Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Very Valentino Femme

Very Valentino Femme

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 30 ml
Cena 150,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Very Valentino marki Valentino to kwiatowo - zielone perfumy dla kobiet. Very Valentino został wydany w 1998 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Daniela (Roche) Andrier. Nutami głowy są pomarańcza, magnolia, czarna porzeczka, mandarynka, estragon, cytryna, konwalia i bergamotka; nutami serca są rozmaryn, fiołek, jaśmin, nuty drzewne i róża; nutami bazy są drzewo sandałowe, Żywica bursztynowa, piżmo i wanilia.
Nuty zapachowe
głowy: bergamotka, mandarynka, pomarańcza, estragon
serca: konwalia, róża, jaśmin, magnolia,
bazy: drzewo sandałowe, wanilia, ambra, piżmo

Cena: ok. 150-175 zł / 30 ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 38

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
100% jesień/zima 0% wiosna/lato

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

KWC

Jedne z najpiękniejszych perfum, jakie miałam okazję wąchać.
Cudowne, klasyczne, eleganckie, kobiece. Trafiają w moją estetykę w 100%, zbliżone to generalnego zarysu perfum Lancome czy Hugo Bossa.

Są delikatne, ale od razu wiadomo, że ich nosicielka ma silną osobowość, one się po prostu nie nadają dla kobiet słabych, niewyróżniających się.
Mocno nawiązują do Dolce i Gabbana Pour Femme.

To taka mroczna kompozycja, niby delikatna, subtelna, wpadająca w kremowe nuty, ale kiedy zamykamy oczy i wyobrażamy sobie kobietę pachnącą Very Valnetino, mamy przed oczami panią w wysokim koku, czarnej długiej sukni i diamentowej kolii. Mocna, niedostępna, elegancka.

Estragon dominuje, a ja go uwielbiam. Poza tym mandarynka, wanilia, drzewo sandałowe, jaśmin, bardzo mocne konwalia i magnolia, na koniec odrobinka róży.

Kwiatowo, ale przede wszystkim jakoś tak inaczej, nie do końca syntetycznie, ale też nie tak naturalnie kwiatowo.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Sorbetowa rapsodia

Propozycje Valentino z reguły trafiają w moje upodobania estetyczne, tak sygnowane przez niego zapachy które od czasu do czasu kupuję, jak i projektowane przez "Niego" suknie wieczorowe na które nigdy nie będzie mnie stać ;-).

Very jest charakterystycznym zapachem tej marki, wpisującym się w te same kategorie co Valentina, czy moje ukochane V... Klasyczne, łagodne, owocowo-kwiatowo-delikatnie drzewne nuty, kremowe akordy wanilli, wszystko lekkie, wdzięczne, urokliwe, zdecydowanie kobiece a nawet dziewczęce, szykowne i z klasą.

Very przyciąga rześką słodyczą owocowego sorbetu na kremowym, waniliowo-śmietankowym podbiciu, i choć nie ma jej w składzie ja, wyraźnie czuję tu brzoskwinię, dojrzałą, słodką, w tle być może konwalia, która szczęśliwie nie "hałasuje" i nie męczy nosa, coś tam sobie mruczy, i dobrze...
Po chłodnej słodyczy owocowego mixu, zapach zostaje zdominowany przez łagodne kwiatowe, drzewne i kremowe tony, staje się delikatny i bliskoskórny, jak luksusowe mleczko do ciała... znowu!

To moment, w którym odejmuję jedną gwiazdkę i mimo niewątpliwego uroku Very, nie przyznam jej maksymalnej lokaty - zawodzi zarówno trwałość jak i moc zapachu, zbyt skromne i nieśmiałe jak na wodę perfumowaną!

opakowanie, całkiem ładne
kompozycja, śliczna
jakość, hm dobra
trwałość, hm tylko dobra
intensywność, raczej dostateczna

Używam tego produktu od: ***
Ilość zużytych opakowań: jedno małe

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Elegancja, czystość, klasyka

Elegancja, czystość, klasyka - tak w skrócie można opisać VV.
Wyważona słodycz, przestrzenność przeplatają się z bliżej nieokreślonymi akordami kwiatowymi na lekko mydlanym podbiciu (bez chemicznych i gryzących nut). To zapach z klasą, aczkolwiek w żaden sposób staroświecki! To nawet nie jest lekkie retro. Dojrzałość - po prostu. Mimo swojej ,,powagi" nie przeszkadzają mi, nie drażnią.


Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: próbka

Valentino ss15

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Powazne i sztywne

Pierwszy raz gdy uzylam tego zapachu nie moglam oprzec sie wrazeniu, ze ma wiele wspolnego z Chanelowa Piatka, Anais Anais i w pozniejszej fazie z Eternity... i to wrazenie zostalo do tej chwili.
Mysle, ze nie ma tu osoby, ktora by z No5 stycznosci nie miala, takze mozna sobie mniej wiecej wyobrazic w jakich klimatach jest VV.. Ja tu czuje glownie kwiaty, owocow w ogole. Czuje konwalie, magnolie, cos jakby ylang ylang no i aldehydy.
To nie jest jeden z typowych zapachow zalewajacych dzis polki w Sephorach, mozna powiedziec ze jest niedzisiejszy. No ale w koncu ma te swoje lata. Zwolenniczki waniliowych, cukierkowych, owocowych i ogolnie slodkosci, moga dac sobie z nim spokoj. Nie jest tez cieply i otulajacy. Nie jest romantyczny, subtelny i kokieteryjny.
Za to JEST chlodny, typowo kwiatowo - aldehydowy, sztywny, oficjalny, trzymajacy na dystans i taki jakis \'prosto z mostu\'.
Jesli ktos lubi takie mydelkowato-goryczkowate klimaty - cene mozna przebolec.
Generalnie nie do konca do mnie przemawia i przede wszystkim nie do konca do mnie pasuje. I jak Eternity uwielbiam, tak chanelowa Piatka kojarzy mi sie jakos mimowolnie z wyfiokowana babcia i tutaj niestety po czesci tez takie skojarzenie mam...

No nie wiem...czasy sie zmieniaja, a co za tym idzie gusta i upodobania tez...czy VV jest w stanie sie dzisiaj nosic? Nie umiem odpowiedziec na to pytanie..
Na pewno duzy plus za to, ze sa trwale i doskonale wyczuwalne przez otoczenie, ciagna ogon. Jednak pani Daniela Roche-Andrier moze pochwalic sie lepszymi kompozycjami wg mnie. Flakon wydaje sie fajny, lubie takie proste bryly.

Używam tego produktu od: kilka dni
Ilość zużytych opakowań: probki

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Intrygujący i kobiecy

Posiada moc przyciągania, wciąż chce się go wąchać i powracać po krótkiej przerwie. Niebanalny i kobiecy, przyciąga uwagę obu płci. Ale nie jest to mój typ do końca... Świeżość goryczkowata jest dominująca że aż stanowi dla siebie zaprzeczenie. Brakuje mi w nim nuty minimum słodkiej. Zapewne kupię go kiedyś jeszcze raz, a tym będę się delektować długo.
Polecam kobietom z charakterem.

Używam tego produktu od: 2 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 1/4 opakowania 100 ml

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

ok

Kupiłam parę lat temu i zużyłam prawie całe opakowanie, choć mam troszkę na dnie i jak mam na nie chęć, to z przyjemnością się nimi psikam. Są to perfumy klasyczne, jednak czasem duszące i męczące, czasem wyzwalające. Brakuje im jednak takiego pazura.

Trwałość porządna, prosty, ale brzydki flakonik. Nie wiem czy jeszcze kiedyś je kupię, gdyż jest tyle perfum, które chciałabym potestować na sobie.

Używam tego produktu od: 3 lat (?)
Ilość zużytych opakowań: prawie całe 1

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Rozgrzane w słońcu siano

Czysty, nienachalny i przyjemny zapach - na samym początku dość ostry, na szczęście po chwili łagodnieje.
Pachnie jak ususzone zioła i rozgrzane siano :)
Zadziwiająco trwały jak na tak lekki zapach.
Raczej do niego nie wrócę bo nie jest w moim stylu, czegoś mu brakuje.



Używam tego produktu od: kilku dni
Ilość zużytych opakowań: próbka

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Elegancja

Zapach ten dostałam kilka lat temu w prezencie. Był to początek znajomości, więc nieznane siły wyższe sprawiły, że spodobał mi się. Używałam okazjonalnie, bo czułam, że choć ładny to jednak nie dla mnie. I tak resztki 100ml buteleczki przetrwały do dziś dnia. Sentyment nie pozwala mi jednak dać mu mniej gwiazdek. Może kiedyś jeszcze do niego wrócę. Wtedy, kiedy będę poszukiwała czegoś eleganckiego, grzecznego, prostego. Póki co poszukuję większego pazura, którego w tym zapachu odnaleźć się niestety nie da. Odpowiedni dla dojrzałej kobiety na zwykłe spotkanie biznesowe.

Używam tego produktu od: ok 6 lat
Ilość zużytych opakowań: 1 x 100ml

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Grzeczne, otulające

Kilka lat temu w ramach walki z depresją kupiłam w ciemno kilka zapachów, kierując się wyłącznie ich opisami i składem. Było to dość ryzykowne, ale ciekawe doświadczenie, którego jednak wolę nie powtarzać :-) Very Valentino był wśród moich wybrańców i cieszę się z tego, gdyż w stacjonarnej perfumerii pewnie zostałyby przeze mnie pominięty.

Pomimo, że to zapach grzeczny i bezpieczny, ma w sobie "to coś" i jest bardzo trwały. Idealny na większe uroczystości oraz jako perfumy dzienne w zimie, ale ..... znam ciekawsze zapachy niż VV, dlatego nie kupiłabym go ponownie.

Miała też body lotion i żel z rozświetlającymi drobinkami do ciała z tej serii, ale były kiepskie.

Używam tego produktu od: od 2006 r.
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 100ml

3 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

sentyment

to był kiedyś mój ulubiony zapach (jako nastolatki).użyłam kilka flakonów, do momentu kompletnego przesycenia. pamiętam, że podobał się kobietom i mężczyznom w moim otoczeniu.
dziś juz nim nie pachnę i lubię co innego, ale należy mu się taka ocena za to że był ze mną tyle lat.
mój mąż go uwielbia, bo kiedy się poznaliśmy tak właśnie pachniałam. rozumiem go, bo ja mam słabość do contradiction męskiego, tylko dlatego, że on wtedy tak pachniał.
on ciągle mnie namawia na ten zapach, żebym miała chociaż odrobinkę, miniaturkę i tylko dla niego pachniała.
coś tu jest na rzeczy!

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

klasyka 1998

Miałam przyjemność testować oryginalną próbkę tego zapachu. Początkowo uderzył mnie pudrową nutą, która nie do końca mi się spodobała. Na szczęście po chwili przeszedł lekko w kwiatowe akordy.
Przypomina mi odrobinę Lanvin Oxygene...
Zapach stworzony przez panią Daniela Roche-Andrier kreatorkę zapachów takich jak: Kenzo Le Monde Est Beau, Prada Infusion d\'Iris czy Gucci Gucci Eau de Parfum

Używam tego produktu od: 3 razy
Ilość zużytych opakowań: 1 probka

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

komunia święta

Kwiatowy, klasyczny, chłodny. Według mnie na ciepłą porę roku. Skojarzenia: perfumy "Byc może" i komunia święta - idealne w podniosłych momentach, bo nie ma tu miejsca na żadne szaleństwo. Na skórze nie rozwija się, czuję przede wszystkim konwalię. Plus: zapach raczej rzadko spotykany.

Używam tego produktu od: trzech lat
Ilość zużytych opakowań: próbka 4,5 ml

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    77
    produktów

    132
    recenzji

    3
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    143
    recenzji

    2
    pochwał

    9,86

  3. 3

    8
    produktów

    105
    recenzji

    1
    pochwał

    7,29

Zobacz cały ranking