Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Guerlain, Samsara EDT

Guerlain, Samsara EDT

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 200,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Samsara Eau de Parfum marki Guerlain to orientalno - drzewne perfumy dla kobiet. Samsara Eau de Parfum został wydany w 1989 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Jean-Paul Guerlain. Nutami głowy są nuty zielone, brzoskwinia, ylang-ylang, bergamotka i cytryna; nutami serca są irys, fiołek, korzeń irysa, jaśmin, róża i narcyz; nutami bazy są irys, drzewo sandałowe, fasolka tonka, Żywica bursztynowa, piżmo i wanilia.
Forma flakonu inspirowana jest azjatyckimi artefaktami. Jego ciemna czerwień to kolor święty, zaś linie flakonu przywołują na myśl proste piękno kwiatu lotosu, innym zaś przypominają egzotyczną tancerkę.

Nuty głowy:
bergamotka, brzoskwinia, cytryna, nuty zielone;
Nuty serca:
jaśmin, róża, orris, ylang-ylang, narcyz, gożdzik;
Nuty bazowe:
bursztyn, wanilia, drzewo sandałowe, bób tonka, piżmo.

Cena: ok. 200 zł / 50 ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 60

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

1 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Przeszłość

Chciałam go przetestować.
Psik psik...Myślałam, że mnie zabije ta nieznośna woń. To bardzo zdecydowany zapach, mocny, przytłacza, duzi. Albo się go kocha, albo nienawidzi. Ciężki, aż wbija w ziemię, odurza.
Mnie nie przypadł zupelnie do gustu. Nie lubię tego typu kompozycji. To jeden z najgorszych zapachów, jakie dane mi było poznać. Przykre ale w moim przypadku prawdziwe.

Trwałość b. dobra.

Używam tego produktu od: kilka dni
Ilość zużytych opakowań: próbka

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

klasyk który nie męczy

Wcześniej pisałam że Hermes 24 Faubourg jest najbardziej znośny z klasycznych zapachów które testowałam, jednak po kilkakrotnym "noszeniu" Samsary to właśnie ona przejmie u mnie rolę lidera. Wyjątkowo nie kupiłam jej w ciemno - tym razem wcześniej przetestowałam w Sephorze. Co prawda podczas testów "brzmiała" trochę inaczej (zmieszało mi się kilka zapachów) ale i tak nie żałuję zakupu. Albo się starzeję i powoli zaczynam tolerować te zapachy, które nieodparcie przypominają mi zamierzchłe czasy "Pani Walewskiej" i "Być może" używanych przez mamę i babcię, albo rzeczywiście Samsara ma w sobie jakieś urzekające piękno. Stonowana, wyważona, trochę dumna, zwraca na siebie uwagę ale tak w miarę dyskretnie, nienatarczywie.
Jak większość perfum nie grzeszy na mnie trwałością ale po edp nie sięgnę bo chyba bym jej nie udźwignęła.


Używam tego produktu od: tygodnia, wcześniej testy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 50 ml

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

powiew orientu

Używałam go jako nastolatka chociaż to zapach pasujący do kobiety dojrzałej. Po latach już mnie tak nie urzeka choć jestem miłośniczką starych dobrych perfum z początków lat 90-tych - takich z charakterem i pazurem - jednak Samsara ma coś w sobie co nie pozwala na bezwarunkowe uwielbienie. Zbyt słodki, duszny i esencjonalny zapach - ma coś wspólnego z Venezią, Opium i Wild Musk. Bardzo wyraźnie wyczuwam piżmo ale nut zielonych i cytrusów wcale nie czuję. Perfumy trochę przypominają mi słynne różane olejki przywożone z Bułgarii :) Samsara przywodzi na myśl piękną, dojrzałą kobietę o długich czarnych włosach, przepastnych oczach, ubraną w powiewną, orientalną sukienkę i złotą biżuterię. Zapach niebanalny, z pazurem. Trwałość niesamowita.

Używam tego produktu od: 15 lat
Ilość zużytych opakowań: 50 ml

TOP 10 męskich perfum

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Dla mnie- rewelacja!!!!!

Samsara... wróciłam do niej po...15 latach. Tak samo dalej mi się podobają. To chyba najlepszy mój"come back". Są intensywne a jednocześnie delikatne. Moce ale nie migrenogenne. W moje ocenie- idealne.Zarówno na dzień jak i na wieczór. Mimo, że mało które perfumy "trzymają się" mojej skóry- te są naprawdę bardzo długo wyczuwalne. Dla mnie absolutnie nie babcine, choc czuję w nich pewną klasykę. I za to je uwielbiam!!!!

Używam tego produktu od: 15 lat
Ilość zużytych opakowań: 100ml po 15 latach przerwy

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

prawdziwe perfumy.

Czaiłam się na nie i czaiłam, ale bałam się totalnego antyku, który nie przystoi młodej kobiecie, potem myślałam czy nie uszczęśliwić nimi Mamy na siłę, ale wybór padł ostatecznie na coś innego. więc w tym przyczajeniu trwałam, aż dostałam odlewkę z Wizażu :-) No i mimo że nie przypomina nowoczesnych kompozycji, to nie jest to dychający kurzem antyk z zamierzchłej epoki :-)
Zapach faktycznie trwały, ale nie bardzo inwazyjny, mimo że specyficzny, raczej ogólnej krzywdy ludziom nie robi, cieszy mnie to, że nie jest bliskoskórny, nie dusi. Momentami robi się lżejszy, innym razem cięzszy, gęstnieje, jest bardziej zawiesisty, wtedy jest ladniejszy :) Kojarzy mi się z prawdziwymi perfumami.
Na razie odstawiam, ale na pewno do niej wrócę, nie wiem tylko w której wersji - edp czy edt ;-)

Używam tego produktu od: od kwietnia/maja od czasu do czasu
Ilość zużytych opakowań: odlewka

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Bajeczne!

Absolutnie uwielbiam ten zapach! Jest dla mnie wcieleniem kobiecosci, ciepła, elegancji... Piernika w nim nie czuje, dla mnie jest pelen zoltych kwiatow, przypraw i slonca. Klasyk, ale jedyny w swoim rodzaju - nie duszacy, ale otulajacy, cieply i facynujacy, wibrujacy. Moim zdaniem nie pasuje do mlodej dziewczyny ubranej w luznym stylu - to zapach metrow barwnych tkanin, kobiecych ksztaltow, dojrzalej kobiecosci, pudru - nieco arabski. Nektar. Kupuje go od lat mojej mamie i tak lubie, ze z premedytacja nie uzywam sama - zeby nie przestac go czuc. Zarowno w wersji EDT jak i EDP jest wyczuwalny godzinami - snuje sie, jak tajemnicza mgielka. Nie spotkalam dotad tak trwalego zapachu. O sexownosci sie nie wypowiem, bo znam go na mamie :), Ale kiedys uzylam zapachu na randke i byl efekt :). Z pewnoscia nie jest to zapach w stylu XXI wieku - ale to komplement. Jest nieszablonowy, rozpoznawalny i z charakterem. Piekny!

Naciagne troche wyniki zuzycia, ale testowane latami na mamie :).

Używam tego produktu od: lat
Ilość zużytych opakowań: litry

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Ponadczasowe, jedyne i wyjątkowe

Nie moge wystawić innej oceny jak max, a to dlatego, że Samsara jest jedyna w swoim rodzaju,niestety nie dla wszystkich. Zafascynowała mnie jakieś 10 lat temu, uzywała je moje znajoma. Sięgnęlam po nie, kiedy byłam w ciąży, niestety powodowała mdłości i sprzedałam je. Dzisiaj sięgnęłam po nie ponownie. Są niezwykle seksowne, tajemnicze i sprawiają mi przyjemność nosząc je na sobie. Trwałośc nawet wody toaletowej jest bezkonkurencyjna.

Używam tego produktu od: 3 lata temu pierwsza próba, dzisiaj druga
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

1 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Jestem w szoku...

Z zaciekawieniem przeczytałam recenzje Wizażanek dotyczące tego zapachu- skusiłam się na wspólnozakupową odlewkę. Na szczęście tylko 5 ml.
Czemu "na szczęście"? Ano temu, że przytrafiło mi się to samo, co w przypadku J\\\'adore Diora. Cinema to drugie perfumy- klasyki, które mają świetne opinie a z mojej skóry znikają tak szybko, jak kiedyś Schumacher znikał rywalom na torze Formuły 1.
Czuję coś zaraz po psiknięciu na skórę, ale wszystko znika tak szybko, że trudno szukać jakichkolwiek nut. Nie ma mowy o "ogonie".
Cóż, nie jest mi przykro, bo w tej samej rozbiórce przyszła próbka Black Tourmaline Oliviera Durbano i to jest zapach, który mnie powalił na łopatki. W pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Samsarę odstawiam, niech poczeka. Może po prostu spotkałyśmy się w złym momencie. Daję smutne pół gwiazdki, bo cóż innego mi pozostało?

Używam tego produktu od: Kilka dni- testy.
Ilość zużytych opakowań: W trakcie odlewki 5 ml.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Opera

Samsara wcale nie kojarzy mi się z Dalekim Wschodem, z cyklem wcieleń, z Buddą, od którego statuy fakon Samsary zapożyczył kształt.
Samsara przenosi mnie na widownię XIX stowiecznej opery, z balkonami, zamykanymi lożami, miękkimi siedzeniami wybitymi czerwonym pluszem, złoceniami i całym tym wspaniałym operowym kiczem który wcale nie razi a zachwyca.
Niedługo rozpocznie się przedstawienie, purpurowa kurtyna jest zasunięta, światła jasno się palą, na widowni powoli zasiadają goście- damy w eleganckich, powłóczystych sukniach, gentlemani w surdutach. Pomieszczenie wypełnia się gwarem rozmów, zapachem pudru pięknych pań i śliwek w czekoladzie którymi goście zagryzają oczekiwanie.
Światło na sali powoli ciemnieje, tak jak ciemnieje woń Samsary. Staje się bardziej wysycona, kwiatowa, cięższa jak atmosfera na widowni podgrzana napięciem i temperaturą wielu oddechów.
W końcu następuje TEN moment... światła gasną, orkiestra zaczyna grać uwerturę, kurtyna zaraz pójdzie w górę...

Trwałość znakomita, zapach na skórze utrzymuje się aż do prysznica.
Flakon piękny.

Używam tego produktu od: kilku lat
Ilość zużytych opakowań: w trakcie drugiej 50tki

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Zacny Klasyk

Samsarę poznałam relatywnie późno, a to chyba dlatego że opakowanie mnie jakoś zniechęcało. Po testach i kupnie zapachu stwierdziłam jednak, że opakowanie doskonale komponuje się z zawartością - niewyszukana, lekko mroczna buteleczka z wiśniowego szkła ze złotym paskiem kryje zapach, który nie mam wątpliwości już jest uznawany za klasyk, a w przyszłości będzie cenionym produktem w świecie nosów, szczególnie tych, którym tęskno do minionych okresów perfumiarskich.

Samsara to zapach poważny, trudno noszący się na co dzień, zobowiązujący do odpowiedniej oprawy. Mimo że jestem miłośniczką noszenia perfum niezależnie od okazji Samsara założona rano pachnie tak jak zapach żyjący własnym życiem. Niezależnie od skóry właściciela to zapach na tyle wyrazisty, ciężki, zawiesisty i mrocznawy, że będzie on samoistnie zaznaczać swoją pudrowo-śliwkowo-waniliowo złożoną kompozycję.

Samsarę odbieram jako zapach niezwykle słodki - słodyczą ciężką i wyrafinowaną, która wynika z bogactwa składników stosowanych kiedyś przy kompozycjach. Wszelkie te zacności w postaci drzewa sandałowego, róży, goździków, wanilii, ambry, piżma, bób tonki i Bóg wie czego jeszcze wrastają w siebie tworząc kompozycję jednostajną, jednak nie płaską. Głębia Samsary trwa i trwa, to zapach, którego nie pomylisz z innymi. Cenię go i kategoryzuję jako Vintage bo bliżej mu do perfum z początku 1900 roku niż do lat 90-tych XX wieku.

Obowiązkowy towarzysz mojej półki, który najlepiej się nosi eleganckimi wieczorami, albo w trakcie obserwacji zamieci śnieżnej zza okna.

Używam tego produktu od: Roku
Ilość zużytych opakowań: jedno

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Piekny zapach

Ten zapach mnie poprostu zachwycił. Nie jest słodki ale też nie jest duszacy, taki na miarę. Utrzymuje sie bardzo długo. Bardzo mi sie podoba i myslę że nie skonczy sie na jednym flakoniku. Wg mnie to wspaniały zapach.

Używam tego produktu od: 2 m-cy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego najwiekszego

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Starożytność

Testuję Samsarę od kilku dni i mam mieszane uczucia.
Na pewno ten zapach coś w sobie ma, na pewno jest niezapomniany.
Z początku czuję w nim starożytność, starszą panią, Egipt i mumie, czyli fuuuuj! A potem zapach rozwija się w coś fajnego, orientalnego, kremowego i naprawdę ciekawego. Buteleczka nieciekawa, 2 pkt., 4 pkt za zapach.

Używam tego produktu od: kilku dni
Ilość zużytych opakowań: pół testerka

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    10
    produktów

    372
    recenzji

    2
    pochwał

    10,00

  2. 2

    24
    produktów

    367
    recenzji

    4
    pochwał

    9,96

  3. 3

    13
    produktów

    111
    recenzji

    0
    pochwał

    3,02

Zobacz cały ranking