Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Estee Lauder, Youth Dew EDP

Estee Lauder, Youth Dew EDP

Średnia ocena użytkowników: 4 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 60 ml
Cena 180,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Pierwsze perfumy stworzone przez Estee Lauder, w 1953 roku. I nadal jedne z niezwykle popularnych. Zapach jest niewiarygodny, z gatunku tych "kochaj albo rzuć". Bardzo intensywny, wręcz ciężki, przeznaczony do oszczędnego stosowania. Bardzo zmysłowy, bogaty, bardzo odważny, zdecydowanie wymaga odpowiedniej osobowości. Zupełnie różny od dzisiejszych "przejrzystych" zapachów i przez to niesamowicie oryginalny. Zapach zmienia się w zależności od chemii skóry.

Nuty zapachowe: pomarańcza, bergamotka, brzoskwinia, goździk, cynamon, róża, ylang-ylang, orchidea, jaśmin, amber, wanilia, piżmo, mech dębu, patchouli, wetiwer.

Cena: ok. 180zł / 60ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 38

Średnia ocena użytkowników: 4 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Świat orientu według Youth Dew

Perfumy te znam od dawna i trochę ich flakoników miałam Nie mogę im nic zarzucić oprócz skromnego flakoniku w stylu retro. Szkoda, że nie bardziej wyszukany, orientalny, bogaty. Perfumy te są fajne na początku mocno gorzkie a później ta gorycz zanika i Youth Dew staje się balsamiczne delikatnie słodkie (owoce, wanilia, ylang-ylang) z nutami goryczy. Ich orientalny charakter podkreśla duża ilość: goździków, przypraw drzewnych, drzew, Dodatkowo perfumy te pachną mocno intensywnym kadzidłem, paczulą, ambrą, korzeniami. Youth Dew jest też bardzo erotycznym, seksownym zapachem bowiem zawiera w sobie dużo aldehydów i piżma. Perfumy te zdecydowanie są fantastyczne i w przystępnej cenie. Co ciekawe są bardzo trwałe. Sweterek czyli szalik pachnie nimi na drugi dzień. Zdecydowanie polecam

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

Boże, jakie mocne!

Nie wierzę, że Estee Lauder wypuściło takie nieporozumienie zapachowe, serio.
Jak wącham, to się duszę, a jak wącham drugi raz to mnie dusi alkohol, wręcz mam wrażenie, że to czysty spirytus, aż sama nie dowierzam.

Są tak mocne, że ciężko wyczuć jakieś poszczególne składniki. Rzadko się to zdarza w przypadku perfum popularnych, bo przecież Estee Lauder to na pewno nie niszowa marka, a jednak. Przytłaczające, dominujące, intensywne, moim skromnym zdaniem brzydkie, że aż strach.

Bardzo, ale to naprawdę bardzo duża intensywność, projekcja kilometrowa. Niestety, kojarzą mi się z damską wersją brutala, chyba nie spotkałam jeszcze perfum tak bardzo pachnących spirytusem, że w zasadzie nie wiadomo, co w nich czuć tak naprawdę.

Wódka, spirytus, goździk, ylang-ylang może gdzieś w tle, paczula, wetyweria.

Niewiele jest perfum, które mnie mdlą, te są drugie, po którymś ze specyfików Kenzo, nie pamiętam teraz, który to.

Najgorsze perfumy świata.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedna próbka

Retro-klasyk, który czują sąsiedzi z bloku obok

Nie lubię klimatów retro w perfumiarstwie, ani też starych zapachów uznawanych za klasyki, jak Chanel no 5. Dlatego nie napiszę recenzji samego zapachu, bo musiałaby być negatywna (ale tylko poprzez moje sympatie i antypatie zapachowe).

Dla osób, którym taki klimat odpowiada okażą się idealne - bliskie w moim odczuciu charakterem i poszczególnymi składowymi zapachu do Opium YSL. Dla mnie jednak zbyt "babcine", co w moim mniemaniu znaczy - dla kategorii wiekowej 60+ i w dodatku dla pani upomadkowanej i sowicie wypudrowanej z idealnie ułożonymi włosami, spiętymi tabunem szpilek.

Projekcja i trwałość mogą zabić. Zabijają komary latające w otoczeniu i domowe zwierzęta:) Dla fanek retro będą jednak idealne i warte zakupu z powodu mocy. Jedna kropla wystarczy, by pachnieć nimi cały dzień.

Daję tak niską notę, bo to po prostu nie moja bajka.

TOP 10 damskich perfum

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

piękny, ale nie dla wszystkich

Dojrzały, intensywny i charakterystyczny - to z pewnością cechy, które można przypisać temu perfumowi.
W pracy niestety nie spotkał się z miłością wszystkich, ale co najważniejsze ja się z nim dobrze czuję. W zimowe wieczory czuję, jak mnie otula i to jest cudowne uczucie

Używam tego produktu od: pół roku
Ilość zużytych opakowań: jedno

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Śliczny, orgazmiczny:)

Zawsze mam buteleczke tego cudeńka.Uwielbiam.Dla mnie to lżejsze Opium,zapach bardzo podobny, jednak mniej męczący dla otoczenia, subtelniejszy.To zapach,,, bo we mnie jest seks".Orientalno, kadzidlano, drzewno-ziołowy.Kultowy i niezastąpiony.Też bardziej jesienno-zimowy, niż na lato.Używam go zarówno na eleganko, jak i do jeansów i fajnego swetra.Na mnie nie ewoluuje-cały czas trwa pięknie swoimi ciepłymi nutami, niezmiernie trwały, otulacz:)Buteleczka średnia, korek tragedia(ale jakie to ma znaczenie)Cena jak na taką zawartość przystępna.Bardziej dla kobiet dojrzałych.Zwolenniczkom słodziaków-nie polecam.Subtelność, klasa i kobiecość, 30+

Używam tego produktu od: 5 lat
Ilość zużytych opakowań: wiele

5 /5 HIT!

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Ja lubię, nawet bardzo:)

Skład, flakonik, kolor - moje marzenie... W końcu mam:) I hmm, no sama nie wiem, nie miałam go okazji testowac wcześniej, ale trafił mi się w takiej cenie, że kupiłam bez zastanowienia.
Reakcja mężczyzn - kadzidło. Moja pierwsza reakcja - śliwkowy winiak.
Pierwsze psiuknięcie na nadgarstek, pierwsza godzina - zkwaśniałe,przejrzałe śliwki i przebijające się kadzidło. Potem kwaśny zapach znika i w bardzo bogatym stężeniu czuję kadzidło, paczulę, ambrę, śliwki, może trochę dusznej róży. Zapach trwa i trwa lekko łagodniejąc i "grzejąc" aż do wieczornego przysznica:)
Na szyi od samego początku zupełnie inaczej się rozwija, nie czuc kwasu, zapach jest dużo ciekawszy, ale mimo wszystko aplikuję je na siebie oszczędnie, jeśli już, to na godzinę przed wyjściem, żeby "nie straszyc" otoczenia.:) Z zainteresowaniem obracają się za mną starsi panowie :P ale jest mi to obojętne, bo nie potrzebuję już zainteresowania płci przeciwnej:))
Bardzo bardzo bardzo lubię ten zapach,jest gorący,rozgrzewający,jesienny,ale dzisiaj chyba już zupełnie nie zmysłowy,,,jest taki osobisty,jest mój,jest świetny na samotne grzanie nóżek pod kocem :D
Moje otoczenie go nie lubi, opozycjonistom może kojarzyc się niestety z tanią podróbą chanel 5 albo opium z bazaru - musiałam to napisac,chociaż robiłam to z bolącym sercem :(
Dlatego też, aplikuję YD dla własnej przyjemności i wwąchuję się w niego z nieopisaną przyjemnością,,polecam jesiennym kadzidlanym ambrowym i paczulowym "odważnym" Zmarźluchom :)
Nie wiem czy kupię YD ponownie, gdyż zawartośc jego mocy w 67 ml pojemności wystarczy mi na parę jesienno-zimowych sezonów, a ja mam jeszcze tak wiele perfumiarskich marzeń do spełnienia:)

Używam tego produktu od: 1 miesiąc
Ilość zużytych opakowań: ok.6 ml z 67 ml

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

różana konfitura i kwiaty

pamiętam ten zapach z dzieciństwa. pachniały nim lekarki i ekspedientki w Pewexie. kiedyś był to dla mnie zapach "dorosłości". dziś jest to po prostu kilka wspomnień zamkniętych w butelce.

zapach jest cięzki, mocny. soczysty. jak wielki , ogromny bukiet zroszonych kwiatów, które stoją w wazonie na okrągłym stoliku retro, przykrytym koronkową serwetą. czuć, że to nie jest nowoczesny design, bukiet nie uosabia minimalizmu, ale nie trąci myszką. nie odrzuca. czuję w tym zapachu jeszcze różaną konfiturę do pączków, w ogóle sporo róży, smażonych w cukrze płatków róż. czuję też wiśniowy likier, malinową nalewkę.

bardzo trwałe i mocne. miło ewoluują. nie rozumiem doprawdy, krytycznych opinii. ten zapach jest uniwersalny. jego "ładność" nie zmieniła się na przestrzeni lat.

Używam tego produktu od: rok
Ilość zużytych opakowań: 1 butelka duża

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

rozczarowanie

Zamówiłam w ciemno czytając skład który był dla mnie bardzo obiecujący. Szczególnie goździki, cynamon, mandarynka, pomarańcza. Znam te aromaty bo komponuję sama mieszanki do kominków które przypominają nieco zapach perfum. niestety ku mojemu zdziwieniu pierwszy akord jaki wyczuwam to delikatna mydlaność. Paczuli nie czuję prawie w ogóle i dziwi mnie że inna recenzentka wymieniła je jako nutę dominującą. Wiem jak pachnie sama paczuli bo używam olejku zapachowego ale naturalnego, z wyciągu prawdziwego paczuli i tego paczuli w tych perfumach nie czuć. A szkoda bo właśnie na paczuli bardzo liczyłam. Perfumy są ciężkie i to plus ale mało kobiece, według mnie nadają również na unisex i na perfumy męskie co jak dla mnie nie jest akurat plusem. Nie są zbyt ciepłe, według mnie są "suche". Kiedyś w recenzji przeczytałam takie właśnie określenie i uważam że bardzo dobrze pasuje do tych perfum. Oprócz tego perfumy nie są nowoczesne, bardzo przypominają klasyczne Opium i Habanitę jeżeli ktos gustuje w tego typu klasycznych zapachach będą mu / jej się podobały. Ogólnie brzydkie nie są ale jak dla mnie zbyt mało nowoczesne, lekko duszące mydlanością co mnie bardzo zdziwło bo skład mi na to nie wskazywał. Przestrzegam przed kupowaniem w ciemno szczególnie młode osoby. Ogólnie myślę że będę ich używać ale brakuje mi w nich słodyczy np wanilii.Używam tego produktu od: 2 dniIlość zużytych opakowań: 1 opakowanie 65 ml
Edytuję:
Nie podobają mi się już zupełnie wstydziłam się dzisiaj chodzić w nich po mieście. Uwagę awrócił na mnie 70 letni Pan właśniew chyba ze względu na zapach. Czuję się w nim staro i nieświeżo chociaż świeżych perfum nie lubię. Ogólnie rzecz biorąc brzydki. Kojarzy mi się ze starymi mydlanym perfumami mojej mamy które stały na toaletce 20 lat bo nikt nie chciał ich używać. Jutro go zwracam.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

patchouli pokazuje swoją ciemną stronę

Oj, wielkie były moje nadzieje związane z tym zapachem.

Lubię zapachy retro, przyciężkawe, charakterne, krótko mówiąc killery.

A tu jeszcze ten skład, prawie same rozkosze zaachowe, m.in. goździk, cynamon, róża, jaśmin, amber, wanilia, piżmo

Niestety jest jeszcze ... patchouli i to niestety zdecydowało jak na mnie i mojemu nosowi ten zapach się pokazuje, od najgorszej z możliwych stron.

Przytłaczający, wszechobecny, zatęchły zapach patchouli, zabija i zakrywa nieśmiałe w jego towarzystwie nuty róży, cynamonu, gożdzika .. ech długo by wymieniać czego w tym zapachu po prostu nie czuję, choć powinnam ...

Czułam się w nich brudna, niedomyta od miesiąca, wstydziłam się wejść do tramwaju (bo oczywiście łakomie spryskałam sięjeszcze na poczcie, po odebraniu odlewki ... głupia ja ...


Niestety nie moja to chemia, a szkoda ...

Niemniej - paradoksalnie polecam, ale tylko tym Paniom, które są patchouli zaprzyjaźnione i na których układa się ona zawsze pięknie, bo czułam go na kims innym i mało się nie popłakałam z zazdrości.

Buteleczka niezgorsza.
Trwałość zabójcza.
Projekcja też wymaga duzej tolerancjo otoczenia;)

Używam tego produktu od: jakiś rok temu, może kilka miesięcy
Ilość zużytych opakowań: testy odlewki

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

klasyk

Do recenzji sprowokowala mnie kolezanka ponizej :)
Nie lubie dodawac recenzji perfum nie pisze poematow I nie rozkladam ich na czynniki pierwsze.
Perfumy to sprawa gustu upodoban itd.I albo sa moje I je wielbie albo rzucam w niepamiec nieudane testy w perfumerii albo co gorsza zakupy w ciemno przez internet.
Co do zapachu jest taki jak lubie ma moc jest ogoniasty I niesamowicie trwaly a to rzadkosc przy obecnej masowej produkcji komptow owocowych I kwiatkowych wariacji anyway nie moja bajka.
Uzywam z balsamem do ciala.
Dla mnie pelen szacunek klasyka choc nie KWC.

Używam tego produktu od: wrzesien 2012
Ilość zużytych opakowań: 2 szt po 67 ml

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Gdyby perfumami można było zabić...

to najwięcej istnień na sumieniu miałby Youth Dew. Doprawdy nie wiem jak udało upchać się w tej małej i subtelnej buteleczce taką siłę. Nigdy nie wyszłam z tym zapachem z domu, ale moja skóra nadaje już jednej kropli projekcję dającą radę zapełnić cały korytarz i wszystkie otwarte pomieszczenia.

Zapach sam w sobie piękny, lubię takie przyprawowe i ciężkawe wonie. Niestety moc Youth Dew jest dla mnie nie do przejścia. Wielka szkoda bo zapachy vintage to moje klimaty a z Youth Dew wiązałam duże nadzieje.

Używam tego produktu od: miesiąc
Ilość zużytych opakowań: próbka

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

zdecydowany a zarazem zmysłowy

-zapach jest bardzo trwały i mocny, wystarczy niewiele go użyć (trzyma się mocno zarówno skóry jak i materiałów)

-pachnie jak z innej epoki, podróż w czasie:) retro

-rzadki okaz, z najbliższego otoczenia tylko moja mama nim jeszcze pachnie (ehh taki sam gust;/ )
żadna koleżanka ani przygodnie spotkana osoba nim mi nie pachniała, ale zdarzało się, że pytały się co to za zapach bo coś im przypomina-były to przyjemne skojarzenia

-bardzo erotyczny zapach, raczej to nie jest pocałunek w policzek...

- powoli się rozwija

-mocny, tzw."orientalny" (nie lubię tego określenia)

-kojarzy się z kadzidłem, opium, cynamonem(chociaż nim nie pachnie-raczej chodzi mi o wrażenia)

-pasuje do niego cygaro ;) takie jego alter ego :D

-kojarzy się ze światłem świecy w deszczowy wieczór

-ładna buteleczka ale korek trochę tandetny

-rozwija się dość długo ale pięknie (nabiera trochę słodyczy i wyłania na wierzch jakby to nazwać...naturalny zapach naszego ciała?) dlatego pomimo tego, że zdaje się być mocny to w zasadzie jest bardzo naturalny, lubię takie połączenia.

Nie dla wszystkich nosów-mocny zapach i nie należy go wąchać zaraz po psiknięciu, najlepiej odczekać ze 20 minut bo jest naprawdę intensywny (zauważyłam że im dłużej go mam na skórze tym zapach jest ciekawszy, wielowymiarowy -trochę słodki, gorzki, ale nadal tajemniczy o niskim tonie głosu;) )

-podejrzewam że jest to indywidualny zapach-na mnie pachnie trochę inaczej niż na mojej mamie-na mnie ma słodszą nutę

-zdecydowanie nie na letnie popołudnie,raczej na jesień i zimę jest wyborny, jak dobre wytrawne wino

-elegancki, szlachetny

-nie jest to zapach dla lubiących delikatne mgiełki np. avonu itp. to jest przeciwległy biegun - może was prędzej udusić niż zachycić, taka mała mocna trucizna dla pewnej siebie czarownicy heheehehe osobiście czuję się bardzo pewnie w tym zapachu (bez niego też ale on to podkreśla i mi o tym przypomina)

-kwintesencja femme fatale, trochę narcystyczny zapach...

Używam tego produktu od: kilku lat
Ilość zużytych opakowań: 3 sztuki

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    95
    produktów

    162
    recenzji

    4
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    148
    recenzji

    3
    pochwał

    8,34

  3. 3

    13
    produktów

    141
    recenzji

    0
    pochwał

    7,93

Zobacz cały ranking