Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Boucheron, Boucheron pour Femme EDP

Boucheron, Boucheron pour Femme EDP

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 100 ml
Cena 150,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

'Boucheron' to pierwszy zapach wykreowany w 1988 roku przez firmę jubilerską Alaina Boucherona. Zapach otula, ale pozostaje stosunkowo lekki, jest więc doskonały do stosowania zarówno na dzień jak i na wieczór. To klasyka w najlepszym wydaniu. Warto wspomnieć, że 'Boucheron' otrzymał nagrodę za najlepszy zapach i najpiękniejsze opakowanie, które ma nawiązywać do kształtu pierścienia - odwiecznego symbolu miłości.

Kategoria: orientalno-kwiatowa.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: mandarynka, gorzka pomarańcza, brzoskwinia
nuta serca: przyprawy, ylang-ylang, jaśmin, tuberoza, narcyz, kwiat pomarańczy
nuta bazy: bób tonka, drzewo sandałowe, wanilia, ambra.

Cena: ok. 150zł / 100ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 18

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Perfumy z klasą

Piękna orientalna kompozycja. Niezwykle trwałe. Wspaniale się rozwijają. Tak pachną perfumy. Nie wwąchuję się w perfumy, w poszukiwaniu składników do ich stworzenia użytych. Bo i po co? Perfumy mają pachnieć i się podobać. Poza tym nie ma perfum "babcinych", "dla blondynek, brunetek". Albo zapach nam się podoba albo nie. I jeszcze coś, żadne perfumy z wysokiej półki nie śmierdzą; zapach to kwestia gustu.
Boucheron to klasyka, elegancja i piękno.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Boucheron - bufon

Nie lubię takich przesadzonych zapachów. Jest to ciężar, który nie każdy jest w stanie unieść.

Zapach jest toporny, pełen ambry oraz ylang ylang. Na skórze utrzymuje się bardzo długo, przez co nuży swoją obecnością przy wyższych temperaturach. Ogon ma ciężki i płaski... jak bóbr;)

Kojarzy mi się z zapachem grubej, atłasowej kotary (wygryzionej przez mole), wiszącej w pałacowym muzeum. Kompozycja pretensjonalna i bufoniasta, którą ratuje tylko słodycz tonki i owoców (wyczuwam tylko brzoskwinię, ctrusów niet).

Używam tego produktu od: posiadam w kolekcji od dawna

Ilość zużytych opakowań: miniatura - 5 ml

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Barok czyli....przerost formy nad treścią

Jeśli kiedykolwiek byliście w barokowym kościele to czy nie czuliście się przytłoczeni figurami, ornamentami, złoceniami, amorkami dmiącymi w trąby, stiukami i plafonami? Owszem- to może zachwycić. Ale może też przytłoczyć. Osobiście czuję się w takich miejscach onieśmielona i odurzona.

Ten zapach jest klaustrofobiczny- czuję się jak w klatce zapachu. Jest przeładowany a poszczególne nuty walczą ze sobą o ślad jakiejkolwiek harmonii i w efekcie otrzymujemy istną olfaktoryczną kakofinię. Na pierwszym planie dudni IX symfonia Beethovena- grzmi wręcz. Osoba nosząca te perfumy zwraca własnie tak na siebie uwagę: zuchwale, nieprzyjemnie, agresywnie i egoistycznie.

Jak pisałam w jednej z recenzji: niektóre perfumy mają zapachowy ogon i jest to ich zaleta. Ale nie w przypadku Buocheron. Zapach jest niesłychanie trwały. Stworzony dla bardzo dojrzałych pań wychowanych na kolejnych odcinkach Dynastii, kojarzy się ze zlotymi marynarkami, jaskrawoniebieskim cieniem do powiek i czarną kreską pod dolną powieką. Plaski, jednowymiarowy ale intensywny tak, jakby intensywnością pragnął nadrobić wszelkie inne braki. Stanowczo nie dla mnie.

Używam tego produktu od: pół roku temu
Ilość zużytych opakowań: odlewka z flakonu koleżanki

TOP 10 damskich perfum

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Oj nieeee...

Recenzję muszę napisać - choćby po t,o aby przestrzec inne Wizażanki przed zakupem w ciemno.
Ja niestety kupiłam w ciemno zachęcona niską ceną testera. Za niewiele ponad 100 złotych stałam się posiadaczką limitowanej edycji z 2012 roku w czarnym flakonie - oczywiście 100 ml.
Kiedyś jako bardzo młoda dziewczyna testowałam ten zapach w perfumerii i pamiętałam, że mi się podobał. Wydawał mi się wtedy mega bogaty, stylowy i kobiecy.
Ale to było kiedyś...
Perfumy Boucheron są i bogate i stylowe i kobiece również, tyle, że w niedzisiejszym wydaniu.
Są klasyki, które mają ponadczasowy urok i niezmiennie od lat są w czołówce wybieranych zapachów na świecie.
Czas Boucheron minął wraz z watowanymi żakietami, tapirowanymi fryzurami i całym stylem rodem z serialu Dynastia.
Lubię mocne, trwałe i wyraziste zapachy - ale ten jest zbyt ciężki, przesadny... nadaje się chyba tylko na wielki bal w operze:D
Dodam, że testowałam zapach w ciepłe i chłodne dni, rano i wieczorem i niezmiennie był absolutnie nieprzystający do otoczenia.
Nadal kupuję w ciemno, rozsądek niestety przegrywa z sercem, które rwie się do zakupów w perfumeriach internetowych - ale już uważniej czytam składy i opinie nie tylko na KWC.

Używam tego produktu od: 3 miesiące
Ilość zużytych opakowań: kilka ml ze 100

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Perfekcyjnie piekny

Piekny, kobiecy, gleboki i zmyslowy zapach. Owoce sa tu splecione z kwiatami i przyprawami perfekcyjnie, zadna nuta nie wysuwa sie do przodu i nie krzyczy: "Ja, ja, jestem najwazniejsza" ;-)).
Troche dziwi mnie, ze w skladzie nie ma sliwki, bo wyraznie czuje w Boucheron specyficzna, odrobine cierpka, sliwkowa slodycz.
Baza jest piekna, drzewna, bardzo dyskretna i malo inwazyjna.
Dla mnie Boucheron zalicza sie do zapachow eleganckich i na specjalne okazje (chociaz ja oczywiscie probki zuzywam na co dzien i bardzo mnie pachnienie Boucheron w warzywniaku raduje ;-))) ).


Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: probki

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

:)

zakupiłam dzisiaj...zapach naprawdę wytworny-dodam że jestem miłośniczką niebanalnych zapachów. Na początku trochę przypomina wodę kolońską, później przewijają się akordy drzewne, po czasie czuć tylko ciepłe akcenty, nieco pudrowe, polecam miłośniczkom orientalnych zapachów. Zapach i flakon tak piękny , że warto mieć go na swojej toaletce

Używam tego produktu od:dzisiaj
Ilość zużytych opakowań: 1

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Bardzo kobiecy

Piękny, bogaty, pełen ciepła, stuprocentowo kobiecy zapach. Miękko mości się na skórze i emanuje słodką mieszanką nut kwiatowych i drzewa sandałowego. Jest wyrazisty, ale przyjazny, nie dusi, nie przytłacza, nie ma długaśnego ogona, raczej otacza malutka, prywatną chmurką aromatu. Trudno jest wyróżnić poszczególne nuty, jak w przypadku wielu zapachów wykreowanych w latach 80. Trwały. Mimo niewątpliwej urody wolę bardziej krzykliwą, ogoniasta i niegrzeczną wersję EDT.
Buteleczka koszmarna

Używam tego produktu od:kilku dni
Ilość zużytych opakowań:próbka od przemiłej Wizażanki :cmok:

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

cudowny :)

Zapach prosty i wykwintny, prawdziwa klasyka. Ciezko wyodrebnic poszczegolne nuty, poniewaz w ogolnym odbiorze jest dosyc jednostajny. Co nie oznacza, ze nie ewoluuje. Wszystkie poszczegolne skladniki mieszaja sie ze soba perfekcyjnie. W pierwszej fazie jest alkoholowo-kolonski, w drugiej kwiatowy i mocno pudrowy. Ta ewolucja trwa tylko kilka sekund. Zapach wycisza sie stajac sie po prostu piekny.. Bardzo w stylu mojego ukochanego Boudoira; widze spore podobienstwo, chociaz Boucheron jest spokojniejszy i bardziej klasyczny ( co nie znaczy, ze gorszy ). Zapach calosciowo nie jest przesadnie ciezki. Drzewne nuty B. nie sa duszace, a raczej wtopione w pudrowa calosc, jednym slowem perfekcyjne.
Gdyby wszystkie starsze panie tak pachnialy.... swiat bylby piekniejszy. Niestety one gustuja w ciezkich kwieciuchach na tonie cukru :/

Używam tego produktu od: kilku dni
Ilość zużytych opakowań: probki

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Glamour chic

Kiedy bylam licealistka,doastalam probke przy okazji zakupow.Nie znalalam wowczas nazwy boucheron,ale zapach mnie urzekl.Nie bylo mnie stac oczywiscie,ale wiedzialam,ze kiedys bede szczesliwa posiadaczka tego flakonika.Dzis kiedy gosci u mnie 100 ml wydaje mi sie ostry,przenikliwy,z pazurem.gdzies oczyma wyobrazni widze elegancka kobiete w futrze,z cygarem,w pieknym look a la lata 20-,30ste.Ktos w typie urody Gwen Stefani.Ja nie przypominam jej ani troche,ale i tak bede uzywala z checia Boucherona.Moje wieczorne wyjscia odtad beda sygnowane tym wiekim zapachem.Wielki plus za niepopularnosc i nietuzinkowosc.Polecam amatorkom ciezszych woni.
iUżywam tego produktu od:2 mcy
Ilość zużytych opakowań: zaczelam 100 ml

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Jubiler dusiciel

Nic z tego, nie podoba mi się wcale. Zapach jest ciężki, odurzający, kadzidlany w żadnym wypadku nie wyczuwam żadnych kwiatów, co najwyżej ambrę i coś słodkiego (pewnie wanilię)
Pachnie mi jak każdy zapach w kolorze miodu sprzed 1990 roku- strasznie, gorzko i dusząco. Nie unoszę go.
Zdecydowanie typ dojrzały i dla dojrzałych... No i dla fanek tego typu zapachów.
Buteleczka burżuazyjna, znam inną niż ta ze zdjęcia, całą złotą ( co jakiś czas zmieniają ją) kojarzy mi się jubilersko, tak jak życzyłby sobie pan Boucheron.
Elagancka, ale zbyt ostentacyjnie, raczej także trafi w gust doroślejszych pań. Daję 3 gwiazdki za nią, ale zapach 1.
Może jubilerzy powinni pozostać przy designie butelek, a nie produkcji perfum ... W każdym bądź razie znam tylko te tego jubilera. I nie polecam !
Używam tego produktu od:
Ilość zużytych opakowań: testy ze 100 ml butli znajomej- fanki tego zapachu

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

mnie sie podoba

Zupelnie sie zgadzam z wieloma poprzednimi opiniami zapach jest "dorosly", moze i okreslenie "dla starszej pani" tez (szczegolnie w wydaniu nastolatek, dla ktorych osoba 3lata starsza, to juz dinozaur) jest zrozumiale.
Ale: jest szczegolny, elegancki i stylowy. Taki wlasnie "zie z tego czasu". Lubie go za to, ze zdecydowanie wyroznia sie w tlumie zalewajacych rynek obecnie niemal identycznych, nijakich super-nowosci.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Oszałamijące

Hmmm...
Ja ich używałam dośc dawno, jako 20-latka. Wspaniałe, ciężkie, oszałamijące. Wiek? Bez znaczenia.
Niegdyś me ukochane. Tylko Must de Cartier mógł się z nimi równać (choć to zupeeełnie inny zapach).
Mam nadziję do nich wrócić.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    9
    produktów

    52
    recenzji

    138
    pochwał

    10,00

  2. 2

    10
    produktów

    91
    recenzji

    54
    pochwał

    8,84

  3. 3

    0
    produktów

    68
    recenzji

    64
    pochwał

    7,61

Zobacz cały ranking