Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Yria

Yria

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5

Kategoria
Marka

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Zgłaszająca osoba: staua

Zmysłowy, wyrafinowany zapach. Nuta głowy: bergamotka i koriander, nuta serca: jaśmin i róża, nuta podstawowa: ambra, drzewo sandałowe i bob tonka. Zaproszenie do rozkoszy zmysłów...



tyle opisu producenta.



Mnie się podoba jako jedyny z zapachow YR na tyle, ze po zużyciu kilku próbek kupiłam wodę toaletową oraz perfumowaną (bardzo trwała). Przypomina mi... moje ukochane Dune oraz zapomniane, wycofane (?) Mon Parfum Bourjois.



Raczej na zimowe popołudnie. Ciepły zapach.



Polecam.

Recenzje 50

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Przepiękny!

Piękny, waniliowy, ciepły i otulający.
Bardzo żałuję, że nie można go już kupić, po cichutku liczę na to, że wróci.
Rozpływam się nad jego cudowną kompzycją, czuję minimalnie miodek, poza tym bursztyn, cieplutką wanilię, ambrę, to taki zapach idealny na święta, na jesienne i zimowe wieczory. Przypomina mi Allure Chanel, ale jest łagodniejszy i pogodniejszy, ma w sobie trochę mniej elegancji.
Dobra trwałość, flakon ładny.
Jakby się uparł, to mógłby być nawet zapachem codziennym, nie jest ciężki, mimo iż należy do perfum mocnych i intensywnych. Nie drażni, nie przytłacza, ideał!

Używam tego produktu od: 3 lata
Ilość zużytych opakowań: 1 całe opakowanie

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Przywrócie mu trwałość

Naczytałam się o tym zapachu wiele, niestety YR wycofało go, jednakże na prośbę klientek została wydana nowa edycja.

Tak mi się trafiło żeeee był no to zakupiłam, a w zasadzie dostałam jako że i iż mogłam sobie wybrać co chcę za 0 zł .

Miał być trwały , ambrowy , orientalny, balsamiczny....

Jedne Panie twierdziły że zapach dla dam w kwiecie wieku,inne że klasyczny , okazjonalny, za ciężki, wiadomo ile użytkowników tyle opiń .

Przyszedł w końcu , psikam 1 niuch cytrusowo ?! owocowa świeżość , czuć moc , żaden tam klasyczny świeżak jakich wiele na półkach. Powiem Wam po 1 nutach przepadałam , a u mnie ciężko w tym temacie od lat jestem wierna dwóm zapachom Puma Szara niestety wycofana , i A. Code który nie jest perfumem na co dzień z całą pewnością.

Na moich półkach roi się od perfum od tych drogeryjnych po wysokopółkowce .

Używam, lubię , czasem się znudzę , ale żeby znaleźć zastępstwo Pumy , ciężko oj ciężko.

Niucham , euforia myślę sobię mam ! w końcu znalazłam, godny mego nosa i gustu (mam prawo do własnego, nie marudzić )zastępca .

Mija chwila zapach staje się mniej intensywny , owocowo cytrusowo nadal aczakolwiek już bez mocy bardziej subtelnie , robi się delikatnie słodko , ambry nie wyczuwam w ogóle ....orientu może tak jakby się uprzeć....

Mijają 2 godz i znika zupełnie ! Gdzie ta trwałość ?! tak namietnie rozpisywana? Orient ? Moc ? !

Przez przypadek trafiłam na opis stałej konsumentki zapachu , która potwierdziła moje podejrzenia, choć flakonik pozostał bez zmian ,to zapach i trwałość nie jest już jak dawniej.

Żałuje strasznie , Że ! został rozwodniony ,a trwałość ukradziona !,

Zapach przepiękny , więc po co zmieniać czy wycofywać coś co ma swoich odbiorców?!

Ja nie rozumiem proszę Pana , nie rozumiem.

Jeśli chodzi o samo użytkowanie dzień/noc na codzień podzielone tu są opinie , na mnie układa się świeżo, nie jak oklepany świeżak! , o nie , czyli jak najbardziej na codzień , żadną tam babcią też mi nie "pachnie"

Ubowlewam jednak nad trwałością .

Używam tego produktu od: około 2 tyg
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Specyficzny zapach.

Zapach bardzo trwały, przyjemnie utrzymuje się na ciele. Nuta tego zapachu pasuje mi bardziej na jesienne dni, chłodniejsze ponieważ wg mnie jest rozgrzewający. Klasyczny, wytworny i specyficzny. Jestem zadowolona i nie mogę się doczekać jesieni kiedy będę go stosować :).

Używam tego produktu od: pół roku
Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

WŁOSY lokówka

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

sophisticated

Bardzo elegancki, dojrzały, klasyczny zapach. Na okazje i wielkie wyjścia. Trwały, teraz rzadko się takie spotyka. Mama kupiła go jakieś 8 lat temu i czasem jej go podbierałam, aż w końcu dostałam od niej puzderko z kremem Yria (do tej pory mam je zachomikowane, bo używałam ich oszczędnie, a przez lata zapach się nie zmienił, może nawet nabrał jeszcze więcej mocy). Tymi perfumami pachniała moja matura. Zabierałam je ze sobą na egzaminy do torebki, bo niewiarygodnie dodawały mi pewności siebie, rozsiewałam wokół siebie intrygujący czar i pozostały dla mnie zapachem przyszłości, jaka wtedy się przede mną otworzyła. Duży sentyment- teraz wolę inne zapachy, ale ten był naprawdę dużego kalibru.

Używam tego produktu od: 8 lat
Ilość zużytych opakowań: dwa- miniwersja i wersja w kremie

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

"allure"-owaty

Rzeczywiscie przypomina Allure Chanel, jednak Yria jest subtelniejsza. I przez to bardziej mi sie podoba. Otula przyjemnym pudrowo-cielesnym zapachem. Zapachem stonowanym, eleganckim, raczej powaznym. Delikatnie slodko-slonym. Mimo ambry i paczuli nie przytlacza i jest w miare subtelny.
Jesli lubisz Allure i ambre, polubisz Yrie.
Ja mam 50 ml i sadze, ze wystarczy mi na dlugo, bo mam jeszcze kilka innym zapachow na polce.

Używam tego produktu od: kilku tygodni
Ilość zużytych opakowań: 1 x 50ml

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

ciekawy

Yria jest też dostępna w Finlandii dlatego więc postanowiłam kupić flakonik i przekonać się jaki jest ten zapach.\\\\nNa początku wyczuwalna jest bergamotka z kolendrą i niewielką ilością niezbyt słodkiej mandarynki ale to wszystko trwa zaledwie chwile i ustępuje miejsca róży, ale nie bylejakiej, bo rózy mocno czerwonej,majestatycznej, która nie rośnie gdzieś na działce, ale w prawdziwym różanym ogrodzie ,a słońce co dnia pieści ją swymi promieniami. Do tej pięknej róży dołącza ambra. Od tego czasu zapach na mojej skórze nie zmienia się i do końca pozostaje taki sam. Niestety trwałość u mnie jest słaba, bowiem po 2 godzinach już nic nie wyczuwam, ale ponoć inni tak. To nie jest zapach rzucający na kolana, o który będą pytali gdziekolwiek się pojawicie. Ja bym powiedziała, że jest bezpieczny, kwiatowy z lekką nutką orientu, nie powinien nikogo odrzucić i napewno nie jest ´´babciny´´, jak twierdzą niektórzy. Ładny, ale mnie nie ujął na tyle, aby chcieć go używać dłużej przez co pozbywam się mojego flakonika raczej bez żalu.Mnie Yria w żadnym wypadku nie przypomina Dune.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Allure?

Przypomina mi Allure Chanel. Piękny, wyrafinowany klasyk dla eleganckich Pań. Kwiatowo- orientalny z delikatną domieszką czegoś cytrusowatego, choć nie ma w składzie, co powoduje ,że zapach nie jest mdły. W bazie delikatna ambra, za która przepadam. Kiedyś już miałam Yrię,ale sprezentowałam mamie - potem żałowałam, zatęskniłam i nigdzie nie mogłam ich znaleźć. Czy to prawda,że wycofali tak udany zapach? Co do trwałości... niestety na mojej skórze nie jest zbyt trwała, zaledwie dwie godziny i to w porywach. Czas również nie działa na korzyść Yria, niestety blednie i mało się rozwija, ale to chyba tylko moje wrażenie. ładny, jak na YR flakonik. Reasumując- ocena dobra:)

Używam tego produktu od: lat
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 2-go

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Mój ukochany...

Niestety wycofany:(
Zwykle nie oceniam zapachów, gdyż ile kobiet tyle gustów i każdemu może podobać się co innego.
Ten zapach uwielbiałam. Był bardzo kobiecy i mega trwały - czułam go nawet następnego dnia...
Szkoda że go wycofali...

Używam tego produktu od: 2 lat
Ilość zużytych opakowań: 2 (i jeszcze 2 w zapasie)

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

magiczny dla wyjątkowej kobiety

10 lat temu jeszcze przed maturą trafiłam na zapach który doskonale mnie wyraził - Yria krzyczy wręcz kobiecością, pewnością siebie, flirtem, uporem, jest zadziorna, przykuwająca uwagę, roześmiana, konkretna a przy tym wszystkim nie narzuca się na siłę. Myślę że pasuje do kobiet o kocim usposobieniu i spojrzeniu, które wiedzą czego chcą od życia i potrafią to osiągnąć. Jak najbardziej dla kobiety dojrzałej i nie chodzi wcale o wiek, ale o pewność siebie i poczucie własnej wartości. Szara myszka zginie przy Yrii.
Mnie zapach ten kojarzy się z letnimi, gorącymi nocami, śmiechem, tańcem i motylkami w żołądku, makijażem a la kocie oko, szpilkami i czernią, z którą zawsze ten zapach cudownie się komponował! Na mojej skórze pachnie tak, jakby był jej uzupełnieniem... Do tej pory na spotkania ze starymi znajomymi używam właśnie tego zapachu i zawsze słyszę, że się w ogóle nie zmieniam, jakbym nadal miała 18 lat! Wśród moich znajomych są zwolenniczki tego zapachu, jednak zgodnie twierdzą, że nie odważą się się go używać, bo stał się dla nich częścią mnie. Wydaje mi się, że kocham ten zapach przede wszystkim za te cudowne chwile, w których mi towarzyszył. Kiedy zaczęłam zarabiać, pokochałam zapachy Chanel (choć muszę przyznać, że nie mam wśród nich ulubionego), w porównaniu z nimi Yria sprawia wrażenie nieco syntetycznej, wydaje mi się że jest w niej za dużo chemii, być może jest nawet nieco płaska i trochę za ciężka, ale i tak ją kocham i od 10 lat jestem jej na tyle wierna, by zawsze mieć buteleczkę wody perfumowanej, kiedy widzę, że się kończy, zamawiam następną, choć faktem jest że dziś już używam jej rzadziej niż 5-10 lat temu. Trwałość powalająca! Na mojej skórze trwa dłuuuugie godziny, nigdy nie noszę jej w torebce, po prostu nie muszę, wystarczy, że użyję jej przed wyjściem :) Buteleczkę bardzo lubię, ale to pewnie przez sentyment, bo nie powala inwencją twórczą.
Nie wiem co ten zapach ma w sobie, ale jest jak do tej pory jednym, który po prostu muszę mieć w zanadrzu, przez moje ręce przewija się mnóstwo zapachów, jednak te mają miejsce honorowe na mojej półce i nie sądzę, żeby miało się to zmienić.
Ujmuję pół gwiazdki, bo nie jest już dla mnie tak ekskluzywna jak wtedy, gdy ją poznałam.

Używam tego produktu od: 10 lat
Ilość zużytych opakowań: 10-15 kto to zliczy?

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Zmysłowy, pełen świadomej kobiecości

Yria jest z gatunku owocowo-kwiatowych.

Stworzona 2001 przez Laurent Bruyere(autor kompozycji: Lalique, Le Baiser; Thierry Mugler, Alien)otwiera się nutami cytrusów kolendra, mandarynki i subtelnej bergamotki, następnie pięknie ewoluuje w bukiet magnolii, jaśminu, konwalii i róży. Ambrową bazę wieńczą szlachetne drzewo sandałowe, paczula, bób tonka i szczypta wanilii.
Nosi w sobie podobieństwo do Alien, które również jest dzieckiem Pana Bruyere- a podobieństwa to nuty drzewne, jaśmin i ambrowa baza.

Sam zapach jest bardzo zmysłowy, kobiecy i dojrzały. Czysty klasyk z powodu ambry w składzie.
Z powodu bobu tonka, paczuli i ambry wydaje sie być z gatunku tych cięższych, trzyma sie blisko skóry, jednakże z nutami cytrusowymi oraz bukietem w nucie serca zyskuje na delikatnośći, lekkości i świadomej kobiecości.
Jest ambrowa, ale w porównaniu do Voile d\\\\\\\'Ambre z Secret d\\\\\\\' Essences zdecydowanie bardziej owocowa, słodsza.
Z tego względu zdecydowanie Yria preferuje kobiety dojrzałe* jak ona sama. Zapach wyraża stanowczośc, kobiecą siłę, świadomość i seksapil. Jest klasyczna, elegancka i wyrafinowana. Zimą będzie roztaczać ambrowe ciepło niczym szal z nutami wanilii, latem będzie idealnym wykonczeniem wieczorowych wyjśc. Wytwarza aurę intymności, kobiecej zmysłowości, luskusu i ciepła kobiecego ciała. Stąd zapach warto dozować, gdyż jego odrobina wystarczy, by pobudzić męskie zmysły.

Na osobach młodszych niestety będzie tworzył wrażenie dysonansu. Yria nie jest lekka, frywolna i dynamiczna. Nie będzie pasować do kobiet, które własnie tego od zapachu oczekują.
Zapach wyraża pewnośc siebie i wyjątkowość, kobiety, która wie czego chce i która sie tego nie boi. Jest niezwykle sensualny. Natomiast jesli młoda kobieta ma charakter spójny z komunikatem Yrii, będa tworzyc duet wzajemnie sie uzupełniający. Zapach winien byc wyrazem osoby a nie przebraniem.
*Dojrzałość zresztą nie zawsze wiąze sie z wiekiem, ale przedewszystkim z osobowością. Zatem dojrzały- to nie stary(w średnim wieku czy jakkolwiek), a świadomy(siebie i świata). Niektórym "babciność" tego zapachu kojarzyć sie może własnie z powodu ambry.

Bardzo udany zapach YR.
Zapach bardzo trwały do kilkunastu godzin

Flakon- klasyczny, niczym buteleczka z cennymi orientalnymi olejkami. Zamknięcie z elementem zlota i roślinnymi motywami sugeruje arabski orient, luksus. Piękny w swej luksusowej prostocie.

Używam tego produktu od: 2 lat

Ilość zużytych opakowań: 2x50ml

Niestety Yria, podobnie jak seria Neonatury zostaje wycofywana ze sprzedaży


_____________________________________________________________
Wszystkie zdjęcia i artykuły zamieszczone na tych stronach są chronione prawami autorskimi.
Kopiowanie i używanie do innych celów bez pisemnej zgody redakcji zabronione.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Moje ulubione

Perfumy, które dostałam z sympatii(podziękowania :))w prezencie od osoby która mnie bliżej nie znała. Pomyślałam, pewnie niewypał..a teraz są moimi ulubionymi. Klasyczne, ciepłe, zmysłowe.Dodają pewności siebie, poprawiają nastrój, wprowadzają harmonię i spokój . Jedyne , po których nigdy nie boli mnie głowa :))
Plusy:
-elegancki, klasyczny zapach
-niedrażniący mnie ani otoczenia ;)
-trwały
-tanie
Minusy:
brak
Używam tego produktu od: kilku lat
Ilość zużytych opakowań: 2 małe po 30 ml

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Odrobina luksusu na chłodne poranki...

Yria idealnie wpasuje się w mroźne, grudniowe poranki... a Pani Zima (chociaż uwielbia wszechogarniający chłód), to myślę, że nie pogardziłaby i tym zapachem. Oczywiście w ramach zaspokojenia chęci rozgrzania się, ale takiego, które jednocześnie nie zagrozi jej kruchemu istnieniu. Bo wiadomo - odrobina ciepła i... Pani Zima znika do swojej lodowej krainy, w tumanie śnieżnego pyłu, uciekając saniami zaprzężonymi w białe niedźwiedzie!
No cóż, ja jestem tylko człowiekiem, więc bez obaw moge wylewać na siebie setki kropli tego drogocennego eliksiru.
W Yrii wyczuwa się głównie nuty orientalne, nieco cięższe i dające uczucie niebywałęgo wręcz luksusu. Nie potrafię "wyłapać" w niej poszczególnych składników m. in. bergamotki, róży czy ambry (faktem jest, że bardzo cenię je w perfumach), ponieważ całość tworzy tak idealną mieszankę, że aż zapiera dech w piersiach...!
Zapach tak sensualny, tak piękny, z kategorii cięższych, ale nie duszących i nie powodujących bólu głowy u osób znajdujących się obok. Kojarzę go z eleganckimi kobietami (niekoniecznie tylko z tymi dojarzałymi, starszymi), lecz także z młodymi dziewczynami. Jeśli komuś odpowiada dany zapach, czuje się w nim świetnie, to wydaje mi się, że wiek nie ma tutaj znaczenia. Chociaż faktem jest, ze Yria nie pasuje do sportowej bluzy, dresów i adidasów. Obecnie jestem w trakcie używania drugiej buteleczki i chociaż jestem nią oczarowana, to nie wiem czy kupię ponownie, ponieważ trwałość pozostawia dużo do życzenia... A szkoda. Cena jest także niemała.
Buteleczka odpowiada zapachowi, bardzo mi się podoba. Klasyczny flakonik, z eleganckim czerwono-złotym zamknięciem. Właśnie to złoto daje poczucie luksusu i wyjątkowości.
Zapach kojarzy mi się z chwilami, które odegrały znaczącą rolę w moim życiu, z pewnymi wyjątkowymi zdarzeniami, a przede wszystkim ze świętami, rodziną, ciepłem i zimą... bo właśnie wtedy go używam. Wszystko to sprawia, że pomimo jego ulotności pewnie skuszę się na ponowny jego zakup ...kiedyś.

Używam tego produktu od: 3 lat
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 2 (2x50ml)

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    86
    produktów

    144
    recenzji

    3
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    145
    recenzji

    2
    pochwał

    9,16

  3. 3

    11
    produktów

    122
    recenzji

    0
    pochwał

    7,72

Zobacz cały ranking