Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Toni&Guy, Casual, Sea Salt Texturising Spray (Sól morska do stylizacji)

Toni&Guy, Casual, Sea Salt Texturising Spray (Sól morska do stylizacji)

Średnia ocena użytkowników: 3,2 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 200 ml
Cena 30,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Idealny do kreowania rozczochranych fryzur. Zapewnia matowe wykończenie bez efektu sklejenia włosów. Podkreśla naturalny charakter włosów i dodaje im objętości. Unosi włosy i utrwala efekt artystycznego nieładu.

Recenzje 65

Średnia ocena użytkowników: 3,2 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

słabizna

W przypadku tego produktu cieszyłam się, że kupiłam mini wersję za 9,99, bo był to najbardziej nietrafiony kosmetyk w moim życiu. Ma jedną ogromną wadę- skleja i wysusza włosy, nie ma tu mowy o żadnym efekcie skąpania włosów w morskiej wodzie. Słabizna.Nie polecam.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Słabe

Moje wlosy są falowane, nie wiele im potrzeba żeby zwiększyć skręt jednak po użyciu tej soli jedyne co sie z nimi stało to były posklejane, twarde jak druty, nieestetyczne

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Oczekiwałam cudów

Moje włosy są proste, gęste, grube i niepodatne na stylizację - jak się ułożą przez noc, tak już będą wyglądać. Pod wpływem chwili kupiłam sól morską do stylizacji włosów. Niedoczytałam etykietki - podkreśla naturalny charakter włosów. Tak więc, zamiast messy loków, mam włosy wyprostowane. Stosowana na sucho nie robi nic poza przetluszczeniem włosów, przy użyciu rozsądnej ilości na mokre włosy przed wysuszeniem, wydaje mi się, że je lekko pogrubia. Niestety nie suszę włosów na codzień, więc sprej jest dla mnie bezużyteczny. Poza tym atomizer zamiast rozpylać mgiełkę, pluje produktem (ja przez to psikałam na palce, a później rozprowadzałam sól na włosach) i łatwo z nim przesadzić.

Studio fryzur kucyk Beyonce

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Mam bardzo mieszane uczucia

Moje włosy naturalnie dość nieregularnie się falują. Od nasady są proste, zaczynają się falować mniej więcej od podbródka do końca, a mam włosy do łopatek. Chciałam nadać im nieco ładniejszego, bardziej zdefiniowanego skrętu. Na suchych włosach nie robi nic. Na mokro podchodziłam do niego na wiele sposobów - spryskałam wilgotne włosy i pozostawiałam do wyschnięta, suszyłam suszarką oraz suszyłam suszarką z dyfuzorem. Za każdym razem efekt był podobny, moje nieregularne fale nie zostały ujarzmione ani bardziej zdefiniowane. Dodatkowo bardzo łatwo można z nim przesadzić, a wtedy włosy są pozlepiane, bardzo nieprzyjemne w dotyku, wręcz klejące się. Będę próbować dalej, jednak sama nie jestem pewna co myśleć o tym produkcie.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Moja ulubiona sól morska do stylizacji

Próbowałam wielu produktów z solą morską do tworzenia "plażowych" stylizacji, i zdecydowanie ze wszystkich mogłabym polecić właśnie Toni&Guy.
Warto na początek nadmienić, że mam proste włosy, ale bardzo podatne na układanie. Pomimo tego, że naturalnie są proste, można swobodnie robić na nich wszelkie loki i fale. Nie wiem, jak produkt sprawdzi się na włosach prostych i grubych, niepodatnych na taką stylizację.

Spray jest w ładnej, stonowanej kolorystycznie butelce z dobrze działającym atomizerem. Plus za możliwość kupienia małego lub pełnowymiarowego opakowania.
Stylizacja jest bardzo prosta, czy to na suchych, czy mokrych włosach. Zazwyczaj spryskuję włosy, zwracając szczególną uwagę na długość od połowy do końcówek, i mocno wygniatam całymi dłońmi. Suszę dodatkowo ugniatając - ot i cała filozofia, wakacyjny, plażowy look godny surferki i bogini Malibu Beach gotowy :) Możemy się poczuć kalifornijsko we własnej łazience ;)
Daje super luźny, niewypracowany styl fryzurze, włosy są nadal lekkie i nie obciążone, nie sklejone, wyglądają ładnie, choć jak to przy takich kosmetykach, zyskują nieco matowości. Nie są jednak szorstkie ani nie sprawiają wrażenia suchych (choć uwaga - przy dłuższym stosowaniu produkt może wysuszać włosy, szczególnie te słabsze i zniszczone, na pewno trzeba się z tym liczyć i w tym przypadku nie używać codziennie).
Jakoś ten efekt nie pasuje mi do zimy, więc opakowanie zużywam latem, jeśli coś zostaje, czeka na półce na cieplejsze i bardziej słoneczne miesiące.
Uwielbiam go na wakacjach, przy wszelkim plażowaniu - wiele z Was zna pewnie ten problem, co tu zrobić z włosami po wyjściu z wody, żadna fryzura nie wygląda dobrze, szczególnie jeśli nie mamy jakiejś wybitnie dużej grzywy a la Tina Turner. Nie znoszę takich smętnie zwisających po pływaniu kitek i maciupeńkich, mokrych koczków - więc po prostu odciskam mocno włosy w ręcznik, wcieram ugniatając sól morską, zostawiam rozpuszczone, a resztę robi słońce - i mam naturalnie wyglądającą, swobodną fryzurę.

Nie lubię używać pianki do włosów, bo za bardzo mi je usztywnia - dlatego ten kosmetyk to dla mnie idealne rozwiązanie, gdy chcę uzyskać kontrolowany nieład na głowie. Włosy nie są sztywne, wyglądają zdrowo, ale zyskują ten bałaganiarski luz - i o to chodzi. Polecam zwolenniczkom luźnych upięć (lubię dodatkowo spryskać włosy tą solą dla ułatwienia stylizacji, kiedy robię np. luźny kok - włosy są mniej śliskie i łatwiej jest zrobić upięcie, które się nie rozsypie po pół godzinie, dodatkowo kok jest bardziej na luzie). Warto kupić, w kategorii sprayów do stylizacji z solą morską jest według mnie najlepszy.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

lubię, ale niszczy mi włosy

Można polubić ten produkt lub znienawidzić. Spryskuję włosy lekko wilgotne, ugniatam i rozpoczynam suszenie. Potem moje włosy są pogrubione 3 razy, pofalowane, tworzą się pukle.

Nie wiem, czy ja potrafię to używać. Uzyskuję jakiś ekstremalny efekt boho. Potem włosy przygniatam palcami i tyle. Silniejsze niż pianka. Nie da się precyzyjnie ułożyć fryzury,

To jest chyba stylizator dla osób o włosach falowanych. U mnie przesusza strasznie włosy. Z prostych włosów i cienkich nie zrobi raczej plażowej fryzury. Zapach mi się nie podoba. Kupuję na wyprzedażach w sieci Rossmann. Ja muszę spryskać z 20 razy włosy, więc nie starcza mi na długo. Stosuję raz na jakiś czas i raczej w ciepłe miesiące. Polecam osobom o włosach przynajmniej do ramion. Do zmycia soli przyda się silnie oczyszczający szampon.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Idealne loki z plaży

Po spryskaniu na wilgotne włosy i pognieceniu rękoma podczas suszenia lub wysuszeniu z pomocą dyfuzora uzyskuję idealne fale, lekko posklejane, ale nie uciążliwie, łatwo rozczesać je palcami.
Dodatkowe zakręcanie włosów w koczka ślimaczka pozwala przedłużyć efekt fal.
Miałam małe opakowanie 75 ml, które prawie całe zużyłam.

Używam tego produktu od: tygodnia
Ilość zużytych opakowań: 75 ml

4 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Beachy waves bez kąpieli w morzu!

+szybka, łatwa aplikacja, właściwie niemożliwe jest, żeby użyć tego produktu źle, bo nawet jeśli z początku za mocno pryskałam sobie nim włosy to i tak efekt był fajny i naturalny
+bardzoo wydajny
+podkreśla i sam "nagania" włosy do falowania i kręcenia się
+zapach, żaden chemiczny, ale serio kojarzący się z wodą morską
+dodaje objętości!

-niestety cena
-troszkę przesusza włosy, mimo iż nie stosuję stylizacji na ciepło to i tak czuję że nie trzymają się cały czas swojej kondycji, ale i tak lepsze to niż zabawa lokówką czy prostownicą ;)

Mimo wszystko produkt jest świetny i chętnie sięgnę po niego ponownie.

Używam tego produktu od: prawie rok
Ilość zużytych opakowań: jedno w trakcie

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Najlepszy!

Do włosów lekko falowanych i kreconych jest wspaniały! Podkręca naturalne fale, nie skleja włosów i pomaga mi uporać się z puszącymi się włosami. Cena jest dość wysoka ale uważam, że produkt jest jak najbardziej wart swojej ceny!

Używam tego produktu od: Dłużej niż pół roku
Ilość zużytych opakowań: 2

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Dla włosów skłonnych do falowania i kręcenia jest super

Swoją ocenę zacznę od tego, że owy produkt jak i jemu podobne jest dedykowany włosom które się chociaż trochę kręcą lub falują. Jeśli macie proste włosy nie kupujcie go, bo efektu nie będzie, nie ma takich cudów.

Osobiście jestem ze sprayu bardzo zadowolona. Od lat szukałam czegoś co pozwoli utrwalić moje lekko kręcące się włosy.Pianki sie nie sprawdzały z powodu nadmiernego sklejania włosów, znowu lakier to nie ten efekt aż wreszcie pojawiły się produkty z solą morską.
Moim pierwszym produktem tego typu był spray Biosilk (kiepski, za mocno skleja włosy i są lepkie w dotyku).
Następny był właśnie Toni&Guy.
Produkt jest bardzo dobry.Idealnie sprawdza się na moich włosach.Utrwala lekki skręt praktycznie cały dzień.Nie obciąża ani nie przetłuszcza.Troszeczkę skleja włosy, ale bardziej to czuć niż widać.
Wad nie dostrzegam.
Aplikuje produkt na umyte szamponem włosy.Spryskuje całą głowę jeszcze na mocno mokre włosy i rozstrzepuje je i ugniatam (max 6 psiknięć).
Przez pierwszy rok używałam go tylko latem.Zimą włosy prostowałam za pomocą szczotki i suszarki. Teraz mam w domu małego brzdąca i nie mogę sobie pozwolić na 30min straty czasu i suszenie włosów w związku z tym zaczęłam używać soli również zimą i sprawdza się równie dobrze.Włosy nie są obciążone mimo używania sprayu codziennie.
Gorąco polecam, ale tylko posiadaczkom chociaż trochę kręconych włosów

Używam tego produktu od: kilka lat
Ilość zużytych opakowań: Więcej niż 3

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

u mnie się nie sprawdza

Kupiłam za 13 zł małą buteleczkę na spróbowanie i niestety na moich włosach się nie sprawdza.

Krótkie info:
moje włosy lekko cieniowane,najdłuższa warstwa praktycznie za łopatki,najkrótsza do ramion; moje włosy od dziecka bardzo się kręciły,od jakiś 3 lat się nie kręcą,jedynie nieestetycznie wywijają i bez stylizacji wyglądają bardzo niewyjściowo; podatne na falowanie/lekkie kręcenie od wilgoci; dosyć ciężkie;

Kupując ten produkt liczyłam,że sprowokuje moje włosy do mocniejszego falowania lub nawet lekkiego skrętu,żebym mogła się obejść bez stylizacji włosów na gorąco lub też podkresli efekt jaki uzyskałam sylizacją na gorąco.Więc:
-spryskiwałam włosy mokre,spryskiwałam wilgotne i suszyłam ugniatając (niestety dyfuzor się połamał,więc bez),włosy zaczęły się lekko kręcic,nabrały na obiętości,były lekko utrwalone,no niestety po niecałej pół godzinie efekt zniknął i ani śladu po plażowym efekcie;
-spryskiwałam suche włosy takie jak są ,spryskiwałam suche po wystylizowaniu ich (prostownicą je wywijam robiąc niebałe fale,właśnie takie jak miał robić ten spray),włosy bez stylizacji po jego użyciu bez zmian,fale zrobione prostownicą lekko podkreślił jednak z 10 min.i efekt znika;

Ogólnie jestem zawiedziona.Zawsze ugniatałam włosy,ale może są za ciężkie,no nie wiem.

Przechodząc do reszty:
*buteleczka ładnie się prezentuje;
*spray nie rozpyla delikatnej mgiełki,tylko dosyć moca,trzeba się trochę napryskać;
*ładnie pachnie i zapach utrzymuje się na włosach kilkanaście minut;
*włosy utrwala minimalnie,moje po jego użyciu są lekko takie suche w dotyku przez chwile i chyba jak to uczucie znika,to efekt też;
*nie robi nieestetycznych strąków czego się bałam;
*nie wysusza,ale nie używam go codziennie i dbam o włosy;

Jestem zawiedziona.


Używam tego produktu od: mies.
Ilość zużytych opakowań: jedna buteleczka 75 ml

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

szybka i łatwa stylizacja

Mam włosy (prawie) do ramion. Zazwyczaj staram się je spinać, bo tak jest najwygodniej. Czasami jednak chciałabym mieć je rozpuszczone i wtedy pojawia się problem, bo w ogóle się nie układają, nie mają objętości, generalnie - masakra ;)

Potrzebowałam produktu, który jakoś ogarnie włosy, nada im jakiegoś kształtu. Na początku stosowałam piankę - ale sklejała włosy, za bardzo je obciążała.
Aż tu nagle, usłyszałam o soli morskiej... długo myślałam czy kupić ten produkt czy nie. Bałam się, że nie zrobi nic, albo zrobi coś dziwnego, nie nadającego się do wyjścia ;)

Ale ryzyk - fizyk i opłaciło się. Teraz nie wyobrażam sobie mieć rozpuszczonych włosów bez tego produktu, szczególnie przy tak problematycznej długości jaką aktualnie mam.

Jak go używam?
Zazwyczaj po umyciu,wysuszeniu, psikam kilka razy na dłonie po czym wcieram we włosy. A dokładniej - wgniatam, głównie w końcówki kierując się do czubka głowy.
Co ten produkt robi?
Otóż fajnie zwiększa objętość włosów, wyglądają jakby były troszkę natapirowane, jest taki mały artystyczny nieład, ale da się to kontrolować. Po jakimś czasie włosy troszkę oklapują, ale wystarczy znowu je pougniatać i zyskują objętość.
Produkt ślicznie pachnie. Co w nim lubię to to, że nie czuć go na włosach. Tzn. włosy wyglądają inaczej, ale nie ma żadnego sklejenia jak to bywa przy piankach lub lakierach. Wyglądają naturalnie, miło się ich dotyka, nie ma żadnego "hełmu".
Produkt jest wydajny, małe opakowanie (ok. 12zł? nie jest drogi) mam od ponad miesiąca, używam często, a zostało go sporo. Co prawda pompka czasami robi niespodzianki i dziwnie się zacina, ale nie narzekam.

Bardzo lubię ten produkt, łatwo i szybko można nim uzyskać fajny efekt. Jestem na "tak" :)


Używam tego produktu od: dwóch miesięcy
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    5
    produktów

    200
    recenzji

    15
    pochwał

    10,00

  2. 2

    14
    produktów

    150
    recenzji

    2
    pochwał

    7,29

  3. 3

    76
    produktów

    106
    recenzji

    10
    pochwał

    5,94

Zobacz cały ranking