań: Jestem w trakcie pierwszego opakowania.

4 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

zapach wspomnień

Nie odbiegam chyba od większości pod względem stwierdzenia że to zapach mojej mamy. Kolorystyka opakowania doskonale oddaje jej urodę- kruczoczarne włosy i lekko śniada, oliwkowa cera. Zapach silny, charakterny i charakterystyczny. kwiaty raczej w tle bo dominuje kardamon, mech, ambra i piżmo. Przez wiele lat był dla mnie za mocny. A teraz jakoś na fali sentymentu i zmiany upodobań zapachowych, zapragnęłam go mieć u siebie. W Drogerii został tylko dezodorant ponoć coś w większej koncentracji to już rzadkość, nawet na allegro. Podobno zapach wycofywany jest. A moim zdaniem to wieka szkoda bo w tej kategorii cenowej ale nawet i tej wyższej wyróżniał się.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

zupełnie nie dla mnie

zapach ten lubi moja mama, kilka razy jej go kupowałam i przy okazji próbowałam uzywać
próbowałam, bo jest to zapach zupełnie nie dla mnie
z wymienionych nut czuję tylko piżmo, różę i ambrę i to po jakimś czasie
a gdzie te początkowe, z opisu lekkie nuty?
od początku masumi pachnie na mnie ostro-kwaśno-pieprznie, ma taki zapach jak biały pieprz, który mi kojarzy się z kocim moczem i niemytym ciałem
jest ostro, udzerzająco w nos i wiercąco
na ubraniu niestety ta nuta zostaje na długo, na ciele po 10-15 minutach zaczynają pachnieć słodko, piżmem i ambrą, ale potem ostre nuty wracają
zapach trwaly, intensywny, wg mnie nie do użytku calościowego, trzeba go dawkować minimalnie
kojarzy się z opisum YSL i naszymi polskimi "być może"
jeśli ktoś lubi te klimaty mogę polecić

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    9
    produktów

    52
    recenzji

    137
    pochwał

    10,00

  2. 2

    10
    produktów

    87
    recenzji

    53
    pochwał

    8,56

  3. 3

    0
    produktów

    66
    recenzji

    57
    pochwał

    7,18

Zobacz cały ranking