Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Ziołowy balsam koloryzujący z ekstraktem z henny

Ziołowy balsam koloryzujący z ekstraktem z henny

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5

Marka
Pojemność 75 ml
Cena 6,50 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Balsam koloryzujący o kremowej konsystencji został wzbogacony ekstraktem z henny, znanej ze swoich właściwości odżywczych. Wyjątkowe połączenie aktywnych składników barwiących i pielęgnacyjnych nadaje włosom bogate, głębokie kolory i jedwabisty polysk. Balsam ten nie zawiera amoniaku i utleniaczy. Nie rozjaśnia włosów, pozwala jedynie przyciemnić lub rozświetlić ich naturalny kolor. Jest to kolor zmywalny . Bogata gama kolorów: blondy, rudości, czerwienie, brązy, fiolety i czernie. W sumie 18 odcieni.

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 144

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Piękny kolor

Używałam odcienia czarna czekolada. Koloryzacja jest banalnie prosta, trzymałam na głowie produkt godzinę. Henna nie działa drażniąco, skóra włosy nie piekła i nie szczypała. Podczas pierwszego farbowania nie pokryła idealnie moim rozjaśnianych włosów,nie liczyłam też na to,ale z każdym farbowaniem włosy mają coraz ładniejszy odcień. Dodaję zdjęcia przed i po

4 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

:) 4/4.5

Używam od lat, zdarzyło mi się wziąć z dwa razy czerń jednak moim głównym wyborem jest brąz. Używam raz na kilka miesięcy. Moje włosy do tej pory są już całkiem wymyte z koloru. Naturalne włosy to ciemniejszy blond, nie stosuję się do zaleceń "raz na dwa tygodnie" dlatego po takich np 2 miesiącach (czasem więcej) mam na włosach jasny brąz, oczywiście odrost ciut jaśniejszy. Balsam sprawił, że po wielu latach koloryzacji moje włosy od nasady aż po końce zmieniły na stałe swój kolor.
Na swoje włosy zużywam dwie tubki, cena jest dobra a można zdobyć je jeszcze na promocji.
Nie powoduje u mnie żadnych problemów z włosami a wręcz mam wrażenie, że moje włosy poprawiają się grubością i wyglądem po jej użyciu.
Dotychczas myłam włosy codziennie, od ok. 2 miesięcy myję o wiele rzadziej i innym - łagodniejszym szamponem. Jeszcze nie miałam okazji sprawdzić, czy to poprawi trwałość ale niedługo się przekonam.
Zawsze mi przeszkadza, że przez wiele dni po koloryzacji moja woda pod prysznicem jest zawsze ciemnobrązowa mimo, że przy spłukiwaniu po koloryzacji dokładnie płuczę włosy.
Włosy koloryzuje sama, więc zdarza mi się, że jakiś mały kosmyk jest naturalnego koloru ale ogólnie jeśli się postaram to farba dobrze wszystko chwyci. Stacjonarnie w moim mieście nie dostanę niczego podobnego, więc trzymam się tego i nie mam co narzekać - dla mnie spełnia swoją rolę.
Raz zdarzyło mi się mieć nieco oleju na włosach kiedy przystępowałam do koloryzacji i wtedy faktycznie kolor nie chwycił.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Lubię

Z balsamu korzystałam około półtorej roku zanim nie przerzuciłam się na hennę.
Venita nie jest produktem o super składzie, jest tu także chemia, natomiast efekt po jest na prawdę przyjemny. Włosy są błyszczące, kolory intensywne. Wymywanie jest u mnie równomierne, nie wygląda tragicznie.
Polecam dla osób które chcą tanio i krótkotrwale zmienić kolor włosów

Studio fryzur kłos jak Olivia Wilde

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

nr 19

Zużyłam wiele opakowań koloru nr 19 (taki ciemny brąz). Na moich średnio-długich włosach trzyma się max 2 tygodnie potem nie ma śladu, dlatego nie przepadam za nim, ale mimo tego kupuję co jakiś czas.

Ciężko się go nakłada, żeby zafarbować włosy. Wszystko leci po twarzy, mało gęsta jak dla mnie. Podobno inni dodają coś do niej, żeby włosy błyszczały i wyglądały normalnie.. chyba też tak zrobię,bo henna fajnie zmienia kolor na ciemny,prawie czarny,ale też wysusza...

Potem po farbowaniu myję głowę chyba 15minut a i tak leci ciemny strumień wody. Dopiero po 4 myciu nie leci ten kolor, ale wtedy to już praktycznie nie widać koloru na włosach.

Skład ma fajny, dlatego wolę takie eksperymenty niż farby sklepowe.
Może po prostu nie umiem się z tym obchodzić, nie wiem.. polecam wypróbować, żeby się przekonać.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

bardzo przyjemny

Bardzo lubię zmieniać kolor włosów, ale wiadomo, nie jest to dla nich zdrowe dlatego od czasu do czasu sięgam po ten balsam.

Najlepiej sprawdził się, kiedy eksperymentowałam z odcieniami rudości. W sklepiku, gdzie go kupuję dostępne są trzy rude odcienie i wszystkie pięknie wyglądają na włosach.
Ostatnio wróciłam do swojego naturalnego koloru. Mam włosy ciemno brązowe. Po około miesiącu od farbowania stały się one bardzo matowe, więc w użycie znów poszła henna, tym razem w kolorze blond. Dzięki niej mam teraz na włosach śliczne złote refleksy. Kolor wygląda bardzo świeżo, włosy są błyszczące.
Niewątpliwą zaletą tego balsamu jest to, że absolutnie nie niszczy włosów. Nie polecam jednak używać go na kilka tygodni przed malowaniem włosów farbą, bo potrafi wtedy wyjść dziwny kolor.
Sama nałożyłam brązową farbę na włosy potraktowane tym balsamem dwa tygodnie wcześniej i wyszła mi na włosach zgniła zieleń. Warto więc odczekać.

balsam jednak bardzo polecam.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

kolor brązowy

Wystarczyła mi na 3 użycia i zaznaczam, że mam krótkie włosy. Zmywała się już po dwóch umyciach głowy, więc uważam ją za kiepski kosmetyk.
W zasadzie aplikacja na włosy jest łatwa, krem jest gęsty i nie spływa. Cena bardzo dobra. Dostępność, przynajmniej w mojej okolicy, jest bardzo łatwa. Kolor wychodzi rewelacyjny. Włosy wyglądają na zdrowe i ładnie błyszczą. Tylko kurczę ta trwałość. Producent pisze, że do ok. 8 myć, a u mnie już po 2 widać siwe nitki. Bo to właśnie o nie toczy się ta moja bitwa. Mam już dosyć sporo pojedynczych siwych  nitek i czuję się z nimi bardzo niekomfortowo, dlatego zaczęłam się farbować.

3 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

i hate u, i love u

Z balsamem Venity, znamy się, można powiedzieć, jak łyse konie. ;)
Używam ich od przeszło 3 lat, używała ich też moja Mama.
Ja zdecydowałam w pewnym momencie po prostu, że chcę przejść na łagodniejszą, bardziej naturalną pielęgnację włosów, z tego samego względu zaczęłam farbować Venitą włosy Mamie.
Byłam zadowolona od pierwszego użycia, bo farba ma wiele atutów - całkiem ładne, głębokie kolory, które można mieszać, ja kupowałam ciemną czarną, albo czasem kasztan lub brąz i dodawałam po odrobinie bakłażana i wiśni, żeby uzyskać ciemny kolor z refleksami i całkiem mi się to udawało; włosy po farbowaniu są bardzo miękkie, świetnie się rozczesują, do tego nieziemsko błyszczą! :) Efekt ten utrzymuje się może do 3 mycia...?
Ewidentnym plusem jest tez cena, i wlasciwie dostepność również, jeśli nie rossman lub hebe, to na pewno odsiedlowe drogerie.
Minus to wspomniana już przez dziewczyny niżej trwałość, tydzień/półtora (zależy jak często myje się głowę) i można robić powtórkę. Poza tym, rzeczywiscie farba spływa i brudzi, reczniki i poduszki, ale to standardowo, u mnie zdarzyło się to też na basenie, ma-sa-kra! Byłam cała fioletowa. Widok musiał być niezły...
Jest jeszcze jedna sprawa -krycie. U mnie ani u Mamy, przy siwych włosach nie było z tym problemu. Przeszłam też na własnej skórze próby łączenia jej z prawdziwą henną, ale tego nie polecam, choć, włosy przez ok.2 tyg wygladały najlepiej w moim życiu :D Henna naturalna wysusza włosy, przez co unosi je i dodaje objetosci. Najpierw pofarbowalam wlosy henna w proszku, a za kilka dni nalozylam venite. Włosy byly lsniace, ukladaly sie same, grubsze, uniesione, zostaly mi na pamiatke selfie z tego okresu, bo nie moglam sie sama napatrzec. Venita sie zmyla, a ja chcialam potem znow uzyc prawdziwej henny, chodziło o polepszenie ich kondycji, ale w ogole nie laczyla sie z wlosami, nie farbowała ich, chociaz odczekalam pewien czas, miesiac na pewno. Tak bylo pierwszy raz, i drugi, i trzeci. Za drugim nakladalam znow po Venicie, choc czekalam dluzej, bo ok. 2m, a za 3 nie farbowałam w ogóle niczym i było to po dluugiej przerwie, bo prawie pol roku i nadal henna nie wnikala we wlosy, tak wiec zmarnowalam 3 (nienajtansze, bo za ok.30zł) farby do wlosow, ale wiem na pewno - Venita koło henny nawet nie stała i niewiele ma z naturalnością wspólnego, jeśli ktoś się łudzi.

Obecnie przerzucam się na zwykłe farby choć myślę, że jeszcze kiedys się skuszę na Venitę, efekt zaraz "po" jest naprawdę świetny, moja Mama też robi sobie przerwę, przez beznadziejną trwałość. I dlatego właśnie jest to taki love-hate relationship... Myślę, że raz spróbować warto, nie jest ani drogo, ani niebezpiecznie, bo kolor szybko znika, a efekty, choć krótkotrwałe, bardzo zadowalające. Aha, oczywiście o ile ktoś nie używa naturalnych farb :)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Świetny produkt

Chciałam spróbować kiedyś przyciemnić trochę odcień moich włosów. Produkt ten poleciła mi moja ciocia. Plusem jest duża gama kolorów i cena. Nadaje włosom bardzo ładny odcień i połysk, nie niszczy ich, ma bardzo przyjemny zapach. Minusów nie zauważyłam. Za tę cenę warto spróbować.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Wykorzystała: jedno opakowanie

Mieszane uczucia

- niedrogie
-w niektórych miastach trudno dostępne
-duża gama kolorów
-skład "chemiczny"- nie jest to czysta henna
-wygodna aplikacja
-przyjemny zapach (w przeciwieństwie do henny w saszetkach z tej firmy)
-wychodzi ładny rudy kolor
-trzeba uważać potem przy koloryzacji typowo chemicznej (nigdy nie wiadomo jaki efekt wyjdzie)
-nie niszczy włosów
-lekko przesusza

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Tragedia

Odcień czekoladowy brąz.
Byłam zachwycona ceną i recenzjami niestety bardzo się przejechałam na tym produkcie. Miałam włosy w kolorze średniego brązu, henna jednak NIE ZŁAPAŁA ICH PRAKTYCZNIE W OGÓLE, złapała jedynie czubek głowy , który miał fioletowy poblask.. niestety to COŚ, wypłukiwało się z włosów natychmiastowo, a najgorsze było to, że wystarczyla odrobina wody ( nawet bez szamponu) a wszystko dookoła było czarne.. ten produkt po prostu spływał z włosów

kilka dni temu złapał mnie DESZCZ, resztki tej henny sie rozpuściły I NIESTETY ALE CAŁA MOJA TWARZ I KURTKA BYŁY CZARNE.. chyba nie musze mówić, jakie spotkało mnie zażenowanie i WSTYD.
nigdy więcej nie kupie tego produktu, to sa chyba jakieś żarty żeby wypuszczać na rynek coś takiego...

Używam tego produktu od: miesiac
Ilość zużytych opakowań: 1 całe

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Świetna rzecz

Balsamu używam od kilku lat w różnych odcieniach. Kiedyś farbowałam nim włosy na fioletowo, obecnie na rudo odcieniem Papryka.

Mam typowy słowiański włos: gęsty lecz cienki, mysi, falowany, ogólnie zdrowy i zadbany. A po nałożeniu balsamu staje się wspaniały: włosy lśnią, nie plączą się, układają jakoś lepiej, są grubsze, mają ładny kolor... Bardzo, BARDZO podoba mi się efekt, jaki uzyskuję. Tym bardziej, że moje włosy wcale nie są po wypłukaniu przesuszone, końcówki się nie rozdwajają - czyli działanie wyłącznie na plus. Na moich włosach balsam trzyma się około dwóch tygodni.

Co do minusów:

1. Kiedyś używałam koloru bakłażan - i krycie było różne, na ogół musiałam poprawiać, nakładając drugie opakowanie, co nie było zbyt ekonomiczne (przy papryce nie ma tego problemu, kolor jest ostry i równo kryje). Czyli są kolory, które łapią gorzej.

2. Papryka potwornie farbuje - po każdym myciu na ręczniku zostająpomarańczowe plamy. O ile pamiętam, z fioletem nie było tego problemu.

3. Dostępność- w mojej okolicy są same Rossmanny, w których nie ma tych balsamów. Muszę jeździć do centrum.

4. Kolory trzeba dobierać na oko - obrazki są mało wiarygodne, a i nigdzie nie mogłam znaleźć sampli, nawet w postaci zdjęcia na stronie producenta. Kiepsko.

PLUSY:
+ kolory
+ odżywienie
+ pielęgnacja
+ włosy wyglądają świetnie
+ cena

PLUSy/Minusy:
~ krycie różne przy poszczególnych kolorach
~ trwałość

MINUSY:
- niemiarodajne zdjęcia
- dostępność
- brudzą!

Podsumowanie:
Bardzo lubię ten produkt. Świetne rozwiązanie dla kogoś, kto chciałby poeksperymentować z kolorem i boi się o kondycję włosów.

Na zdjęciu odcień papryka.

Używam tego produktu od: Kilku lat
Ilość zużytych opakowań: Kilkanaście

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Na pewno nie

Posiadam włosy wysokoporowate, świadomą pielęgnacją doprowadziłam je już do stanu, który względnie mnie zadowala, ale końcówki nadal mają tendencję do rozdwajania się.

Balsam Venity kupiłam chcąc podkręcić trochę odcień swoich włosów. Wybrałam odcień 15-Brąz. Trafiłam na Venitę w Auchanie, na półce stało ich dość dużo, były także inne kolory. Zapłaciłam ok. 8 zł.

Kolor: wyszedł mi piękny, głęboki brąz. Serio, bardzo fajny, naturalnie wyglądający kolor. Do mojego typu urody może zbyt ciemny i zbyt chłodny, chociaż spodziewałam się, że będzie to ciepły, wpadający w rudość odcień.

Pielęgnacja: jeśli chodzi o pielęgnujące działanie kosmetyku, to u siebie nie zaobserwowałam niczego takiego, stąd nie rozumiem dlaczego producent upiera się tutaj przy nazwie "balsam". Włosy nie były bardziej miękkie niż zwykle, błyszczące owszem, ale odkąd zaczęłam je olejować są takie na co dzień. Za to końcówki - istny dramat. Suche, szorstkie. Fakt, miałam z nimi problem już wcześniej, ale czegoś takiego się nie spodziewałam, tym bardziej, że w składzie nie ma amoniaku ani utleniaczy. W efekcie końcówki musiałam obciąć.

Trwałość: i tutaj kompletna klapa. Myję włosy co drugi dzień łagodnym szamponem bez SLS. Włosy mam wprawdzie , jak juz wspomniałam, wysokoporowate i nawet trwała farba wypłukuje się z nich szybciej niz powinna, ale w przypadku tego balsamu koloru nie było juz po TYGODNIU od nałożenia. Trwałość to w moim przypadku jakieś 4 mycia łagodnym szamponem.

Podsumowując , wg. mnie produkt nie jest wart zachodu. Ba! Nie jest nawet wart wydawania tych 6 czy 8 zł. Dłużej trzymały się u mnie nawet zmywalne farby, a jeśli chodzi o kolor+pielęgnację, to tylko khadi.

Używam tego produktu od: jedna koloryzacja
Ilość zużytych opakowań: jedno opakowanie

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    36
    produktów

    367
    recenzji

    4
    pochwał

    10,00

  2. 2

    10
    produktów

    372
    recenzji

    2
    pochwał

    9,98

  3. 3

    13
    produktów

    111
    recenzji

    0
    pochwał

    3,01

Zobacz cały ranking