Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Essie, Nail Polish (Lakier do paznokci)

Essie, Nail Polish (Lakier do paznokci)

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 15 ml
Cena 35,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Ogromna gama kolorów, lakiery niezwykle trwałe, błyszczące, nie odpryskują, nie matowieją, nie zmieniają koloru.

Cena: 35zł / 15ml
/m/

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 473

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Polecam

Kupiłam kiedyś w promocji bo spodobał mi się kolor i zakochałam sie. Lakiery tej firmy są naprawdę dobre. Dobrze napigmentowane, jedna warstwa daje fajne krycie i przede wszystkim trwałe.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Szaleństwo kolorów :)

Zacznijmy od opakowania - ładna buteleczka, wygodny pędzelek. Konsystencja w porządku - nie za rzadka, nie za gęsta - nic się nie rozlewa po skórkach, nie ma smug. Bardzo wygodnie się maluje.
Przy użyciu bazy i top coatu wytrzymują około 8 dni w stanie idealnym.
Masa kolorów do wyboru, z dostępnością też nie ma problemu.
Jedynym minusem jest cena, ale można kupić taniej w sklepach internetowych lub w TKMaxx.
Polecam!

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Sorrento Yourelf 477 i inne;)

Straszne przeoczenie z mojej strony, że ja tych lakierów do tej pory nie miałam..:(
Niby o nich słyszałam , a jakoś jak przychodziło do zakupów to chyba miałam zaćmienie umysłu. No jak to na zakupach..nawet jeśli są internetowe..;)
Lakier ma fajny kolor, takie kakao..lekko z mlekiem...:) Dobrze się prezentuje na opalonych dłoniach.
Buteleczka w porządku, pojemność jak najbardziej na plus bo duża.
Jeśli chodzi o pędzelek to ja ogólnie wolę krótsze, ale ten jest dość szeroki więc jego długość mi nie przeszkadza. Bardziej przeszkadza mi to ,że tak jeden albo dwa włoski w tym pędzelku mi się odwijają, odstają co jakiś czas przy malowaniu, trochę mnie to denerwuje. Może po prostu mi sie trafił taki egzemplarz, albo za szybko włożyłam do buteleczki i się zagiął a teraz ma problem z "odgięciem":)
Co mnie najbardziej urzekło to to ,że jedna warstwa tego lakieru daje dokładnie taki kolor jak w buteleczce. Po prostu idealnie pokrywa płytkę , bez żadnych smug pomimo tego,że moje paznokcie obecnie nie są w idealnym stanie: rozdwajają się, mam takie ubytki na końcach i nierówną płytkę. To wszystko zostało pięknie przykryte jedną warstwą tego lakieru.
Strasznie jestem ciekawa tych jasnych kolorów i jak tylko zakupię sławne:ballet slippers -bo oczywiście na nie zachorowałam (teraz dostępne są jedynie na amazon np i to za bodajże 9 funtów) to od razu dopiszę czy i tu wystarczy jedna warstwa.
Jeśli chodzi o trwałość to niemożna narzekać bo przy jednej warstwie bez top coatu to spokojnie 2 dni wyglądają elegancko (na tyle,że nie widać ubytków od góry , wypłukiwania lakieru przy myciu rąk itp.)
W sumie pierwszy raz nie nałożyłam top coat na lakier bo ten właśnie ma jeszcze jedną zaletę: błyszczy i lśni ,ma taką powłokę ,że wygląda jakby ten top coat na nim już był.
Kupiłam lakiery (jeszcze mam dwa ale w nowszej wersji -o tym na kolejnej recenzji) w drogerii internetowej za niecałe 13 zł. To niedużo jak za taką jakość. Myślę,że lepszą nawet od lakierów Sally hansen, które do tej pory bardzo lubiłam.
Lakier też dość szybko schnie, szybciej niż większość moich dotychczasowych , choć mam i takie z szybkością schnięcia do 60sekund ;)
To na pewno nie mój ostatni zakup tych lakierów bo kolorów jest mnóstwo i naprawdę niektóre są wyjątkowe co potwierdzają kobiety na całym świecie. Pewnie za te kolory najbardziej pożądane trzeba zapłacić więcej, ale możecie się śmiać lub nie , mi one poprawiają humor zwłaszcza świadomość,że kobiety nawet na brytyjskim dworze królewski chętnie z nich korzystają;)
Kupiłam w zestawie jakimś letnim 4 miniaturki i przy tych miniaturkach potrzeba dwóch warstw żeby wyglądały elegancko. Jedna z tych miniaturek taki limonkowo-żółto jasny kolor była za gęsta , przypuszcam,że mogla byc przeterminowana, ale nawet taką pomalowałam paznokcie, udało się to zrobić nawet w dwóch warstwach, lakier wysechł nie wyglądało to wcale najgorzej. Trzyma się tak samo dobrze jak wersje w oryginalnym dużym opakowaniu.
Zakupiłam jeszcze dwa kolory sławne Chinchilly i taki jasny róż nie pamiętam teraz nazwy. Jak je użyję, napiszę swoje wrażenia.
Chinchillly jest tak piękny i nietuzinkowy ,że nawet mężczyźni zwracają na niego uwagę:) Kolor jest nasycony i rzadko spotykany, elegancki choć z pazurem. Ja maluję dwie warstwy , trzyma się do 2-3 dni w zależności od tego co robimy dłońmi. Podoba mi się zarówno na stopach jak i na dłoniach.

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

nie..

Kupilam,gdyz zachwycilam sie iloscia kolorow i znana marka. Mam dwa kolory chinchilly i mint candy apple. Zaplacilam 35,50 za kazdy na allegro.
Lakier calkiem porzadne jakosciowo. Dobrze sie nimi maluje. Sa dosyc rzadkie. 2 warstwy wystarcza, aby fajnie wygladalo. Nie wiem jak z trwaloscia, bo lubie ciagle malowac pazurki, wiec mam jeden kolor max 5 dni. W sumie sie nie ma do czego przyczepic, ale wielkich braw tez nie ma. Taka ilosc pieknych kolorow na pewno mnie skusi do nasteonego zakupu.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Bardzo fajne i trwałe

Lakiery Essie mam w swojej kosmetyczce od kilku dobryuch lat i nadal są w świetnym stanie. Łatwo się je aplikuje, mają wygodny pędzelek dzięki ktoremuszybko możemy zaaplikować lakier na płytkę paznokcia. Dodatkowo gama kolorystyczna jest ogromna. Wysychają myślę w standardowym tempie- kilka minut i jestesmy ready to go. Krycie w wiekszosci lakierow jest bardzo dobre, perłowe lakiery zauwazyłam, że potrzebują 2 warstw. Tralość- 5 dni spokojnie ;)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Bardzo dobre

Lakiery mają fajny, gruby pędzelek, którym można precyzyjnie pomalować paznokcie, bez obawy, że wyjedzie się na skórki. Wystarczy jedna warstwa by pokryć całą płytkę bez prześwitów. Do tego szybko schną i mają szeroką gamę kolorystyczną do wyboru. Trwałość też jest bardzo dobra. Polecam

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Mr Ideal

Lakiery essie to niezbędnik, który ratuje osoby z minimalnymi zdolnościami manualnymi (jak ja) przed częstymi wizytami w salonie manicure - z Essie domowy mani wygląda i ładnie i schludnie i ( w większości) wytrzymuje dobre kilka dni bez topcoatów czy baz. Świetna konsystencja, genialny pędzelek, wspaniałe kolory i zabawne nazwy oraz limitowane edycje warte grzechu. Oczywiście zdarzają się beznadziejne, smużyste i dziadowskie kolory, ale to wyjątki i zwykle dotyczą jaśniejszych odcieni - np czerwienie można brać w ciemno.

Miałam:
Avenue Maintain - pierwszy lakier essie kupiony x lat temu w Hebe. Miał być paryskim błękitem, ale to bardziej radosne sierpniowe polskie niebo. Niby zwykły niebieski z tych bardziej jaskrawych, ale tak naprawdę nigdy nie miałam podobnego koloru. Trochę przypomina słynny błękit z ogrodów Majorelle YSL.

After sex - metaliczna malinowa czerwień. Lakier świetny w okresie świąteczno-sylwestrowym, w klimacie lakieru Chanel Rouge Moire. Niestety był moim pierwszym niewypałem z rodziny E. - smużył się straszliwie i szybko ścierał na końcach.

Mademoiselle - pierwszy frenchowy odcień jaki (po długich oporach) kupiłam. Wpływ miała reklama Si Armaniego z Cate Blanchett, której piękny manicure był ponoć robiony Mademoiselle i ogólna legenda tego odcienia. I rzeczywiście dla każdego kto poszukuję frenchowego ideału - różu nie za cukierkowego ani damulkowatego, bez prześwitów, smug czy schnącego wieki - Mademoiselle to rzecz do absolutnego rozważenia. Pierwsza warstwa to tzw zdrowy zaróżowiony paznokieć, 2-3 to idealny różowy odcień nude. Klasa, żelowe wykończenie i totalna łatwość w obsłudze.

Too too hot - idealna koralowa czerwień. Nie tylko na lato, ulubieniec do paznokci u rąk i nóg. Swego czasu w ekspresowym tempie zużyłam dwie buteleczki, ale ostatnio w dziedzinie koralowych czerwieni przerzuciłam się na podobny, ale bardziej wpadający w pomarańcz lakier OPI Cajun shrimp

Parka perfect - niewypał w pięknym ni to szarym, ni to seledynowym kolorze z niewidocznym na paznokciach shimmerem. Schnął wieki i zasychał do mocno plastycznej skorupy. Koszmarek.

Mind your mittens - piękny, robiący ogromne wrażenie (nie było osoby, która nie zapytałaby co to za lakier) kolor. Trochę grafit, trochę mocny granat prawie wpadający w szarawą czerń. Pięknie żelowo błyszczy i świetnie trzyma się na paznokciach. Niestety limitowana edycja, ale Bobbing for baubles essie i Orage Chanel są bardzo podobne.

Worth the Wait - lakier ze ślubnej kolekcji, brzoskwiniowy nude z niewidocznym na paznokciu fioletowym pyłkiem. Na moich bladych rękach wyglądał okropnie i niezdrowo, ale jakościowo bardzo dobry lakier. Pełne krycie po 3 warstwach.

Not just the pretty face - miałam nadzieję na przepiękny nude z różowymi tonami (ponoć to jeden z ulubieńców Rosie Huntington-Whiteley), ale srogo się zawiodłam - przy mojej karnacji wyglądał dziwnie żółtawo. Jednak obiektywnie sprawdzał się bardzo dobrze.

Roussian roulette - czerwień, którą z pewnością kupię ponownie. Bardzo klasyczna z nutką pomarańczy, ale nie wpadająca w oranż. Moją buteleczkę wykończyłam w trymiga i z pewnością kupię ponownie. Roussian roulette robi wrażenie - i do bluzki w paski i do szampana ;)

Mam:
Licorice - klasyczna czerń. Czarny lakier od czasów licealnych kojarzył mi się źle, ale Licorice w pełni odczarował wspomnienia wodnistych, barwiących płytkę paskudztw. Piękne żelowe wykończenie, zabójczy błysk i świetna trwałość.

Chinchilly - byłam bardzo odporna na szał taupe i odcieni a la Particuliere Chanel w 2010 roku, ale jakiś czas temu uświadomiłam sobie, ze nie ma nic bardziej szykownego niż to lekko kawowe połaczenie beżu, brązu i szarości. Chinchilly jest pod tym względem idealny i bije Chanel i Opi na głowę. Elegancja - Francja.

Allure - lakier podobnie jak Ballet Slippers i Mademoiselle utożsamiany z brytyjską rodziną królewską i przyznaję, że tylko royal wedding skłonił mnie do jego kupna. Białawy, frenchowy odcień. Fajne żelowe wykończenie, smuży się umiarkowanie i wygląda mniej dziewczęco niż Mademoiselle - styl minimalistyczny.

Cocktail bling - jak Chinchilly, Udon Know Me i Bordeaux - absolutna miłość. Chłodna szarość lekko wpadająca w błekit. Trzyma się godnie kilka dni i pasuję prawie do wszystkiego. Nowoczesny szyk i dobrze pasuje do biżuterii.

Style cartel - kolor nieba o północy. Nie granat, a ciemny, lekko neonowy niebieski o świetnym połysku.

Bordeaux - ciemna czerwień, lekko (nomen omen) winny kolor. Dwie warstwy dają bordo, nie ma żelowego wykończenia, jest za to super trwały i w dalszym ciągu wygląda zabójczo - zwłaszcza na krótkich paznokciach. Takie mani mogła nosić Marlene Dietrich w latach 30-tych.

Udon know me - pochmurny błękit z tonami seledynowymi i szarymi. Bardzo wiosenny i bardzo w japońskim klimatach - o takim kolorze można by napisać haiku. Od kilku miesięcy mój zdecydowany ulubieniec.

Pool side service - niesamowite dość melancholijne połączenie błekitu i szmaragdu. Świetne krycie już po jednej warstwie i niesamowita trwałość. Bardzo oryginalny kolor - mazurskie jeziora, nie żaden basen!!!

Maximillian strasse her - kupiony na promocji lakier z miejskiej kolekcji z 2013 roku (jak Avenue Maintain). Ochłodozna mięta zmiksowana z szarościami. Podobnie jak Udon know me - poetyczny, wiosennu kolor.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Jestem ogromną fanką

Dla mnie są to najlepsze lakiery niehybrydowe. Nie ma lepszych na rynku. Bardzo szybko wysychają i są dobrze napigmentowane - oprócz tych jasnych kolorów wystarczą 2 warstwy lakieru i paznokcie rewelacyjnie pokryte kolorem. Lakier nie odpryskuje - jedynie ściera się na końcówkach paznokci po kilku dniach. Ja polecam w 100% :)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Takie 5-

Lakiery z Essie mają na pewno dużo zalet i dobrą jakość. Po pierwsze jest w czym wybierać, oferta jest bogata w różne, piękne odcienie. Każdy z nich ma jakąś uroczą, pomysłową nazwę. Mnie najbardziej interesują róże i czerwienie. Po kilku dniach od pomalowania paznokci mają porównywalny błysk i kolor i to jest bardzo na plus, bo lakiery innych firm nie zawsze to zapewniają. Po nałożeniu dosyć szybko wysychają i mają wygodny pędzelek. Natomiast nie przesadzałabym z tą trwałością, jest ona niezła, a nie niezwykła, a lakiery są trochę drogie. Mam dwa kolory, które minimalnie różnią się jakością, więc opiszę je też osobno.
Muchi, muchi - jaśniutki róż, ma dobrą trwałość, trochę lepszą niż ten następny, trzeba nałożyć tak ze trzy warstwy, aby uzyskać dobre krycie.
Funny face - powiedziałabym, że to taka fuksja, trochę krócej wytrzymuje na paznokciach, ale za to potrzebuje tylko dwóch warstw do dobrego krycia.
Jak już powiedział nazwy kolorów są przesłodkie. :) Mam zamiar dokupić sobie w przyszłości jeszcze jakąś zimną czerwień. Lakiery mają generalnie dobrą jakość z małymi minusikami i uważam je za godne uwagi.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

cudeńko

Uwielbiam te lakiery, mają idealny, gruby pędzelek, dzięki któremu łatwo aplikujemy produkt. Konsystencja gęsta i treściwa - jedna warstwa wystarcza spokojnie i nic nie prześwituje. Szybko schną, gama kolorystyczna świetna.
Jedynie te wysokie ceny... ale da się upolować online na wyprzedażach w całkiem niezłych okazyjnych kwotach. :)

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Piękny kolor dramatu...

Oceniam odcień 406 Birthday Suit
Lakier jest bardzo wodnisty i lejący się, błyskawicznie ścieka z pędzelka. Pierwsza warstwa owszem, nadaje jakiś kolor, ale cóż z tego, skoro spod niej widać dokładnie cały paznokieć. Nawet zwykła mleczna odzywka do paznokci daje więcej krycia. Jako takie krycie osiągamy dopiero przy trzech warstwach, a i tak trzeba bardzo uważać bo lakier z racji swojej konsystencji pozostawia bardzo wyraźne smugi. I znów... żeby ich nie zrobić trzeba się mocno namachać pędzelkiem. Sam lakier schnie bardzo długo, a fakt że jedna warstwa (czy nawet dwie) nie dają żadnego zadowalającego krycia to malowanie paznokci trwa pol godziny. Gdyby jeszcze było to malowanie trwale, to jeszcze można by to było jakoś przeżyć, ale lakier utrzymuje się na paznokciach w jako takim stanie 1 dzień, po 2 nie nadaje się już do niczego. Nie wiem co się stało z tymi lakierami - używałam ich lata temu i byłam zachwycona, kupiłam kilka tygodni nową buteleczkę i nie mogę uwierzyć, że firma wypuściła coś takiego na rynek. Może to kwestia odcienia, ale ja chyba odpuszczę już sobie eksperymenty z Essie. Ten odstawię na kilka miesięcy, może zmieni konsystencję i właściwości, ale na ten moment nie mogę go w żaden sposób ocenić pozytywnie.
Owszem, kolor w opakowaniu jest przepiękny, pędzelek wygodny tylko cóż z tego, skoro sam lakier zachowuje się jak najtańsze bazarowe kosmetyki za 2 zeta.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

mialam ich wiele

Kupowalam lakiery tej firmy namietnie, meszcze przed era lakierow hybrydowych.
Urzekla mnie w nich prostota buteleczki, jest prosta, przezroczysta z tloczonym logo marki. Wyglada gustownie i to mi sie bardzo podobalo.

Ogolnie konsystencja lakierow jest przyzwoita. Nigdy nie mialam problemow z tym, zeby lakier byl zbyt gesty lub zepsuty.
Pigmentacja produktu bardzo dobra, posiadalam wiele odcieni, od jasnych bo ciemne, i musze porzyznac ze 2 wartwy zapewnialy calkowite krycie.
Lakier dobrze rozprowadzal sie po paznokciu szerokim pedzelkiem, ktory wedlug mnie jest idealny!
Lakier dobrze sie trzymal, do zmycia, czyli u mnie tydzien, bo szybko nudzil mi sie kolor, inaczej nosilabym go wiele dluzej.
Kolory przepiekne, zywe, bardzo nasycone.
Na plus limitowane edycje!!!
Minusem jest cena, ale czesto moglo sie je dostac na promocjach

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    4
    produktów

    27
    recenzji

    269
    pochwał

    10,00

  2. 2

    15
    produktów

    37
    recenzji

    236
    pochwał

    9,51

  3. 3

    19
    produktów

    21
    recenzji

    205
    pochwał

    7,77

Zobacz cały ranking