Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Mineral Eyeshadow (Mineralny cień do powiek)

Mineral Eyeshadow (Mineralny cień do powiek)

Średnia ocena użytkowników: 4,5 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 2,5 g
Cena 25,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Mineralny cień do powiek Mineral Eyeshadow Lily Lolo o soczystym kolorze i żywych, mineralnych pigmentach. Utrzymuje się przez bardzo długi czas na powiekach.
Wolny od szkodliwych substancji chemicznych, nanocząsteczek, chlorku bizmutylu, talku kosmetycznego, barwników syntetycznych, wypełniaczy, konserwantów i aromatów.
Wysoka jakość, wodoodporny, 100% naturalny.
Mineralny cień do powiek Lily Lolo Mineral Eyeshadow jest idealny dla wegetarian i wegan.

Cechy produktu

Rodzaj
mineralne, sypkie
Formuła
wodoodporna
Opakowanie
pojedyncze
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 33

Średnia ocena użytkowników: 4,5 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Moje skarby

Mam trzy piękne odcienie. Zakupiłam je ponieważ kocham ciekawe cienie, z których można wydobyć różne odcienie. Sam kosmetyk jest bardzo elegancki. Plusem jest, że przychodzi do nas w pięknym kartoniku. Wewnątrz jest typowy dla Lily Lolo plastikowy słoiczek. Wszystko bardzo ładnie zabezpieczone. Jest to kosmetyk sypki. Mała ilość wystarczy by z nim pracować. Mi niestety zdarzyło się przesadzić, ale już nauczyłam się z nim nawet pracować. : ) Plusem jest, że kosmetyk jest mineralny aczkolwiek nie jest to jakaś cecha dla której kupiłam te cienie. Zawsze interesowały mnie trzy odcienie, których jestem szczęśliwą posiadaczką.
Golden Lilac- to piękny subtelny niebieskawo szary fiolet. Bardzo przygaszony, ma w sobie mnóstwo złotych drobinek. To zainteresowało mnie w tym produkcie. Nałożony na baze czy duraline w większym natężeniu wybija te złotawość na pierwszy plan. Nałożony delikatnie i roztarty daje piękny delikatnie liliowy, zasiniony efekt, który kocham. : )
Chocolate Fudge Cake- ten kolor jest dla mnie bardzo ciekawy. Czasem się zastanawiam czy to brąz czy fiolet. Raczej brąz z fioletowymi drobinami. Tak samo jak golden lilac na bazie nie roztarty jest fioletowy z blendowaniem kolor stopniujemy i przechodzimy do brązu. Bardzo lubie ten cień. Jest to jeden z ulubieńców.

Smoky Brown- To najbardziej chwytliwy odcień. Piękny jasny brąz napełniony srebrnymi drobinami. Na oku daje delikatny dymny efekt. Podoba mi się to połączenie brązu ze srebrem. Rzeczywiście nadaje się do robienia smoky. Jest to cień, którym można stworzyć bardzo delikatny nienachlany efekt albo stworzyć mocniejszy dymny makijaż.

Dla mnie są to fajne cienie. Mają piękne wielowymiarowe kolory, z którymi można się pobawić. Co do trwałości. Nie jest zła, ale też niestety nie jest najlepsza. Nie wiem czy kupie więcej kolorów, raczej nie interesują mnie specjalnie. Te, które mam kupiłabym ponownie.


Używam tego produktu od: pół roku
Ilość zużytych opakowań: w trakcie używania

4 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

tylko jako wisienka na torcie, nie samodzielnie

Oceniam dwa kolory:
Pixie Sparkle i Deep Purple.
Cienie moim zdaniem nie nadają się jako cień samodzielny, nawet przy nałożeniu bazy UD. No Chyba że ktoś chce tylko nałożyć i zostawić, bo blendują się fatalnie, kolor znika nieznależnie ile razy będziemy dokładać.

Ponieważ kolorki mają przepiękne musiałam znaleźć na nie sposób, i najpierw nakładam cień w kremie Color Tatoo a następnie pędzelkiem delikatnie nakładam pigment. Połączenie fioletowego Color Tatoo z fioletowym Deep Purple wygląda bosko i idealnie się trzyma ok 8-9 godzin.

Plusy:
higieniczne otwieranie i zamykanie
łatwe dozowanie
piękne kolory
duża pojemność
cena
coraz większa dostępność

Używam tego produktu od: roku
Ilość zużytych opakowań: jedno

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Naprawdę lubie te cienie

Opakowanie: Produkt, jak przystało na Lily Lolo otrzymujemy w bardzo eleganckim kartonowym pudełeczku. Sam cień znajduje się w higienicznym, ślicznym, zakręcanym słoiczku z siteczkiem. Opakowania kosmetyków Lily Lolo są bardzo solidne.

Kolor: Kolory jakie posiadam To Smokey Brown (duochromatyczny brąz opalizujący na fiolet), Khaki Sparkle (duochromatyczna zieleń opalizująca na złoto) oraz Deep Purple (błyszczący, głęboki fiolet).

Pigmentacja: Pigmentacja cienia jest świetna :) Daje nam duże możliwości stopniowania jego intensywności, poprzez nakładanie kolejnych warstw. Im bardziej go rozetrzemy, tym bardziej traci na połysku i nasyceniu.

Aplikacja: Cień najłatwiej aplikuje się pędzelkiem języczkowym. Aplikacja cienia jest naprawdę prosta. Mineralny, sypki cień Lily Lolo polecam szczególnie nakładać na bazę Lily Lolo, ponieważ baza ta świetnie chwyta cień dzięki swojej kremowej konsystencji. Cień wtedy mniej się obsypuje.


Używam tego produktu od: Pół roku
Ilość zużytych opakowań: 3 opakowania

Bobbi Brown - Jak malować rzęsy

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Nietrafiony kolor...

Niestety, nie trafiłam z kolorem. Przez jakiś czas miałam ochotę na fiolety, więc zakupiłam odcień Deep Purple, myśląc, że będzie to piękny głęboki fiolet. Niestety po odkręceniu słoiczka poczułam się rozczarowana, gdyż głęboki fiolet okazał się być dość stonowanym fioletem opalizującym na różowo. Oprócz koloru odpowiada mi w nim wszystko: poziom zmielenia, łatwość aplikacji, wykończenie... Na powiekach daje bardzo elegancki efekt. Oceniam go wysoko, gdyż w przyszłości na pewno spróbuję z innym kolorem.

Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: 1: Deep Purple

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Generalnie ich swietnosc zalezy od odcienia

Jestem posiadaczka odcieni tj. Mystery, Smokey Brown.

Moja ocena zalezy od konkretnego odcienia.

1. Mystery - matowy, o szaro-niebiesko-zielonej tonacji. Ogolnie kolor bardzo ladnie prezentuje sie na oku. Uwielbiam w nim to, ze jego mala ilosc cudownie podkresla spojrzenie i otwiera oko. Mimo, ze wydaje sie ciemny to nie jest nachalny w zwiazku z czym idealnie nadaje sie do makijazu dziennego. Ponadto nie uczula i nie powoduje efektu tzw. zmeczonego oka, do ktorego mam ogromne tendencje. Dosc dlugo utrzymuje sie na oku i nawet jak powedruje w zalamania powiek, to oko nadal jest podkreslone.

2. Smokey brown - krol wszelkich recenzji :D Ile ich nie przeczytalam tak wszyscy sie nim zachwycaja. Rzeczywiscie kolor jest specyficzny i unikatowy. Niby braz, niby ciemny fiolet, roz ciezko go jednoznacznie okreslic. Swietnie pasuje do niebieskich teczowek. Ja rowniez go lubie :) Daje satynowe wykonczenie.

Generalnie z cieniami Lily Lolo zauwazylam taka tendencje, ze im bardziej matowe tym dluzej trzymaja sie na oku i sa lepiej napigmentowane, nie trzeba nakladac nie wiadomo ile warstw.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

lubie

Posiadam jeden cien mystery. Z opisu ma byc to matowy szarozielony odcien i owszem otrzymalam zszarzala zielen, ale w pudelku widze ewidentnie polysk, ktorego chwala bogu nie widac na powiece. Cien sprawia wrazenie matowo-satynowego. Mocno roztarty w zalamaniu staje sie dosc bury, bardziej szary ale ta szarosc jest taka zlamana, czyli to co chcialam. Lubie takie buraski. Jednak mam wrazenie ze ten cien nie jest taki latwy w obsludze jak cienie EDM. NIby wszystko ok, ale jednak musze wiecej ponakladac i porozcierac go w zalamaniu zeby uzyskac naturalny efekt, a i w trakcie dnia mam wrazenie jak by plowial, efekt nie jest taki jak zaraz po wykonaniu makijazu. Oczywiscie uzywam tej samej bazy i ten sam cien bazowy do wyrowanania koloru powieki co przy cieniach od EDM, wiec ta innosc cienia LL, jest chyba spowodowana ze jednak maja ciut inny sklad i przez to troche inne wlasciwosci uzytkowe.
Czy kupie jeszcze? Nie wiem, byc moze, ale tylko jesli zachce mi sie matowej szarosci . Zerkam od jakiegos czasu na strone sklepu gdzie kupuje obie firmy i u EDM jesli jest szarosc to blyszczaca, a u LL chyba bedzie to takie wykonczenie jakie by mnie zadowolilo ;o) Poki co posiadam tylko jeden odcien, ktory chetnie uzywam gdy ubieram sie na szaro. Mam szaroniebieskie oczy z zielonymi centkami i chcialam cos zielonego zlamanego szaroscia. W opakowaniu cien jest mi zbyt zielony, ale na powiece dobrze roztarty staje sie bardzo fajnym buraskiem i naturalny makijaz w nietypowym kolorze( w wiekszosci ludzie wybieraja do naturalnego makijazu beze, brazy czyli tzw kolory nude)gwarantowany.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

dla mnie w sam raz

Dla mnie cień który mam monlight jest w sam raz. Maluję nim tylko kreskę przy górnej linii rzęs raz na mokro raz na sucho i sprawują się naprawdę dobrze. Nigdy nie malowałam nim calej powieki także o trwałości i ewentualnym obsypywaniu się nie wypowiem się ale jeśli chodzi o kreskę to jest ok.
Cień ten posiada rozświetlające drobinki, które ślicznie mienia się w słońcu lub świetle-ja bardzo lubie taki efekt no i właśnie po ośmiu godzinach w pracy drobinki te znikają, kreska leciutko blednie ale nadal ładnie wygląda, nie rozmazuje się i nie sciera. Poza tym ogromnym dla mnie plusem jest to, że cienie te nie uczuliły mnie, nie spowodowały łzawienia i nie podrażniły i moich chorych spojówek. Wiec jak dla mnie alergiczki z zapaleniem spojówek cień ten spisał się na medal:-) i jego pojemność...chyba do e emerytury będę ich używać:-)
Ja polecam

Używam tego produktu od: miesiaca
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

nie przypadły mi do gustu

Będę chyba jedną z nielicznych osób negatywnie wypowiadających się o tych cieniach.

Wybór kolorów jest dobry, choć też nie powalający. Miałam 2 odcienie: Gunmetal (ciemnoszary) oraz Moonlight (czekoladowy brąz).

Pigmentacja jest może i niezła, chociaż efektu nie da się stopniować, co jest dla mnie sporym minusem. I kolejna wielka wada wg mnie: mimo użycia bazy po kilku godzinach okropnie się osypują pod oczy, co jest dla mnie nie do przyjęcia! Pomalowałam się nimi na imprezę rodzinną, patrzę w lustro, a tu taka panda, jakiej nie miałam chyba jeszcze nigdy po żadnych cieniach! Myślałam, że to wypadek przy pracy, ale niestety kolejne próby kończyły się tak samo.

Plus za dużą ilość cienia w opakowaniu oraz mineralny skład.

Niestety nie polubiliśmy się :(

Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: w trakcie dwóch

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

bardzo przyzwoite

+ bardzo ładne kolory
+ łatwa aplikacja
+ bardzo naturalne

- mam bardzo tłuste powieki, cień nakładam na bazę i puder transparentny, a one i tak po kilku godzinach się rolują, jaśniejsze utleniają

Używam tego produktu od: dwóch lat
Ilość zużytych opakowań: wiele otwartych

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Trwały, nasycony kolor

Ocena dotyczy cienia Witchypoo (matowy czarny):

+ trwały (choć nałożony bez bazy i w większej ilości może się osypywać)
+ wydajny
+naturalny skład
+piękny nasycony kolor (nigdy dotąd nie miałam tak napigmentowanego czarnego cienia)
+ świetny jako cień i jako eyeliner
+ładne, estetyczne opakowanie
+ duża pojemność

Nie widzę w nim żadnych wad i już myślę nad kolejnymi cieniami!

(obecna cena - niecałe 30zł; opakowanie - 4g)

Używam tego produktu od: ok miesiąca
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Super

Plusy:

- kolory ( a zwłaszcza za jeden, który jest niespotykany)
-nie uczulają ( po większości cieni po kilku godzinach od nałożenia łzy płynęły mi ciurkiem, oczy piekły, swędziały)
-trwałośc ( po kilku godzinach rolują się, ale nie tracą swojego blasku, koloru)
- wydajność

Minusy:
- trwałośc ( mogłyby dłużej utrzymywac sie na powiekach)

Używam tego produktu od: pół roku
Ilość zużytych opakowań: kilka całych

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

fajne

moja przygoda z produktami Lily lolo zaczęła się jakiś rok temu, pod wpływem blogów i yt postanowiłam wypróbować ich cienie. W sumie zamówiłam trzy cienie Pink Champagne, Choc Fudge Cake i Khaki Sparkle. Kolory tych dwóch ostatnich są wspaniałe i pięknie się rozcierają. Jestem zadowolona z efektu ale nie z trwałości, jak za cienie za 40zł oczekiwałam większej trwałości. W moim przypadku nawet z bazą i utrwaleniem po kilku godzinach rolują się i zbierają w załamaniu. Nie wiem czy zamówię jeszcze jakieś ich produkty, dla mnie one są za drogie i mogę spokojnie dostać zamienniki tańsze chociażby z Inglota

Używam tego produktu od: roku
Ilość zużytych opakowań: zamówiłam 3 cienie, żadnego nie skończyłam

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    9
    produktów

    195
    recenzji

    2
    pochwał

    10,00

  2. 2

    0
    produktów

    181
    recenzji

    0
    pochwał

    9,15

  3. 3

    13
    produktów

    116
    recenzji

    0
    pochwał

    5,97

Zobacz cały ranking