Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Formuła Norweska, Balsam do ust

Formuła Norweska, Balsam do ust

Średnia ocena użytkowników: 2,8 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 15 ml
Cena 11,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Oparty na intensywnie nawilżającej i ochronnej Formule Norweskiej, zaprojektowany by ułatwić aplikację nawet na najbardziej spierzchnięte usta. Intensywnie nawilża, regeneruje, i przynosi ulgę. Usta stają się miękkie i gładkie. Opakowany w wygodną tubkę.

Recenzje 123

Średnia ocena użytkowników: 2,8 /5

4 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

dobry pod matowe szminki

Polecony przez przyjaciółkę, która zachwalała, że jaki on dobry, jaka przyjemna konsystencja ... no i kupiłam, w rossmannie za około 15 zł.

Na mocno zdewastowane usta działa błyskawicznie, nawilża i wygładza, co jest fajne jeśli chcemy nałożyć np.matową szminkę. Trzeba uważać z ilością, bo jeśli nałożymy za dużo to efekt będzie odwrotny. Miły zapach, lekko kokosowy :). Starcza na bardzo długo, mimo częstego używania.

Gwiazdkę odjęłam za kształt aplikatora, który ma główkę a wygodniejsza byłaby ścięta końcówka :).

Używam tego produktu od: 3 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Zdecydowanie ulubieniec

Balsamy do ust kojarza nam się głównie z wazelinowymi sztyftami, za którymi osobiście nie przepadam... Wiadomo, w zimie, gdy mróz, wiatr i reszta, jesteśmy skazane na tłustą powłokę pokrywającą usta, jeśli po kilku minutach nie chcemy, by były piekące i spękane... Natomiast pielęgnacja ust w domu czy podczas letnich miesięcy to inna sprawa. Ja w tych sytuacjach stosuję własnie ten balsamik.

CECHY:
- pachnie trochę jak... tictac\'i
- biały, zbity żelowy balsam którego wystarczy naprawdę odrobina
- nałozony w małej ilości wchłania się w usta zostawiajac praktycznie niewyczuwalną powłokę
- bardzo dobrze pielęgnuje usta. Nie tylko okleja, jak to robią parafinowe sztyfty, ale naprawdę wnika i na długo zmiękcza je i wygładza
- wydajność jest ok, za to cena trochę za wysoka według mnie (ponad 11 zł w rossmannie)
- opakowanie jest według mnie niepraktyczne; nie potrafię dobrze rozprowadzić balsamu wprost z tubki, więc wyciskam odrobinę na palec i radzę sobie w ten sposób; nie jest to najlepsze rozwiązanie na stosowanie poza domem


Balsamik bardzo lubię i obawiam się, że nie znajdę drugiego takiego, który zamiast oklejać tłustą powłoką lekko zmiękczy i nawilży usta, bym bez problemu mogła nosić na nich każdą szminkę.
Dla mnie niezastąpiony rano, przed wykonaniem makijażu, i na co dzień podczas letnich miesięcy, gdy nie trzeba chronić ust przed mrozem.
Polecam, ale nie na zimę ;)

Używam tego produktu od: 5 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Oj, słaby

Neutrogena na dobrą renomę, ale ten produkt to strzał w stopę. Nie nawilża, słabo chroni usta. Nie wchłania się, więc użycie po nim pomadki, czy błyszczyka jest niemożliwe. Jest ciężki, czuć go na ustach i ma dziwny posmak. Do tego ta wysoka cena... nie polecam

Używam tego produktu od: kilka miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

Cellulit jak stosować kosmetyki

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

kiepski balsam

Z racji, że często mam spierzchnięte usta poszukiwałam dobrego balsamu do ust który zimą da sobie z tym radę.

wybór padł na Neutrogenę - w końcu renomowana firma, która powinna sobie poradzić z naszymi zimami ;)

I co? Rozczarowanie na całej linii,

Produkt wogóle się u mnie nie sprawdził.

Nie nawilża, nie utrzymuje się na ustach. Ot usta po nałożeniu są czymś nasmarowane co raczej przeszkadza niż pomaga a tak jak były suche tak nadal są.

Nie tego się spodziewałam i nie rozumiem fenomenu Neutrogeny.

Za takie pieniądze a nawet mniejsze mam dużo lepszy produkt, który naprawdę działa.

Do tego nie wrócę i nie polecam.



Używam tego produktu od: jakiś czas temu
Ilość zużytych opakowań: jedno całe

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

koszmar

Kupiłam go niedawno i użyłam może dwa razy . Kompletna porażka !
Same minusy .
- klei się okropnie i zasycha
- śmierdzi i nie da się polizać ust
- nie najtańszy
- nie nawilża
Nigdy więcej !!!!

Używam tego produktu od: niedawna
Ilość zużytych opakowań: zero

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Dobry :)

Ta tubka na obrazku mnie zmyliła, w wersji polskiej jest chyba jakaś bordowa (?). Kupiłam go bo widziałam, że dużo osób z niego korzysta. Przejdę od razu do rzeczy:

+ świetne wygładzenie, usta są gładziutkie i mięciutkie.
+ nie mam już suchych skórek, które mi sie często zdarzały w jesienną porę.
+ ma dość rzadką, kisielowatą konsystencję, ale całkiem nieźle się wchłania, nie czuć na ustach tej półpłynnej konsystencji.
+ całkiem ciekawy zapach, przypomina mi zapach miętowych tic taców, ale to moja subiektywna ocena.
+ tubka całkiem wygodna, odporna na zniszczenia, w przeciwieństwie do kosmetyków w szklanych słoiczkach i sztyftach.
+ całkiem wydajny, po paru tygodniach czuję jakby nic nie ubyło, a używam kilka razy dziennie.

- Napisałam, że wchłania się całkiem nieźle- co nie znaczy, że dobrze. Cały czas usta się po nim kleją, jak po błyszczyku.
- Smak też nie jest szałowy, chociaż zapach jest całkiem okej.
- Nie polecam go zlizywać ani nic jeść/ pić gdy balsam jest na ustach. Wtedy jakoś się rozmiękcza i znów jest w tej "kisielowatej" konststencji, przez co usta się (jakkolwiek to nie zabrzmi) ślizgają.
- trzeba delikatnie wyciskać z tubki, bo można wycisnąć za dużo.

Ja stosuję ten balsam głównie na noc, bo wtedy nie skupiam się na klejących się ustach, nie oblizuję ich ani nic, więc balsamik przetrwa na nich całą noc, a rano go ścieram i tyle. Jeśli ktoś szuka regeneracji na noc to polecam, działa świetnie :)

Używam tego produktu od: 3 tygodni
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Masakra

Robiłam 2 razy podejście do tego balsamu. Bardzo lubię większość kosmetyków Neutrogeny, w tym sztyfty do ust ale ten balsam to jakaś masakra.
Beznadziejna konsystencja, skleja usta, dziwny zapach i smak, wogóle nie nawilża. Po nałożeniu czuję jakbym miała na ustach klej. Najgorszy kosmetyk do pielęgnacji ust jaki kiedykolwiek miałam. Próbowałam go stosować na noc bo na dzień sie nie nadawał ale też nie dałam rady. Wylądował w koszu.

Używam tego produktu od: kilka razy
Ilość zużytych opakowań: kupione 2, użyte kilka razy i wyrzucone do kosza

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Złudne nadzieje

Mam wiecznie suche usta, więc kupiłam Neutrgene, mając nadzieje, że to będzie coś super. Zawiodłam się. Niby wszystko fajnie, a po nałożeniu usta dziwnie mnie piekły. Po za tym niesamowicie szybko się wchłania, trzeba go nakaładać co kilka minut. Konstyntencja jest jakaś dziwna, trzeba go dużo nałożyć, aby pokrył całe usta. Jedyny plus, jest bardzo wydajny.

Używam tego produktu od: roku
Ilość zużytych opakowań: dwie

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

oto i on ;)

To jest to! Moje usta w zimie są strasznie kapryśne, często pękają w kącikach, generalnie sprawiają dużo kłopotów. Ale ten balsam radzi sobie świetnie!

Pomaga pozbyć się spierzchniętych warg, zostawia je delikatne, pokryte warstwą ochronnego filmu. Leczy wszystkie pęknięcia, a przed wyjściem z domu w zimowy dzień zastosowanie tego balsamu jest moim obowiązkiem. Nie muszę się wtedy martwić o moje wargi i ich stan po mroźnym dniu. po za tym starcza na bardzo długo, jest mega wydajny.

Minusami są zapach i smak, trochę chemiczny - nienaturalnie słodkawy na dłuższą metę może drażnić ale mi nie przeszkadza - rekompensują to inne jego zalety. Przeszkadzać może też tłustawa i lepka warstwa jaką pozostawia na ustach, za którą nie do końca przepadam. Jednak właściwości regeneracyjne tego balsamu sprawiają, że wytrwale używam go dalej. :-)


Używam tego produktu od: kilku lat

Ilość zużytych opakowań: kilkanaście

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Fuj ...

Raz wypróbowałam go, bo koleżanka miała ten z serii Intense Repair i pomyślałam sobie, że nie jest zły. Po zakupie egzemplarza dla siebie czar prysł. Balsam niemiłosiernie szybko się wchłania, musiałam nakładać go chyba co 5 minut. Do tego ma strasznie chemiczny smak, niby słodki, ale ta słodycz jest nieprzyjemna i mdląca. Po wchłonięciu się balsamu w usta, były one takie jakby rozpulchnione i zmiękczone, że mogłam obgryzać skórki, co tylko pogarszało ich stan. A kiedy myślałam, że moje tortury się z tym czymś skończyły, rozcięłam tubkę i załamałam się - zostało go jeszcze sporo. Ale nie miałam zamiaru się męczyć z nim dłużej i skończył w koszu.

Nigdy więcej.
Jeżeli chodzi o pielęgnację ust, z Neutrogeny zdecydowanie wolę pomadki, tego balsamu już w życiu nie tknę.


Używam tego produktu od: dwóch miesięcy
Ilość zużytych opakowań: jedno

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Nie, to nie jest mój typ..

Balsam ten serdecznie polecała mi koleżanka. A, że lubię testować nowe kosmetyki do ust, przy najbliższej okazji zakupiłam ten produkt Neutrogeny...
...niestety nie uważam tego zakupu za udany.

-Balsam wnika w usta - pomysł producenta całkiem niezły, żeby produkt się wchłonął, nawilżył, odżywił itd. bez pozostawiania tłustej czy klejącej warstwy na wargach. Niestety - balsam wnika w usta szybciutko, jest później na wargach niewidoczny, ale wyczuwalny, i to wyczuwalny w ten negatywny sposób - usta są klejące i śliskie, kleją się tak, jak po zjedzeniu loda z sosem karmelowym czy innym "mordoklejkiem".

-Samo działanie nawilżająco - odżywcze też marne niestety - balsam nie działa łagodząco na spierzchnięte wargi, nie poprawia ich kondycji.

-Czy chroni przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznimi? Też nie - ponieważ wnikając nie pozstawia wystarczającej warstewki ochronnej na zimne wiatry czy mrozy.

Konsystencja jest rzadka, bardzo rzadka.

Balsam na długo pozostawia smaczek wanilii na ustach.

Tubka dość wygodna w użyciu, chociaż ja nie nakładam balsamu bezpośrednio z tej kuleczki, bo balsam wtedy pozostaje na opakowaniu, zasycha tam, i potem chcąc nie chcąc wsmarowujemy sobie tą poprzednią warstwę w usta. Ja wyciskam na palec i wtedy nakładam na usta - co prawda mniej to higieniczne niż używanie sztyftu, ale nie gmeramy palcem bezpośrednio w produkcie, więc jest ok:)

Ma jednak dwa plusy :
+ zapach/smak - przyjemna waniilia nie robi nam krzywdy jak go zliżemy z ust :)
+ wydajność, męczę go i męczę, a końca nie widać... chociaż nie wiem czy nie rozważyć tego jako minus, bo chętnie bym się już pozbyła tego balsamu, a ciężko mi go wyrzucić, niby niedrogi, ale zawsze bądź co badź pieniądze wyrzucone w błoto, także jakoś przemęczę się z nim do końca

Używam tego produktu od: marca bądź kwietnia tego roku
Ilość zużytych opakowań: jedno, niestety wciąż nieskończone

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Zupełnie na nie

Nie pomogło na popękane usta, z ciągłym uczuciem suchości; bardzo szybko się wchłania, co chwilę trzeba poprawiać i nakładać żeby było czuć go na ustach, dodatkowo aplikator nie ułatwia nakładania, za każdym razem wyciskało się go za dużo... Konsystencja moim zdaniem za bardzo lejąca, bardziej jak błyszczyk niż jak ochronny balsam do ust. Nie polecam.

Używam tego produktu od: 2 miesiące
Ilość zużytych opakowań: jedno całe

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    89
    produktów

    150
    recenzji

    3
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    147
    recenzji

    3
    pochwał

    8,96

  3. 3

    12
    produktów

    132
    recenzji

    0
    pochwał

    8,03

Zobacz cały ranking