18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Essie, Nail Polish (Lakier do paznokci)

Essie, Nail Polish (Lakier do paznokci)

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 15 ml
Cena 35,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Ogromna gama kolorów, lakiery niezwykle trwałe, błyszczące, nie odpryskują, nie matowieją, nie zmieniają koloru.

Cena: 35zł / 15ml
/m/

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 467

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Mr Ideal

Lakiery essie to niezbędnik, który ratuje osoby z minimalnymi zdolnościami manualnymi (jak ja) przed częstymi wizytami w salonie manicure - z Essie domowy mani wygląda i ładnie i schludnie i ( w większości) wytrzymuje dobre kilka dni bez topcoatów czy baz. Świetna konsystencja, genialny pędzelek, wspaniałe kolory i zabawne nazwy oraz limitowane edycje warte grzechu. Oczywiście zdarzają się beznadziejne, smużyste i dziadowskie kolory, ale to wyjątki i zwykle dotyczą jaśniejszych odcieni - np czerwienie można brać w ciemno.

Miałam:
Avenue Maintain - pierwszy lakier essie kupiony x lat temu w Hebe. Miał być paryskim błękitem, ale to bardziej radosne sierpniowe polskie niebo. Niby zwykły niebieski z tych bardziej jaskrawych, ale tak naprawdę nigdy nie miałam podobnego koloru. Trochę przypomina słynny błękit z ogrodów Majorelle YSL.

After sex - metaliczna malinowa czerwień. Lakier świetny w okresie świąteczno-sylwestrowym, w klimacie lakieru Chanel Rouge Moire. Niestety był moim pierwszym niewypałem z rodziny E. - smużył się straszliwie i szybko ścierał na końcach.

Mademoiselle - pierwszy frenchowy odcień jaki (po długich oporach) kupiłam. Wpływ miała reklama Si Armaniego z Cate Blanchett, której piękny manicure był ponoć robiony Mademoiselle i ogólna legenda tego odcienia. I rzeczywiście dla każdego kto poszukuję frenchowego ideału - różu nie za cukierkowego ani damulkowatego, bez prześwitów, smug czy schnącego wieki - Mademoiselle to rzecz do absolutnego rozważenia. Pierwsza warstwa to tzw zdrowy zaróżowiony paznokieć, 2-3 to idealny różowy odcień nude. Klasa, żelowe wykończenie i totalna łatwość w obsłudze.

Too too hot - idealna koralowa czerwień. Nie tylko na lato, ulubieniec do paznokci u rąk i nóg. Swego czasu w ekspresowym tempie zużyłam dwie buteleczki, ale ostatnio w dziedzinie koralowych czerwieni przerzuciłam się na podobny, ale bardziej wpadający w pomarańcz lakier OPI Cajun shrimp

Parka perfect - niewypał w pięknym ni to szarym, ni to seledynowym kolorze z niewidocznym na paznokciach shimmerem. Schnął wieki i zasychał do mocno plastycznej skorupy. Koszmarek.

Mind your mittens - piękny, robiący ogromne wrażenie (nie było osoby, która nie zapytałaby co to za lakier) kolor. Trochę grafit, trochę mocny granat prawie wpadający w szarawą czerń. Pięknie żelowo błyszczy i świetnie trzyma się na paznokciach. Niestety limitowana edycja, ale Bobbing for baubles essie i Orage Chanel są bardzo podobne.

Worth the Wait - lakier ze ślubnej kolekcji, brzoskwiniowy nude z niewidocznym na paznokciu fioletowym pyłkiem. Na moich bladych rękach wyglądał okropnie i niezdrowo, ale jakościowo bardzo dobry lakier. Pełne krycie po 3 warstwach.

Not just the pretty face - miałam nadzieję na przepiękny nude z różowymi tonami (ponoć to jeden z ulubieńców Rosie Huntington-Whiteley), ale srogo się zawiodłam - przy mojej karnacji wyglądał dziwnie żółtawo. Jednak obiektywnie sprawdzał się bardzo dobrze.

Roussian roulette - czerwień, którą z pewnością kupię ponownie. Bardzo klasyczna z nutką pomarańczy, ale nie wpadająca w oranż. Moją buteleczkę wykończyłam w trymiga i z pewnością kupię ponownie. Roussian roulette robi wrażenie - i do bluzki w paski i do szampana ;)

Mam:
Licorice - klasyczna czerń. Czarny lakier od czasów licealnych kojarzył mi się źle, ale Licorice w pełni odczarował wspomnienia wodnistych, barwiących płytkę paskudztw. Piękne żelowe wykończenie, zabójczy błysk i świetna trwałość.

Chinchilly - byłam bardzo odporna na szał taupe i odcieni a la Particuliere Chanel w 2010 roku, ale jakiś czas temu uświadomiłam sobie, ze nie ma nic bardziej szykownego niż to lekko kawowe połaczenie beżu, brązu i szarości. Chinchilly jest pod tym względem idealny i bije Chanel i Opi na głowę. Elegancja - Francja.

Allure - lakier podobnie jak Ballet Slippers i Mademoiselle utożsamiany z brytyjską rodziną królewską i przyznaję, że tylko royal wedding skłonił mnie do jego kupna. Białawy, frenchowy odcień. Fajne żelowe wykończenie, smuży się umiarkowanie i wygląda mniej dziewczęco niż Mademoiselle - styl minimalistyczny.

Cocktail bling - jak Chinchilly, Udon Know Me i Bordeaux - absolutna miłość. Chłodna szarość lekko wpadająca w błekit. Trzyma się godnie kilka dni i pasuję prawie do wszystkiego. Nowoczesny szyk i dobrze pasuje do biżuterii.

Style cartel - kolor nieba o północy. Nie granat, a ciemny, lekko neonowy niebieski o świetnym połysku.

Bordeaux - ciemna czerwień, lekko (nomen omen) winny kolor. Dwie warstwy dają bordo, nie ma żelowego wykończenia, jest za to super trwały i w dalszym ciągu wygląda zabójczo - zwłaszcza na krótkich paznokciach. Takie mani mogła nosić Marlene Dietrich w latach 30-tych.

Udon know me - pochmurny błękit z tonami seledynowymi i szarymi. Bardzo wiosenny i bardzo w japońskim klimatach - o takim kolorze można by napisać haiku. Od kilku miesięcy mój zdecydowany ulubieniec.

Pool side service - niesamowite dość melancholijne połączenie błekitu i szmaragdu. Świetne krycie już po jednej warstwie i niesamowita trwałość. Bardzo oryginalny kolor - mazurskie jeziora, nie żaden basen!!!

Maximillian strasse her - kupiony na promocji lakier z miejskiej kolekcji z 2013 roku (jak Avenue Maintain). Ochłodozna mięta zmiksowana z szarościami. Podobnie jak Udon know me - poetyczny, wiosennu kolor.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Jestem ogromną fanką

Dla mnie są to najlepsze lakiery niehybrydowe. Nie ma lepszych na rynku. Bardzo szybko wysychają i są dobrze napigmentowane - oprócz tych jasnych kolorów wystarczą 2 warstwy lakieru i paznokcie rewelacyjnie pokryte kolorem. Lakier nie odpryskuje - jedynie ściera się na końcówkach paznokci po kilku dniach. Ja polecam w 100% :)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Takie 5-

Lakiery z Essie mają na pewno dużo zalet i dobrą jakość. Po pierwsze jest w czym wybierać, oferta jest bogata w różne, piękne odcienie. Każdy z nich ma jakąś uroczą, pomysłową nazwę. Mnie najbardziej interesują róże i czerwienie. Po kilku dniach od pomalowania paznokci mają porównywalny błysk i kolor i to jest bardzo na plus, bo lakiery innych firm nie zawsze to zapewniają. Po nałożeniu dosyć szybko wysychają i mają wygodny pędzelek. Natomiast nie przesadzałabym z tą trwałością, jest ona niezła, a nie niezwykła, a lakiery są trochę drogie. Mam dwa kolory, które minimalnie różnią się jakością, więc opiszę je też osobno.
Muchi, muchi - jaśniutki róż, ma dobrą trwałość, trochę lepszą niż ten następny, trzeba nałożyć tak ze trzy warstwy, aby uzyskać dobre krycie.
Funny face - powiedziałabym, że to taka fuksja, trochę krócej wytrzymuje na paznokciach, ale za to potrzebuje tylko dwóch warstw do dobrego krycia.
Jak już powiedział nazwy kolorów są przesłodkie. :) Mam zamiar dokupić sobie w przyszłości jeszcze jakąś zimną czerwień. Lakiery mają generalnie dobrą jakość z małymi minusikami i uważam je za godne uwagi.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

cudeńko

Uwielbiam te lakiery, mają idealny, gruby pędzelek, dzięki któremu łatwo aplikujemy produkt. Konsystencja gęsta i treściwa - jedna warstwa wystarcza spokojnie i nic nie prześwituje. Szybko schną, gama kolorystyczna świetna.
Jedynie te wysokie ceny... ale da się upolować online na wyprzedażach w całkiem niezłych okazyjnych kwotach. :)

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Piękny kolor dramatu...

Oceniam odcień 406 Birthday Suit
Lakier jest bardzo wodnisty i lejący się, błyskawicznie ścieka z pędzelka. Pierwsza warstwa owszem, nadaje jakiś kolor, ale cóż z tego, skoro spod niej widać dokładnie cały paznokieć. Nawet zwykła mleczna odzywka do paznokci daje więcej krycia. Jako takie krycie osiągamy dopiero przy trzech warstwach, a i tak trzeba bardzo uważać bo lakier z racji swojej konsystencji pozostawia bardzo wyraźne smugi. I znów... żeby ich nie zrobić trzeba się mocno namachać pędzelkiem. Sam lakier schnie bardzo długo, a fakt że jedna warstwa (czy nawet dwie) nie dają żadnego zadowalającego krycia to malowanie paznokci trwa pol godziny. Gdyby jeszcze było to malowanie trwale, to jeszcze można by to było jakoś przeżyć, ale lakier utrzymuje się na paznokciach w jako takim stanie 1 dzień, po 2 nie nadaje się już do niczego. Nie wiem co się stało z tymi lakierami - używałam ich lata temu i byłam zachwycona, kupiłam kilka tygodni nową buteleczkę i nie mogę uwierzyć, że firma wypuściła coś takiego na rynek. Może to kwestia odcienia, ale ja chyba odpuszczę już sobie eksperymenty z Essie. Ten odstawię na kilka miesięcy, może zmieni konsystencję i właściwości, ale na ten moment nie mogę go w żaden sposób ocenić pozytywnie.
Owszem, kolor w opakowaniu jest przepiękny, pędzelek wygodny tylko cóż z tego, skoro sam lakier zachowuje się jak najtańsze bazarowe kosmetyki za 2 zeta.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

mialam ich wiele

Kupowalam lakiery tej firmy namietnie, meszcze przed era lakierow hybrydowych.
Urzekla mnie w nich prostota buteleczki, jest prosta, przezroczysta z tloczonym logo marki. Wyglada gustownie i to mi sie bardzo podobalo.

Ogolnie konsystencja lakierow jest przyzwoita. Nigdy nie mialam problemow z tym, zeby lakier byl zbyt gesty lub zepsuty.
Pigmentacja produktu bardzo dobra, posiadalam wiele odcieni, od jasnych bo ciemne, i musze porzyznac ze 2 wartwy zapewnialy calkowite krycie.
Lakier dobrze rozprowadzal sie po paznokciu szerokim pedzelkiem, ktory wedlug mnie jest idealny!
Lakier dobrze sie trzymal, do zmycia, czyli u mnie tydzien, bo szybko nudzil mi sie kolor, inaczej nosilabym go wiele dluzej.
Kolory przepiekne, zywe, bardzo nasycone.
Na plus limitowane edycje!!!
Minusem jest cena, ale czesto moglo sie je dostac na promocjach

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Może inne kolory tak, ale Fiji absolutnie nie.

Kupiłam sobie lakier tej marki w odcieniu Fiji, ponieważ ogromnie podobają mi się takie białe/jasnoróżowe/mleczne kolory na paznokciach. Mam wrażenie, że dłonie wtedy wyglądają tak schludnie i czysto. Myślałam więc, że odcień Fiji, który faktycznie był takim odcieniem, jaki chciałam zostanie moim must have i będę kupować go po wsze czasy, a skończyło się na tym, że po zużyciu 1/3 buteleczki wylądował w koszu na śmieci.
Design opakowań jak najbardziej do mnie przemawia. Kolor, ktory wybrałam też był boski. Pędzelek też jest w miarę ok, ALE ten lakier tak smuży i robi takie prześwity na paznokciach, że żeby mieć je rowno pokryte musiałabym chyba z 10 warstw nałożyć, a pewnie nawet i po tym by nie było super tylko w porządku (bez zachwytu). Wszystko pięknie, nawet jak już się namęczymy z tym kolorem i nałożymy te 4 warstwy żeby to jako tako wyglądało, to oczywiście trzeba poczekać aż to wyschnie, a schnie długo (dlatego nie lubię normalnych lakierów do paznokci). I jak już wyschnie i wygląda noszalnie to możemy się spodziewać: uwaga, uwaga - tak mili Państwo - jednodniowej trwałości! Robiąc paznokcie w niedzielę popołudniu spodziewałabym się, że paznokcie chociaż do wtorku czy do środy wytrzymają, ale nie, już w poniedziałek rano miałam pierwsze odpryski, a potem było tylko gorzej.
Pomęczyłam się z tym lakierem kilka razy, ale potem wywaliłam, bo miałam dość. Nie wiem, może inne kolory są ok, ale mój był kijowy, zresztą od kiedy są hybrydy ze swoją trwałością, to takie lakiery mogą dla mnie nie istnieć, więc nawet jeśli inne kolory są lepsze, to ja raczej się na nie nie skuszę.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Dobra jakość

Jedne z moich ulubionych lakierów do paznokci, bardzo bogata gama kolorystyczna. Przetestowałam chyba większość kolorów, bo bardzo je lubię. Po pierwsze za to, że mają super pędzelek, szeroki, idealny do aplikacji lakieru, wystarczą dwa, trzy pociągnięcia by precyzyjnie pomalować paznokcie. Kolejnym ich atutem jest to, że utrzymują się na paznokciach ok. 5 dni. Tak to nie żart są naprawdę trwałe i nie odpryskują. Pranie, sprzątanie, mycie garów a ich nic nie rusza. Bardzo ładnie się błyszczą, a i z matowych odcieni jestem bardzo zadowolona. Lakier zmywa się bez problemu, nie niszczy płytki paznokcia. Nie mają śmierdzącego zapachu i posłużą nam długo ponieważ nie wysychają, ja swoje trzymam na półce i nic się z nimi nie dzieję. Dość szybko schną i wystarczy umalować paznokcie tylko raz by wyglądały naprawdę dobrze. Fajnym rozwiązaniem jest dodanie metalowej kuleczki do lakieru, która dodatkowo go miesza. Ten pomysł producenta bardzo mi się podoba.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Super! Polecam

Super lakiery o fajnej konsystencji i kolorach. Długo utrzymują się i nie odpryskują. Ogromny wybór kolorów, w tym pięknych nudziakowych jasnych róży. Kupiłam ponad rok temu pierwszy raz szukając idealnego lakieru i teraz często po nie wracam.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

nr 102 i 75

Piękny trwały kolor, ładne opakowani wygodny pędzelek szybko schnie . Duży wybór który nie pomaga nam zdecydować się który kolor wziąć bo wszystkie piękne. Zakupiłam kolor 102 i nie pożałowałam. Marka godna zaufania gorąco polecam. Jak dla mnie najlepsza firma lakierów. Długo się utrzymuje nie odpryskuje tylko ściera na końcach. number one <3

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

fajne ale drogie

Mam kilka lakierów tej firmy i każdy mi się podoba. Każdy lakier dobrze pokrywa płytkę paznokcia. Dwie warstwy dają pełne krycie i nie ma przy malowaniu smug. Z jednej strony uważam, że lakier jest wart swojej ceny a z drugiej nie. Lakiery z Essie są bardzo trwałe, ale mają dosyć wąskie pędzelki, kolory mi się bardzo podobają tak samo jak ich krycie. Buteleczka jest bardzo ładna i solidnie wykonana. Konsystencja jest przyjemna, a do tego lakiery schną dosyć szybko. Lakieru w opakowaniu jest sporo, ale są tańsze lakiery, których ilość jest podobna, a efekt który dają jest porównywalny do essie.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Jedne z ulubionych

Essie kusi ogromnym wyborem kolorów. lakiery zamawiam zwykle przez internet, używam tych z szerokim pędzelkiem. Lakiery Essie są jednymi z moich ulubionych. Bardzo łatwo się się nimi maluje paznokcie. Mimo że używam raczej jasnych, pastelowych kolorów, lakiery nie robią smug. Dopiero przy tych lakierach pokochałam rzadką konsystencję lakierów i zrozumiałam dlaczego to może być atut. Trwałość też jest ok.

TIME FOR ME TIME
Jaśniutki, piękny róż, z delikatnym perłowym połyskiem. Mój ulubiony kolor. Pełne krycie po 3 warstwach, ale wygląda dobrze zarówno jedna, dwie i trzy warstwy.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    0
    produktów

    50
    recenzji

    352
    pochwał

    10,00

  2. 2

    34
    produktów

    123
    recenzji

    229
    pochwał

    9,88

  3. 3

    48
    produktów

    114
    recenzji

    221
    pochwał

    9,46

Zobacz cały ranking