Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Escada, Magnetism EDP

Escada, Magnetism EDP

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 30 ml
Cena 180,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Zapach Escady powstał z oryginalnej mieszanki woni. Nuty czarnej porzeczki i frezji zestawiono z ciepłymi i orientalnymi zapachami ambry, piżma, drzewa sandałowego i wanilii.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: ananas, czarna porzeczka, frezja, bazylia, tymianek, zielone liście
nuta serca: róża, magnolia, jaśmin, heliotrop
nuta bazy: drzewo sandałowe, paczuli, piżmo, wanilia, ambra, wetiwer, irys, karmel, kokos

Cena: 180zł / 30ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 172

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

na początku super, z czasem męczący

Perfumy dostałam na prezent. Początkowo byłam nimi zachwycona. Zapach słodki, specyficzny, długo utrzymuje się na skórze i ubraniach. Z czasem zaczął mnie nudzić i drażnić. Ma ładny flakon. Perfumy są wydajne ponieważ nie da się użyć ich zbyt dużo ze względu na bardzo intensywny zapach

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

Omijam szerokim łukiem

Jak dobrze że mam tylko próbkę,której zresztą jak najszybciej chcę się pozbyć.
Pozytywy
-Jak dobrze że my kobiety mamy tak różne gusta.Przynajmniej kazda wygląda i pachnie inaczej :-)
-Buteleczka miła dla oka
To ode mnie niestety tyle pozytywów.
Nie wiem ale jakiś dziwny jest ten zapach.Mnie od niego mdli i głowa boli. Jakas dziwna kompozycja zapachowa, która mi się kompletnie nie składa w całość.Przykro mi to pisać bo widzę ze jest wiele zwolenniczek ale to Jeden z najgorszych zapachów jakie wąchałam.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

szału nie ma perfumy które są przereklamowane i przestarzałe

Perfumy dostałam na prezent, nasłuchałam się tyle o ich wspaniałości że ucieszona rozpakowałam kartonik wyjęłam flakonik, ładny ale trochę tandetny... psik.... i wielkie rozczarowanie zapach po prostu nijaki... niby słodki ale pudrowy, nie wyczuwam w nim żadnych owocowych nut.... mdlące kwiatki.... utrzymuje się przyzwoicie długo, na tyle by wywołać ból głowy.
Zapach jest po prostu STARY - PRZESTARZAŁY nie wpisujący się w ówczesne preferencje zapachowe przynajmniej moje ;) przypomina mi zapachy Lempickiej albo chopard wish.
Podsumowując można go nosić ale nie będzie to zapach robiący szał w śród otoczenia i zbierający komplementy od mężczyzn.

Używam tego produktu od: pół roku
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego opakowania

Mexx Look up now

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

bardzo seksowne...

Escady Magnetism używam już od dobrych 6 lat jak i nie więcej, przede wszystkim są idealne na wieczorowe pory do klubu/na imprezę w dzień moim zdaniem są zbyt zdecydowane i mogą "odstraszać" otoczenie i powodować migreny.
Natomiast do klubu są idealne, faceci za nimi szaleją i już nie raz od nich słyszałam jak ślicznie pachnę, zdecydowane przyciągają płeć przeciwną.

Co ja w nich czuję? przede wszystkim czerwona porzeczkę i irysa, zalane cukrem i z dolnymi ciężkimi nutami jak paczuli, które kręcą w nosie jak pieprz. zapach cięzki kwaśno - słodki w moim odbiorze.

Co do trwałości to jak dla mnie na ciele 4 godziny są na równomiernym wysokim poziomie, natomiast po tych godzinach zapach nagle "opada" i czuć go jedynie blisko skóry, natomiast na włosach i ubraniach trzyma się jak oszalały.

Buteleczka moim zdaniem dosyć tandentna jak na dzisiejsze standardy, ale zapach jest z 2003 roku, a więc mu to wybaczam :)

Ciągle gdzieś można Escadę zdobyć na promocjach, a więc cena jest adekwatna do produtu.

Polecam na imprezy, aby poczuć się bardzo seksownie:)

Używam tego produktu od: minimum 6 lat
Ilość zużytych opakowań: około 2 albo 3

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Nieprzemyślany zakup

Robiłam sobie kiedyś obchód w Sh i pani namówiła mnie na ten zapach, czemu uległam nie wiem..Może ładny flakonik.Po powrocie do domu było już tylko kwaskowo i skisiało-zielone liście i wetiwer i śmierdziałam potem(choć przedtem byłam porządnie wykąpana:)Z moim ph stworzył mieszankę smrodu, która jest moją traumą zapachową:(Najbrzydszy zapach jaki kiedykolwiek kupiłam:(Niestety bardzo trwały:(Zraziłam sie do tej firmy i nigdy więcej nic nie kupiłam i nie kupię, no i pań już nie słucham, słucham tylko siebie i swojego nosa:)

Używam tego produktu od: 10 lat temu kilka podejść
Ilość zużytych opakowań: jedno 50 ml umordowane

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Moje ulubione perfumy

Uwielbiam ich słodycz, będąc w USA kupiłam dwie buteleczki 50 ml. jedną zużyłam w 12 m-c oczywiście na przemian z innymi perfumami ponieważ nie mogłabym ich stosować codziennie. Muszę mieć dzień na mocniejszy, cięższy zapach. Bardzo elegancji i wyrazisty, choć słodki.

Używam tego produktu od: 2 lat
Ilość zużytych opakowań: 1 szt. - 50 ml. drugie rozpoczęte

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Owoce z bazylią

Kiedyś lubiłam Magnetism za słodycz, teraz mnie nieco nudzi. Nie jest to zły zapach, jest przyjemny ale dla mnie zbyt podobny do innych. I na pewno nie ma w sobie nic z Black XS, które jest słodko-kwasno-musujące i jak dla mnie jednak bardziej interesujące.

Magnetism jest tylko mocno słodkie. Czuć głównie karmel w postaci mocno cukrowo-plastikowej oraz kremową wanilię. W tle owoce, niespodzianka, również mocno słodkie, dojrzałe. Liczi ze swoją szamponową nutą oraz ananas. I, co dziwne, faktycznie czuć delikatnie bazylię.

Jakbym dostała w prezencie Magnetism to pewnie bym się ucieszyła ;) Ale sama kupować raczej nie będę bo nie kupuję już flaszek z kategorii "może być".

Trwałość przyzwoita-ok 5h, ogon niewielki ale jest.

Butelka całkiem fajna, cudowny kolor.

Używam tego produktu od: kilka razy
Ilość zużytych opakowań: testy i odlewka

5 /5 HIT!

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Na zawsze

UWielbiam testować i kupować nowe zapachy, jednak Magnetism jest na tylew uzależniający, że zawsze do niego wracam. Jak dla mnie idealny na jesień i zimę - słodki, cudownie się rozwija pod wpływem ciepłej skóry, niedsamowicie działą na otoczenie. Trwałość jest zaskakująca - ubrania pachną nawet parę (parenaście?) dni po spryskaniu się. Cena nie jest szczególnie uciążliwa przy tej pojemności. Kiedyś Escada wystarczyła mi na dwie jesienie.

Używam tego produktu od: 4 lat
Ilość zużytych opakowań: 1,5

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Truskawkowa Alpen Gold ;)

Pamietam jak swego czasu bardzo chcialam poznac Magnetism, wszedzie slyszalam same peany na czesc tych perfum, no i pewnego dnia trafila do mnie probka i mowiac szczerze moje pierwsze wrazenie moznaby porownac do tego co napisala ananonda... Te slynne Magnetism pachnialy na mnie mdlaco slodko, palonym karmelem - tyle i tylko tyle i nie spodobaly mi sie w ogole, nie tego oczekiwalam..."O co tyle zachodu?"

Odlozylam, nie nosilam, testowalam sobie co jakis czas i ciagle to samo - mulaca, infantylna slodycz.
Ale teraz? Teraz cos sie zmienilo, od kilku dni testuje je na nowo i zaczyna mi sie wybijac jakas kwasna nuta, co sprawia, ze nie sa juz tak nieznosnie nuzace. Jest to dalej kategoria jadalna, blizej im do Absolutely i Desire Me niz np do owocowych sezonowek czy kwiatowych Especially czy S. Z tym, ze rzadza w swojej kategorii jesli chodzi o Escady, bija na glowe trwaloscia i intensywnoscia Absolutely i Desire Me.

Oprocz karmelu i czekolady zaczynam chyba wyczuwac porzeczke...ale podana jest czarna, a czarna jest bardziej cierpka, ja bym powiedziala ze to raczej czerwona ...no coz ..a moze to jeszcze kwasna, niedojrzala truskawka?
Moze to i glupie, co teraz napisze, ale tak mi pachniala jedna z czekolad Alpen Gold - wydaje mi sie, ze truskawkowa wlasnie :)
Tak...i dochodze do wniosku, ze Magnetism to zapach truskawkowej Alpen Gold.

I mimo ciagle plynacych ochow i achow i pytan coz to za piekny zapach mam na sobie, mnie nie przekonaly do konca, na dluzsza mete sa zbyt meczace i przede wszystkim zbyt jadalne, nie jestem fanka jadalnych impresji w perfumach, takie oczywiste slodkosci kojarza mi sie jakos tak infantylnie i lolitkowato, poza tym wole zjesc czeko niz nia pachniec ;)

Ale mimo ze nie sa do konca \'moje\' , nie odnajduje sie w nich tak do konca to jednak przyznac trzeba, ze maja dobra jakosc i trwalosc. No ale zachwycic, absolutnie nie zachwycily.

Reklama mi sie nie podoba, jakas bez polotu, z utraconym skrzydlem.


Używam tego produktu od: jakies 2 czy 3 lata
Ilość zużytych opakowań: probki

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Kocham to...

Nie wiem czy ze wzgledu na hormony czy kwasne PH skory na 100 % zapachow tylko okolo 5 % nie bedzie brzydko pachniec na mojej skorze. Z tych 5 % musze jeszcze wybrac zapach, ktory bedzie mi sie podobal i nie przyprawial mnie o bol glowy. Po przetestowaniu bardzo bardzo wielu zapachow musze przyznac ze Escada Magnetism bardzo polubily sie z moja skora. Jest to cieply, slodki zapach ale nie duszacy i nie przytlaczajacy. Nie przeszkadza mi to ze byl modny 10 lat temu. Jest to trwaly zapach i jak najbardziej mozna go uzywac latem, oczywiscie dozuje go z umiarem bo jak za duzo moglby byc meczacy nie tylko dla mnie ale i otoczenia.

Używam tego produktu od: kilku dni
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

11 LAT TEMU MOGŁY BYĆ PIĘKNE...

A teraz już nie są piękne, bo czasy się zmieniły. Nosy też.
Tona karmelu (czy cukru) ujętego w sposób dosłowny, a że karmel oczywiście naśladowany syntetycznie, to i efekt końcowy dość sztuczny. Karmelo-cukier (lub faktycznie wata cukrowa) zalany płynnym plastikiem, bez żadnej pozytywnej przebitki owocowej czy kwiatowej. Testowałam ten zapach w 2003 roku, sprawiłam sobie flaszeczkę w 2004 roku. Byłam pełna zachwytu, ale końcówka buteleczki jednak zmordowała mnie bardzo.

Moim zdaniem jak na tamte lata zapach wyróżniał się - wtedy dopiero zaczynała się inwazja karmelu, czekolady i kłębów waty cukrowej na półkach perfumerii, czyli tendencja elegancko zwana gourmand (a przynajmniej ja zauważyłam ją wtedy, może była wcześniej, ale na pewno nie tak masowo). Dzisiaj takich zapachów jest na pęczki i są dużo lepsze. Zazwyczaj pozbawione tego duszącego plastiku z dawnych lat.
Co ciekawe, w moim odczuciu tegoroczny Bonbon to niemal klon Escady Magnetism, oczywiście trochę ładniejszy, bo technologia poszła naprzód, ale kategoria zapachu dokładnie taka sama - tort z likierem, cała góra chemicznego tortu pod którą giniemy przygnieceni, błagając o filiżankę nieposłodzonej czarnej herbaty z cytryną...

Chciałam litościwie dać neutralną ocenę, średnią arytmetyczną wyliczoną z zachwytu z roku 2004 i z obrzydzenia z roku 2014. Niestety, mimo dobrych chęci, muszę dać ocenę najniższą. Recenzję wystawiam dzisiaj, tu i teraz - zapach jest straszny...

Używam tego produktu od: 10 lat temu
Ilość zużytych opakowań: jedno małe

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

na podryw w klubie

JAK TO PACHNIE:
Słodko (jak wata cukrowa) wieczorowo i seksownie
DLA KOGO
Dla młodej kokietki, kusicielki, na nocny clubbing
PLUSY:
Wyraziste
Dość trwałe
Zauważalne przez otoczenie
Seksowne
MINUSY:
120 % cukru w cukrze – mogą męczyć i mdlić
Słabo się rozwijają – od początku do końca pachną jak cukier
Mogą szybko znudzić


Używam tego produktu od: kilka miesięcy
Ilość zużytych opakowań: testy w perfumerii

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    9
    produktów

    52
    recenzji

    138
    pochwał

    10,00

  2. 2

    10
    produktów

    91
    recenzji

    56
    pochwał

    8,93

  3. 3

    0
    produktów

    71
    recenzji

    68
    pochwał

    8,00

Zobacz cały ranking