Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

The Body Shop, Detangling Comb (Grzebień drewniany)

The Body Shop, Detangling Comb (Grzebień drewniany)

Średnia ocena użytkowników: 4,4 /5

Kategoria
Pojemność 1 szt
Cena 20,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Drewniany grzebień z szeroko rozstawionymi zębami ułatwia rozczesywanie włosów zarówno na sucho jak i mokro, nie uszkadzając struktury włosa. Umożliwia także równomierne rozprowadzanie odżywek. Jest przeznaczony do każdego typu włosów.
Posiada certyfikat FSC (Forest Stewardship Council).

Cechy produktu

Rodzaj
grzebienie
Wykonanie
drewniane
Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 104

Średnia ocena użytkowników: 4,4 /5
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Trwałość / wykonanie:
Design produktu:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

idealny dla posiadaczek kręconych włosów

Kupiłam ten grzebyk podczas ubiegłorocznych wakacji zachęcona przez sprzedawczynię w drogerii, której raczej uległam niż zgodziłam się z jej opinią, że ten 'grzebień rozwiąże większość moich problemów'. Oczywiście, z włosami :)
Z perspektywy czasu widzę, że miała rację. Jak będę teraz w Gdańsku, to zajdę do tej drogerii, aby jej podziękować. Za co? Po pierwsze - grzebień niweluje elektryzowanie i puszenie się włosów, co przy kręconych jest szczególnie dokuczliwe. Bardzo ładnie rozczesuje włosy, nie niszcząc fal i loków. Fantastycznie się 'trzyma' - mam go już od roku, a praktycznie się nie zmienił, a trzeba zaznaczyć, że ma wygląd nieco surowy matowego drewna (coś w guście desek do krojenia, które jak przecież wiemy zmieniają swoją fakturę i kolor). Tu - mimo kremów, odżywek, olejów i czego tam jeszcze się nakłada na włosy - grzebień pozostał "niewzruszony" :) Polecam!

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Mój Ci on...

Grzebień z którym nigdy się nie rozstaję po umyciu włosów. Ideał pod każdym względem.
Lekki, solidny, wykonany z gładkiego drewna bambusowego. Do rozczesywania lekko wilgotnych włosów niezastąpiony. Włosy dzięki niemy nie elektryzują się, rozczesują się bez najmniejszego problemu. Cena 20 zł też nie stanowi jakiejś bariery finansowej.
Dla mnie niezastąpiony.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Dobry grzebień

Grzebień mam dość krótko, więc nie wypowiem się w kwestii jego trwałości i wytrzymałości.

Bardzo go polubiłam, chociaż bałam się, że grzebień bez rączki będzie nieporęczny i niewygodny, jednak okazało się, że dość dobrze leży w dłoni i bardzo dobrze rozczesuje włosy, zarówno mokre jak i suche. Nie szarpie ich i nie przylizuje. Mam długie i gęste włosy.

Kolejną jego zaletą są gabaryty, grzebień ma grube zęby i generalnie jest bardzo gruby, czego może nie oddają zdjęcia, ale jednocześnie okazał się bardzo zgrabny i lekki, mieści mi się w małej kieszonce torebki, jest też idealny na wyjazdy.

Nie przyznam mu maksymalnej oceny, a to ze względu na wykończenie, grzebień nie jest wypolerowany na jakąś super gładkość i wysoki połysk, w dodatku na niektórych egzemplarzach widnieją drzazgi, z którymi jednak można sobie samej poradzić spiłowując je choćby pilniczkiem do paznokci. Nie jest też zabezpieczony żadnymi lakierami czy powłokami, jest to po prostu drewno w stanie surowym, jest więc podatny na niszczenie od zabrudzeń oraz wilgoci, należy o niego bardzo dbać. Przykładowo: Nie używam go przez pierwszy tydzień po farbowaniu włosów, ponieważ do dwóch-trzech myć resztki farby jeszcze się wypłukują i grzebień mógłby po prostu zafarbować. Nie używam go też na bardzo mokre włosy, wcześniej jednak są porządnie odciśnięte w ręczniku, ani nie czyszczę go pod bieżącą wodą, staram się, żeby nie nasiąkał, trochę wilgoci mu nie szkodzi, ale duże ilości wody mogłyby.

Grzebień jest fajnym i przydatnym gadżetem, wizualnie bardzo ciekawym, każdy zwraca na niego uwagę. Kupiłam go za 10 zł (była promocja przy zakupie większej ilości) i uważam, że za te pieniądze nie ma się co zbytnio czepiać, trzeba sobie jednak zdawać sprawę, że nie jest to produkt najwyższej jakości pomimo naturalnego surowca i oryginalnego wzornictwa.

Generalnie polecam go i ogólnie polecam tego typu grube grzebienie, ponieważ nie niszczą włosów (wcześniej miałam grubozębny grzebień Avon w starej wersji).

Konferencja babyliss

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Razem od lat.

Używam go od ponad siedmiu lat. Był to mój drugi produkt marki, zaraz po bananowym szamponie, który uwielbiam.
Przez te lata długość moich włosów zmieniała się, jednak zawsze sięgały mi minimum do ramion. Obecnie mam włosy za łopatki. Są gęste, ale cienkie, naturalnie lekko falowane. Lubią się puszyć.

Nigdy nie przepadałam za szczotkami do włosów. Wyjątkiem jest tangle teezer, którego dostałam w prezencie, ale i tak są dni, kiedy wybieram ten grzebień. Jest poręczny, ma idealnie rozstawione ząbki. Dobrze rozczesuje włosy, nie ciągnie ich i nie wyrywa. Bez problemu można wyznaczyć nim przedziałek. Jest drewniany, wygodny do czyszczenia. Cały czas mam ten sam egzemplarz, jest porysowany, ale poza tym nigdzie się nie ukruszył. Polecam.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

nic specjalnego

Przeczytałam wiele obiecujących recenzji i przez to również skusiłam się na zakup. Używałam go na mokro i na sucho jednak niemiłosiernie ciągnął moje długie splątane włosy. Niestety po jakimś czasie pękł w połowie. Na pewno więcej go nie kupię. Jedynym plusem jest chyba jego wygląd....

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nigdy więcej nie kupię szczotki

Kupiłam go przypadkiem w The Body Shop jak miałam dość krótkie włosy - nigdy nie przepadałam za szczotkami, a do krótkich włosów wydawał się świetny. Mam go jakieś 6-7 lat i miałam tylko ok. roczną przerwę kiedy miałam bardzo krótkiego jeża (nie było czego czesać). Cały czas wygląda praktycznie jak nowy mimo niezliczonych upadków, częstego mycia i regularnego czesania nim mokrych włosów. Jedyne, co robię, to staram się rozczesywać włosy przed nałożeniem kosmetyków, ale kosmetyki najwyraźniej też mu nie szkodzą (używam różnych olejków do włosów).

Jest dobry do każdej długości włosów - obecnie mam lekko poniżej ramion i nadal nie ma problemów z rozczesaniem. A mam gęste włosy i tradycyjnymi szczotkami zawsze długo schodziło, żeby je rozczesać. Jedyne, do czego się nie nadaje, to precyzyjne oddzielanie cienkich pasm - mam do tego najtańszy mały plastikowy grzebień z gęstymi ząbkami. Mam włosy, które bardzo łatwo się elektryzują, ale przy tym grzebieniu są ok. Plastikowy grzebień, albo typowa szczotka elektryzują mi włosy dużo bardziej.

Ostatnio nieoczekiwanie dostałam w prezencie kultową szczotkę Tangle Teezer i nie mogę się do niej przekonać. Dla mnie ten grzebień jest dużo lepszy. Przede wszystkim rozczesanie włosów jest dużo szybsze niż szczotką. Jedyne, co zauważyłam, to przy użyciu Tangle Teezer wypada nieznacznie mniej włosów, więc zaczęłam ją stosować po myciu włosów. Nie mam porównania tylko co do elektryzowania włosów - to będę musiała sprawdzić zimą.

Właściwie nie wiem, czy kupię ponownie ten grzebień, bo wygląda jakby zamierzał wytrzymać jeszcze przynajmniej 10 lat.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nie mam z nim problemu

Zazwyczaj używam go po umyciu włosów, kiedy są one lekko splatane i mogę spokojnie tak rozstawionymi zębami pozbyć się problemu bez zbędnego wyrywania. Zaznaczam, że nie testowałam na sucho. Z samej ciekawości pierwszy raz wypróbowałam ten grzebień razem z odżywką, bo przeważnie po prostu nakładałam takie rzeczy rękoma. Faktycznie zapewnia ona uczucie, że odżywka jest idealnie rozprowadzona po całej długości włosów. Nie zauważyłam, żeby jakkolwiek szkodził moim włosom, bo nie wyrywałam ich sobie, skóra głowy nie bolała podczas rozczesywania, a poza tym grzebień nie plątał mi włosów.

Na początku ciężko było mi przyzwyczaić się do tego typu produktu, który nie posiada rączki, ale po kilku użyciach nabrałam wprawy i radzę sobie z nim doskonale.

Polubiłam się z tym grzebieniem i sprawdza się w moim przypadku idealnie.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Okropny *

Nie rozumiem fenomenu tego grzebienia. Kupiłam w sklepie TBS , pouzywalam trzy miesiące i pękł mi na włosach. W sumie wcale nie zaluje. Ciągnął włosy, rwal, był nieprzyjemny w uzyciu, elektryzowal. W dodatku w moim wystawaly drzazgi które zaczepialy się o wlosy. Jedyny plus-ładnie wyglądał.

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nie potrafię go używać

Kupiłam ten grzebień na all za jakieś 20zł, początkowo byłam zachwycona aż do pierwszego użycia. Nie potrafię nim czesać włosów, po prostu dla mnie to mega trudne, bo cały czas włosy się plączą, nie da rady ich rozczesać czy po prostu przeczesać.
Jednak znalazłam dla niego zastosowanie, po umyciu jak muszę wysuszyć włosy to na mokro sprawdza się świetnie. Jeszcze kombinuję by wczesywać nim odżywki ale idzie mi marnie.
Ogólnie jest on zbędny w mojej szafce, szkoda mi go wyrzucić, a i oddać też wstyd bo jest cały porysowany :D

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Nie rozumiem zachwytów

Przyznam szczerze, że nie rozumiem zachwytów tym produktem. Powiedziałabym tak, to po prostu zwykły grzebień. Wcześniej używałam długi czas plastikowego z szeroko rozstawionymi zębami i pomiędzy nimi nie widzę żadnej różnicy. No chyba, że w cenie, bo plastikowy kupimy za kilka zł w drogerii a za ten z The Body Shop zapłaciłam w Internecie razem z przesyłką ok. 30 zł.
Żadnej różnicy na włosach. Mam kręcone włosy, więc do ich rozczesywania używam grzebieni z szeroko rozstawionymi zębami. Ten recenzowany rozczesywał jak każdy inny. Bardzo mocno przereklamowany. To tyle.

PS Podczas użytkowania mój się wygiął :/

Używam tego produktu od: ok. 2 miesięce
Ilość zużytych opakowań: jedno

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

ciekawa odmiana

Jestem całkiem zadowolona z tego produktu

+ dobrze rozczesuje włosy na mokro
+ włosy się nie elektryzują
+ poręczny i wygodny

- ciężko rozczesać suche włosy, kiedy są bardzo splątane

Używam tego produktu od: pół roku
Ilość zużytych opakowań: używam jednego grzebienia

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Unikać wilgoci!

Grzebień w swej roli sprawdza się w porządku, dopóki nie ma kontaktu z wodą. Zostawiony przy umywalce wygina się niemożliwie - mój w końcu się złamał. OK, może to moja wina, że zostawiałam go w wilgoci, ale skoro i tak rozczesywałam nim mokre włosy...

Dodatkowo trudno utrzymać go w czystości - a to czymś się zafarbował, a to obkleił keratyną przy zabiegu na włosy. A z myciem - wiadomo, jeśli włożę do wody, to przy suszeniu się wygnie. Odniosłam wrażenie, że krzywdy nie robi mu jedynie robienie przedziałka na suchych włosach...

Podoba mi się, że jest "ekologiczny", cenę mogłabym znieść, dostępny jest łatwo na aukcjach, jednak postaram się do niego nie wracać. Teraz dam szansę plastikowi z Rossmanna, oby spisał się lepiej.

Używam tego produktu od: Ponad roku
Ilość zużytych opakowań: 1 grzebień

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    281
    produktów

    165
    recenzji

    3
    pochwał

    10,00

  2. 2

    91
    produktów

    181
    recenzji

    1
    pochwał

    9,20

  3. 3

    9
    produktów

    160
    recenzji

    0
    pochwał

    7,55

Zobacz cały ranking