Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Venita, Trendy Color Mousse (Pianka koloryzująca do włosów)

Venita, Trendy Color Mousse (Pianka koloryzująca do włosów)

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5

Marka
Pojemność 75 ml
Cena 8,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Pianka koloryzująca do włosów w aerozolu.
Bez problemu i bez ryzyka już w kilkanaście minut zmienisz kolor swoich włosów. Dzięki Trendy Color przefarbujesz całą fryzurę lub wykonasz efektowne pasemka. Nowy kolor ma trwałość 3 - 5 myć i jest bezpieczny dla włosów - nie zawiera amoniaku i utleniaczy. Wybierz kolor na imprezę lub po prostu na zmianę nastroju.

Cechy produktu

Rodzaj
farby
Właściwości
odświeżenie koloru
Formuła
bez amoniaku
Opakowanie
w sprayu
Konsystencja
pianka
Trwałość
do kilku myć
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 98

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Super produkt.

Uwielbiam te pianki! Nie niszczą włosów, ładnie pachną, bardzo łatwo się aplikują. Czego chcieć więcej? Farbowałam nimi włosy już parę razy. Na różowo i fioletowo. Róż i fiolet bardzo ładnie mi wychodziły a też ze spłukiwaniem nigdy nie było problemu. Róż troszeczkę wżarł mi się we włosy, ale było to bardzo minimalistyczne. Fiolet zawsze ładnie mi się wypłukuje. Nawet teraz mam go na głowie i jestem zadowolona. Odradzam natomiast niebieską i zieloną. Zawsze zostają brzydkie zgniłe odcienie po "wypłukaniu" się koloru. Może nie na wszystkich włosach, ale jednak z tymi kolorami radziłabym udać się do profesjonalisty. Zdecydowanie polecam zwilżyć najpierw włosy (umyć i lekko wysuszyć) gdyż suche włosy wręcz pochłaniają piankę i trzeba dużo zużyć produktu. Tym bardziej jeśli ktoś ma gęste włosy.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Venita, Trendy color

Pianka marki venita. Blondynki powinny uważać farba bardzo szybko łapie na takich włosach i jest trudna do wypłókania.Bardzo długo utrzymuje się effekt. Co do koloru bardzo ładny, robi szał. Nie potrzeba duzo jejwystarczy odrobina żeby zrobić około 10 cm włosów

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

ładny kolor, ale źle się zmywa

Pianka jest w rozsądnej cenie, ma ciekawa gamę kolorystyczną (duży wybór!), ładnie pachnie i łatwo się ja aplikuje na włosy. Mam włosy do ramion, bardzo gęste, i jedno opakowanie starcza mi na dwa farbowania (nie oszczędzam produktu, nakładam go bardzo dużo).
Do farbowania wybrałam piękny, intensywnie fioletowy kolor i dokłądnie taki właśnie wyszedł na mich jasnych włosach. Niestety "chwycił" je trochę nierówno, np. zupełnie nie zafarbowały się włosy przy samej głowie, choć bardzo starannie nałożyłam produkt i w tym miejscu na pewno był on na włosach.
Już po jednym myciu kolor traci na intensywności, co jest normalne przy tego typu koloryzacji. Jednak zaskoczyło mnie, że po kilku myciach włosy zmieniły mi się z fioletowych na różowe! Najgorsze jest to, że kolor spłukuje się nierówno - w jednych miejscach nie ma już śladu farbowania, w innych są obrzydliwe różowe łaty. Nie wygląda to dobrze. Minęły już 2 miesiące, a ciągle widać efekty farbowania.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: kilka opakowań

BOSKA

Mam włosy rozjasniane na koncach.Blond juz mi się znudził wiec kupiłam Venite w kolorze niebieskim.Kolor wyszedł taki jak na opakowaniu.Potem kupiłam jeszcze różową i fioletową.Podobnie jak poprzednio kolor ok.Pianka trzyma się bardzoooooooooooooo długo

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: jedno opakowanie

Cudowna nawet dla brunetek

Skusiłam się na piankę ze względu na dużo pozytywnych opini. Nie liczyłam na wielki efekt bo jestem ciemną brunetką. Nigdy nie rozjaśniałam włosów. Kupiłam piankę nr 34 i wooow. Nałożyłam na końcówki piankę i trzymałam dłużej niż powinnam bo 30 min. (Na opakowaniu jest napisane od 15 - 20 min). Zmyłam i się pozytywnie zaskoczyłam! Kolor jest taki jak na blondzie, jest piękny.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Mój faworyt od lat

O piankach z Venity mogłabym napisać chyba całą książkę. Zacznę od tego, że pierwszy raz zetknęłam się z tym produktem u...fryzjera. Miałam farbowane włosy profesjonalną farbą na odcień czerwieni i moja fryzjerka poleciła mi używanie tej pianki gdy tylko będę chciała dodać swojej czerwieni więcej intensywności (bo wiadomo jak to z tymi czerwieniami na głowie bywa, szybko się wypłukują). Stosowałam więc wtedy odcień "jasna czerwien", która była wręcz arielkowa (jak dla mnie idealna). Pomogło mi to uniknąć przyszłego męczenia włosów kolejnymi farbami. Z czerwieni przetestowany też mam "ognisty wulkan", choć jeśli mam być szczera to już nie pamiętam który z tych odcieni miał w sobie więcej różowych pigmentów. Jedynym minusem tych czerwonych barw jest to, że wypłukiwał się z moich włosów najszybciej w porównaniu z innymi odcieniami. A miałam ich jeszcze sporo. Na mojej głowie gościł też "magiczny fiolet" i "fioletowa fantazja", jednak znowu nie jestem pewna, który z tych fioletów był ciemniejszy. Mimo wszystko kolorki spełniały swoje zdanie, gdy fioletowa farba z włosów traciła na intensywności a trzeba było jakoś podsycić ich kolor. Oprócz tego mam za sobą przygodę z niebieskimi odcieniami i tu o dziwo muszę powiedzieć, że jestem z nich ogromnie zadowolona. Pierwszą styczność miałam z "turkusową falą" gdy miałam rozjaśnione włosy do poziomu 6-7 i przebijała się przez nie uporczywa rudość. Bałam się, że ten odcień położony na nie wystarczajaco "białe" włosy spowoduje na mojej głowie efekt glona. Zdziwiłam się, gdy moje włosy faktycznie były turkusowe. Na blondzie na poziomie 8/9"kosmiczny błękit" jest po prostu idealny. Pierw wydaje się być dość ciemny, jednak z kolejnym myciem delikatnie się wypłukiwał. Potrafiłam nie farbować włosów przez miesiąc, a kolor wypłukał się do jasnego turkusu/błękitu, jednak zupełnie mi to nie przeszkadzało i dalej wyglądało super. Na poziomie 6-7 ten odcień nie wyglądał już tak spektakularnie i przypominał odcień "turkusowa fala", ale o to mi chodziło (bo niestety turkusu w drogerii nie mieli). Chciałam mieć efekt "alpine green" i taki otrzymałam. Zafarbowałam te włosy RAZ, zużyłam cały produkt (na średniej długości włosy), bo zawsze mam manię wykorzystania całego produktu, żeby później nie okazało się, że są gdzieś prześwity. W każdym razie tak jak mówiłam - zafarbowałam je raz na rudawe włosy o tonie 6-7, a ten kolor po miesiącu nawet praktycznie nie drgnął. Dodam może fakt, że zamiast trzymać produkt na głowie 20-40min trzymam go często praktycznie całą noc, dopóki rano nie wstanę i go nie zmyję z włosów. Nie wiem czy to ma duży wpływ na jego trwałość, albo może moje włosy bardzo lubią się z tymi piankami i chłoną je jak gąbka wodę, ale na trwałość nie mogę narzekać (no, oprócz wyżej wspomnianej czerwieni). Jeśli mam być szczera to miałam niedawno spory problem by zakryć tę niebiesko-zieloną czuprynę. Znudził mi się ten kolor, chciałam wrócić do bardziej neutralnych barw, a nie chciałam ich po raz kolejny traktować kąpielą rozjaśniającą. Chciałam wypłukać tę piankę z włosów, męczyłam je witaminą C z odżywkami, szamponami przeciwłupieżowymi i nic... Nawet nie drgnęły. Byłam zmuszona je zakryć brązem, takim który miał w sobie czerwone pigmenty, żeby jakoś zneutralizować przynajmniej ten odcień. Prawie mi się udało, bo odrosty były brązowe z delikatną czerwoną poświatą, jednak reszta włosów fakt, była ciemna, była pokryta brązem, ale ta zieleń dalej się przez nie przebijała i wyglądało to trochę słabo... 2 farby, jedna z niższej, druga z wyższej półki średnio sobie z tym poradziły. Tzn za drugim farbowaniem nie wyglądało to już tak źle, ale mimo wszystko gdzieś tam widziałam tę różnicę między odrostami a resztą włosów. Paradoksalnie na ratunek znów przyszła do mnie Venita haha. Miałam w łazienkowej szafce opakowanie "intrygującego różu" (którego kiedyś nakładałam na końcówki włosów i robiłam sobie kolorowe ombre i wyglądało obłędnie, kolor tak cudny jak na opakowaniu). Pomyślałam, że raz kozie śmierć, może chociaż trochę przykryję i jakoś wyrównam ten kolor. I to była chyba najlepsza decyzja w moim życiu, a na pewno jedna z lepszych, haha. Na brązie o odcieniu między 5-4 ten róż nie wyszedł tak "intrygująco" jak na rozjaśnianych włosach, ale po 1. wyrównał mi całkowicie kolor na głowie, a po 2. dalej jest niesamowicie żarówiasty! Nie spodziewałam się tego w ogóle, bo nigdy nie farbowałam tymi piankami włosów, które są ciemne. Nie spodziewałam się, że da się tym uzyskać świetny kolor włosów, a nie tylko samą poświatę, która zaraz szybko się wypłucze. Fakt, że znowu trzymałam tę piankę na głowie całą noc i włosy spłukałam dopiero nad ranem po kilku godzinach. W świetle pokojowym albo gdy po prostu jest jakoś 'ciemniej', ten kolor wygląda jak taka mieszanka brązu i fioletu z różem. Burgund, ale wpadający bardziej w fiolet. Za to gdy wystawię czuprynę na światło dzienne czy też po prostu słoneczko, moje włosy są wręcz różowe. Nigdy nie miałam takiego koloru na włosach i nie potrafię go nawet określić, ale czuję się w nim świetnie i polecam każdemu na przetestowanie! :) Miałam nie wracać do "szalonych kolorów", ale po tym co uzyskałam poprzez taką kombinację, chyba skuszę się na jeszcze jedno opakowanie tego różu (dopóki mi się nie znudzi :P).
Ostatnim odcieniem o którym mogę wspomnieć jest "złoty oranż", kupiony kiedyś, by poprawić odcień swoich rudych włosów. Niestety obawiam się, że trafił mi się jakiś felerny produkt, bo ta pianka w ogóle nie dała mi żadnych efektów. Rozumiem, gdybym kładła ją na jasny brąz, etc. Ale miałam już rude włosy i liczyłam, że jakoś minimalnie mi poprawi ich koloryt. Nic się nie zadziało, dosłownie nic. Nie zużyłam nawet tego opakowania do końca tylko wyrzuciłam do śmieci. Nie wiem czy to kwestia tego, że trafiła mi się "wadliwa sztuka", czy ten kolor to po prostu niewypał.

(Anyway, tak jakby się ktoś zastanawiał - "wow, tyle kolorów na głowie miała, ta kobieta na pewno musi być już łysa!" - nie, nie jestem łysa :P te wszystkie farbowania trwały na przestrzeni kilku dobrych lat, poza tym sama venita nie zniszczyła mi kondycji włosów, a po każdej kąpieli rozjaśniającej czy też farbowaniu bardzo dbam o stan swoich włosów. Ale to tak na marginesie :))

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Ciekawy eksperyment

Lata temu, będąc jeszcze w gimnazjum, używałam tej pianki do malowania sobie włosów na róż. Ogólnie byłam bardzo zadowolona, kolor trzymał się dłużej niż obiecywał producent. Co prawda moja głowa farbowała pościel ale tylko przez pierwsze dni, no i taka to jest specyfika farb, które nie wnikają w strukturę włosa. Ponadto nie widziałam, żeby pianka wpływała negatywnie na moje włosy a efekt był naprawdę niezły (jeszcze w czasach kiedy różowa głowa dziwiła trochę bardziej :P). Suma sumarum dla mnie produkt na piątkę, już raczej po niego nie sięgnę, ale raczej z innych przyczyn niż niezadowolenia z efektu :)

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

...

Od zawsze uwielbiałam mieć czerwony kolor na włosach. Niestety nigdy farby tak intensywnie mi nie łapały. Kiedyś poszłam do drogerii (Natury) i tak mnie podkusiło. Za 10 zł nie szkoda było wypróbować... i się nie rozczarowała! Próbowałam najpierw tylko czerwieni, potem różu, później mnie nawet naszło na niebieski! Kolory wychodzą bardzo intensywne. Jedynie niebieski troszkę za ciemny. Kolor utrzymuje się na włosach ok 2 tygodni. Nie do końca wiem, bo zawsze, gdy kolor stawał się mniej intensywny, to zakładałam znów. Jedynym minusem jest, że wychodząc z basenu wyglądała jakby krew po mnie spływała

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Uwielbiam tę piankę!

Używałam kolorów:
32-intrygujący róż
39-kosmiczny niebieski
41-magiczny fiolet

Każda z pianek ma taką samą konsystencję, dobrze się ja nakłada, po farbowaniu mają piękne, mocne kolory, Nie niszczą włosów. Jeżeli chodzi o trwałość to każdy kolor ma inną trwałość i myślę, że będzie ona zależała od wyjściowego koloru i kondycji włosów.

Różowa pianka wygląda ślicznie zarówno zaraz po farbowaniu jak i do samego końca aż cała się nie zmyje.
Niebieska pianka po farbowaniu wygląda ładnie, ale po kilku myciach jest zielona, a ten kolor w ogóle nie chce zejść nawet po około pół roku włosy nadal mają zielony odcień.
Fioletowa pianka również wygląda bardzo ładnie po farbowaniu, ale po jakimś czasie włosy zmieniają kolor na szary, a szary również nie chce zejść.

Ogólnie bardzo lubię tą piankę, ale tymczasowo przestaję tak mocno eksperymentować z włosami. Tylko to opakowanie...

5 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: jedno opakowanie

Dobry do jasnych włosów

Niestety nie przypadła mi do gustu ta pianka ponieważ mam ciemne włosy(sredni brąz przechodzący w ciemny ), zakupiłam kiedyś różową piankę i włosy miałam czerwone jak Mała syrenka z bajki

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Nie do ciemnych włosów

Produkt ten nie jest tragiczny ale jednak nie nadaje się zupełnie do ciemnych włosów. Mój naturalny kolor to ciemny blond i ledwie było widać kolor na końcówkach. Produkt otrzymujemy w wygodnym opakowaniu jak piankę i łatwo się ją aplikuje aczkolwiek łatwo jest zabałaganić nią otoczenie. Potem przy kolejnych myciach za każdym razem można się spodziewać lekko podbarwionej wody. Produkt jest dobry do wakacyjnych testów z innym kolorem ponieważ ma przystępną cenę i małe opakowanie. Raczej nie wysusza włosów i mało się w nie "wgryza".

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Jest ze mną już kilka lat!

Swoją zabawę z tą pianką zaczęłam jeszcze w gimnazjum, więc dawno temu. Od tego momentu wiernie mi służy i zużyłam już dziesiątki opakowań. Daje bardzo intensywne kolory, na moich włosach nie do końca sprawdził się jedynie niebieski, ale moje włosy nie lubią tego pigmentu, więc wybaczam. Nie niszczy włosów, nie obniża ich kondycji. Z trwałością jest różnie, na włosach rozjaśnianych trzyma się około miesiąc, na naturalnych w miarę szybko mi schodzi. Cena i wydajność to są kolejne plusy, mimo długich włosów na które potrzebuje minimum 2-3 farb, cała pianka daje mi możliwość 2-3 koloryzacji, więc wow. kryje równomiernie, bez względu czy chcemy nałożyć ją w jednym kolorze na całe włosy, czy próbujemy robić przejścia, jest to bardzo proste. Zostawiam zdjęcia z efektami na moich włosach. :)

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    4
    produktów

    25
    recenzji

    251
    pochwał

    10,00

  2. 2

    15
    produktów

    36
    recenzji

    218
    pochwał

    9,53

  3. 3

    8
    produktów

    136
    recenzji

    14
    pochwał

    7,60

Zobacz cały ranking