Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Priscilla Presley, Indian Summer EDT

Priscilla Presley, Indian Summer EDT

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5

Kategoria
Pojemność 30 ml
Cena 130,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Indian Summer marki Priscilla Presley to kwiatowo - zielone perfumy dla kobiet. Indian Summer został wydany w 1995 roku. Nutami głowy są cytryna amalfi i mandarynka; nutami serca są lotos, róża i fiołek; nutami bazy są cedr virginia i herbata.

Nuty zapachowe: cytryna, mandarynka, lotos, cedr, fiołek

Cena: ok. 130zł / 30ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 51

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Zapach babiego lata

Te perfumy darzę ogromnym sentymentem bo to moje pierwsze perfumy z \'wyższej\' półki. Dawno nie widziałam ich w perfumeriach w Polsce a szkoda.

Zapach naprawdę kojarzy się ze spacerem po lesie pod koniec lata. Aromat kwiatów nie jest już tak upalnie duszny, przeciwnie, ich zapach niesiony jest rześkimi podmuchami wiatru wraz z pajęczymi nićmi i pierwszymi listkami opadającymi z drzew. Pachnie też trochę nostalgicznie mech pokryty kroplami rosy. Klimat na poły radosny, na poły już tęskny za latem, które powoli odchodzi i ustępuje miejsca jesieni.

Perfumy nie czarują wielowymiarowością zapachu, ale mają tę ulotną duszę, wlaściwą dziełom kreatywnych perfumiarzy. Są jak "Amor i Psyche", zanim udoskonalił je Grenouille. Słowem: czegoś im brakuje ale to, co w nich jest wystarczy, by ten zapach polubić i uzywac z przyjemnością.

Używam tego produktu od: kilka lat temu
Ilość zużytych opakowań: 1 flakon

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

zapach pełen tajemnic i zmysłowości, ciepła, romantyzmu. dla zakochanej kobiety! ;)

Dla mnie te perfumy na zawsze pozostaną arcydziełem, choć pasjami używałam ich całe lata temu, ale wówczas byłam od nich całkowicie uzależniona. Nie miałam pokusy szukania zmian, tęsknoty za inną wonią. Ten zapach, przyznam, że raczej mocny, ma w sobie ogromny ładunek emocjonalny, kojarzy się z ciepłem, wielką romantyczną miłością, spotkaniem po długiej tęsknocie, bo ma w sobie jakąś tkliwość, wywołuje pełne szczęścia wzruszenie. Odwołuje się do długiego późnoletniego lub wczesnojesiennego spaceru wśród kwiatów, drzew, traw, drewnianymi mostami, dzikimi ścieżkami. Dla mnie ten zapach ma barwę żółtopomarańczową, bardzo ciepłą, rozświetloną popołudniowym, zachodzącym słońcem. Jest kwiatowy, ale nie typowo, z wieloma innymi nutami, romantyczny, niezwykle charakterystyczny. Uwielbiałam go też za to, że na mnie rozwijał się tak ślicznie, że wiele koleżanek pytało co to za zapach i natychmiast biegło go kupić. Niektóre potem narzekały, że cudowny, ale tak im się ze mną kojarzy, że czują się jakby mi zawinęły ubrania i w nich ukradkiem chodziły ;) Ale zdecydowana większość uwiedzionych chwaliła go sobie bardzo, nie kryjąc, że to dla nich zapach wieczorowy, bo intensywny (choć nie zmęczył mnie całymi latami, przetykałam go jedynie czasem chyba Miss Dior Cherie, jednak dużo mniej charakternym). Dziś "odnalazłam" flakonik IS, w którym na dnie jest jeszcze nieco perfum, psik i... ach! One się nigdy nie zestarzeją! Zapach, choć przechowywany w półeczce co najmniej 4 lata nie stracił nic ze swego uroku. A właśnie, bardzo ogoniaste i trwałe.
PS Ach, gdyby dziś "celebryckie" perfumy tak pachniały! Hehe, samo porównywanie jest zabawne. Jak sobie przypomnę te wszystkie Rihanny i Lady Gagi to ech, pusty śmiech ogarnia. Dla mnie, dzieli je głęboka przepaść, jeśli chodzi o klasę, jakość, samą kompozycję zapachową, trwałość i zdolność wywoływania emocji. Dziś celebryci w sporym odsetku sygnują je zapewne wyłącznie z pobudek finansowych. Najwyraźniej Priscilli nikt nie odważył się zaproponować, by podpisała swoim nazwiskiem tandetę.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Cudowny zapach

Zapach cudowny, kojarzy mi się z pierwszymi jesiennymi wieczorami spędzanymi przy kominku;) Może odrobinę za słodki, ale i tak jestem w nim zakochana. Idealny dla wielbicielek frezji.

Niestety aktualnie dostępny jednynie na aukacjach internetowych w cenie wgniatającej w siedzenie. Na Boże Narodzenie zrobiłam sobie prezent - 50ml za 400zł... Trochę mnie szarpnęło po kieszeni...

Ostatnio zaryzykowałam kupno perfum robionych "na wzór" w sklepie Zapachowiec i jestem miło zaskoczona, bo zapach jest identyczny;)

Używam tego produktu od: 10 lat
Ilość zużytych opakowań: 6 pełnych (50ml)

Do czego służą te przedmioty? [Odpowiadają mężczyźni]

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Cudowne Babie Lato...

Być może (nie, na pewno) mam do tego zapachu sentyment, bo był to pierwszy zapach, który, mając kilkanaście lat, samodzielnie i z pełną premedytacją zakupiłam w drogerii..tak, nawet nie w perfumerii, a w drogerii. Jaka szkoda, że od kilku lat już są niedostępne, poza może Allegro i Ebayem - tam za to każą sobie słono płacić za ten niegdyś zupełnie niedrogi zapach..
Zapach dla mnie cudowny - nie słodko-kwiatowy (których nie cierpię), ciepły, lekko drzewny, wczesno-jesienny - zapach kompatybilny ze swoją nazwą: babie lato..

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Uwielbiam

kocham ten zapach, często eksperymentuje z innymi, ale do tego zawsze wracam, idealnie oddaje swoją nazwę-ciepły letni, ale nie aż tak cięzki i duszący, do tego długo utrzymuje się na skórze. I tylko żal ogromny, że nie jest już tak łatwo dostępny

Używam tego produktu od: dawna
Ilość zużytych opakowań: nie pamiętam

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

zakochałam się od pierwszego wąchnięcia...

Już od dawna chciałam zmienić zapach na jakiś lżejszy (z Code Armaniego) i mój dobry kolega wspomniał mi o Indian Summer, że nie ma drugich tak cudnie pachnącyh perfum, więc pomyślałam facet ma dobry gust, więc może na perfumach też się zna. I nie zawiodłam się... Zapach jest przepiękny - delikatny, a zarazem kuszący... Uwielbiam go (kolegę za tą podpowiedź też :) )

Używam tego produktu od: 2 m-cy
Ilość zużytych opakowań: 1 - 30 ml

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Piękne

Piękne są.
Babie lato, jak sama nazwa perfum wskazuje, jest b. trafna. Piękne babie lato, pełne wspomnień i pozytywnej nostalgii. Cudna herbata, subtelne, cielesne, zwiewne. Mogłyby być bardziej trwałe, ale chyba się skuszę na flakon, bo próbka się kończy.
Kojarzą mi się trochę z Crystal Noir Versace, ale Crystal Noir jest jednak "ciemniejsze" w odbiorze, a Indian Summer bardziej pozytywne. W obydwu jest podobna nutka czegoś czystego, do piękna oszlifowanego.
Edycja: mam flakon i jestem zachwycona tym zapachem.

Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: próbka, zaczynam flakon

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Dawno, dawno temu... ;)

Mając lat może 13 dostałam od mojej siostry roletkę z tym zapachem.
Ona używała go już wtedy od ładnych kilku lat.
Zapach może nie jest jakiś powalający, wtedy sama dla siebie bym go nie wybrała, mimo, że nawet mi się podobał.
Przywodzi na myśl jesień, liście, całe góóóry żółtych i pomarańczowych liści w jakimś parku, ciepłe swetry (ale jeszcze nie kurtki), ogniska i intymne rozmowy przy nich.
Po zgubieniu tej roletki (niestety :() zdarzało mi się psinkąć tym zapachem przy okazji buszowania w perfumerii.
Po kilku latach zapach zniknął, po kolejnych kilku o nim zapomniałam, ale ostatnio natknęłam się na niego na allegro i zamarłam.
Toż to rozbój w biały dzień! 20ml kosztuje ponad 150zł :(
Gdyby nie te ceny to z pewnością zrobiłabym sobie prezent na święta, bo zapach przywodzi same miłe wspomnienia.

Używam tego produktu od: używałam 10 lat temu
Ilość zużytych opakowań: jedna roletka i pełno próbek

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

POLECAM!

Ja nie będę bardziej oryginalna jak poprzedniczki, tez kojarzy mi się z młodoscią i moją mamą....:) był tak łatwo dostępny.., ale teraz wycofano go z naszego rynku i mozna zakupic juz po narzucie vatowskim sprowadzany z USa i to za bagatela kolosalną cene.. kiedys były w cenie 50zł za 50 ml, teraz 230 zł za 50 ml.. makarba, a szkoda!! tak z chęcia chcialabym je mojej mamie podarowac! :(

Używam tego produktu od: znam od ponad 10 lat
Ilość zużytych opakowań: chyba z 8

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Ładny, ale nie dla mnie ;).

Mam do tego zapachu jakiś sentyment. Pamiętam jak już dosyć dawno temu byłam z moją mamą w drogerii. Indian Summer był wtedy zapachem nowym i moja mama go powąchała i od razu kupiła.
Zapach stał długo na półce, ale moja mama była w nim kompletnie zakochana. Ja czasami go wąchałam, ale nigdy nie odważyłam się psiknąć.
Gdy go czułam kojarzył mi się jakiś zakątek, gdzieś w Ameryce. Gdzieś w Kansas, słodkie, ciężkie lato już pod koniec, żółtawa, spalona słońcem trawa i ludzie siedzący po pracy przed domem na leżakach :).

Jak dla mnie lekko duszący zapach i długo zwlekałam, żeby go wypróbować. Aż uległam i zrobiłam to dopiero w tamtym miesiącu, chociaż moja mama miała go od dawna na półce.

Miło zaskoczyła mnie trwałość. Ale zapach - zdecydowanie nie mój. Nie czułam w nich owoców, ale lekką herbatę, trochę bergamotki i liście. Chyba nikt inny nie czuje w nich liści, ale ja tak :). Pachnie mi jeszcze róża i może czuć w nim jakiś las? Wyczuwam w nim też lekką woń...pomadki do ust. Taki charakterystyczny zapach.

Na pewno jest to zapach ciepły, otulający. Dość długo się utrzymuje, ale nie rozwija się na mnie. Jest ciągle taki sam.

Mam do niego jakiś sentyment - zrobiłam sobie odlewkę z flakonu i pewnie jeszcze go użyję. Ale raczej to zapach mojej mamy :).

Używam tego produktu od: ponad miesiąca
Ilość zużytych opakowań: odlewka ;)

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

zapach siostry

zapach mojej siostry chociaz nie omieszkalam kilk arazy go uzyc na sobie :)

zapach wg mnei bardzo oryginalny, troche duszacy w duzej ilosci, ale w normalnej dawce potrafi otulic na caly wieczor, ładnie sie rozwija na skorze odbija sie jakims cieplem slodkoscia dla mnie bardzo mi sie podoba po kilku godzinach na skorze :)
opkowanie urocze, szkoda, ze nie moge go nigdzie znalesc, bo chetni ebym tez go miala w swojej torebce :)

Używam tego produktu od: kilka razy ok.10
Ilość zużytych opakowań: -

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

zasługuje na 4 gwiazdki

Najbardziej pamiętam herbate w nucie głowy oraz ciężką, cedrową bazę zapachu. Byc może to przez reklamę ale mi również zapach kojarzy się z początkiem jesieni, gdy jest jeszcze dość ciepło, do tej pory roku pasuje najlepiej. Nie jest to zapach dla każdego bo jest dość intensywny, może zmęczyć. ja wspominam go bardzo miło, chętnie nabyłabym kolejną buteleczkę...

Używam tego produktu od: x lat temu
Ilość zużytych opakowań:2

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    89
    produktów

    154
    recenzji

    3
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    148
    recenzji

    3
    pochwał

    8,81

  3. 3

    12
    produktów

    132
    recenzji

    0
    pochwał

    7,84

Zobacz cały ranking