18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Venita, Trendy Color Mousse (Pianka koloryzująca do włosów)

Venita, Trendy Color Mousse (Pianka koloryzująca do włosów)

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5

Marka
Pojemność 75 ml
Cena 8,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Pianka koloryzująca do włosów w aerozolu.
Bez problemu i bez ryzyka już w kilkanaście minut zmienisz kolor swoich włosów. Dzięki Trendy Color przefarbujesz całą fryzurę lub wykonasz efektowne pasemka. Nowy kolor ma trwałość 3 - 5 myć i jest bezpieczny dla włosów - nie zawiera amoniaku i utleniaczy. Wybierz kolor na imprezę lub po prostu na zmianę nastroju.

Cechy produktu

Rodzaj
farby
Właściwości
odświeżenie koloru
Formuła
bez amoniaku
Opakowanie
w sprayu
Konsystencja
pianka
Trwałość
do kilku myć
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 93

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Mój faworyt od lat

O piankach z Venity mogłabym napisać chyba całą książkę. Zacznę od tego, że pierwszy raz zetknęłam się z tym produktem u...fryzjera. Miałam farbowane włosy profesjonalną farbą na odcień czerwieni i moja fryzjerka poleciła mi używanie tej pianki gdy tylko będę chciała dodać swojej czerwieni więcej intensywności (bo wiadomo jak to z tymi czerwieniami na głowie bywa, szybko się wypłukują). Stosowałam więc wtedy odcień "jasna czerwien", która była wręcz arielkowa (jak dla mnie idealna). Pomogło mi to uniknąć przyszłego męczenia włosów kolejnymi farbami. Z czerwieni przetestowany też mam "ognisty wulkan", choć jeśli mam być szczera to już nie pamiętam który z tych odcieni miał w sobie więcej różowych pigmentów. Jedynym minusem tych czerwonych barw jest to, że wypłukiwał się z moich włosów najszybciej w porównaniu z innymi odcieniami. A miałam ich jeszcze sporo. Na mojej głowie gościł też "magiczny fiolet" i "fioletowa fantazja", jednak znowu nie jestem pewna, który z tych fioletów był ciemniejszy. Mimo wszystko kolorki spełniały swoje zdanie, gdy fioletowa farba z włosów traciła na intensywności a trzeba było jakoś podsycić ich kolor. Oprócz tego mam za sobą przygodę z niebieskimi odcieniami i tu o dziwo muszę powiedzieć, że jestem z nich ogromnie zadowolona. Pierwszą styczność miałam z "turkusową falą" gdy miałam rozjaśnione włosy do poziomu 6-7 i przebijała się przez nie uporczywa rudość. Bałam się, że ten odcień położony na nie wystarczajaco "białe" włosy spowoduje na mojej głowie efekt glona. Zdziwiłam się, gdy moje włosy faktycznie były turkusowe. Na blondzie na poziomie 8/9"kosmiczny błękit" jest po prostu idealny. Pierw wydaje się być dość ciemny, jednak z kolejnym myciem delikatnie się wypłukiwał. Potrafiłam nie farbować włosów przez miesiąc, a kolor wypłukał się do jasnego turkusu/błękitu, jednak zupełnie mi to nie przeszkadzało i dalej wyglądało super. Na poziomie 6-7 ten odcień nie wyglądał już tak spektakularnie i przypominał odcień "turkusowa fala", ale o to mi chodziło (bo niestety turkusu w drogerii nie mieli). Chciałam mieć efekt "alpine green" i taki otrzymałam. Zafarbowałam te włosy RAZ, zużyłam cały produkt (na średniej długości włosy), bo zawsze mam manię wykorzystania całego produktu, żeby później nie okazało się, że są gdzieś prześwity. W każdym razie tak jak mówiłam - zafarbowałam je raz na rudawe włosy o tonie 6-7, a ten kolor po miesiącu nawet praktycznie nie drgnął. Dodam może fakt, że zamiast trzymać produkt na głowie 20-40min trzymam go często praktycznie całą noc, dopóki rano nie wstanę i go nie zmyję z włosów. Nie wiem czy to ma duży wpływ na jego trwałość, albo może moje włosy bardzo lubią się z tymi piankami i chłoną je jak gąbka wodę, ale na trwałość nie mogę narzekać (no, oprócz wyżej wspomnianej czerwieni). Jeśli mam być szczera to miałam niedawno spory problem by zakryć tę niebiesko-zieloną czuprynę. Znudził mi się ten kolor, chciałam wrócić do bardziej neutralnych barw, a nie chciałam ich po raz kolejny traktować kąpielą rozjaśniającą. Chciałam wypłukać tę piankę z włosów, męczyłam je witaminą C z odżywkami, szamponami przeciwłupieżowymi i nic... Nawet nie drgnęły. Byłam zmuszona je zakryć brązem, takim który miał w sobie czerwone pigmenty, żeby jakoś zneutralizować przynajmniej ten odcień. Prawie mi się udało, bo odrosty były brązowe z delikatną czerwoną poświatą, jednak reszta włosów fakt, była ciemna, była pokryta brązem, ale ta zieleń dalej się przez nie przebijała i wyglądało to trochę słabo... 2 farby, jedna z niższej, druga z wyższej półki średnio sobie z tym poradziły. Tzn za drugim farbowaniem nie wyglądało to już tak źle, ale mimo wszystko gdzieś tam widziałam tę różnicę między odrostami a resztą włosów. Paradoksalnie na ratunek znów przyszła do mnie Venita haha. Miałam w łazienkowej szafce opakowanie "intrygującego różu" (którego kiedyś nakładałam na końcówki włosów i robiłam sobie kolorowe ombre i wyglądało obłędnie, kolor tak cudny jak na opakowaniu). Pomyślałam, że raz kozie śmierć, może chociaż trochę przykryję i jakoś wyrównam ten kolor. I to była chyba najlepsza decyzja w moim życiu, a na pewno jedna z lepszych, haha. Na brązie o odcieniu między 5-4 ten róż nie wyszedł tak "intrygująco" jak na rozjaśnianych włosach, ale po 1. wyrównał mi całkowicie kolor na głowie, a po 2. dalej jest niesamowicie żarówiasty! Nie spodziewałam się tego w ogóle, bo nigdy nie farbowałam tymi piankami włosów, które są ciemne. Nie spodziewałam się, że da się tym uzyskać świetny kolor włosów, a nie tylko samą poświatę, która zaraz szybko się wypłucze. Fakt, że znowu trzymałam tę piankę na głowie całą noc i włosy spłukałam dopiero nad ranem po kilku godzinach. W świetle pokojowym albo gdy po prostu jest jakoś 'ciemniej', ten kolor wygląda jak taka mieszanka brązu i fioletu z różem. Burgund, ale wpadający bardziej w fiolet. Za to gdy wystawię czuprynę na światło dzienne czy też po prostu słoneczko, moje włosy są wręcz różowe. Nigdy nie miałam takiego koloru na włosach i nie potrafię go nawet określić, ale czuję się w nim świetnie i polecam każdemu na przetestowanie! :) Miałam nie wracać do "szalonych kolorów", ale po tym co uzyskałam poprzez taką kombinację, chyba skuszę się na jeszcze jedno opakowanie tego różu (dopóki mi się nie znudzi :P).
Ostatnim odcieniem o którym mogę wspomnieć jest "złoty oranż", kupiony kiedyś, by poprawić odcień swoich rudych włosów. Niestety obawiam się, że trafił mi się jakiś felerny produkt, bo ta pianka w ogóle nie dała mi żadnych efektów. Rozumiem, gdybym kładła ją na jasny brąz, etc. Ale miałam już rude włosy i liczyłam, że jakoś minimalnie mi poprawi ich koloryt. Nic się nie zadziało, dosłownie nic. Nie zużyłam nawet tego opakowania do końca tylko wyrzuciłam do śmieci. Nie wiem czy to kwestia tego, że trafiła mi się "wadliwa sztuka", czy ten kolor to po prostu niewypał.

(Anyway, tak jakby się ktoś zastanawiał - "wow, tyle kolorów na głowie miała, ta kobieta na pewno musi być już łysa!" - nie, nie jestem łysa :P te wszystkie farbowania trwały na przestrzeni kilku dobrych lat, poza tym sama venita nie zniszczyła mi kondycji włosów, a po każdej kąpieli rozjaśniającej czy też farbowaniu bardzo dbam o stan swoich włosów. Ale to tak na marginesie :))

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Ciekawy eksperyment

Lata temu, będąc jeszcze w gimnazjum, używałam tej pianki do malowania sobie włosów na róż. Ogólnie byłam bardzo zadowolona, kolor trzymał się dłużej niż obiecywał producent. Co prawda moja głowa farbowała pościel ale tylko przez pierwsze dni, no i taka to jest specyfika farb, które nie wnikają w strukturę włosa. Ponadto nie widziałam, żeby pianka wpływała negatywnie na moje włosy a efekt był naprawdę niezły (jeszcze w czasach kiedy różowa głowa dziwiła trochę bardziej :P). Suma sumarum dla mnie produkt na piątkę, już raczej po niego nie sięgnę, ale raczej z innych przyczyn niż niezadowolenia z efektu :)

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

...

Od zawsze uwielbiałam mieć czerwony kolor na włosach. Niestety nigdy farby tak intensywnie mi nie łapały. Kiedyś poszłam do drogerii (Natury) i tak mnie podkusiło. Za 10 zł nie szkoda było wypróbować... i się nie rozczarowała! Próbowałam najpierw tylko czerwieni, potem różu, później mnie nawet naszło na niebieski! Kolory wychodzą bardzo intensywne. Jedynie niebieski troszkę za ciemny. Kolor utrzymuje się na włosach ok 2 tygodni. Nie do końca wiem, bo zawsze, gdy kolor stawał się mniej intensywny, to zakładałam znów. Jedynym minusem jest, że wychodząc z basenu wyglądała jakby krew po mnie spływała

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Uwielbiam tę piankę!

Używałam kolorów:
32-intrygujący róż
39-kosmiczny niebieski
41-magiczny fiolet

Każda z pianek ma taką samą konsystencję, dobrze się ja nakłada, po farbowaniu mają piękne, mocne kolory, Nie niszczą włosów. Jeżeli chodzi o trwałość to każdy kolor ma inną trwałość i myślę, że będzie ona zależała od wyjściowego koloru i kondycji włosów.

Różowa pianka wygląda ślicznie zarówno zaraz po farbowaniu jak i do samego końca aż cała się nie zmyje.
Niebieska pianka po farbowaniu wygląda ładnie, ale po kilku myciach jest zielona, a ten kolor w ogóle nie chce zejść nawet po około pół roku włosy nadal mają zielony odcień.
Fioletowa pianka również wygląda bardzo ładnie po farbowaniu, ale po jakimś czasie włosy zmieniają kolor na szary, a szary również nie chce zejść.

Ogólnie bardzo lubię tą piankę, ale tymczasowo przestaję tak mocno eksperymentować z włosami. Tylko to opakowanie...

5 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: jedno opakowanie

Dobry do jasnych włosów

Niestety nie przypadła mi do gustu ta pianka ponieważ mam ciemne włosy(sredni brąz przechodzący w ciemny ), zakupiłam kiedyś różową piankę i włosy miałam czerwone jak Mała syrenka z bajki

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Nie do ciemnych włosów

Produkt ten nie jest tragiczny ale jednak nie nadaje się zupełnie do ciemnych włosów. Mój naturalny kolor to ciemny blond i ledwie było widać kolor na końcówkach. Produkt otrzymujemy w wygodnym opakowaniu jak piankę i łatwo się ją aplikuje aczkolwiek łatwo jest zabałaganić nią otoczenie. Potem przy kolejnych myciach za każdym razem można się spodziewać lekko podbarwionej wody. Produkt jest dobry do wakacyjnych testów z innym kolorem ponieważ ma przystępną cenę i małe opakowanie. Raczej nie wysusza włosów i mało się w nie "wgryza".

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Jest ze mną już kilka lat!

Swoją zabawę z tą pianką zaczęłam jeszcze w gimnazjum, więc dawno temu. Od tego momentu wiernie mi służy i zużyłam już dziesiątki opakowań. Daje bardzo intensywne kolory, na moich włosach nie do końca sprawdził się jedynie niebieski, ale moje włosy nie lubią tego pigmentu, więc wybaczam. Nie niszczy włosów, nie obniża ich kondycji. Z trwałością jest różnie, na włosach rozjaśnianych trzyma się około miesiąc, na naturalnych w miarę szybko mi schodzi. Cena i wydajność to są kolejne plusy, mimo długich włosów na które potrzebuje minimum 2-3 farb, cała pianka daje mi możliwość 2-3 koloryzacji, więc wow. kryje równomiernie, bez względu czy chcemy nałożyć ją w jednym kolorze na całe włosy, czy próbujemy robić przejścia, jest to bardzo proste. Zostawiam zdjęcia z efektami na moich włosach. :)

4 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Bardzo przyjemny produkt dla początkujących

Bardzo fajna pianka. Łatwo się nakłada, daje równomierny efekt. Na włosy do ramion starcza mi na dwie/trzy aplikacje. Przez pewien czas była moim ulubieńcem do farbowania.

Przestrzegam tylko - jeśli użyjecie odcieni zawierających składowo niebieski, on się nie spierze całkowicie i zostanie taki zielonkawy spłukany kolor. Znane są przypadki, że spłukał się cały, ale bardzo rzadko. Zwykle nie zmyje się go z włosów.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Totalna beznadzieja!

Pierwszy raz pianki użyłam jakiś rok temu. Kupiłam piankę w kolorze 41 (Magiczny fiolet), przeczytałam instrukcję. Miałam wtedy bardzo rozjaśnione włosy, ponieważ już wcześnie szykowałam się do zafarbowania ich na jakiś bardziej szalony kolor. Nałożyłam piankę, która była fioletowa, jednak po kilku minutach na włosach stała się granatowa, a potem niemal czarna! Myśląc, że może to tylko taki proces odczekałam jeszcze trochę, ale kiedy zmyłam piankę dokładnie z włosów, miałam ciemnogranatowe kłaki, a nie piękne fioletowe! Do tego kolor nie zszedł do końca nigdy, więc musiałam się ratować, rozjaśniając włosy i farbując je na ciemny blond.
Jakiś czas temu koleżanka, która co tydzień ma nowy kolor włosów, a są to kolory szalone, zafarbowała sobie włosy na fioletowo tą własnie pianką. Zachwycona jej efektem stwierdziłam, że co mi tam, próbuję jeszcze raz. Może wtedy miałam po prostu jakąś wadliwą partię? Tak więc kupiłam piankę, dziś jej użyłam. Na szczęście farbowałam jedynie końcówki, bo efekt wyszedł dokładnie ten sam. Gdy zobaczyłam, że włosy zaczynają być granatowe (po około 5 minutach), od razu zmyłam piankę, a po kilku myciach szamponem przeciwłupieżowym kolor prawie całkowicie wrócił do normy. Zużyłam bardzo mało pianki, więc prawie cała puszka poszła do kosza...

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: jedno opakowanie

ok :)

Fajny i niedrogi produkt. Też wybrałam czerwień, która utrzymywała się na włosach do pierwszego mycia ( ale tego oczekiwałam więc tu produkt spełnił w 100% moje oczekiwania). Całe opakowanie starcza spokojnie na pełną koloryzację włosów do ramion. Teraz mam okazję przetestować pozostałe kolory bo ich wybór jest dosyć duży. Ogólnie polecam :)

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: jedno opakowanie

no cóż...

nie wiem, czy to wina pianki, czy może sprzedawczyni, która powiedziała mi, że kolor będzie utrzymywał się tydzień. Spłukał się przy pierwszym myciu. Kupiłam kolor słodki róż. Egh... na moich ciemnych włosach wyglądał bardziej wiśniowo, zaś u mojej przyjaciółki, która ma blond włosy, kolor był przepiękny. Niestety, u niej też szybko się spłukał. Fajnie się nakłada pianke i jest ona dość wydajna. Egh... to była moja pierwsza półtrwała koloryzacja pianką i nie wiem, czy jest tak zawsze, ale oprócz włosów, nie mogłam tego z niczego zmyć. To było na wannie, na podłodze, na bluzce, na ręce, na nogach. Wole normalną farbe.
ZALETY:
-fajny kolor
-fajna konsystencja
-wydajne
-tanie
-często w promocji
-fajny zapach
WADY:
-brudzi
-szybko zmywa się z włosów

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: jedno opakowanie

Nie bardzo

Kupiłam piankę 'intrygujący róż' by pofarbować włosy na wakacje.
Kolor bardzo nierówno się spłukuje, na głowie mam chyba z 3-4 kolory i na moich jasnobrązowych włosach spłukuje się na kolor jakby rudawy co wygląda strasznie.
Trzeba uważać by nie pobrudzić mebli, skóry bo ciężko się zmywa.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    0
    produktów

    57
    recenzji

    415
    pochwał

    10,00

  2. 2

    73
    produktów

    127
    recenzji

    249
    pochwał

    9,15

  3. 3

    34
    produktów

    123
    recenzji

    233
    pochwał

    8,51

Zobacz cały ranking