Polecamy: 3 DNI DO BIELI
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Maybelline, Eye Studio, Color Tattoo 24Hr (Kremowo - żelowy cień do powiek)

Maybelline, Eye Studio, Color Tattoo 24Hr (Kremowo - żelowy cień do powiek)

Średnia ocena użytkowników: 4,3 /5

Cena już od 8,27 zł! Sprawdź, gdzie kupisz ten produkt najtaniej!

Sprawdź
w Ceneo.pl
Kategoria
Marka
Pojemność 4 g
Cena 25,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Maybelline Eye Studio, Color Tattoo 24Hr to kremowo - żelowy cień do powiek. Aż do 24 godzin utrzymywania się koloru. Technologia Maybelline Eye Studio pozwala na stworzenie super - nasyconego cienia. Kremowo - żelowa konsystencja Color Tattoo 24Hr pozwala na łatwe nałożenie cienia, który nie blaknie.

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 379

Średnia ocena użytkowników: 4,3 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

Idealny cień do brwi

Recenzuję kolor 40 - Permanent Taupe.
Z racji tego, że ma bardziej "mokrą" konsystencję niż reszta cieni służy mi, jako cień/pomada do brwi. Nie testowałam go jeszcze, jako cień do powiek.
Ładnie wygląda i długo się utrzymuje, mocno napigmentowany. Kolor jest chłodny, wydaje się, że ciemny, ale gdy nałoży się go w odpowiedniej ilości uzyska się odpowiedni jasny kolor. Osobiście jestem jasną blondynką, moje brwi są naturalnie ciemne, a ten cień idealnie pasuje (nie ściemnia ich!). Jest wydajny, mimo że nie ma go zbyt wiele. Spokojnie starczy na nawet ponad rok. Ja używam go już ponad pół roku, a nie zużyłam nawet połowy.
Opakowanie jest szklane i solidnie wykonane, nie połamie nam się, jak inne plastikowe, więc bez obaw można go wrzucić na dno torebki. A co do ceny - jak dla mnie to 25 zł (często koło 18 na promocji) jest w porządku.

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1564876].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

Jestem na TAK

Mam 4 odcienie tego produktu:
93- Creme De Nude
91- Creme De Rose
40- Permanent Taupe
35- On and on Bronze
Z Creme De Nude jestem najmniej zadowolona. Jest jakiś suchy.
Pozostałe są super.
35 i 40 używam jako cieni, 91 i ewentualnie 93 jako baza pod cienie. Cienie na takiej bazie utrzymują się na powiece cały dzień. Nawet te tańsze jak My secret czy Sensique.
Mają fajne szklane słoiczki, są łatwo dostępne, bardzo trwałe i megawydajne.

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1563681].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

Średniawka.

Mam dwa kolory: jeden brązowo-złoty, drugi nude, który często jest używany jako baza pod cienie. Niestety, u mnie się nie sprawdzają, potrzebują wcześniej nałożenia bazy, ponieważ szybko się rolują i wyglądają nieestetycznie.

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1561391].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

Makijaż do czerwonej sukienki

Tego szukałam :)

Jak w tytule, szukałam czegoś takiego parę lat. Posiadam odcień nr 40 - Permanent Taupe. Od razu się przyznam, że używam go do retuszu brwi. Odcień jest idealny, chłodny, nie iskrzy się - jest matowy. W słoiczku wyglądał na brązowy, ale po nałożeniu oscyluje między szarością a bardzo chłodnym ciemnym brązem. Myślę, że dla chłodnych blondynek odcień idealny do brwi. Samo opakowanie jest poręczne oraz ładne. Kosmetyk jest trwały, bez problemu wytrzymuje cały dzień. Rozprowadzanie jest banalnie proste, naprawdę brwi robią się same :)
Niestety ciężko mi ocenić wydajność, gdyż kosmetyku używam dopiero miesiąc, lecz z tego co widzę raczej długo mi posłuży.
Mój cień kupiłam na promocji w Rossmannie, więc nie odczułam jego ceny boleśnie. Mimo wszystko według mnie oryginalna cena nie jest zbyt wygórowana, kosmetyk jest naprawdę pierwsza klasa!

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1554326].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

Bardzo lubię

Moja przygoda z kremowymi cieniami z Maybelline zaczęła się stosunkowo niedawno, właściwie to sprawiłam sobie na próbę jeden bo to, że opinie cieni są bardzo dobre nie musi od razu oznaczać, że u każdego sie sprawdzą.

Posiadam odcień kultowy już, rozchwytywany na polskim youtubie 93 Creme de Nude. Jest to kolor bardziej żółty niż beżowy o konsystencji kremowej, ale matowej.. Dlatego tez początkowo ciężko było mi się przyzwyczaić do jego tępawej konsystencji.. Aplikuję go tylko palcem bo tak mi się go najwygodniej używa.. Z resztą w porannej krzątaninie liczy się każda minuta;)

Produkt stosuję na dwa sposoby: jako bazę pod cienie dla ich lepszej wytrzymałosci oraz solo jako cień niwelujacy widocznosc żyłek i zaczerwienień. Lubię do niego robic klasyczna czarna kreske.

Cien dobrze przypudrowany wytrzyma do wieczornego demakijazu, trwałość oceniam na plus.

Pigmentacja cienia bardzo dobra, o równie dobrym kryciu, ktore mozna budowac. Nie jestem jednak zwolenniczką budowania cieni na powiekach.. Po pierwsze skora powiek jest bardzo cienka, wiec zbyt duza warstwa cienia moze ja niepotrzebnie obciążać a dodatkowo gruba warstwa to ryzyko rolowania się produktu (a tego nie chcemy;)) Jedna warstwa zwykle mi wystarcza.

Opakowanie szklane, dosc masywne, wiec jakbym miala zabierac w trase takie opakowania to max 1 sztuka.

Cien kosztuje ok 25zl, ale ceny internetowe zwykle sa jednak korzystniejsze niz drogeryjne.. Chyba, że komus uda sie dorwac ten cien na promocji rossmanna -49% wtedy jak najbardziej sie oplaca ;)

Podumowujac jestem zadowolona z tego produktu i na pewni sprawie sobie inne kolory. Na pewno czarny mat + jakis metaliczny ;) polecam!

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1548101].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

Dobry jako baza pod cienie

Plusy
+wydajność
+kremowa konsystencja
+trwałość
+ładne kolory
+warte swojej ceny
+nie rolują się na powiece
Zauważyłam jeden minus- szybko wysychają w pojemniczku.

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1545301].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

Ulubiony

Posiadam nr 35 On and on Bronze, jest to jeden z najbardziej polecanych odcieni z całej serii i bez wątpienia jeden z moich kosmetycznych ulubieńców. (:
Cień ma przyjemną konsystencję, świetnie się nim pracuje, daje wiele możliwości. Bez względu na to ile czasu poświęcam na jego nałożenie- zawsze prezentuje się nienagannie. Tworzy jednolitą taflę, żadnych prześwitów. Nie ma mowy o niezamierzonym ścieraniu się, produkt jest trwały. Pięknie połyskuje na powiece, i choć moja jest problematyczna- nie odbija się, nie tworzy grudek, nie roluje. Nie wymaga wcześniejszego "rozgrzania"- od razu jest gotowy do użycia.
Polecam!

Dodam, że chcąc polecić cień znajomej, nałożyłam go na nadgarstek, zapominając o nim zabrałam się za zmywanie, sprzątanie łazienki, ba- zmywanie podłóg :D, po kilkugodzinnych wojowaniach zauważyłam nałożony cień, w stanie nienaruszonym :)

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1542001].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

Ideał

Dla mnie jest to idealny produkt do malowania kresek. Od początku jego istnienia używam go w odcieniu 60-Timeless Black i jest dla mnie jednym z lepszych produktów do rysowania i tworzenia różnych kresek. Kolor jest intensywny i utrzymuje się przez wiele godzin. Nie mam do Niego żadnych zastrzeżeń. Starcza na bardzo długi okres czasu, więc moim zdaniem cena jest adekwatna do wydajności jak i do trwałości. Polecam.

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1541576].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

Konsystencja bardzo różna w zależności od odcienia, ale generalnie na plus

Załączam swatche posiadanych odcieni - patrząc od lewej: 60 Timeless Black, dalej - jedyny w mojej kolekcji Color Tattoo połyskliwy 35 On and on Bronze, 91 Creme De Rose oraz niesławny 93 Creme De Nude.

Chętnie wystawiłabym im wspólną ocenę, ale niestety to niemożliwe, bo (jak w żadnym chyba innym posiadanym przeze mnie produkcie) poszczególne odcienie tak bardzo różnią się między sobą konsystencją, efektem i ogólną jakością. Tak więc omówię je z podziałem na te trafione i nie.

Czerń, zloty brąz oraz pudrowy róż - pomimo że różnią się konsystencją, bo mamy tu totalne maty i cień metaliczny, jakościowo są porównywalne: mają dobrą konsystencję, pod ciepłem palca stają się bardziej plastyczne (jedynie brąz ma formułę plastyczną od razu, bez rozgrzania, jako że nie jest matowy). Dobrze rozprowadzają się po powiece, robiąc równą powierzchnię, nie tworzą grudek, prześwitów. Koloru Creme De Rose bardzo lubię używać jako bazy, bo utrwala cienie, jednocześnie nadając powiece równy, naturalny kolor. Jako cień samodzielny jest praktycznie niewidoczny, więc nie używam go w tym zastosowaniu.
Czerń, którą posiadam najdłużej, nieco wyschła, ale od czego mamy duraline, którego parę kropel tylko na powierzchnię sprawdza się i w tym przypadku. Z duraline i pędzelkiem do eyelinera możemy sobie też wyczarować wodoodporne kreski :)
Trwałość - fenomenalna, żadnego zbierania się w załamaniach, ścierania, migrowania, zanikania. Oczywiście nie wymagają bazy, bo same niejako ją stanowią.
Teraz kilka słów o aplikacji - zdecydowanie najlepiej palcem, warto chwilę "pogmerać" na okrągło w pudełku, żeby ciepło palców sprawiło, że formuła stanie się bardziej plastyczna. Jeśli pędzel - to płaski, syntetyczny, metaliczne można tak nakładać - ale jednak sto razy lepszy efekt osiąga się w tym przypadku z użyciem palców.
Dobrze współpracują z innymi cieniami, jasny użyty jako baza nie zmienia ich właściwości ani koloru.

A teraz nieszczęsny odcień Creme De Nude. Nie będę demonizować, że nie nadaje się do niczego, choć jego formuła z pozostałymi ma niewiele wspólnego. Jest dużo twardsza i zbita, słabo topi się pod palcem, w zasadzie prawie nie zmienia konsystencji, gdy go trochę porozcieramy w opakowaniu. Słabo wnika w powiekę, trochę ciągnie się tępo po skórze, nierównomiernie rozciera, grudkuje. Da się go ostatecznie nałożyć, ale efekt jest gorszy niż przy pozostałych kolorach. Używałam go jako bazy pod cienie, ale przerzuciłam się na Creme De Rose ze względu na bardziej współpracującą konsystencję.

Plusy wspólne dla wszystkich - wszystkie są szaleńczo wydajne.
Mają wygodne, odkręcane, ładne wizualnie pudełeczko - uwielbiam kremowe formuły w pudełkach, niestety nie dam się przekonać że to niehigieniczne, używam czystymi rękami, wolę niż wszelkie sztyfty i aplikatory, lubię, nie przestanę :)
Nie uczulają, nie wysuszają skóry powiek.
Cena w promocji nie odstrasza, zresztą wydajność sprawia, że i regularna jest zasadna.

Mając porównanie kilku odcieni, oceniam je na wypadkową 4,5 - są to w większości dobrej jakości cienie, z dobrym kryciem i trwałością, o możliwym uniwersalnym zastosowaniu. Wiele osób będzie z nich zadowolonych, kluczowe jest trafienie właściwego odcienia, ja osobiście unikałabym jednak Creme De Nude - może są w przypadku tego koloru też udane egzemplarze, ale chyba nie warto ryzykować.

edit:
o swatchach na ręce zapomniałam na amen i w efekcie przetrwały kilka godzin domowych czynności, w tym pranie ręczne, zmyłam je wieczorem płynem do demakijażu. Co chyba najlepiej świadczy o ich trwałości :)

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1537466].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

Bardzo dobre

Cienie rzeczywiście są trwałe, utrzymują się na powiece niemal cały dzień bez bazy. Bardzo dobrze napigmentowane, łatwo rozprowadza się je nawet palcami. Kolory ładnie się ze sobą łączą, te jaśniejsze, cieliste mogą posłużyć jako baza pod inne cienie. Są wydajne, nie trzeba zużyć dużo, żeby były widoczne na powiece. Wygodne, trwałe opakowanie. Mam 5 kolorów - Infinite White, Eternal Silver, Creamy Beige, On and on Bronze i Timeless Black. Najbardziej podobają mi się Creamy Beige i On and on Bronze, nadają się zarówno do delikatnego, jak i mocnego makijażu. Infinite White dobrze sprawdza się jako rozświetlacz do kącika oka. Cienie w Rossmanie są trochę drogie, dlatego polecam kupić przez internet, ja w drogerii internetowej zapłaciłam ok. 15 zł.

Zalety:
- bardzo dobra trwałość
- mocne napigmentowanie
- porządne opakowanie
- wydajność
- łatwa aplikacja
- mogą być użyte jako baza pod inne cienie

Wady:
- cena

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1521391].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    96
    produktów

    98
    recenzji

    35
    pochwał

    10,00

  2. 2

    74
    produktów

    103
    recenzji

    2
    pochwał

    8,50

  3. 3

    52
    produktów

    49
    recenzji

    25
    pochwał

    5,41

Zobacz cały ranking