Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

SkinFood, Peach Sake, Pore BB Cream SPF20 PA+ (Krem - fluid regulujący wydzielanie sebum i łągodzący podrażnienia)

SkinFood, Peach Sake, Pore BB Cream SPF20 PA+ (Krem - fluid regulujący wydzielanie sebum i łągodzący podrażnienia)

Średnia ocena użytkowników: 4,3 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 30 ml
Cena 15,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Lekki krem BB, który reguluje wydzielanie się sebum i łagodzi podrażnienia skóry. Dzięki niemu skóra wygląda świeżo, jest matowa i bez skazy.
Rekomendowany dla skóry tłustej i wrażliwej.
Dostępny w 2 odcieniach:
- 1 light beige,
- 2 natural beige.

Recenzje 24

Średnia ocena użytkowników: 4,3 /5

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Dobry, ale wymagający

Plusy:
Przyjemny zapach,
Baaardzo łatwa aplikacja jak na BB
Jest bardzo wydajny i ma super opakowanie - nie tylko ładne, ale i higieniczne
Plus za filtr
Nie powoduje powstawania przykrych niespodzianek
Całkiem dobrze matuje
Daje naturalny efekt

Minusy:
Trzeba go umiejętnie nałożyć - bardzo cienka warstwa, inaczej powstaje efekt maski
Nie da się nałożyć na przesuszoną skórę - podkreśla wszystkie suche skórki
Mógłby lepiej kryć

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

polecam

+ bardzo ładnie pachnie
+ bardzo dobrze się rozprowadza
+ dobrze wyrównuje koloryt
+ dobrze kryje
+ bardzo wydajny

Muszę używać pod niego kremu nawilżającego, ale tak mam przy każdym bb


minusów brak

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Brzoskwinka!

Oceniam odcień #1 :

Krem BB kupiłam skuszona niską ceną i dobrymi opiniami. Zacznijmy od opakowania - jest oryginalne, innowacyjne (pompka+tubka), cieszy oko. Sam krem BB ma bardzo intensywny zapach brzoskwini. Kolor jest jasny i mocno żółty, ale na szczęście jeszcze współgra z odcieniem skóry.
Jest to pierwszy krem BB który daje efekt matowej skóry! Ale niestety tu plusy się kończą - okropnie podkreśla wszystkie suche skórki. Nawet te, o których istnieniu nie miałam pojęcia. Po paru godzinach zdarza mu się zważyć, przez co zamiast ładnej promiennej cery miałam wysuszoną skorupę.

Ogólnie jestem zadowolona, ale zamiast matu wolałabym pielęgnację.
Nie wiem czy do niego wrócę, na sezon wiosenno-letni wydaje mi się zbyt ciężki, a nie radzi sobie z niedoskonałościami typowymi dla chłodniejszych pór roku. Nie jest też zbyt wydajny, po 2 miesiącach zostało mi pół tubki, podczas gdy inne kremy BB spokojnie używałam przez ponad pół roku.

Używam tego produktu od: 2 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: jedno

depilacja rąk

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Bajki można pisac..

Ale nie na opakowaniach kosmetyków upiększających.
No wlaśnie czy ten krem bb jest upiększający ?? Nie zupełnie.
Opakowanie z pompką- fajne higieniczne i wygodne.
Mozna rozciac i wydobyc resztki produktu po skonczeniu ( a zostaje go na prawde duzo)
Jest wydajny- ale to jak wszystkie bb kremy.
Dwa kolory do wyboru- nie jestem jakas tam blada, ale wybralam najjasniejszy i idealnie dopasowuje sie do koloru skory.
Brak podtonow rozowych czy innych dziwnych azjatyckich pigmentow- to tez na plus.
Nie zapycha, i nie pogarsza stanu cery tłustej/mieszanej.
Za to podkreśla niemiłosiernie suche skórki- jestem teraz w trakcie kwaszenia migdalem buzi i nic tak nie podkresla skorek jak on.
Ja uzywam na niego jeszcze pudru sypkiego mineralnego, wspolgraja dobrze, aczkolwiek po 2-3 godzinach nalezy dolozyc pudru w strefie T.
Sciera sie z brody i nosa niestety.
Nie kryje, prawie wcale, do zadan specjalnych mam korektor, ale wole bb kremy ktore chociaz troszke mocniej koloryzuja skore.
Ogolnie jest zly jak za ta cene na Ebayu( okolo 25 zl) mozna dostac tez taniej, ale szalu nie ma i chyba nie wroce do niego, bede eksperymentowac dalej.
Ogolnie buzia po nim wyglada naturalnie i zdrowo

Ah, a co do obietnic producenta- reguluje wydzielanie sebum, lagodzi podraznienia*** tak jak w tytule, bajki mozna pisac...

Używam tego produktu od: trzech miesiecy
Ilość zużytych opakowań: jedno

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Nie pogarsza trądziku:)

+Dosyć słabo kryje, ale ładnie chowa pory i nie podkreśla suchych skórek, na co dzień OK.
+Nie tworzą się po nim nowe niespodzianki, nawet jak czasem nie zmyję go na noc
+Przyjemny zapach i konsystencja

-Dosyć szybko buzia nieprzyjemnie się błyszczy
-Roluje się przy noskach okularów, bardzo brzydki efekt
-Cena



Używam tego produktu od: 3 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 1 niecałe

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

ideał [samozwańczy]

Postanowiłam edytować recenzję:

Jest to pierwszy prawdziwy krem BB, jaki przyszło mi testować. Spodobał się, zakupiłam pełne opakowanie. I im dłuższe stosowanie, tym większy mój ból.

Krem ma dwa odcienie, ja posiadam ciemniejszy, na wakacje był ok, teraz mogłabym kupić ten jaśniejszy. Niemniej - odcień, który posiadam ma bardzo ładne żółte podtony, idealne dla mojej cery.

Pachnie mieszanką brzoskwini z wódką.

Dzięki opakowaniu z pompką łatwo go wydobyć, wszystko jest higieniczne. W nakładaniu jest dość prosty. Ważne jest tylko to, żeby nakładać jedna bądź dwie c i e n i u t k i e warstwy, bo jedna, a grubsza daje tandenty efekt.

No i teraz najważniejsze - efekt. Ten krem sprawia cuda na mojej twarzy. Po nałożeniu wyglądam, jak rzadko kiedy, prześlicznie. W sumie mogę nawet nie malować oczu, co robię codziennie, bo i tak wyglądam wspaniale. Jeszcze żaden podkład/krem BB/puder nie dał na mojej twarzy tak nieziemsko wspaniałego efektu jak ten produkt. Mimo, że ma wielką wadę - to i tak zasłużył tym na 4 gwiazdki. Spokojnie mogłabym uznać go za kosmetyk wszech czasów, numer jeden w kosmosie. Mogłabym, gdyby nie trwałość. Ale o tym dalej.

Dodam też, że mam ogromne dwie podkowy pod oczami. Moje cienie, o barwie mało urokliwego granatu, dają mi efekt wampira-narkomana. Nie używam korektorów, bo wszystkie są za ciężkie, rolują się i podkreślają zmarszczki. Podkłady też, więc zazwyczaj omijałam te okolice, co sprawiało, że nadal wyglądałam, jakbym właśnie wyszła z grobu po 200 latach wegetacji. Peach Pore Sake jest pierwszym i jedynym jak dotąd produktem, który sprawdził się na moich cieniach. Ma średnie krycie, ale na tyle dobre, że moje cienie wyglądają przeciętnie i nie wyglądam jak ucharakteryzowania do horroru.

Efekt matu - kiepski. Widać raczej to słynne azjatyckie rozświetlenie. Nie jest to jednak błysk Kujawskiego, ale prawdziwy efekt dewy. I to jest w nim naprawdę wspaniałe. Zaczęłam go używać jako osoba kochająca mat, ale ten efekt naturalnego blasku, zachwycił mnie na tyle, że nie wahałam się zrezygnować z pudru matującego.
Zwykłam go nie przypudrowywać, ale ze względu na jego największą wadę - zaczęłam to robić.Przypudrowany traci trochę na tym urokliwym działaniu, ale nadal wygląda bardzo dobrze. Z 6 spada na 5+.

No ale - niestety nie jest idealnie. Kochałabym ten podkład, krzyczała "mój ci on" i te sprawy gdyby nie trwałość. Jest to cecha, którą cenię w podkładach i im pochodnych. Nie po to maluję rano twarz, żeby wyjść z domu z przekonaniem, że jestem pięknością, a po 3 godzinach odkryć w lustrze, że cały efekt wyparował. I, niestety, Peach Pore Sake znika. Szybko znika. Ok. 3-4 godziny po aplikacji - już go nie ma. Przypudrowanie daje niewiele w kwestii trwałości. Choć i tak jest lepiej niż bez pudru.

Ten produkt byłby moim KWC, gdyby nie jego zbyt szybkie znikanie. Nie mówię, że jest to najmniej trwały produkt, jaki znam. Ma trwałość na poziomie wielu innych specyfików tego typu. Jednak, ze względu na lenistwo i wygodę - nie mam zamiaru co 3 godziny latać do toalety i poprawiać tapetę. 4 razy w ciągu dnia to jednak dla mnie za dużo.

Czy kupię ponownie - nie wiem. Podejrzewam, że tak. Mimo jego braku trwałości, daje ładny naturalny efekt, o który ciężko przy podkładach. O ile w zimie mi to nie przeszkadza, o tyle w lato trudno jest paradować z long-lastingiem i nie wyglądać jakby się miało zaprawę murarską na twarzy.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

jestem na tak :)

to moja pierwsza przygoda z kremami bb z prawdziwego zdarzenia i na pewno nie ostatnia ;) krem zamówiłam na ebay-u za ok. 8 dolarów wraz z pudrem kompaktowym z tej samej serii i po około tygodniu (ekspresowo) dotarła do mnie przesyłka.

Bardzo fajne opakowanie, praktyczne z wygodną, dobrze działającą pompką. kolor na początku trochę mnie odrzucił, wydawał się strasznie pomarańczowy. jednak po nałożeniu na twarz idealnie wtapia się w naszą cerę, nie ciemnieje w ciągu dnia i jest dość trwały. bardzo dobrze wygląda na twarzy, krycie określiłabym jako średnie. jest bardzo lekki, dobrze się go nakłada zarówno pędzlem, jak i palcami. nie podkreśla suchych skórek, matuje (jednak nie jest to płaski mat) i wraz z kompaktem tej samej serii utrzymuje moją tłustą skórę w ryzach przez ładnych parę godzin :) plus za filtr.

bardzo go polecam wszystkim cerom tłustym, ja się nie zawiodłam i jak mi się skończy to na pewno kupię go ponownie.

Używam tego produktu od: 3 tygodni
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego 30ml

4 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Jak narazie najlepszy

Plusy:

- bardzo lekki
- łatwo się nakłada
- co prawda nie kryje rewelacyjnie, ale bardzo fajnie
ujednolica koloryt skóry
- twarz wygląda na wypoczętą i zdrową
- mam wrażenie, że również nawilża - przynajmniej
lepiej w porównaniu do innych azjatyków
- nie podkreśla suchych skórek
- co baaaardzo ważne dla mnie - nie zapycha
- łatwo dostępny
- przystępna cena

Kupiłam go po stosowaniu Dr Jart Silver na zmianę z Etude House przez jakiś czas. Po kilku dniach z Peach Sake Pore znajomi zaczęli pytać co zrobiłam, że moja twarz wygląda ostatnio lepiej:)

Po kupieniu, otworzeniu i przyjrzeniu się kolorowi kremu miałam ochotę sprzedać go od razu na eBay\'u czy Allegro, bez dawania mu szansy. Kolor - brzoskwinka. Zupełnie nie mój typ i zupełnie nie pasujący do mojego typu urody. Ale postanowiłam w końcu dać mu szansę. I bardzo się zaskoczyłam. Kolor doskonale dopasowuje się do karnacji. Na twarzy brzoskwinka znika a zostaje bardzo naturalny i przede wszystkim zdrowo wyglądający odcień. Jak narazie mój faworyt jeśli chodzi o kremy BB.

Używam tego produktu od: miesiąca

Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Świetny!

Podkład ma zbawienne działanie na skórę. Łagodzi i matuje, ujednolica. Ma jasne odcienie, dlatego też nie stosuję go solo ale mieszam z ciemniejszymi bb np polskich firm, sprawia że całość dłużej się trzyma. Niedoskonałości szybciej znikają, czasem nałoże więcej na krostkę i ta czarodziejsko znika :)
Co do filtrów..muszę przyznac że są naprawdę stabilne. Miałam go ze sobą na urlopie w Australii, twarzy nie kremowałam filtrami, miałam nałozony rano ten BB, ciało smarowane 30ką, było zarumienione, a twarz bladziutka :) a Australijskie słońce potrafi przypalić AUĆ :)

Używam tego produktu od: roku
Ilość zużytych opakowań: 1,5

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Najlepszy jaki do tej pory stosowałam :)

Skinfood tym razem pozytywnie mnie zaskoczył. Bebik spełnia wszystkie obietnice producenta: matuje, reguluje wydzielnaie sebum i absolutnie nie zapycha. Jest bardzo lekki i ma przyjemną konsystencję. Dopasowuje się do koloru skóry. Mam obecnie kolor 2 i na lato jest w sam raz, ale na chłodniejsze jesienne dni zaopatrzę się w 1, żeby kolor się zbytnio nie odcinał.
Kremik delikatnie kryje, z tym że stopień krycia można budować poprzez nałożenie większej ilości. Ja na lato nie potrzebuję dużego krycia, pozwalałam skórzy nieco odetchnąć. Ale jeśli ktoś ma poważniejsze problemy, myślę, że nawet nałożenie większej ilości nie do końca pomoże, więc radzę zaopatrzyć się w korektor.
Dla mnie bebik jest idealny zarówno pod względem działania, koloru jak i opakowania. Nie ma co ukrywać, że cieszy oko :D
Dodatkowy plus za SPF20 ;)

Używam tego produktu od: około miesiąca
Ilość zużytych opakowań: jedno

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Średniaczek

Wypróbowałam w ramach testowania większej ilości kremów bb. Moja próbka 5ml zamknięta malutkim słoiczeczku starczyła mi na około 6-7 aplikacji.

Krem ma jasny, delikatny (taka jaśniejsza brzoskwinka) kolor (nr 1). Bardzo przyjemnie pachnie. Delikatnie wyrównuje koloryt i pomaga ukryć niewielkie zaczerwienienia. Nie podkreśla też suchych skórek. Z całą pewnością nie matuje, ale buzia nie świeci się po nim niesetycznie.

Nie zauważyłam minimalizowania widoczności porów. Na pewno jednak ich nie podkreśla i nie zapycha.

Kryje bardzo słabo, tak, że nawet przy większych zaczerwienieniach się nie sprawdzi.

Nie jest to zły krem, ale niczym specjalnym się nie wyróżnia. Myślę, że ze zwzględu na dość przystępną cenę można wypróbować.

Używam tego produktu od: sporadycznie od czerwca
Ilość zużytych opakowań: próbka 5 ml

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

lubię

Jest to mój pierwszy krem BB kupiony ze względu na niską cenę.
Bardzo go lubię. Pachnie świetnie, jest leciutki, niewidoczny na skórze, a przy tym ładnie wyrównuje jej koloryt i leciutko kryje. Wcześniej używałam Revlonu ColorStay i myślałam, że moja skóra potrzebuje mocnego krycia. A tu miła niespodzianka: wystarczy krem BB i wygląda o niebo lepiej, naturalniej.
Utrwalam go krzemionką i wygląda dobrze przez długie godziny. Fajnie też maskuje widoczność porów, kolor nr 2 idealnie stapia się z moją jasną cerą, nie muszę już dodatkowo pudrować szyi.
Mam ochotę wypróbować pudry mineralne Annabelle ale jeżeli się nie sprawdzą z chęcią wrócę do Skin Food. Polecam, zwłaszcza na wiosnę.

Używam tego produktu od: pół roku
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    111
    produktów

    195
    recenzji

    147
    pochwał

    10,00

  2. 2

    99
    produktów

    244
    recenzji

    50
    pochwał

    9,43

  3. 3

    113
    produktów

    163
    recenzji

    139
    pochwał

    8,81

Zobacz cały ranking