Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Lip Balm (Balsam do ust)

Lip Balm (Balsam do ust)

Średnia ocena użytkowników: 3,2 /5

Pojemność 10 ml
Cena 4,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Balsam zawierający olejek z nasion marchwi, naturalny filtr przeciwsłoneczny oraz bogaty w witaminę E olejek z kiełków pszenicy - odżywia i zmiękcza usta.

Recenzje 51

Średnia ocena użytkowników: 3,2 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Dobry

Recenzja dotyczny odżywczego balsamu Himalaya - opatrznie źle ją wstawiłam.

Nakładam balsam regularnie, dlatego nie mam problemów z przesuszoną skóra ust. Kiedy zaczęłam go używać, rzeczywiście borykałam się z problemem spierzchniętych ust, ale używając go, szybko zregenerowałam skórę.
Balsam ma przepiękny zapach, trochę owocowy, trochę jak guma do żucia - nie do opisania.
Cena nie przekracza 10,- , niestety ciężko go znaleźć; ja swój kupiłam przypadkowo w Realu.
Jedynym minusem jest jego konsystencja: z początku balsam ciężko "rozruszać", jest twardy, tępy i trudno nim malować usta, ale z czasem konsystencja robi się bardziej miękka, masełkowa. Niestety pod koniec zbytnio się zmiękcza i łamie się u podstawy, ale taka drobnostka nie skreśla go z listy kosmetyków, do których chętnie bym wróciła.

Używam tego produktu od: 2 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Nic nie robi

Balsam nic nie robi z moimi ustami, które są naprawdę mało wymagające. Miałam niedawno pochorobowo przesuszone usta, nakładałam ten produkt, kilkukrotnie grubo każdego dnia (żeby szybko zużyć) i nie zrobił nic. Siedział tylko na ustach, nie wchłaniał się i nic nie robił. Jedynym plusem jest brak waniliowego zapachu, który można spotkać w większości drogeryjnych pomadek.

Używam tego produktu od: 2 tygodnie
Ilość zużytych opakowań: 1 całe

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Koniec z suchymi ustami

Balsam ten zakupiłam przypadkiem w drogerii. W kraju gdzie obecnie mieszkam, zimy są mroźne (dochodzi do -35 stopni lub więcej) a co za tym idzie - suche i spękane usta. Chwilę zastanawiałam się przy zakupie ponieważ nie znałam wtedy dobrze tej marki. I to był strzał w dziesiątkę! Balsam ma idealną konsystencję, nie wycieka z tubki. Tubka jest wygodna i miękka co ułatwia aplikację. Efekt działania balsamu - rewelacja. Bardzo szybko regeneruje usta a samo opakowanie starcza na długo. Problemem może być jedynie zakup - przeważnie przywożę z Polski ponieważ u mnie rzadko występuje.

Używam tego produktu od: 2008
Ilość zużytych opakowań: 3 duże

Anna Małecka masaż twarzy

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

a mi się podobał

balsam ma słodki zapach i smak, wygodną tubkę i i odpowiednią konsystencję wazelinki
nawilża, może nie regeneruje intensywnie, ale na uzycia w ciągu dnia mi wystarczał
kupiłam go bez zastanowienia, po zobaczeniu składu (parafina) i recenzji, bałam sie, że będzie bardzo słaby i go wyrzucę
tymczasem zuzyłam z przyjemnością do końca
mam usta, któe wymagają ciągłego smarowania a skóra szybko się wyszusza
wiele balsamów i pomadek jest dla mnie zbyt lekkich ten, mimo, że nie zostawia tłuściutkiej warstwy ochronnej używało się bardzo dobrze
jest też bardzo wydajny, nawet lepiej używać go troche mniej, bo nałożony zbyt gruba rozpływa się wokół ust
jestem zaskoczona, że balsam o tak kiepskim składzie tak mi podszedł

Używam tego produktu od: używałam jesienią i zimą zeszłego roku
Ilość zużytych opakowań: jedno, do ostatnich resztek :)

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

do kitu

Dostałam ten balsam do jakiś zakupów w drogerii. Dla mnie to jest zwykła wazelina. Ten balsam nic nie robi, zupełnie nic. Nie wchłania się, nie pielęgnuje ust. Dopóki jest na ustach to zabezpiecza przed czynnikami zewnętrznymi, ale właściwości pielęgnacyjnych zdecydowanie brak.

Używam tego produktu od: 2 miesiące
Ilość zużytych opakowań: jedno całe opakowanie

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Pierwsza zima bez spierzchniętych ust!

Początkowo balsam może odrzucać ze względu na bardzo tłustą formułę (olej z marchwi w składzie), jednak gdy się przyzwyczaimy dostrzeżemy jego zalety. Bardzo dobrze nawilża usta, nie mam już problemów z suchymi skórkami. Polecam, szczególnie za tą cenę! (5 zł w super - pharm)

Używam tego produktu od: ok. roku
Ilość zużytych opakowań: kończę pierwsze

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Najlepszy balsam do ust jaki miałam

+ doskonałe nawilżenie nawet w siarczysty mróz
+ bardzo dobra konsystencja, nie zbyt wodnista, ani twarda
+ miły zapach dzieciństwa (gumy balonowej)
+ całkiem dobrze się rozsmarowuje (chociaż mogło być lepiej)
+ wystarczy odrobina żeby nawilżyć całe usta (nawet lepiej nałożyć mniej)
+ bardzo wydajny ( o dziwo, bardziej niż sztyfty)
+ balsam wsiąka w usta, nie ma obawy że się go wytrze
+ fajny aplikator

Używam tego produktu od: 1 miesiąca
Ilość zużytych opakowań: 1 nie całe

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Bardzo fajny :)

Do zakupy tego balsamu skusiła mnie przede wszystkim bardzo niska cena (4,99zł) oraz naturalne składniki w składzie. Jakiś czas temu przeczytałam bardzo pochlebną recenzję w gazecie i po dość długich poszukiwaniach w końcu udało mi się go dostać.
Balsam pomógł moim ustom przetrwać największe mrozy. Bardz ładnie pachnie i wygląda. Opakowanie jak najbardziej przypadło mi do gustu.

Napewno kupię go ponownie :)

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Ślizgacz

Jestem wymagająca, jeżeli chodzi o wszelkie specyfiki do ust i mam już swoje typy (mimo tego nadal testuję), a ten balsam kupiłam, ponieważ nigdzie nie mogłam znaleźć mojej Neutrogeny.

Opis:
Balsam jest przezroczysty, pachnie jak guma balonowa, posiada poręczne opakowanie i dosyć sporą pojemność, ma taką tłusto-żelowatą konsystencję. W składzie znajdują się naturalne składniki.

Działanie:
Niestety nie spełnia swojej podstawowej a dla mnie najważniejszej funkcji, czyli nie nawilża i nie chroni. Kosmetyk poprostu się nie wchłania. Pozostaje na ustach dopóki się go nie wytrze, pod wpływem ciepła robi się śliski. Nie ma żadnych właściwości pielęgnacyjnych, efekt jest taki jak przed aplikacją.

Rozczarował mnie skład balsamu. Wazelina na pierwszym miejscu. W moim przekonaniu ta substancja ani nie nawilża, ani nie natłuszcza. Odpowiada jedynie za ich poślizg. Reszta dobroczynnych składników nie ma szansy się wykazać.
Osobiście odradzam zakup, wg mnie strata pieniędzy, nawet tych 5 zł.

Podaję pełny skład balsamu:
Ingredients: Petrolatum, mineral oil, ceresin, microcrystalline wax, isopropyl myristate, cetyl palmitate, daucus carota sativa seed oil, ricinus communis seed oil, cocos nucifera oil, triticum vulgare germ oil, wrightia tinctoria leaf oil, parfum, dimethicone, BHT


Używam tego produktu od: 4 tygodni
Ilość zużytych opakowań: kilka aplikacji z 1 opakowania

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Jest jak roztopiony wosk

Balsam kojarzy mi się jakby z roztopionym woskiem i bardzo to lubię (kwestia gustu) bo ma całkiem inną konsystencję niż większość balsamów. Nie nabłyszcza ust, co też mi się w nim podoba, że nie działa jak błyszczyk. Po aplikacji usta mają naturalny, matowy wygląd, ale nie matowy-suchy, tylko taki miły bez większego połysku. Właściwości pielęgnacyjne dobre, aplikacja z tubki wygodna. Balsam jest bezbarwny, a takie właśnie lubię. Można wypóbowac. Polecam.

Używam tego produktu od: kilka tygodni
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Niczym Carmex ;)))

gdzie kupić?
http://naturapunkt.pl/Himalaya_Herbals_Balsam_do_ust_10g-1099.html#commentsList, drogerie itd.

cena w tym sklepie to: 5,39 zł

pojemność balsamu: 10g

kolor: przezroczysty-biały

zapach: słabo wyczuwalny, ale przyjemny :)


główne składniki: olejek z nasion marchwi, olejek rycynowy, olejek kokosowy, indrajao, olejek z kiełków pszenicy

sposób użycia: delikatnie nałożyć na usta - moja uwaga: nie przesadzać z ilością. Naprawdę wystarczy niewiele, aby osiągnąć zadowalający efekt.

Jeśli naniesiemy odpowiednią ilość produktu - ładnie, równomiernie rozłoży się na ustach.
Wydobywa z nich naturalny kolor, nawilża je, sprawia, że błyszczą.
Po kilku użyciach widać dużą poprawę - nawet bardzo wysuszone usta wyglądają o niebo lepiej! :)
Dla mnie ten balsam stanowi także świetną bazę pod błyszczyki i szminki, których działanie zupełnie się nie sprawdziło.
Balsamu możemy użyć w każdym miejscu i w każdej chwili bez lusterka. Jest w małej, poręcznej tubce, zakręcanej na zielony koreczek. Cena balsamu jest wyjątkowo atrakcyjna - 5,39 zł za tak dobry i przydatny kosmetyk to naprawdę niewiele ;))

Plusy:
+ świetnie nawilża
+ atrakcyjna cena
+ wydajny
+ przyjemnie pachnie
+ regeneruje suche, popękane usta
+ ładnie nabłyszcza i podkreśla naturalny kolor

Polecam :))

Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Zwyczajna wazelinka, która nawet nie działa jak wazelina

Kupiłam go skuszona recenzjami i cudami wypisywanymi na opakowaniu (nie wiedzieć czemu, mój balsam był szczelnie zapakowany w blister).
Zapłaciłam za niego 5,4zł i żałuję każdego grosza, który na ten produkt wydałam. Wyrzuciła już ten kartonik z informacjami na jego temat, a na opakowaniu informacje podane są w obcym języku, więc daruję sobie tłumaczenie (zresztą i tak niewiele jest tu do tłumaczenia) i przejdę do sedna sprawy.

PLUSY:
- wygodna w użyciu tubka zakończona "wyprofilowanym" aplikatorem, lepszy taki, niż "kulka", którą zakończony jest m.in. tubkowy Carmex.

MINUSY:
- jeżeli coś pretenduje do miana balsamu, a w rzeczywistości jest białą, dość gęstą mazią o konsystencji i kolorze wazeliny (dla mnie ten balsam jest właśnie wazeliną, tyle że wyciskaną z tubki, a nie wydłubywaną z pudełeczka), to jest zdyskwalifikowany już na starcie; nie lubię zamydlania oczu i robienia mnie w balona ;)
- zapach - pachnie, a jakże i nie jest to ulotny smrodek, który znika w kilka minut po aplikacji na usta, ciągnie się za mną dopóki nie zniknie z ust! jest mdły, bywało i tak, że zaczynała mnie boleć od niego głowa i żołądek dawał o sobie znać (łagodnie to ujęłam...),
- nie nawilża, a jedynie natłuszcza usta! używałam go starannie przez cały ostatni tydzień, smarowałam nim usta solidną, grubą warstwą za każdym razem gdy wychodziłam z domu, wieczorem grubaśna warstwa przed snem i kilka aplikacji w ciągu dnia (już w pomieszczeniach zamkniętych) i co? mam tak suche i spierzchnięte usta, że wysuszone na wiór skórki mogę z nich zrywać płatami; to ma być balsam? lepsze były pomadki z kiosku w cenie 2zł, które kupowałam jako dziecko!
- cena - 5,5zł za taki badziew? gdybym chciała kupić wazelinę, to sięgnęłabym po mojego ukochanego Żelusia o zapachu gumy balonowej, albo inną wazelinkę np. poziomkową, czekoladową... tamte przynajmniej nawilżały i pachniały :)

Używam tego produktu od: jakiegoś czasu
Ilość zużytych opakowań: męczę 1 i zmęczyć nie mogę

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    262
    produktów

    157
    recenzji

    3
    pochwał

    10,00

  2. 2

    76
    produktów

    181
    recenzji

    1
    pochwał

    9,59

  3. 3

    9
    produktów

    160
    recenzji

    0
    pochwał

    7,97

Zobacz cały ranking