Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Gucci, Gucci Pour Homme (Woda toaletowa)

Gucci, Gucci Pour Homme (Woda toaletowa)

Średnia ocena użytkowników: 4,5 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 100 ml
Cena 290,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Zapach Gucci pour Homme to ekstrawagancja i elegancja na miarę Gucci w wydaniu Tom'a Ford'a. Masywny, charakterystyczny dla Gucci ciężki flakon (100 ml waży ponad ½ kg) kryje równie ciężki, ambrowo - korzenno - drzewny, zmysłowy aromat. Na wieczór.
Nuty zapachowe: biały pieprz, różowy laur, imbir, drzewo papirusa, irys, wetiwer, amber, białe kadzidło i skóra.

Cechy produktu

Pojemność
50 - 100ml
Rekomendacja
na wieczór
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 63

Średnia ocena użytkowników: 4,5 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

WTF...?

"Nie wiem, nie wiem, nie rozumiem nic..." - tak muszę zacząć, parafrazując tekst zespołu, bodajże Buzu Squat. Nie wiem, jak ten zapach zdobywa serca ludzi. Po prostu nie wiem. Podskórnie czuję, że jest to dzieło zacne, ale "naskórnie" przekonuję się, iż nic ono nie znaczy dla mojego nosa. Cóż począć... Wyczuwam w nim tylko zapach palonego drzewa owocowego z ogniska nad Wisłą. Bardzo chcę i aplikuję sobie co jakiś czas chmurę tego pachnidła, jednak nic, tylko "ciemność, widzę ciemność..." Wydaje mi się, że to kadzidło sprawcą tych perypetii jest, gdyż nie jestem zwolennikiem tego składnika w perfumach. No sorry, nic nie poradzę. Ale, przecież miliony Gucciego kochają...?! Przypomina mi to sytuację, w której zdecydowana większość wierzy w istnienie Stwórcy, a zupełnie marginalna grupa twierdzi, że jest inaczej. Przecież większość nie może się mylić... Nieprawdaż? ;)

Używam tego produktu od: 1 rok
Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

klasyk

Obserwując z prawej strony ranking najlepszych zapachów tej kategorii zgadzam się z pierwszym miejscem ( Hermes ) i na tym samym poziomie stawiam Hermes z Gucci. Natomiast dwa zapachy Chanel które tez bardzo lubię i od czasu do czasu używam są wspaniałe ale między terre i tym który opisuję tutaj jest ogromna przepaść.
Na mojej liście są te dwa nr.1 i daleko, daleko niżej dopiero allure i platinum które są przyzwoite, wyróżniające się wśród tandety oferowanej przez rynek ale jednak porównywalne z czymś innym, z czymś co już jest. Tak jak kilka razy platinum porównywany był do dezodorantów :/
Gucci i Hermes są jedyne w swoim rodzaju. Ciężko je opisać. Ich wyjątkowość jest ponadczasowa.

Używam tego produktu od: rok
Ilość zużytych opakowań: kilkanaście próbek

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

klasyk

Zapach, który znam już od dobrych kilku lat i zawsze robi na mnie tak samo wielkie wrażenie !
Poznałem go dzięki mojemu tacie, który go namiętnie używał. Wtedy myślałem - tak właśnie powinien pachnieć dojrzały elegancki mężczyzna. Zapach jak dla mnie jest bardzo tajemniczy, dymno - kadzidlany - jakby palone drzewo. czując ten zapach wyobrażam sobie eleganckiego mężczyznę po 40, ubranego w skrojony na miarę garnitur siedzącego w skórzanym fotelu - w pokoju pełnym staroci - antyków. Długo się zastanawiałem czy będzie się nadawał dla mnie młodego mężczyzny - czy go sobie zakupić - kiedy zamawiałem próbki GPII stwierdziłem, że wezmę I nie żałuję - mimo tego, że zapach jest na prawdę wyjątkowy i elegancki - nie widzę przeszkód by nosiły go osoby w moim wieku - jeśli dobrze się w nim czują. Mi nosi się go cudownie. Daję 5 - dla mnie to klasyk.

Używam tego produktu od: kilku lat
Ilość zużytych opakowań: kilka próbek - ale z zapachem obcowałem cały czas

TOP 10 damskich perfum

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Jest dobrze, ale...

Zacznę od tego, że jest to zapach dość specyficzny. Nie przypadnie do gustu każdemu. Mnie również z początku średnio się podobał. Zakupu dokonałem, ponieważ ktoś określił tę wodę jako absolutny "must have". Po nałożeniu go nic nie wskazuje na to, żeby zapach mógł się spodobać, ale przychodzi taki moment (po godzinie, dwóch). Jeżeli lubisz orient, ten zapach jest dla Ciebie stworzony. Podsumowaniem niech będą słowa, które usłyszałem po skorzystaniu z publicznego środka transportu zaraz po nałożeniu wody i wyjściu z domu: "Kurde, ale coś tu kadzidłem wali". Osobiście u mnie budzi mieszane uczucia.

Używam tego produktu od: Rok
Ilość zużytych opakowań: W trakcie opakowania 50 ml

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

imbirowe kadzidło w drewnie

Nie zgodzę się z tym, że jest to zapach dla dojrzałych, starszych mężczyzn. Pierwszy raz Gucciego poczułam od chłopaka, który miał 20 lat. Pachniał pęknie, elegancko to fakt, ale zapach ten pasował do niego idealnie. Od razu zapytałam go jakie to perfumy, po czym kupiłam go dla... siebie :). Dobór perfum jest więc bardziej kwestią temperamentu, osobowości niż wieku. Używam go od czasu do czasu, przeplatając innymi perfumami i czuję się z tym zapachem fantastycznie. Nie odczuwam tego, że jest zapachem męskim. Nie przeszkadza mi także, że jest to zapach słodki, kadzidłowy (jestem osobą lubiącą raczej zapachy świeże <Bvlgari omnia green, versace versense, dkny women, czy z męskich calvin klein crave>). Mocno wyczuwam nutę drewna oraz imbiru. Polecam go wszystkim niezależnie od płci i wieku :)

Używam tego produktu od: 2006
Ilość zużytych opakowań: 2x100ml, 2x50ml, teraz w trakcie 50ml

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Leland Palmer

Czy pamiętacie Lelanda Palmera, ojca Laury Palmer z &quot;Miasteczka Twin Peaks&quot;?

No właśnie, to ilekroć oglądam ten serial i widzę Lelanda, czuję nosem, że pachnie on oleistym, koniakowym Gucci.

Leland okazuje się koniec końców niespełna rozumu, ale na co dzień funkcjonuje bardzo dobrze w społeczeństwie, jest adwokatem, ubiera się schludnie i elegancko.
Jest według mnie przystojny, ale właśnie w taki demoniczny, opętany sposób.
Bardzo, bardzo pasuje mi Gucci do niego - kanadyjskie lasy, w których czai się obłęd, ogolona twarz, gładko zaczesane włosy, marynarka, krawat.

Gucci to niesamowicie potężny, zawiesisty zapach, gęsty, kadzidlany, duszny, drzewny, jakby przedzierać się przez iglasty las i dostawać raz po raz igłami po twarzy.

Kojarzy mi się z interesującym mężczyzną po czterdziestce, niezwykle inteligentnym i czarującym. Z gabinetem, ścianami w drewnie, skórzaną, głęboką sofą, z cygarem, koniakiem.
A przez Lelanda Palmera trochę kojarzy mi się z wysmakowanym obłędem.

Używam tego produktu od: od czasu do czasu
Ilość zużytych opakowań: dwie duże próbki

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Moc, powaga, klasa, męskość - dla starszego pana.

Pewnie wygłoszę teraz herezję, bo to wręcz kultowy produkt (dla niektórych nawet dzieło) na Wizażu. Niestety, dla mnie ten dymno-kadzidlano-drewniano-żywiczny zapach jest poważny, surowy i ciężki. Gdy psikałam się nim sama, czułam się okropnie. Gdy pisałam mojego narzeczonego - pachniał owszem, ładnie, elgancko, ale to nie zapach dla młodego mężczyzny. Poleciłabym używać od co najmniej 30 roku życia i to tylko wtedy, gdy perfumom kroku dotrzymuje strój (najlepiej garnitur) i odpowiednie cechy: klasa, zdecydowanie, pewność siebie. Tak naprawdę to widzę w tym panów ok. 40-60 letnich - i wzwyż. Malutką próbkę (2ml) męczyłam 9 miesięcy, aż w końcu oddałam resztę znajomemu panu - po 60tce właśnie.

Używam tego produktu od: 9 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 2ml

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Szkoda ze go zabili :(

Gucci Pour Homme I to dla mnie ideał drzewnego zapachu. Po dokładniejszych testach stwierdzam, że jest tu mnóstwo drewna i kadzidła. W pewnym momencie po aplikacji wyczułem coś słodkiego na skórze, ale nie jest to słodki zapach. Wręcz przeciwnie, jest suchy, wytrawny, dymny. Kadzidło idealnie miesza się z pieprzem i drzewami, całość jest niesamowicie spójna i tworzy harmonię nut. Trwałość zapachu jest rewelacyjna - na mojej skórze ponad 8 h z dobrą projekcją, a przy skórze drugie tyle.
Nie zgodzę się z tym, że Gucci Pour Homme II jest gorszy od I. Jest po prostu inny, nie jest jego następcą. Chyba nigdy nie będę w stanie pojąć, dlaczego ten zapach został wycofany przez Gucci, do spółki z Envy i Rush...
Używam tego produktu od: ~rok
Ilość zużytych opakowań: próbka

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Ciekawy

Gucci Pour Homme otwiera się zaskakująco. Papirus z bazylią i pieprzem atakują nasze powonienie z siłą gazu łzawiącego. Miałem kiedyś okazję rozpylić w kuchni odrobinę tego wynalazku - to był mój pierwszy i jedyny kontakt dotychczas - do tej pory pamiętam ten fakt. Oczywiście Gucci pachnie nieporównywalnie piękniej i łagodniej, ale skojarzenie pozostaje skojarzeniem. Co by nie mówić otwarcie jest aromatyczne i daje nam wyobrażenie z czym będziemy obcować. A to dlatego, że już od samego otwarcia wszystkie składniki układają się w sposób jednoznacznie przypominający tartak położony gdzieś w Podlaskiem. Tak, czuję się jakbym dopiero co skończył heblować deskę. Ilość szlachetnie podanego drewna w sercu zapachu jest powalająca. Nie spotkałem dotąd tak pięknie i naturalnie podanego akordu drzewnego (inna sprawa, że wcale jakoś specjalnie nie szukałem). Drewno po początkowej eksplozji, przybiera korzennego zabarwienia za sprawą korzenia irysa. Wyczuwam tutaj również jaśmin. Tak naprawdę ciężko rozłożyć tę kompozycję na czynniki pierwsze, ponieważ wszystkie składniki zdają się być w wybitny sposób ze sobą zmieszane. Im dalej w las, tym drewno robi się spokojniejsze, a do głosu zaczyna dochodzić nieco dymny, przyprawowy i kadzidlany akord. Wraz z powolnym przechodzeniem do bazy, zapach staje się bardziej ziołowy i żywiczny. Nie wiem jakie zioła odpowiadają za to co dzieję się w sercu i na początku bazy (a Wy się pewnie dowiecie z innych recenzji, w których autorzy potrafią rozebrać zapach na czynniki pierwsze i poszczególne wręcz, zapachowe molekuły), ale kapitalnie komponują się z labdanum, które odpowiada za nieco dymny charakter tej fazy zapachu. Oczywiście obok dymnego i nieco skórzanego labdanum rozpycha się kadzidło. Rozpycha się subtelnie, bowiem kadzidła jest tu w sam raz. Nie jest go na tyle mało, aby go nie dostrzec, ale też nie na tyle dużo, abyśmy czuli się jak na mszy. Całość została delikatnie osłodzona wanilią i tonką. Absolutnie występują tu one w minimalnych ilościach, ale nadają ostatecznego sznytu. W bazie nie ma już tartaku, jest za to stateczny jegomość otoczony drogimi meblami. Siedzi i w spokoju sączy koniak. Mógłbym się jeszcze rozpisywać na temat Gucci Pour Homme, ale w zasadzie to co napisałem dotychczas, w zupełności oddaje charakter tego zapachu.

Gdy pierwszy raz wąchałem Gucci nie miałem pojęcia o istnieniu niszy i zapachach kadzidlanych. To co doszło do moich nozdrzy było absolutnie fantastyczne i co zaskakujące - podobało mi się. Bo choć Gucci Pour Homme to raczej tzw. &quot;nowa szkoła&quot;, to jednak jest na tyle ciekawym i wybitnym zapachem, że nie sposób przejść obok niego obojętnie. Podoba się kobietom do tego stopnia, że same go noszą. Na zagranicznych forach pojawiają się również opinie, że mamy do czynienia z uniseksem. Być może. Jednak jest to wielkie dzieło współczesnego perfumiarstwa i warto je poznać.

Używam tego produktu od: nie używam
Ilość zużytych opakowań: brak

5 /5 HIT!

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Leśno - drzewne dymy kadzidlane

Gucci PH rozpoczął nowy rozdział w moim życiu. Odkrył przed mną niesamowitą pasję do perfum. Nie był pierwszym, ale był tym, dzięki któremu kocham pachnieć.

Przed Guciem uwielbiałam zapachy ciężkie, mocne (Code G. Armaniego, Devotion G. Sabatini, Cinema itd&#8230; ) - orientalne, ale dzięki niemu poznałam swoją nową rodzinę - kadzidlaną, która teraz jest moją rodziną. A co ciekawe od orientalnych zapachów uciekam ;) (obecnie). Obecnie kocham męskie klasyki (YSL L&#8217;homme czy Guerlain L&#8217;Instant EDT), niszę kadzidlano - dymną (Czarny turmalin, Fumidus, Avignon, Lubin, Bois d&#8217;Encens, Kryształ Górski etc..) + damskie klasyki kwiatowe (Premier Jour Nina Ricci, Chanel Coco Mademoiselle EDT, Chloe klasyczne EDT i EDP czy Roses by Chloe). Gucci jest w rodzinie kadzidlano - dymnej, więc jak najbardziej wpisuje się w ten klimat.

Aromat dymu, kadzideł, labdanum &#8211; zmieszany z zielskiem, drzewami, goździkami (ostra nuta, przypominająca goździki lub pieprz lub ziele angielskie). Ciężko mi powiedzieć coś jakby o nutach. Bo ten zapach jakby ich nie ma. Jest jednością od początku do końca. Dymy to nie kadzidło z Bois d&#8217;Encens GA czy Olibanum Profumum Roma. Nie należy go też porównywać do Avignon CdG. To nie ta rodzina. Bliżej mu do &#8222;The one&#8221; od D&G, czy Jewel od Micalefa, czy Fumidusa profumum roma czy nawet Lalique Encre Noire. Dym jest jakby wędzarniczy, ale dym też bliski tytoniowi. Palonym drzewom. Do tego posmak lasu. Lasu liściastego. Na jesieni. Gdzie liście spadają, drzewa szumią. A ogniska się palą. Lekko słodkawy &#8211; domieszka może wanilii, lecz tej ciepłej, przyjemnej. Może ambry? Trudno określić, co się konkretnie czuje. Ale ciepło, zdecydowanie. Drzewne, jakby lekko orientalne nuty z domieszką dymu &#8211; lekko wędzonego, lekko tytoniowego. Niesamowity. Dobrze skrojony &#8211; jak garnitur u prawdziwego krawca. Właśnie takim leśno &#8211; dymnym kadzidlakiem jest Gucio.

Butelka &#8211; klasa sama w sobie. Koniakowy elegancki płyn zamknięty w piękny minimalistyczny flakon.

Bardzo cenię sobie ten zapach. Ale ze względu na wycofanie go z rynku (nad czym ubolewam bardzo mocno) nie kupię go ponownie. Szkoda, ze takie cudeńko wycofywane jest z rynku :( To się nazywa przypadek - perfumy dobrze się sprzedają, to po kiego je wycofujecie? Takie przypadki świat perfum zna... od lat - bo ile to flaszek perfum wycofano w tak okrutny sposób, mimo, że się dobrze sprzedawały - setki - nazw na rynku można by wymieniać i wymieniać (m.in. Black Cashmere DK , stara Armani Mania (szara), Shiseido Feminite du Bois). Gucci PH dołączył niestety do tego towarzystwa. A szkoda, bo są to perfumy jedyne w swoim rodzaju.

Obecnie nadal mam ten sam flakonik perfum i używam go super rzadko, bo jest to mój ulubiony zapach (poza tym kojarzy się z b. bliskim mi mężczyzną) i zostanie na stałe nr. 1 mimo, że został wycofany. Jego zastępcą został CdG Black.

Używam tego produktu od: ponad 3 lata
Ilość zużytych opakowań: wiele ml z testera w perfumerii + około 16 ml z własnej flaszki - 30 ml wersji travel czyli &quot;Gucio podróżniczek&quot;

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Dziwny, tajemniczy, mroczny, ciezki do zrozumienia...ale cos w sobie ma...

Dziwny, ...tajemniczy, ...mroczny, ...ciezki do zrozumienia...ale cos w sobie ma...

no wlasnie nic innego mi do glowy nie przychodzi...

napewno nie jest to zapach dla kazdego - napewno nie dla zwyklego mlodzienca...ciezki w nim jest nie tylko flakon...ale i tresc ktora ze soba niesie. Jest bardzo intrygujacy...budzi ciekawosc...jak dla mnie...pachnie seksem. Po prostu masakra. Zapach kadzidla, whisky, cygara, skorzanego paska pieknie sie rozwija...jak nocna eskapada - i trwa cala noc.

Dostalem od ukochanej pod choinke (udalo sie jej zaplacic 54 &#8364; - dzis kosztuje raz tyle) - i jak go tego wieczoru wyprobowalem to nie bylem zachwycony - zapachnial mi jak stary gosc z mercem. Ale szybko zmienilem zdanie. Zima do plaszcza z szalem pasuje doskonale - ale daje sobie glowe uciac, ze ...latem, na nocnej eskapadzie w klubie lub plazy tez zrobi wrazenie.

Baaardzo trwaly...z poczatku moze wydac sie bardzo intensywny ale to tylko poczatek jego rozwoju...a rozwija sie jak dziki rumak co go ujarzmic nie sposob!

Nie jest to zapach jakich krocie na rynku - jest jedyny i wyjatkowy - tu Gucci pokazal swoj caly majstersztyk - udowodnili, ze nadal maja dzikie kojnie w stajni...

Niestety zostal wycofany z oferty Gucciego...co niestety odzwiercieda sie na cenie - ktora dziko brnie w gore - wiec ten kto da rady go jeszcze nabyc nie pozaluje - wiec kupcie od razu 100 ml.

Perfezione sulla linea completa, mistero, unicit&#224;...

Używam tego produktu od: 24.12.2011
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1 x 100 ml.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Piekny, mocny,zmyslowy, bogaty!

To zapach, ktory kupilam dla siebie.

Po prostu piekny! Uwielbiam go, bo nie jest tuzinkowy. Wogole uwazam, ze zapachy meskie sa ciekawsze i ten jest tego dowodem. Stosuje go w zimne dni, bo jego nuta jest lepsza.

Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam! Czujac go mam kosmos przed oczami i czuje sie wyjatkowo!

Polecam dla wytrawnych nosow :)


Używam tego produktu od: 3 lat
Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    84
    produktów

    143
    recenzji

    3
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    144
    recenzji

    2
    pochwał

    9,17

  3. 3

    9
    produktów

    110
    recenzji

    0
    pochwał

    7,01

Zobacz cały ranking