Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Angels On Bare Skin (Roladka myjąca do twarzy)

Angels On Bare Skin (Roladka myjąca do twarzy)

Średnia ocena użytkowników: 4,4 /5

Pojemność 103 ml
Cena 68,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Angels on Bare Skin jest LUSHowską wersją obłędnie drogiej średniowiecznej recepty dbania o skórę. Olejek różany i lawendowy zostały wynalezione po to żeby dokonywać wspaniałych rzeczy ze skórą.

Cechy produktu

Cera
mieszana
Właściwości
odświeżające, nawilżające
Opakowanie
słoiczek
Konsystencja
pasta
Pojemność
>100ml
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 22

Średnia ocena użytkowników: 4,4 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Moj faworyt

Angels on Bare Skin to moj pierwszy produkt marki Lush. Juz po kilku dniach uzywania zauwazylam, ze moja buzia jest bardziej miekka i rozswietlona. Pasta nie zostawia tlustego filtra, ale takze nie daje uczucia sciagniecia. Moja cera jest naturalnie dosyc sucha, lecz po AOBS nie czuje az takiej potrzeby nakladania kremu nawilzajacego. Przy codziennym stosowaniu raz dziennie opakowanie wystarczylo mi na 2,5 miesiaca (termin przydatnosci 3 miesiace). Jedynym minusem jest niewielkie uczulenie, ale w moim przypadku to nic niespotykanego i rownie dobrze moglo pojawic sie od innego kosmetyku.

Podsumowujac:
+ dobre oczyszczanie bez uczucia sciagniecia
+ przyjemny zapach
+ wygodne opakowanie
+ produkt dosyc wydajny i fajny w uzyciu
+ naturalne skladniki

- cena (produkty LUSH do najtanszych nie naleza :))
- krotki termin przydatnosci (naturalne skladniki, wiec cos za cos)

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

niestety nie zakochałam się (a bardzo chciałam)

Jestem od lat fanką pasty dr Hauschki i nie ukrywam, że liczyłam, że produkt Lusha stanie się jej tańszym zamiennikiem.
Polowałam na niego na allegro (dostanie go w Polsce jest bardzo trudne) i w końcu upolowałam. I dobrze, że w szale radości nie kupiłam kilku opakowań na zapas.

Pasta jest niby bardzo podobna do produktu Hauschki, ale jednak i działanie i stosowanie są różne.

Na plus działa skład i pojemność, działanie nie jest złe, ale też nie jest tak fajne, jak działanie pasty Hauschki.

Pasta jest koszmarna w stosowaniu - jest o wiele grubiej zmielona, przez co po rozprowadzeniu z wodą nie zamienia się w emlulsję, której dawkowanie łatwo kontrolować, ale raczej w taką papkę, która odpada od twarzy, skrusza się i brudzi wszytsko dookoła.
Nie bardzo wiadomo jak sobie z nią radzić: jako peeling nie polecam (zbyt grube ziarna); do metody uciskowej też się słabo nadaje (znowu zbyt grube ziarna).

Moim zdaniem jej działanie oczyszczające, to głównie zaleta kaolinu (tutaj o wiele lepsza w stosowaniu jest pasta Logony).
Kawałki lawendy i tak grubo zmielone migdały raczej nie uwalnią swoich właściwości.

Po zastosowaniu pasta pozostawia na twarzy dziwny film - nie aksamitny, ale raczej lepki. Po kilku nocach efektem było lekkie powiększenie się porów skórnych, a sama skóra dość się "świeciła".
Robiłam kilka podejść, na wiele sposobów, ale na koniec niestety wywaliłam do kosza (minął termin ważności).

Reasumując - ze względu na to, że pasta jest prawie niedostępna w Polsce, ma krótki termin ważności oraz działanie średnie - raczej sugerowałabym wydanie większej kwoty na Hauschkę - jest wydajniejsza a przy stosowaniu zgodnie z intrukcjami producenta (najlepiej poczytać na stronie) daje o niebo lepszy efekt.

Bo, jak mówiła moja babcia, jak się nie ma kasy, to nie stać na kupowanie tanich rzeczy ;)


Używam tego produktu od: 3 mies
Ilość zużytych opakowań: 1 op

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Piękny, zielony skład i odpowiednia moc :)

Ostatnimi czasy, ogromnie pokochałam i doceniam świeże produkty Lusha, tj. jak maseczki, czy właśnie czyściki. I Angels mnie nie zawiódł. Nakładam niewielką ilość w zagłębienie dłoni, mieszam z odrobiną wody i rozpoczynam masaż zwilżonej twarzy. Około 2-3 minut oczyszczam lico z wszelkich brudów i resztek makijażu, a po spłukaniu i przyłożeniu ręcznika, oczom mym ukazuje się gładka, nawilżona, rozjaśniona, ma(?) twarz:D Poczucie relaksu, komfortu i odświeżenia bezcenne... Pasta przygotowana jest m.in. z rozdrobnionych migdałów, zatem posiada funkcje peelingujące - choć to delikatne ścieranie...
Z czystym sumieniem mogę polecić produkt. Trzeba mu oddać , że jest naprawdę porządny, ma piękny, zielony skład i odpowiednią moc.

Używam tego produktu od: 1 miesiąc
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

marcelina zawadzka o opryszczce

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Rewelacja

Mam cerę mieszaną i kupiłam ją razem z kremem Imperialis. Razem działają genialnie.
+zapach (oszałamiający! ziołowy, odświeżający, dość intensywny, dla mnie to definicja aromaterapii)
+wygodne opakowanie (do tego ekologiczne)
+drobinki myjące (robią co trzeba, a nie podrażniają)
+skóra po umyciu nie jest ściągnięta jak sweter po gorącym praniu, tylko odświeżona i miękka (krem czuję, że nakładam dla kontroli tego stanu, a nie po to, żeby mieć w ogóle znośną cerę)

Cena jest wysoka, ale zdecydowanie uzasadniona. Obsługa w sklepie, naturalne składniki, dobre projekty - to wszystko tworzy razem dla mnie markę idealną.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

ah,oh,ah.....

Zakochałam sie wkremie do czyszczenia twarzy DR.Hauschki ale nie mam juz do niej dostepu używalam go od 2 lat i już myślałam,ze nie znajde zastepcy:( BŁĄĄĄĄĄĄĄĄĄĄĄĄĄĄĄĄĄĄĄĄD Lush "angels..... to jest mój KWC moje zaczerwienia na twarzy ZNIKNĘŁY cerajest pieknie nawilżona pozostawia taki sam cudowny film na twarzy jak krem Hauschki(nie tłusty) wydajny czsami nie zdąże zużyć przed koncem terminu ważności(wtedy uzywam do ciala:) ) mam nadzieję,że nie przestaną go "robić"

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

niezły

Skuszona super recenzjami, jak tylko znalazłam sklep Lusha (niestety nie w PL) od razu kupiłam ten produkt.
Niestety, moja cera nie za bardzo znim współgra. Pewnie jest to trochę moja wina, bo pasta do najdelikatniejszych nie należy a moja cera jest trądzikowa i zapewne zamiast wygładzać mi skórę to tylko ją podrażniła - za to nie mogę winić producenta, bo to przecież ja ten produkt wybrałam.

Niemniej jednak dostrzegam, że po tej paście buzia jest gładsza i milsza w dotyku. Nie zauważyłam jednak aby była "aksamitna" jak niektóre dziewczyny pisały. Jest po prostu gładka (na tyle na ile gładka może być cera trądzikowa...), ale tak samo gładka jest po użyciu np. żelu z Vichy.
Może po prostu źle stosowałam tę pastę? Uważałam, że jest to jakby substytut żeli myjących więc tuż po zmyciu makijażu płynem micelarnym brałam się za mycie buzi pastą, spłukiwałam wodą a potem resztki wycierałam jeszcze ściereczką z muślinu.
No nie wiem, w każdym razie, jakiś spektakularnych efektów nie było.

Dużym MINUSEM jest zapach. Używam produktu już trzeci miesiąc a wciąż się nie przyzwyczaiłam do tego zapachu!!

PLUSY:
Produkt jest bardzo wydajny.
Dość dobrze wygładza.
Nazwa jest super :D


MINUSY:
zapach
niedostępność w Polsce
Krótki termin ważności
nie czuję tych jego "czyszczących" właściwości
trochę mnie podrażnia

Używam tego produktu od: 3 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: jedno prawie całe

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Świetny oczyszczacz.

Ogółem jest to bardzo dobry produkt. Bardzo fajnie czyści skórę, jest ona po nim niebywale gładka i delikatna, aż chcę się jąciągle dotykać. :)
Jest on nawilżający, co lubi cała moja twarz oprócz czoła, które uwielbia zawsze być tłuste. Po nim czoło się dalej błyszczy, ale już się do tego przyzwyczaiłam, gdyż takie okropne już ono jest.

Dość dużym minusem, za co odejmuję pół gwiazdki jest zapach, który jest jak dla mnie okropny. Jak za pierwszym razem go powąchałam i zaciągnęłam ten zapach to aż mi się niedobrze zrobiło. Ale trzeba trochę pocierpieć dla dobrych efektów.

Cena dość spora, ale jest niesamowicie wydajny. Potrzebna jest niewielka ilość do aplikacji.
Obecnie nie wyobrażam sobie dnia bez niego. :)

Używam tego produktu od: tygodnia.
Ilość zużytych opakowań: zaczęte pierwsze.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Nie jest zły, ale nie dla mnie

Pełna zachwytów dla dark angels postanowiłam i wypróbować angels on bare skin.

Niestety, efekty w porównaniu z darkiem były mizerne. Coś tam się poprawiło, ale na chwilę, coś tam się działo, ale zbyt mało. Ogólnie miałam wrażenie, że jedynie co się poprawia po nim to blask mojej skóry, była trochę ładniejsza i gładsza przy okazji. Jednak nic konretnego z moją buzią nie zrobiła. Wiem, że dla niektórych to KWC ale ja zostanę przy czarnym magiku :)

Używam tego produktu od: 3 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 1 całe, wymęczone

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

niestety nie dla mnie

Bardzo chcialam aby ten produkt dobrze wspolgral z moja cera, niestety okazalo sie, ze mnie zapycha. Jestem nawina, za kazdym razem wmawiam sobie, ze moze tym razem gliceryna mi nie zaszkodzi a tu klops!
Ogolnie bardzo mi sie ten kosmetyk podoba, jego wyglad, zapach, konsystenca i sposob uzycia, ja w ogole lubie bawic sie w takie pielegnacyjne rytualy, nawet jesli zajmuja troszke wiecej czasu.
Paste stosowalam po uprzednim demakijazu w celu oczyszczenia buzi. Ladnie oczyszcza z resztek makijazu czy innych zanieczyszczen. Po oczyszczniu buzia jest miekka, gladka, nawilzona, choc troszke sciagnieta. Pasta ma slodki smak - nie moglam sie oprzec i troszke sprobowalam ;) Bezproblemowym cerom polecam.

Używam tego produktu od: 2 miesiecy
Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

tego szukałam:)

Wspaniały delikatny peeling , który doskonale sprawdza się na mojej wrażliwej, płytko unaczynionej cerze.
Szukałam delikatnego złuszczacza, którego mogłabym używać w trakcie kuracji acne dermem i Angels okazał się strzałem w dziesiątkę.

Na początku trudno było mi się przyzwyczaić do jego konsystencji i trochę produktu lądowało w umywalce, ale teraz już nie mam z tych żadnych problemów. Używam zarówno do twarzy jak i skóry dłoni. Lubię ten zapach, działa jednocześnie orzeźwiająco i kojąco na moje zmysły. Można go stosować nawet dwa razy dziennie, a cera nie jest podrażniona. Świetnie przygotowuje skórę do dalszych etapów pielęgnacji. Polecam!
Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

najlepszy czyścik pod Słońcem

Do "odkrycia" przeze mnie tego czyścika przyczyniła się pewna miła Wiżanka, która bardzo pozytywnie się o nim wyrażała na blogu i szczerze go polecała. Gdy wiec nadarzyła się okazja, zaopatrzyłam sie w niego i ja.
I tego mi trzeba było.

Kocham ten czyścik za:

+ dokładność z jaką czyści moją skórę z pozostałosci po kosmetykach do makijażu i zanieczysczeń dnia codzienengo

+ zapach i kosnystencje

+ za gładkosc skóry w dotyku po umyciu nim buzi

+ za wydajność

+ za to, ze nie wysusza mi ryjka

+ za niepodrażnianie skóry wrażliwej


Niezbyt mi się podoba:

- cena

- dosyć krótki termin przydatnosci (3 miesiące)

- dostępność w pl (brak)

- po dostaniu się do oczu mocno je potrafi podrażnić, za odejmuje mu pół gwiazdki

Używam tego produktu od: 3 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: dwa

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

ogromna, nieodwzajemniona miłość ;)

Historia jakich wiele; co by ta roladka nie zrobiła, by wkupić się w moje łaski, ja i tak pozostanę obojętna. A trzeba przyznać, że stara się bardzo ;).

Świetnie oczyszcza pory.

Maleńkie migdałowe okruszki zupełnie bezinwazyjnie ścierają suche skórki.

Łagodzi podrażnienia.

Jest dość wydajna. Trzeba ją trzymać w lodówce, ale kubeczek, który jest opakowana zabezpiecza ją przez spożywczymi zapachami.

Używam jej raz/dwa razy dziennie, rozrabiam w dłoniach na plastelinę, masuję twarz kolistymi ruchami, pozostawiam na skórze na dwie minuty a ona działa swoje cuda.

Skóra po takim zabiegu jest czyściutka, młodzieńcza, rumiana (ale nie czerwona!) i bardzo szczęśliwa.

Niestety ja potrzebuję jeszcze czegoś ekstra a to taka typowa sierotka, szara myszka o złotym sercu. Ma konsystencję jak masa solna. Pachnie jakoś tak nijak, a jednak brzydko.

Może z kimś innym będzie szczęśliwsza, na mnie tylko marnuje czas ;).

Wolę Aquamarinę.

Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: 1 kubeczek

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    90
    produktów

    155
    recenzji

    4
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    148
    recenzji

    3
    pochwał

    8,72

  3. 3

    12
    produktów

    137
    recenzji

    0
    pochwał

    8,05

Zobacz cały ranking