Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Venita, Ziołowy balsam koloryzujący z ekstraktem z henny

Venita, Ziołowy balsam koloryzujący z ekstraktem z henny

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5

Marka
Pojemność 75 ml
Cena 6,50 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Balsam koloryzujący o kremowej konsystencji został wzbogacony ekstraktem z henny, znanej ze swoich właściwości odżywczych. Wyjątkowe połączenie aktywnych składników barwiących i pielęgnacyjnych nadaje włosom bogate, głębokie kolory i jedwabisty polysk. Balsam ten nie zawiera amoniaku i utleniaczy. Nie rozjaśnia włosów, pozwala jedynie przyciemnić lub rozświetlić ich naturalny kolor. Jest to kolor zmywalny . Bogata gama kolorów: blondy, rudości, czerwienie, brązy, fiolety i czernie. W sumie 18 odcieni.

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 147

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Fajny produkt

Bardzo lubię ten balsam koloryzujący. Mam włosy naturalne, ciemno brązowe. Nie chcę trwałej koloryzacji, dlatego wspomagam się tym oto produktem. Używam odcienia czekolady, jest to bodajże 19. Kolorek wychodzi bardzo ładny, a przede wszystkim naturalny. Mam sporo siwych włosów, ale nawet na to daje radę, chociaż co prawda pokrycie siwych włosów jest znacznie delikatniejsze, widać jaśniejsze prześwity. Włosy są bardzo błyszczące, odżywione, efekt jest naprawdę super. Szkoda, że tak szybko się zmywa. Aby zatrzymać efekt trzeba używać chociaż raz na miesiąc, ja jednak pomimo szybkiego wypłukiwania stosuję rzadziej. Zapach jest bardzo chemiczny, skład raczej też pomimo nazwy ,,ziołowy...". Można spokojnie stosować kilka razy jedną, tę samą, otwartą wcześniej tubkę, gdy zostaje w niej dużo produktu. U mnie zawsze zostaje, mam długie, gęste włosy a i to balsam jest bardzo wydajny. W opisie zaskoczyło mnie zdanie, że jest dostępny w 18 odcieniach. Ja zawsze w drogerii widziałam jedynie z 5.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

średniak

Barwi włosy bardzo ładnie, wystarczy 40 min żeby kolor się trzymał. Kolor Rubin bardzo dobrze przyciemnia naturalnie rude włosy, kolor jest ładny, nieprzerysowany. Niestety farba śmierdzi nawet po kilku dniach i kilku myciach, poza tym przesusza włosy i plącze je.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: jedna próbka

Rewelacja

Super połysk..świetnie kryje siwe włosy.. .dla mnie niesamowite odkrycie!!! Proste farbowanie..efekt utrzymuje się dość długo. Zdecydowanie najlepszy zakup dobyej pory a kopowałam farby w sklepach fryzjerskich. Polecam

Jak dbać o włosy zimą?

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Piękny kolor

Używałam odcienia czarna czekolada. Koloryzacja jest banalnie prosta, trzymałam na głowie produkt godzinę. Henna nie działa drażniąco, skóra włosy nie piekła i nie szczypała. Podczas pierwszego farbowania nie pokryła idealnie moim rozjaśnianych włosów,nie liczyłam też na to,ale z każdym farbowaniem włosy mają coraz ładniejszy odcień. Dodaję zdjęcia przed i po

4 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

:) 4/4.5

Używam od lat, zdarzyło mi się wziąć z dwa razy czerń jednak moim głównym wyborem jest brąz. Używam raz na kilka miesięcy. Moje włosy do tej pory są już całkiem wymyte z koloru. Naturalne włosy to ciemniejszy blond, nie stosuję się do zaleceń "raz na dwa tygodnie" dlatego po takich np 2 miesiącach (czasem więcej) mam na włosach jasny brąz, oczywiście odrost ciut jaśniejszy. Balsam sprawił, że po wielu latach koloryzacji moje włosy od nasady aż po końce zmieniły na stałe swój kolor.
Na swoje włosy zużywam dwie tubki, cena jest dobra a można zdobyć je jeszcze na promocji.
Nie powoduje u mnie żadnych problemów z włosami a wręcz mam wrażenie, że moje włosy poprawiają się grubością i wyglądem po jej użyciu.
Dotychczas myłam włosy codziennie, od ok. 2 miesięcy myję o wiele rzadziej i innym - łagodniejszym szamponem. Jeszcze nie miałam okazji sprawdzić, czy to poprawi trwałość ale niedługo się przekonam.
Zawsze mi przeszkadza, że przez wiele dni po koloryzacji moja woda pod prysznicem jest zawsze ciemnobrązowa mimo, że przy spłukiwaniu po koloryzacji dokładnie płuczę włosy.
Włosy koloryzuje sama, więc zdarza mi się, że jakiś mały kosmyk jest naturalnego koloru ale ogólnie jeśli się postaram to farba dobrze wszystko chwyci. Stacjonarnie w moim mieście nie dostanę niczego podobnego, więc trzymam się tego i nie mam co narzekać - dla mnie spełnia swoją rolę.
Raz zdarzyło mi się mieć nieco oleju na włosach kiedy przystępowałam do koloryzacji i wtedy faktycznie kolor nie chwycił.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Lubię

Z balsamu korzystałam około półtorej roku zanim nie przerzuciłam się na hennę.
Venita nie jest produktem o super składzie, jest tu także chemia, natomiast efekt po jest na prawdę przyjemny. Włosy są błyszczące, kolory intensywne. Wymywanie jest u mnie równomierne, nie wygląda tragicznie.
Polecam dla osób które chcą tanio i krótkotrwale zmienić kolor włosów

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

nr 19

Zużyłam wiele opakowań koloru nr 19 (taki ciemny brąz). Na moich średnio-długich włosach trzyma się max 2 tygodnie potem nie ma śladu, dlatego nie przepadam za nim, ale mimo tego kupuję co jakiś czas.

Ciężko się go nakłada, żeby zafarbować włosy. Wszystko leci po twarzy, mało gęsta jak dla mnie. Podobno inni dodają coś do niej, żeby włosy błyszczały i wyglądały normalnie.. chyba też tak zrobię,bo henna fajnie zmienia kolor na ciemny,prawie czarny,ale też wysusza...

Potem po farbowaniu myję głowę chyba 15minut a i tak leci ciemny strumień wody. Dopiero po 4 myciu nie leci ten kolor, ale wtedy to już praktycznie nie widać koloru na włosach.

Skład ma fajny, dlatego wolę takie eksperymenty niż farby sklepowe.
Może po prostu nie umiem się z tym obchodzić, nie wiem.. polecam wypróbować, żeby się przekonać.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

bardzo przyjemny

Bardzo lubię zmieniać kolor włosów, ale wiadomo, nie jest to dla nich zdrowe dlatego od czasu do czasu sięgam po ten balsam.

Najlepiej sprawdził się, kiedy eksperymentowałam z odcieniami rudości. W sklepiku, gdzie go kupuję dostępne są trzy rude odcienie i wszystkie pięknie wyglądają na włosach.
Ostatnio wróciłam do swojego naturalnego koloru. Mam włosy ciemno brązowe. Po około miesiącu od farbowania stały się one bardzo matowe, więc w użycie znów poszła henna, tym razem w kolorze blond. Dzięki niej mam teraz na włosach śliczne złote refleksy. Kolor wygląda bardzo świeżo, włosy są błyszczące.
Niewątpliwą zaletą tego balsamu jest to, że absolutnie nie niszczy włosów. Nie polecam jednak używać go na kilka tygodni przed malowaniem włosów farbą, bo potrafi wtedy wyjść dziwny kolor.
Sama nałożyłam brązową farbę na włosy potraktowane tym balsamem dwa tygodnie wcześniej i wyszła mi na włosach zgniła zieleń. Warto więc odczekać.

balsam jednak bardzo polecam.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

kolor brązowy

Wystarczyła mi na 3 użycia i zaznaczam, że mam krótkie włosy. Zmywała się już po dwóch umyciach głowy, więc uważam ją za kiepski kosmetyk.
W zasadzie aplikacja na włosy jest łatwa, krem jest gęsty i nie spływa. Cena bardzo dobra. Dostępność, przynajmniej w mojej okolicy, jest bardzo łatwa. Kolor wychodzi rewelacyjny. Włosy wyglądają na zdrowe i ładnie błyszczą. Tylko kurczę ta trwałość. Producent pisze, że do ok. 8 myć, a u mnie już po 2 widać siwe nitki. Bo to właśnie o nie toczy się ta moja bitwa. Mam już dosyć sporo pojedynczych siwych  nitek i czuję się z nimi bardzo niekomfortowo, dlatego zaczęłam się farbować.

3 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

i hate u, i love u

Z balsamem Venity, znamy się, można powiedzieć, jak łyse konie. ;)
Używam ich od przeszło 3 lat, używała ich też moja Mama.
Ja zdecydowałam w pewnym momencie po prostu, że chcę przejść na łagodniejszą, bardziej naturalną pielęgnację włosów, z tego samego względu zaczęłam farbować Venitą włosy Mamie.
Byłam zadowolona od pierwszego użycia, bo farba ma wiele atutów - całkiem ładne, głębokie kolory, które można mieszać, ja kupowałam ciemną czarną, albo czasem kasztan lub brąz i dodawałam po odrobinie bakłażana i wiśni, żeby uzyskać ciemny kolor z refleksami i całkiem mi się to udawało; włosy po farbowaniu są bardzo miękkie, świetnie się rozczesują, do tego nieziemsko błyszczą! :) Efekt ten utrzymuje się może do 3 mycia...?
Ewidentnym plusem jest tez cena, i wlasciwie dostepność również, jeśli nie rossman lub hebe, to na pewno odsiedlowe drogerie.
Minus to wspomniana już przez dziewczyny niżej trwałość, tydzień/półtora (zależy jak często myje się głowę) i można robić powtórkę. Poza tym, rzeczywiscie farba spływa i brudzi, reczniki i poduszki, ale to standardowo, u mnie zdarzyło się to też na basenie, ma-sa-kra! Byłam cała fioletowa. Widok musiał być niezły...
Jest jeszcze jedna sprawa -krycie. U mnie ani u Mamy, przy siwych włosach nie było z tym problemu. Przeszłam też na własnej skórze próby łączenia jej z prawdziwą henną, ale tego nie polecam, choć, włosy przez ok.2 tyg wygladały najlepiej w moim życiu :D Henna naturalna wysusza włosy, przez co unosi je i dodaje objetosci. Najpierw pofarbowalam wlosy henna w proszku, a za kilka dni nalozylam venite. Włosy byly lsniace, ukladaly sie same, grubsze, uniesione, zostaly mi na pamiatke selfie z tego okresu, bo nie moglam sie sama napatrzec. Venita sie zmyla, a ja chcialam potem znow uzyc prawdziwej henny, chodziło o polepszenie ich kondycji, ale w ogole nie laczyla sie z wlosami, nie farbowała ich, chociaz odczekalam pewien czas, miesiac na pewno. Tak bylo pierwszy raz, i drugi, i trzeci. Za drugim nakladalam znow po Venicie, choc czekalam dluzej, bo ok. 2m, a za 3 nie farbowałam w ogóle niczym i było to po dluugiej przerwie, bo prawie pol roku i nadal henna nie wnikala we wlosy, tak wiec zmarnowalam 3 (nienajtansze, bo za ok.30zł) farby do wlosow, ale wiem na pewno - Venita koło henny nawet nie stała i niewiele ma z naturalnością wspólnego, jeśli ktoś się łudzi.

Obecnie przerzucam się na zwykłe farby choć myślę, że jeszcze kiedys się skuszę na Venitę, efekt zaraz "po" jest naprawdę świetny, moja Mama też robi sobie przerwę, przez beznadziejną trwałość. I dlatego właśnie jest to taki love-hate relationship... Myślę, że raz spróbować warto, nie jest ani drogo, ani niebezpiecznie, bo kolor szybko znika, a efekty, choć krótkotrwałe, bardzo zadowalające. Aha, oczywiście o ile ktoś nie używa naturalnych farb :)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Świetny produkt

Chciałam spróbować kiedyś przyciemnić trochę odcień moich włosów. Produkt ten poleciła mi moja ciocia. Plusem jest duża gama kolorów i cena. Nadaje włosom bardzo ładny odcień i połysk, nie niszczy ich, ma bardzo przyjemny zapach. Minusów nie zauważyłam. Za tę cenę warto spróbować.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Wykorzystała: jedno opakowanie

Mieszane uczucia

- niedrogie
-w niektórych miastach trudno dostępne
-duża gama kolorów
-skład "chemiczny"- nie jest to czysta henna
-wygodna aplikacja
-przyjemny zapach (w przeciwieństwie do henny w saszetkach z tej firmy)
-wychodzi ładny rudy kolor
-trzeba uważać potem przy koloryzacji typowo chemicznej (nigdy nie wiadomo jaki efekt wyjdzie)
-nie niszczy włosów
-lekko przesusza

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    111
    produktów

    195
    recenzji

    146
    pochwał

    10,00

  2. 2

    95
    produktów

    229
    recenzji

    47
    pochwał

    8,88

  3. 3

    113
    produktów

    159
    recenzji

    135
    pochwał

    8,62

Zobacz cały ranking