Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

IsaDora, Eye Shadow Quartet (Poczwórne cienie do powiek)

IsaDora, Eye Shadow Quartet (Poczwórne cienie do powiek)

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 5,2 g
Cena 56,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

IsaDora Eye Shadow Quartet to duży wybór matowych i perłowych kolorów cieni. Idealne dla wrażliwych oczu i osób noszących szkła kontaktowe. Można używać je na sucho, jak i na mokro (w celu uzyskania mocniejszego nasycenia barw) Dzięki specjalnej mikrotechnologii mielenia pigmentów poczwórne cienie do powiek IsaDora Eye Shadow Quartet posiadają bardzo drobną i delikatną konsystencję. Dzięki specjalnym składnikom wiążącym i olejkom szlachetnym są bardzo delikatne. Bogate w pigmenty zapewniają natychmiastowy i trwały efekt.

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 237

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Średnie

Nie są rewelacyjne, szczególnie te jasne bo w ogóle słabo się trzymają, ale z tymi ciemnymi można już troszkę powalczyć. Niestety sypkość jest nie do zniesienia. Wszędzie się roznoszą, a jak na powiece jest podkład to z kolei się sklejają.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Absolutnie ewenement. Cena stosunkowo wysoka ale jakość na najwyższym poziomie. Cienie się nie osypują. Nasycenie kolorów na powiece odpowiada nasyceniu koloru w pudełeczku.

Używam tego produktu od: Dłużej niż 3 miesiące
Ilość zużytych opakowań: 1

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Idealne na wieczór

Jako że rzadko używam cieni do powiek, makijaż taki preferuje raczej na wieczorowe wyjście

Paletka brązów i beżów idealnie sprawdza sie u mnie w wykonaniu kociego oka, są bardzo wydajne, nie osypują się, nie wałkują się, opakowanie mimo noszenia w kosmetyczce wytrzymałe.
Jedyny minus to słaby aplikator który rozpadł si dość szybko

Używam tego produktu od: 2 lat
Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie w trakcie używania

Inglot swatche sypkie cienie

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Najgorsze cienie z jakimi się spotkałam

Oceniam edycję limitowaną - paletkę 96 "Coffee & Poetry".

Na pewno jedno muszę przyznać, zakochałam się w tym zestawie kolorów. Do tego stopnia, że wzięłam paletkę w ciemno i bardzo tego żałuję.

Zacznę od rzeczy najbardziej prozaicznej - opakowania. Z reguły nie zwracam uwagi na to, jak zapakowane są kosmetyki tak długo, jak nic nie pęka i mogę spokojnie przechowywać je w szufladzie bez ryzyka upaciania rzeczy w koło... Tę paletkę mam króciutko, ledwo tydzień. Pudełko wykonane jest z najtańszego, najkruchszego plastiku, skrzeczy niemiłosiernie i jeden zawias już się nadkruszył od parokrotnego otwierania.

Pacynki nie oceniam, tak samo nieprzydatny wypełniacz jak i w każdej innej paletce.

Wszystkie cztery cienie są na oko perłą. Lubię perłowe wykończenie, z takimi cieniami zawsze miałam lepsze wspomnienia odnośnie napigmentowania. Używam do aplikacji sprawdzonych pędzli i bazy ArtDeco. Tyle gwoli wstępu.
Otóż cienie to nie perła, to raczej drobny brokat posklejany byle jakim i mało kryjącym pigmentem.
Cienie się nijak nie blendują, nawet równomiernie nie można ich nałożyć - na powiece zostają nieregularne plamy. Próby roztarcia skutukują ich całkowitym zniknięciem z powieki.
Do tego pylą i osypują się niemiłosiernie.

Próbowałam nakładać na milion sposobów, i pacynką, i różnymi pędzlami, na mokro, na sucho... Rozprowadzanie ich na powiecie to tragedia. Pomysły mi się skończyły.


Cienie kompletnie niewarte swojej ceny i proponuję naprawdę dobrze zapoaznać się z ich konsystencją przed zakupem.

Używam tego produktu od: tygodnia
Ilość zużytych opakowań: posiadam 1, parę makijaży wykonanych

4 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Do codziennego stosowania

Bardzo polubiłam cienie Isadora, nie są tanie, ale są bardzo wydajne i przyjemne w aplikacji. Jedyny ich minus to trwałość, trzeba nałożyć bazę, aby trzymały się na powiece cały dzień.

Używam tego produktu od: ponad roku
Ilość zużytych opakowań: 1/3

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

świetne

Lubię wiedzieć, że kosmetyk jest dobry, lubię go wcześniej przetestować. Sama bym tych cieni nie wybrała, ale pani wizażystka w sklepie zapronowała mi makijaż. O dziwo - kolorami dość naturalno-beżowymi, a przedtem nikt mnie jako brunetce takiej palety nie proponował. Efekt przeszedł moje oczekiwania - cienie były wyraziste, a z czasem nawet jakby nabierały blasku i lepiej stapiały się ze skórą. Nie osypywały się, nie zbierały w załamaniach skóry. Od tamej pory chętnie używam Isadory.

Miałam zestaw neutralny z perłowym połyskiem oraz zestaw biało-grafitowy. Cienie mają dużo pigmentu i są wydajne, kremowe w konsystencji i w swojej klasie cenowej - nie do pobicia. Nałożone na bazę ani drgną cały dzień i nie tracą kolorytu.

Opakowanie nie ma lusterka, a dołączona gąbeczka nie jest rewelacyjna - co mi zupełnie nie przeszkadza, i tak używam pędzli :).

Używam tego produktu od: pewnego czasu
Ilość zużytych opakowań: dwa i będą kolejne

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

dobre, ale nie rewelacyjne

Mam dwa zestawy: 44 Muddy Nudes oraz 27 Amethyst Crystal.

Bardzo się od siebie różnią. Jako pierwsze, "na wariata", w podróży służbowej, kupiłam Muddy Nudes i z nich jestem zadowolona na pełne pięć gwiazdek. No, może cztery i pół, bo miło by było mieć ładniejsze i solidniejsze opakowanie.

To zestaw typowo dziennych, nienachalnych nudziaków, którymi nie można sobie krzywdy zrobić. Efekt jest (nawet jeśli użyć sporo najciemniejszego cienia) bardzo subtelny i naturalny. Szukałam jakichś lepszych gatunkowo cieni, ale żeby nie były brokatowe czy perłowe czy metalic, a te właśnie nie są. Są jedwabiste, jakby atłasowe, ale bez połysku w typie lśnienia. Jak na dzienne cienie - coś wspaniałego. Drobno zmielone, delikatne, jedwabiste, ale też nie matowe jak sproszkowana kreda.

W bardzo zwyczajnym opakowaniu bez lusterka (trochę zbyt zwyczajnym, szkoda) kryją się doskonale zestawione matowe cienie w kolorach złamanych brązów, od żółtawo-cielistego, przez jasnobrązowy i mlecznoczekoladowy (z lekką perłą), po brązowy.

Cienie nakładają się bardzo dobrze (używam pędzelków, nie używam oryginalnej pacynki), doskonale blendują i na bazie (Hean) idealnie, długo trzymają. Nie podkreślają niedoskonałości ani nie osadzają się w załamaniach powiek. Napigmentowanie oceniam na cztery z plusem.

Tak zachęcona jakością nudziaków sięgnęłam po Amethyst Crystal i tu... ocena spada na łeb, na szyję... powinny dostać - bo ja wiem? - trzy gwiazdki.

Powtarza się to, że są dobrze zmielone, jedwabiste ale - niestety mają drobinki, na powiekach nawet nie tak widoczne, ale osypujące się na policzki oraz podrażniające oczy! Oceniam je także jako słabo napigmentowane, albo po prostu zbyt pastelowe. Ponieważ ładnie się blendują i są trwałe (nie licząc opadających drobinek) mimo wszystko lubię ich używać, ale w zestawieniu z małym dodatkiem a to z paletki nudziaków, a to w ogóle z paletką fioletów z Hean czy innymi cieniami.

Najjaśniejszy cień ma tu odcień biało-mleczny (i ostre drobinki), potem idzie kawa z mlekiem, jasny fiolet i ciemniejszy fiolet, wszystko z ostrymi drobinkami. Muszę na nie uważać, bo np. rozbielenie wewnętrznego kącika oka tym białym cieniem kończy się swędzeniem i podrażnieniem oka.

Podsumowując - paletkę Muddy Nudes polecam z całego serca, paletkę Amethyst Crystal niekoniecznie.

4 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

w porządku

cienie mam od 2 lat, w kolorach szarosci. Nie używam ich codziennie, bo na co dzień maluje się raczej delikatnie.
Używam ich przy okazji wieczornych wyjść. I sprawdzają się. Oko wygląda ładnie, makijaż jest dość trwały, cienie łatwo się nakładają, równomiernie, nie obsypują się.
Fajnie, że są aż 4 odcienie, co daje rózne mozliwości i oko za każdym razem może wyglądać inaczej.
Ogólnie pozytywne wrażenia.
Choć szczerze uważam, że cena jest dość wysoka.


Używam tego produktu od: kilku lat
Ilość zużytych opakowań: 1 op

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

FENOMENALNE...!!!

bardzo żałuję, że przez tyle lat zrażona wszelkimi odcieniami tych cieni w ich perłowej formule ( 31,35, 37 wręcz osypujący brokat) nie natrafiłam na odcień 21 silvery grey - po prostu to moje odkrycie 15 lecia używania cieni! przerobiłam wszystkie od loreala, przez diory , chanele, sleeki , ale te robią coś niesamowitego . Zawsze źle wyglądałam w odcieniach szarości, jakoś tak rozmazywały mi tęczówkę, twarz wyglądała smutno, więc używałam brązy i fiolety wszelakiej maści, w których wyglądałam jeszcze gorzej, a w perłowych brązach to cerę miałam jak wręcz żółtą, to samo ze spojówkami .... Te cienie są zupełnie inne , mówiąc o kolorze - są to szarości wpadające w błękitną, ledwo do rozróżnienia tonację, taką delikatną, podbitą tylko niebem( jak gołębie...), ale efekt na oku dzięki tej różnicy robi piorunujący !!! wydobywa zakamarki najpiękniejszcyh szarości i błękitów w oku, cera wygląda promiennie, oko jest swieże, wypoczęte,a białko - no w końcu ! krystalicznie białe!!! ( myślałam , że to niemożliwe )... Cienie mają cudowną konsystencję, są miękkie, bardzo ładnie można je blendować na oku , nie uczulają w ogóle i trzymaja się calutki dzień!!! polecam gorąco !!!

Używam tego produktu od: pół roku
Ilość zużytych opakowań: jedno ,21

4 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

moje ulubione

Kupuję i używam od lat, a raczej kupiłam lata temu i wciąż je mam!

PLUSY:
kolorystyka (bogata), głęboko nasycona
wydajne
kremowe
profesjonalny efekt

MINUSY:
cena cena cena !!! dlatego kupuję tylko przez internet
zmiany kolorystyki - wprowadzane i wyprowadzane (trend rządzi)


Używam tego produktu od: kilku lat
Ilość zużytych opakowań: kilka

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Rewelacyjne cienie ;)

Uwielbiam. Cienie mają rewelacyjne, bardzo długo się utrzymują na powiekach, kolory bardzo ładne szczególnie perłowe, zaraziłam nimi moje przyjaciółki. Nawet nie jestem w stanie policzyć zużytych opakowań, miałam ich bardzo dużo. Naprawdę polecam.

Używam tego produktu od: 10 lat
Ilość zużytych opakowań: wiele

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

najwyższa jakość!

Oceniam zestaw Heavy metal.Na pierwszy rzut oka-nic ciekawego-nijakie opakowanie,lusterka brak,cienie tez jakiś dziwne-dwa mocno błyszczące,dwa całkiem matowe,kolory bez wyrazu.Szał zaczyna się gdy wypróbujemy.
\\nCienie błyszczące tworzą na powiece piękną połyskującą warstwę,bardzo jednolitą.Można je nakładać same albo pociągnąć nimi jakikolwiek inny kolor-dodają nienachalnego blasku i głębi.No i tu jest bajer-jeden z cieni jest w odcieniu chłodnym a drugi w ciepłym-można je stosować do wszystkich kolorów!!Cienie matowe-ciemny beż i grafit są bardzo głęboko napigmentowane i świetnie sprawdzają się przy modelowaniu oka.
\\nWszystkie cienie świetnie trzymają się moich tłustych powiek,przy nich nawet zarzuciłam zwyczaj używania bazy.
\\nMam porównanie z Diorem którego też uwielbiam ale jakość Isa Dory wygrywa.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    90
    produktów

    160
    recenzji

    4
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    148
    recenzji

    3
    pochwał

    8,47

  3. 3

    13
    produktów

    141
    recenzji

    0
    pochwał

    8,06

Zobacz cały ranking