Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Korres, Wild Rose 24 - Hour Moisturizing & Brightening Cream (Nawilżający i rozjaśniający krem z dzikiej róży)

Korres, Wild Rose 24 - Hour Moisturizing & Brightening Cream (Nawilżający i rozjaśniający krem z dzikiej róży)

Średnia ocena użytkowników: 3,4 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 40 ml
Cena 119,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Olejek z dzikiej róży jest naturalnym źródłem witaminy C, który niweluje drobne zmarszczki i przebarwienia. Wyciąg z pustynnej rośliny imperaty cylindricznej zapewnia 24 - godzinne nawilżenie poprzez stałe przywracanie równowagi wodnej komórek. Dzięki właściwościom antyoksydacyjnym, połączenie wyciągu z pestek winogron i kwasu fitynowego pomaga zachować młody wygląd skóry.

Skład: Aqua (Water), C12-20 Acid PEG-8 Ester, Glycerin, Hexyldecanol, Hexyldecyl Laurate, C12-15 Alkyl Benzoate, Dicaprylyl Carbonate, Pentylene Glycol, Rosa Canina Fruit Oil, Titanium Dioxide, Cetyl Alcohol, Hydrogenated Olive Oil Myristyl Esters, Macadamia Ternifolia Seed Oil, PEG-20 Methyl Glucose Sesquistearate, Methyl Glucose Sesquistearate, Imperata Cylindrica
Root Extract, Olea Europaea (Olive) Oil Unsaponifiables, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Alcohol, Alpha-Isomethyl Ionone, Alumina, Aluminium Stearate, Arginine, Ascorbic Acid, Ascorbyl Palmitate, Benzoic Acid, Benzyl Benzoate, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Caprylyl Glycol, Carbomer, Citric Acid, Citronellol, Dehydroacetic Acid, Ethylhexylglycerin, Hexyl Cinnamal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Isodecyl Salicylate, Parfum (Fragrance), PEG-8, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol, Polyaminopropyl Biguanide, Polyhydroxystearic Acid, Sodium Phytate, Tocopherol, Tocopheryl Acetate, Vitis Vinifera (Grape) Seed Extract, Xanthan Gum.

Cena: 119zł / 40ml
/m/

Recenzje 20

Średnia ocena użytkowników: 3,4 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Ani ziębi, ani grzeje

Zacznę może od zmienionego składu, zaczerpnięty ze strony Korres:

Aqua/Water/Eau, Glycerin, Dicaprylyl Ether, Dicaprylyl Carbonate, Alcohol Denat, Isoamyl Laurate, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Distarch Phosphate, Imperata Cylindrica Root Extract, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Alpha-Isomethyl Ionone, Ascorbyl Palmitate, Ascorbyl Tetraisopalmitate, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Caprylyl Glycol, Carbomer, Citronellol, Eugenol, Geraniol, Glyceryl Caprylate, Glyceryl Stearate, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Hexyl Cinnamal, Hydrolyzed Sodium Hyaluronate, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Lecithin, Parfum (Fragrance), Phenoxyethanol, Rosa Canina Fruit Extract, Rosa Canina Fruit Oil, Rosa Rubiginosa Seed Oil, Salix Alba (Willow) Bark Extract, Sodium Hydroxide, Tetrahydrodiferuloylmethane, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Tocopherol, Tocopheryl Acetate.

Krem właśnie kończę i mam mieszane uczucia, choć jest okrzyknięty jako bestseller raczej nie kupię kolejnego słoika.
Przeglądając recenzje zauważyłam, że niektóre spostrzeżenia innych recenzentek pokrywają się z moimi - intensywnie pachnie (ale nie jest to 'mój zapach) i szczypie, faktycznie szczypie zaraz po nałożeniu, bez zaczerwienienia i żadnych widocznych objawów, ale zawsze w jednym miejscu na twarzy, tj. na szczytach policzków odczuwałam przez chwilę intensywne szczypanie (choć, być może to problem mojej skóry, bo to nie pierwszy kosmetyk, który tak na mnie działa). Kupiłam go dość spontanicznie, bo był przeceniony. Po otwarciu byłam trochę zaskoczona konsystencją, myślałam nawet, że może być zepsuty, ale pooglądałam foto w google i dałam mu szansę. Generalnie sprawował się nieźle, choć kolejną zagwozdką było dla mnie to, że kupiłam go jako raczej wieczorny krem, natomiast na opakowaniu widnieje informacja o tym, że jest przeznaczony dla tłustej/mieszanej cery i dzięki zawartości mąki kukurydzianej gwarantuje matowienie skóry... Tak czy inaczej, nadal używałam go na noc, dość solidną ilość i wnioskuję, że działał, bo rano miałam cerę o ładnym kolorycie, nie ziemistą, wyglądającą na całkiem wypoczętą. Świetnie brzmiącą obietnicą jest długotrwałe nawilżenie dzięki ekstraktowi z trawy - imperaty cylindrycznej, ale w jakim stopniu odnosi się to do rzeczywistości, tego nie wiem. I raczej nie rozumiem również tego, że to krem dla cery tłustej, bo paradoksalnie moja twarz zwykle błyszczała po nałożeniu, więc gdybym miała go oceniać pod kątem matowienia wypadłby słabo...

Dostanie ode mnie 3*.
Nie był to mój najgorszy krem, nie żałuję, że go spróbowałam (choć na promo i tak kosztował sporo), nie zauważyłam efektów ubocznych. Ma niezły skład i piękne opakowanie. Nieźle nawilżał twarz, ale zapach zdecydowanie mnie przytłaczał. 3 będzie najbardziej adekwatną oceną, ma zarówno plusy i minusy, a wszystko zależy od indywidualnych preferencji. My więcej się nie zobaczymy. ;)

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

trochę szkoda

Krem znajduje się w ładnym czerwonym opakowaniu z białą nieco chropowatym wieczkiem, dzięki czemu łatwo je odkręcić/zakręcić. Pierwszy raz spotykam się z kremem z takim fajnym rozwiązaniem. W środku mamy już dość intensywnie naperfumowamy kosmetyk. Ten zapach raz mi się podoba, a raz jest duszący i staram się zatkać nos.
Niestety krem podrażnia skórę. Nie robi tego drastycznie, bo i trochę nawilża i nieźle trzyma makijaz, ale to nie to. Nie analizowałam składu, (choć przeważnie staram się to robić)ale wydaje mi się , że w środku jest za dużo substancji zapachowych i to może powodować problemy skórne. Wielka szkoda, bo za coś polubiłam ten krem. Niestety zużyłam go może w 1/3, a trochę kosztował. Będę go stosować bardzo rzadko, ale trzeba to zużyć.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Wiele hałasu o nic...

Całe szczęście, że dostałam go w prezencie, bo co tu dużo mówić: za taką cenę, jest według mnie przeciętny. Kilkakrotnie tańszy Triple Active L'Oreala dawał niemal takie samo poczucie komfortu w trakcie stosowania, jak Korres, w dodatku oba te kremy pachną bardzo podobnie (liczyłam na róże, ale się przeliczyłam).
Nie powiem, nawilża całkiem dobrze, ale tutaj też znalazłabym lepsze zamienniki (Dermedic). Sporym minusem jest wielokrotnie wspominany w recenzjach film, który zostaje na twarzy - niestety, moje czoło reaguje na niego mocnym błyszczeniem.
Rozświetlenia nie zauważyłam, przebarwień na szczęście jeszcze nie mam, więc nie ma czego rozjaśniać.
Zaletami są śliczny słoiczek w kolorze czerwieni, oraz spora wydajność - używam od nowego roku i jeszcze się nie skończył, a nie żałuję go sobie.
Mam w zapasie jeszcze olejek z serii i krem z magnolią - kto wie, może one okażą się lepsze?

Do czego służą te przedmioty? [Odpowiadają mężczyźni]

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Lekki niedosyt.

Moja cera: tłusta, nieco wrażliwa.

Krem jest zamknięty w ładnym, prostym słoiczku. Lubię opakowania marki Korres. Produkt pachnie całkiem intensywnie, ale ładnie. Fanki różanych zapachów (ale nie sztucznie przesłodzonych) powinny być zadowolone. Za pierwszym razem nałożyłam go na noc, ale nadaje się też do stosowania pod makijaż. Aplikowałam go kilka razy rano, jednak bardziej przypadło mi do gustu używanie go wieczorem.

Krem jest lekki, szybko się wchłania, ale zostawia na twarzy delikatny film. Jest wydajny, nie trzeba go wiele, by pokryć całą buzię. Nawilża skórę, ale bez rewelacji. Był dla mnie idealny w okresie letnim, kiedy zrobiło się chłodniej musiałam sięgnąć po coś bardziej odżywczego.

Krem nie zapycha cery, po jego użyciu skóra jest gładka i miękka w dotyku. Delikatnie rozjaśnia buzię, mam wrażenie, że pomógł mi rozjaśnić kilka mniejszych przebarwień, ale używałam go razem z maską z tej samej serii oraz z maską Tony Moly. Co do większych i starszych plam to nie ma co się oszukiwać, ruszą je tylko odpowiednie zabiegi.

Jego jedynym minusem, poza ceną w polskiej Sephorze, jest to, że po każdej aplikacji szczypały mnie policzki. Nie trwało to długo, dosłownie około minuty. Policzki były wówczas zaczerwienione, po kilku minutach wracały do normalnego koloru. Nie podrażniał ich (nie miałam później uczucia suchej skóry, wszystko było w porządku), ale jednak stanowiło to pewien dyskomfort. Poza tym jest to właściwie produkt bez większych wad. Może nie spodobać się cerom suchym, ze względu na wcześniej wspomniane średnie nawilżenie.

Nie żałuję zakupu, ale nie sięgnę po niego ponownie. Mam 25 lat i zaczynam sięgać po bogatsze konsystencje kremów, które moja cera uwielbia. Niemniej polecam wypróbowanie produktu, a przede wszystkim wzięcie próbki, by później się nie rozczarować.

Gdybym mogła, dałabym mu 3,5 gwiazdki.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Trochę nieudany.

Krem ma dziwną konsystencję-gdy rozprowadzam go na twarzy bardzo się "mazi" długo trzeba go wmasowywać w twarz, ale... jak już wmasujemy, to do pół godziny skóra znów pragnie go więcej i więcej...
Plusy:
-ładny, specyficzny zapach
-pozostawia skórę wygładzoną, świeżą
Minusy:
-po prostu "zły" w aplikowaniu, źle nałożony się waży (nadmiar kremu bądź nie wmasowanie go w skórę)
-szybko znika ze skóry, a co za tym idzie ze słoiczka
-nie nawilża nawet na pół dnia
-skóra po jego zastosowaniu jest czerwona/różowa, choć nie piecze

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nie dla mnie

Krem kupiłam w zestawie z kremem na noc po zachwycie nad maseczką. Na szczęście były to miniatury... Mam suchą skórę, która z zasady nie błyszczy do czasu użycia kremu. Rozumiem, że ma dać efekt rozświetlenia, ale lepka warstewka tłuszczu na skórze, która się nie wchłania to raczej nie jest to czego bym od kremu na dzień wymagała... Wszak trzebaby podkład nałożyć
Zapach bardzo przeciętny, nie drażnił, ale nie zachwycał.
Produkt zupełnie nie dla mnie- męczę go i zmęczyć nie mogę...

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Świetny, nie uczula, nie zapycha

Kupilam go w Grecji w zestawie z kremem na noc, za oba kremy zaplacilam okolo 11 euro - co w porównaniu z ceną w Sephorze jest ceną bardzo niską. W Grecji jest to cena normalna, nie żadna super promocja, dotyczy to również żelu pod prysznic (2 szt za 5 euro). Nie znalam wcześniej tej marki, ale skuszona pozytywnymi opiniami w necie i historia marki korres zakupilam. Krem z dzikiej róży jest już podobno kultowy i najlepszy.

Mam cerę z atopowym zapaleniem skóry, miejscami przesuszona, i łuszcząca, 80 % kremów powoduje wypryski, pieczenie, uczula. Zaryzykowalam, ponieważ jest zrobiony z naturalnych składnikow.

Jestem w pelni zaskoczona! Ten krem to fenomen. Nie chodzi o to, że działa cuda, ale o to, że NIE UCZULA. Używam na dzień oraz wersji na noc, codziennie od 2 miesięcy!! NIE ZAUWAŻYŁAM PODRAŻNIEŃ!!! Mogę go postawić na rowni z kremem avene czy emolium pod tym względem.
Krem na dzien jest lekki, bardzo ladnie pachnie. Lepi się? to jakaś bzdura. Nie jest tłusty, ale nawilża. Jest idealny pod podklad. Wydajny, po 2 miesiącach codziennego używania mam jeszcze pół słoiczka. Od kiedy go używam, nie mam żadnych suchych placków, ani uczulenia.
Krem na noc jest ciut cięższy, gęsty, jego konsystencja jest treściwa, ale nie jest tłusty.

Zastanawiam się, gdzie ja kupię kolejne słoiczki.... BO przeplacanie w sephorze ponad dwukrotne jest bez sensu. Może na allegro?

Używam tego produktu od: 2 miesiące
Ilość zużytych opakowań: 0,5

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

najlepszy krem jaki miałam do tej pory

Mam cerę mieszaną, z tendencją do przesuszeń, bardzo wrażliwą. Krem idealnie nawilża moją skórę przez cały dzień. Przyjemnie pachnie, ma lekką i dobrze wchłaniającą się konsystencję. Nie zapycha porów i nie obciąża skóry, co jest dla mnie ogromnym plusem. Faktem jest, że od razu po nałożeniu zostawia lekko świecący filtr, który jednak znika po około 30 minutach.

Po kilku tygodniach używania cera wyrównała koloryt, stała się jaśniejsza i bardziej świetlista. Obietnice producenta zostały spełnione więc jestem zadowolona i pomimo dość wysokiej ceny kupiłam kolejne opakowanie.

Używam tego produktu od: 4 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: jestem w trakcie drugiego opakowania

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Nie dla suchej skóry

Na szczęście miałam okazję zużyć kilka próbek dołączonych do zakupów, a nie kupiłam pełnowymiarowego opakowania...

Wyciąg z dzikiej róży i obietnice producenta dają sporo nadziei, niestety w moim przypadku nadzieja okazała się płonna ;)

Krem pachnie przyjemnie, ale ledwie wyczuwalnie. Zero zapachu dzikiej róży, gdyby ktoś na to liczył ;)
Przy smarowaniu mocno się maże, zostawia białe smugi, trzeba poświęcić dłuższą chwilę, żeby ładnie się rozprowadził.
Przyczepię się do konsystencji - dla mojej suchej cery jest zdecydowanie zbyt lekka, chociaż krem dla skóry "normal to dry" jest dedykowany. Nakładam na twarz większą ilość i... nic, wszystko wchłania się błyskawicznie, niezależnie od ilości, nie pozostawia żadnego filmu (a tego akurat oczekuję. Skóra jest lekko nawilżona, a mimo to ściągnięta i prosi o więcej natłuszczenia.
Na plus to, że niepodrażnia i nie zapycha.

Nie dane mi było przekonać się o innych właściwościach tego kremu, bo po tygodniu go odstawiłam. Ale być może moje uwagi na tym etapie komuś się przydadzą.

Myślę, że przy cerze normalnej sprawdzi się dużo lepiej


Używam tego produktu od: ponad tydzień i więcej nie będę
Ilość zużytych opakowań: kilka próbek

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Obleci

To mój aktualny krem na dzień i mam mieszane uczucia.
Zacznę od plusów

- BARDZO dobrze nawilża, widocznie poprawia poziom nawilżenia. Skóra staje się gladsza. Przyjemna w dotyku. Świeża.

Robi to co powinien robić krem- dobry krem. Czemu zatem go nie kupię? Bo jest lepki. Nienawidzę tego!!!

Jestem tancerką. W okresie kiedy mam intensywne treningi ( jak teraz) jest po prostu nie do życia.
On jakby odchodzi od skóry pod wpływem wysiłku i potu. Nie wchlania się zatem wystarczająco.

Jest ok ale poszukam za jakiś czas czegoś lżejszego.

Używam tego produktu od: 4 tyg
Ilość zużytych opakowań: Pól słoiczka

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Trochę się lepi ale dobry.

Przy okazji zakupów w jednej z angielskich drogerii otrzymałam miniaturę tego kremu ( 10 ml więc spora pojemnośc) wraz z serum o pojemności 7 ml i kolejnym kremem, tym razem przeznaczonym na noc.

Krem "różany" stosuję już prawie 4 tygodnie. Naprawdę dobrze nawilża i to się autentycznie czuje. To główna zaleta tego kremu. Czy rozjaśnia? Cóż, nie mam nic do rozjaśnienia, więc tego aspektu oceniać nie będę. Jest też wydajny, wystarczy odrobina. Ściąga też lekko pory, z tym, że ja akurat nie mam z porami żadnego problemu.

Jednak krem posiada jedną wadę, która dyskwalifikuje go jako krem na dzień, pod makijaż. Pozostawia tępą, lepką trochę poświatę.

Jednak, jeśli ktoś pragnie autentycznego nawiżenia skóry ( krem zniwelował mi prawie wszystkie suche skórki) to na noc polecam.

Używam tego produktu od: prawie cztery tygodnie
Ilość zużytych opakowań: miniatura i jeszcze sporo jej zostało

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

powrotów nie będzie

Krem kupiłam bo czułam potrzebę, zakupienia czegoś nowego. Niestety, u mnie to bardzo częste i zazwyczaj ląduję mając gorszy dzień w Sephorze.

Zakup był impulsywny, ale spodziewałam się, że chociaż efekt nawilżenia będzie dobry, szczególnie, że moja skóra nie jest wybitnie sucha.
Stosowałam go na dzień przez 3 miesiące i mimo, że jeszcze sloiczka nie zużyłam to już raczej od niego odchodzę na rzecz Hydra Zen.
Fakt-Korres jest bardzo wydajny, sporo jeszcze mi go zostało, ale drażni mnie strasznie ten lepki efekt, który pozostaje na mojej skórze. Pod koniec dnia zawsze przy tym kremie widzę, że kosmetyki kolorowe zaczynają tworzyć brzydkie plamy, których w przypadku innych kremów nie było. Dodatkowo twarz nie jest rozświetlona tylko natłuszczona i to mi się totalnie nie podoba.
Co do nawilżenia, nie mówię, że go nie ma ale żebym była jakoś wyjątkowo zachwycona i chciała do tego kremu wracać to nie powiem. zwykły krem jakich wiele na rynku tylko z dobrą otoczką marketingową.
Jeśli chodzi o filtr to zgodzę się z jedną z dziewczyn, która wystawiała opinię wcześniej. Po co komu faktor 6? Już w kremie bb mam wyższy :) a i tak filtrów zawsze używam oddzielnie.

Podsumowując - kupiłam i używałam ale zdecydowanie powrotu nie będzie bo wolę dołożyć więcej i czuć, że moja twarz jest dopieszczona jak tylko może, a stosować połśrodków nie lubię :)

Używam tego produktu od: 3 miesiące
Ilość zużytych opakowań: 1 słoiczek 40 ml

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    90
    produktów

    155
    recenzji

    4
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    148
    recenzji

    3
    pochwał

    8,72

  3. 3

    12
    produktów

    137
    recenzji

    0
    pochwał

    8,05

Zobacz cały ranking