Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Naturmedicin, Hudosil, Hud Salva (Natłuszczająca maść dla skóry suchej)

Naturmedicin, Hudosil, Hud Salva (Natłuszczająca maść dla skóry suchej)

Średnia ocena użytkowników: 4,7 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 100 ml
Cena 30,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Silnie natłuszczająca maść opracowana przy współpracy z najwybitniejszymi szwedzkimi dermatologami. Dla każdego do codziennej pielęgnacji skóry (dłonie, stopy, łokcie). Polecana dla osób z łuszczycą, atopowym zapaleniem skóry (AZS), zrogowaciałym naskórkiem, zaczerwienieniem i pęknięciami. Idealny do zabiegu parafinowego, manicure, pedicure oraz masażu dłoni i stóp. Hypoalergiczna, nieperfumowana.

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 18

Średnia ocena użytkowników: 4,7 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Dobry

Kremu używałam na suchą skórę: ręce, łokcie, kolana i łydki. Starczył mi na całą zimę, gdy używałam go na te miejsca jakieś dwa razy w tygodniu. Kupiłam stacjonarnie w drogerii w Krakowie, ale było to jedyne miejsce w którym go tak spotkałam. Myślę, że wiele osób będzie go musiało zamawiać przez internet, ale mają go w ofercie niektóre apteki, więc nie jest tak źle.
Krem ma perłowy kolor, po roztarciu w w dłoniach nie ma problemu, by rozsmarować go tam gdzie chcemy. Marze się tylko przez chwilę, by zostawić za sobą taką niby silikonową powłoczkę, która dość szybko znika. Moja skóra dobrze na niego reagowała: brak zaczerwienień, brak przesuszeń, żadnych negatywnych reakcji.
Pozycja warta wypróbowania dla osób o suchej i wrażliwej skórze.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

I want what she has

Wiem, że echa tegorocznych Oskarów już przebrzmiewają oraz cichną - w ogóle wszyscy tam byliśmy gdy Leo dostawał Oscara i płakaliśmy razem z Kate Winslet. Ale właśnie Oscary, a konkretnie jedna z laureatek przypomniała mi, żeby dodać recenzje Hud Salvy. Nie szukajcie w tym rozumowaniu logiki, moje myśli krążą w niekontrolowany sposób, tu nie ma wzoru, już się do tego przyzwyczaiłam.

Chodzi o to, że maść, krem Hud Salva poznałam dzięki Alicii Vikander, zwyciężczyni Nagrody Akademii w kategorii Najlepsza Aktorka Drugoplanowa za film „The Danish Girl”. Oczywiście nie osobiście, aż tyle szczęścia nie mam w życiu. Szkoda... Bo sytuacja jest taka, że jestem dzieckiem wychowanym w kulturze celebrytów i tak ostatniej jesieni dostałam lekkiej crush w stosunku do Pani Vikander – nie dość, twarz Louis Vuitton, że piękna i utalentowana (cholera!) to jeszcze chodzi z Michaelem Fassbenderem (podwójna cholera!). I gdy odkryłam na stronie magazynu Allure krótki artykulik na temat jej favourite beauty buys, musiałam Hud Salvę przetestować – tak samo jak ołówek do brwi Charlotte Tilbury. #Iwanttobeher

Jednak Tilbury jest łatwiej w Londynie znaleźć niż jakąś szwedzki krem do ciała. Pożegnałam się już z pomysłem, aż do chwili gdy przyjechałam do mamy na wakacje i poszłam do mojej, lokalnej kosmetyczki do której chodziłam jeszcze w liceum. Wchodzę do salonu, patrzę i widzę całą półkę Hud Salvy, stoi i się do mnie uśmiecha. Musiałam się zaprzyjaźnić.

Maść jest treściwa, w ogóle nietłusta, a tego się spodziewałam po specyfiku do suchej skóry. Dobrze się rozprowadza, jest dość zbita, więc trzeba coś solidnie cisnąć w tubkę. Ma srebrny kolor, czyli pierwsze wrażenie gna w okolice kosmiczne, czy tak wyglądają kosmetyki dla astronautów... Ale najważniejsze Hud Salva działa, naprawdę działa. Czyli Szwedzi o kosmetykach na zimno, suchą skórę i tym podobne dylematy mogą coś powiedzieć. Choć ja zaczęłam stosować ją we wrześniu, po tygodniu wróciłam i kupiłam kolejne trzy opakowania. I kupię nadal. Tę zimę spędziłam z Hud Salvą i nie żałuję – zajęła się moim dłońmi, piętami, kolanami, łokciami, wystającymi kośćmi. Nawilżyła, utuliła, a przy okazji się nie wytłuściłam. Mam czerwone dłonie z czasów jak o nie nie dbałam, a maść je zlikwidowała, w każdym razie ich nie widać. Moje pięty są dość trudne, tu też dała radę. Nadaje się również do ust, sprawdziłam. Nie testowałam jeszcze maści na twarzy, zapamiętać, aby zrobić to najbliższym czasie, ale podejrzewam, że też zda egzamin.

Polecam, serio, serio. Razem z Skin Food Weledy to mój ulubiony „krem do wszystkiego” i niestety te dwie tubki wypały u mnie wszystkie balsamy do ciała i kremy do rąk i stóp. Problem polega a tym, że te wszystkie niedokończone słoje i tubu leżą w łazience i miejsce zajmują. Kiedyś je zużyję, mam taka nadzieję. Chyba. Pani Vikander, dziękuję i gratuluję Oskara.

Używam tego produktu od: kilku miesięcy
Ilość zużytych opakowań: pięć i będą kolejne, oj będą

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Nie najgorszy

Kupiłam jako krem do silnie przesuszonej, swędzącej i pękającej skóry dłoni i tak też oceniam.

+ gęsty, ale łatwo się rozsmarowuje
+ dość dobrze nawilża i natłuszcza
+ w miarę szybko się wchłania
+ pozostawia podobny do silikonowego film ochronny
+ bardzo wydajny

- nieprzyjemny chemiczny zapach
- film ochronny szybko znika bez śladu i efektu
- uczucie ulgi jest krótkotrwałe
- nie poradził sobie ze spierzchnięciami
- trudno dostępny (kupiłam na allegro)

Odkąd używam rewelacyjnej Mixy, która okazała się wybawieniem dla moich dłoni Hudosil poszedł w odstawkę, pewnie zużyję jako krem do stóp...

Używam tego produktu od: ponad 3 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

pierwsza depilacja bikini

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

genialny!

Polecam, świetna maść, bardzo dobrej jakości! Zdecydowanie lepsza niż typowe, drogeryjne kremy.

+ natłuszcza
+nawilża
+dobrze się wchłania
+bardzo wydajny
+gęsta konsystencja
+wygodne opakowanie

Minus za wysoką cenę. Krem jest wydajny, więc przy codziennym stosowaniu powinien wystarczyć na ponad miesiąc, ale to kwestia indywidualna.


Używam tego produktu od: pona roku
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 3

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

To jest to!

Leczył, koił, natłuszczał, łagodził moje suche,piekące dłonie przez całą zimę.
Gęsto-tłusty krem o perłowym odcieniu.
Zapach taki leczniczy,ale nie przeszkadza.
Już po 2 aplikacjach widać trwałą poprawę.
Przy codziennym stosowaniu na noc, starczył mi na cały okres jesienno-zimowy to są jakieś 4 miesiące.
W marcu zakupiłam słynne Regenerum, którego nawet nie da się porównać do tego kremu.
Po niefortunnej zdradzie:)wracam do Hud Salvy.
Polecam,polecam,polecam.


Używam tego produktu od: 4 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 1 całe

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Druga młodość dłoni :)

Od pewnego czasu (lata lecą;)) skóra moich dłoni zaczęła być wyraźnie starsza niż twarz. Smarowałam się różnymi mazidłami - Neutrogena, Garnier,Palmers, Sally Hansen, olejki, Regenerum, Pat&Rub (kocham ten zapach kokosowo-cytrynowy!). Niestety skóra krótko po posmarowaniu wracała do stanu poprzedniego - była sucha, dzięki pielęgnacji nie szorstka, jednak widać było, że dłonie już nie są tak gładkie jak dawniej i czułam się z tym niekomfortowo.
Już myślałam, że bez jakiejś poważniejszej interwencji nie da się tego satnu poprawić, ale znalazłam cudowną maść Hud Salva i jestem nią zachwycona! :)
Efekty widać i czuć już po kilku dniach i utrzymują się przez długie godziny, za cenę dużo niższą niż ostrzykiwanie kwasem hialuronowym.

PLUSY:
- bogata konsystencja,
- niesamowity perłowy kolor,
- dobrze się wchłania,
- daje duży i długotrwały komfort - nawilża i odżywia suchą skórę. wręcz ją odmładza

MINUSY:
- w trakcie smarowania delikatnie "chemiczny" zapach, który jednak szybko znika

Właśnie za ten zapach odejmuję pół gwiazdki - dla samego zapachu nadal od czasu do czasu po mysiu rąk używam Pat&Rub

Używam tego produktu od: około tygodnia
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Najwspanialszy! <3

Kocham go całym sercem. Jest najlepszym kremem do rąk jakiego kiedykolwiek używałam (a sporo ich było). W zimie moje dłonie bardzo cierpią, od kilku lat borykam się z chorobą Raynauda, moje ręce są wiecznie zimne i przez to bardzo szybko skóra staje się podrażniona. On wyleczy wszystko! Nawet gdy moje dłonie są naprawdę w opłakanym stanie, popękane, czerwone i jeszcze wszystko mnie szczypie, ten krem daje takie ukojenie i po kilku dniach ręce są jak nowe. Nie uczula, nie pachnie i do tego ta perłowa konsystencja! Absolutnie wart swojej ceny.

Niestety jest słabo dostępny, ale warto go poszukać.

Używam tego produktu od: rok
Ilość zużytych opakowań: jedno

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Sama nie wiem co o nim sądzić

Sama nie wiem co o nim sądzić.
Jest dość drogi ale wydajny.
Konsystencja maści, szybko się wchłania, nie zostawia tłustej powłoki. Ale kiedy natłuszczenie zniknie nie czuje, ze moja skóra jest nawilżona. Chyba na moją skórę nie działa bo efektów nie widać.

Używam go głównie do stóp i rąk. Na suchość rąk nie pomógł. Natomiast na stopach jesienią miałam schodzący naskórek i po regularnym (ok. 1,5 tygodnia) smarowanku - przeszło.

Używam tego produktu od: pół roku
Ilość zużytych opakowań: 1 w trakcie

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Rewelacja

Produktu używam regularnie od 1,5 roku i nie wyobrażam sobie aby go zabrakło ;) Rewelacyjnie regeneruje, nawilża, koi nawet popękaną skórę. Pomimo gęstej i treściwej konsystencji szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiej skóry, jedynie delikatny film. Dodatkowo maść jest bardzo wydajna, wystarcza mi na około 3 miesiące regularnego stosowania 2 razy dziennie, tak więc zdecydowanie wypada korzystnie względem ceny.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Bardzo fajny :D

Kupiłam ten krem - z polecenia Naszej Pani ze szkoły - również kosmetyczki . Wcześniej stosowałam kremy z firmy Alessandro - które dużo kosztuja , i na pierwszy rzut oka ręce są bardzo miękkie - jednak po pierwszym mysiu okazuje się że krem nie działa. Z hudosilem jest inaczej - wcale nie pachnie, natomiast ma perłową poświatę po wyciśnięciu z tubki . Ręce nie są tłuste - mimo iż krem nazywa sie maścią - szybką się wchłania - spokojnie można pisać w zeszytach czy na komputerze bez tłustych plam -co najbardziej mnie zawsze irytowało . no i największy plus - po spłukaniu rąk wodą - ręce są nadal jedwabiste w dotyku ! rewelacja! naprawdę polecam !

Używam tego produktu od: 2 tygodni
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1 ...jeszcze długo :D

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Rewelacja, polecam!

Przypadkowo trafiłam na ten krem , kupiłam i jestem zachwycona!!!
Plusy:
-świetnie natłuszcza
-nie pozostawia tłustej warstwy- tylko taki bardzo delikatny film co mi nie przeszkadza
-ręce nawet po umyciu nie są takie suche/odwodnione (w porównianiu z posmarowaniem dłoni innym kremem i późniejszym ich umyciu)
-wydajny

Minusy:
-może być cena - 100ml kosztuje zdecydowanie powyzej 30zł , ale jeśli ktoś ceni sobie jakość + wydajność to zdecydowanie polecam.

Generalnie jestem nim zachwycona. Na pewno jest to ulubiony mój krem/maść do dłoni. Stosowałam różne od sklepowych dove, neutrogeny po profesjonalne- Bielenda profesjonal, clarena, orly.
Ale przy ponownym zakupie bez wahania kupie ponownie Hudosil hud salva!!!

Używam tego produktu od: 1m-c
Ilość zużytych opakowań: niecałe 1

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

perłowe cudeńko :)

Jakieś dwa lata temu dostałam próbkę tej maści. Zużyłam ją i postanowiłam zakupić pełnowymiarową tubkę. Długo jej szukałam, aż w końcu w lecie ubiegłego roku znalazłam w aptece. Niewiele się zastanawiałam i pomimo dość wysokiej ceny zakupiłam.
Produkt dla mnie jest odkryciem w delikatnej pielęgnacji przesuszonej skóry. Jest to bardzo gęsta maść, gdy wyciskamy ją z tubki ma przepiękny biało-perłowy kolor. Po delikatnym rozprowadzeniu przypomina perłowy cień do powiek :) Konsystencja taka dość zwarta, ciągnąca się. Maść jest tłusta i gęsta, ale w kontakcie ze skórą ( a raczej z ciepłem ciała) przybiera formę lekkiego kremu, trochę płynną. Bardzo dobrze się rozsmarowuje, doskonale wsiąka. Pozostawia lekką warstewkę ale nie tłustą i nie klejącą się. Genialnie nawilża suche miejsca. Nie uczula. Nie podrażnia. Ja osobiście stosuję ją na stopy. Ale czasami na dłonie, na płatki przy nosie. Zastosowań ma ona bardzo wiele. Maść ma dosyć specyficzny zapach. Mi on przypomina wosk ze świecy. Ale jest to raczej taki typowy zapach jaki mają kosmetyki bezzapachowe.
Kolejny plus niesamowita wydajność. Powaliło mnie to na kolana w pozytywnym sensie. Używana regularnie praktycznie nie ubywa z tubki. Smaruję się nią co wieczór i nadal mam jej dość sporo w tubce.
Opakowanie praktyczne i widać pod światło poziom zużycia. Ja serdecznie polecam i na pewno wrócę do niej ponownie. Dla mnie nie ma ona żadnych wad. Mimo wysokiej ceny u mnie ona zagości na stałe.

Używam tego produktu od: od pół roku
Ilość zużytych opakowań: nadal w trakcie pierwszej tubki pełnowymiarowej czyli 100ml :)

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    81
    produktów

    134
    recenzji

    3
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    143
    recenzji

    2
    pochwał

    9,69

  3. 3

    8
    produktów

    105
    recenzji

    1
    pochwał

    7,16

Zobacz cały ranking