Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Kiehl`s, Midnight Recovery Concentrate (Pielęgnacyjny koncentrat na noc)

Kiehl`s, Midnight Recovery Concentrate (Pielęgnacyjny koncentrat na noc)

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5

Pojemność 15 ml
Cena 99,00 zł
Pojemność 30 ml
Cena 174,00 zł
Pojemność 50 ml
Cena 264,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Silnie skoncentrowany kosmetyk. Lekka formuła, która leczy skórę noc po nocy. Skóra jest stopniowo regenerowana, szybko staje się gładsza i zdrowsza. Współgra z rytmem nocnej aktywności skóry, oddziałując na nią w czasie, kiedy ma największy potencjał samoodnowy po całodziennym kontakcie ze szkodliwymi czynnikami.
Po 7 dobach skóra będzie gładsza i bardziej jednolita. Po 28 nocach drobne linie i zmarszczki wyraźnie się zmniejszą. Skóra stanie się gładsza, miękka z ogromną poprawą w strukturze i jędrności.
99,8% składników naturalnych, bez parabenów.

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 38

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Mega!

Pierwszy raz kupiłam to 2 lata temu. Zużywam 3 butelkę i wiem, że kupię kolejna. Dla mojej skóry jest idealny. Fajnie się wchłania, używam go wraz z innymi kosmetykami serii kiehl s. Wklepuje na noc na całą twarz, a rano budzę się swiezsza. Naprawdę polecam !

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nic specjalnego

Zachęcona pozytywnymi opiniami pobiegłam do sklepu po to cudo. Uznałam, że jak juz tyle kasy wydaje na serum to będe sumiennie stosować wieczorem i niestety... nic sie szczególnego nie wydarzyło. Dzień w dzień przez 2 miesiące nakładałam 4-5 kropli na oczyszczoną skórę. Owszem jest mniej wyprysków, ale podejrzewam, że to moja nowa systematyczność w oczyszczaniu twarzy. Nie zauwazyłam wyrównania kolorytu, nawilżenia, rozjaśnienia czy napięcia - po prostu nic się nie wydarzyło :)
Przerzuciłam się na stosowanie serum ze sporą dawką wit C i po 2 tygodniach widzę różnice - tansze i lepsze rozwiązanie!
Zalety:
- ładnie pachnie
- szybko się wchłania
- delikatnie natłuszcza skórę

Wady:
- cena!
- brak efektów

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Magiczny olejek z jednym 'ale'

Na koncentrat trafiłam przez przypadek. Kupiłam próbkę 4ml, która starczyła mi na 2 miesiące. Zażyczyłam sobie od razu na prezent największą butlę w zestawie z olejkiem myjącym i kremem pod oczy.
Serum pozostawia skórę super nawilżoną i naprawdę upiększa. Cera jest świetlista, gładka i odżywiona. Po prostu czuje się dobrze :)

Wiem, że opinie są podzielone, ale trzeba pamiętać, że same serum nie zdziała cudów jeśli palimy papierosy, nie pijemy wody czy niewłaściwie oczyszczamy twarz, albo co gorsza nie usuwamy makijażu na noc!!

Serum jest dobrym dodatkiem do pielęgnacji wieczornej o kojącym nerwy zapachu. Polecam, do mojej suchej cery jest idealny!

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

zalecany rozsądek

Legendarny Kiehl's zakupiłam zagranicą wiele lat temu. Oczekiwania były wielkie. Niestety z samego początku nie mogłam przekonać się do zapachu. Zaczęłam stosować głównie na partie czoło i okolice nosa. Trzymałam się jak najdalej od oczu. Z początku nie było źle, a potem skóra zaczęła reagować zapchaniem. Zużycie całego serum zajęło mi dwa lata. Nanosiłam już trochę na siłę, by jakoś to zużyć. To jest preparat za ciężki. Bardzo źle moja skóra zareagowała na olejowe serum. Potem doszło jeszcze swędzenie i lekkie ściąganie. Nie zagościł w mojej kosmetyczce. Przy cerach wrażliwych zalecany rozsądek. Czy coś zrobił? Nie wiem...

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Beznadzieja do potęgi n-tej

Kupiłam sobie to serum z czystej ciekawości jeszcze przed tym, zanim stwierdziłam, że kosmetyki naturalne (albo takie, co są w większości ich składu naturalne) nie pomagają mojej skórze, a jej szkodzą.
Serum zamknięte jest w ładnej szklanej buteleczce z pipetką, która działa poprawnie. Sama nie jestem super fanką pipetek, ale ok, używać się da, więc czepiać mocno się nie będę.
Zapach - może od niego zacznę. Otóż zapach tego kosmetyku mnie odrzuca, dosłownie wymiotować mi się chce jak go czuję. Nienawidzę takich smrodów w kosmetykach, dla mnie sam zapach tego serum sprawiał, że miałam ochotę wywalić je do śmieci, a nie nakładać na twarz. Katorga. Na nieszczęście owy smród utrzymywał się na buzi. Po kilku dniach używania jakoś się przyzwyczaiłam, że nakładam takiego śmierdziucha, ale jeśli chodzi o zapach to jestem bardzo mocno na nie. Jeśli chodzi o samą konsystencję to też jestem na nie. Nie lubię olejków do twarzy. Po prostu nie lubiłam, nie lubię i chyba nie polubię. Miałam kilka serum, które były w postaci olejku i nie lubię tego olejowego uczucia na buzi, a jeszcze jeśli do tego dochodzi taki obrzydliwy smród, jak w przypadku tego osobnika, to już w ogóle przyjemność z używania jest żadna, raczej miałam niechęć do nakładania tego co wieczór.
Efekty na twarzy po męczeniu się z tym bublem przez 5 miesięcy były uwaga uwaga: żadne. Nie zauważyłam jakiegoś spektakularnego nawilżenia (bo niczego więcej nie oczekiwałam, także nie będę pisać o korekcji zmarszczek, ujędrnieniu, czy o czymkolwiek innym, bo ten bubel tego po prostu nie robi).
Za tyle szmalu i męczenie się z jego smrodem kilka miesięcy dostajemy jedno wielkie NIC. Nie polecam ani tego szajsu, ani żadnego kosmetyku z tej marki. Nadmienię może jeszcze, że swoje serum kupiłam w sklepie Kiehlsa i data też była dobra.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Zabieg kosmetyczny w domu

Długo nie mogłam się zdecydować na kupno olejku ze względu na jego dość wysoką cenę. Dwa miesiące temu przełamałam się, zamawiając od razu dużą, 30 militrową buteleczkę. I wiecie co? Serum naprawiło mi buzię. Znikają przebarwienia po trądziku, skóra jest nawilżona, makijaż utrzymuje się cudnie. Praktycznie zapomniałam, czym są pryszcze, w dodatku zdecydowanie ujednolicił się kolor cery. Moje KWC, must have, no rewelacja. W dodatku zapach koi, relaksuje. Pamiętajcie tylko, żeby go wklepywać, a nie rozsmarowywać.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedna próbka

przereklamowany

Musiałam przekonać się na własnej skórze - dosłownie, czy jest tak dobry, jak legendy o nim mówią. Niestety wpadłam w sidła reklamy, a drogi kosmetyk ( za 4ml dałam kilkadziesiąt zł) nie zrobił z moją skórą dosłownie nic. Mogę zachwalać opakowanie ( chociaż boję się używać szklanych flakonów), czy ziołowy zapach i przyjemną konsystencję. Ale bardziej od tych wszystkich rzeczy liczy się efekt. A efektu nie było żadnego. Jest dość wydajny, to i mała fiolka starczyła mi na długo i z przykrością stwierdzam, że po systematycznym stosowaniu, nic się nie stało ze skórą. Rano nie wyglądała lepiej, a zaczerwienienia i inne rzeczy żyły sobie osobnym życiem. Także więcej zrobiły dla mnie niektóre drogeryjne produkty.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Majstrowali przy składzie

Pamiętam to serum sprzed 4 lat, 2 lat i obecnie.
Wciąż fajnie pachnie, coś tam ze skórą robi, ale to nie to samo co kiedyś.
Mam 30 lat i wypielęgnowaną, ale wrażliwą i suchawą skórę. Nie zmieniła się od czasu gdy miałam lat - odpowiednio 28 i 26, a nadto - dużo lepiej ją pielęgnuję. Jest przy tym jak papierek lakmusowy dla kosmetyków których zadaniem jest pielęgnacja na noc - i ww. serum jednak nie spełnia swoich zadań w zakresie oferowanym przez producenta. Lubię je, nie szkodzi, nie zapycha, co nieco polepsza, ale to nie to co kiedyś. Dla mnie oprócz działania pielęgnacyjnego ważna jest estetyka użytkowania kosmetyku i za to daje Kiehlsowi zazwyczaj 5, ale działanie ww. serum to aktualnie 4. Próbujcie, napewno nie zaszkodzi, ale cudów nie ma - bez kremu na noc - o poranku może być różnie :)

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Najlepsze serum jakie miałam!

Nie przypuszczałam, że kupię ten produkt, jednak przy zakupie kremu do twarzy oraz toniku z irysa ekspedienta dołączyła mi próbkę powyższego kosmetyku.

Już po pierwszej aplikacji byłam zdumiona!
Serum natychmiastowo się wchłania, pozostawia skórę odżywioną, nawilżoną jednak nie tłustą!

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nie wiem skąd ten zachwyt

Serum nie zrobiło na mnie zbyt dobrego wrażenia.
Zapach nie pasuje mi za bardzo, nie jest wcale ładny. Nie nawilżyło mojej twarzy, w sumie nie widziałam żadnej różnicy, przed czy po zastosowaniu.
Może kiedyś dam mu drugą szansę ponieważ na razie odstawiam go do szafki.
Przypominam sobie też że któryś ze składników tego olejku bardzo mnie podrażnił. Inne wizażanki porównują to do efektu poparzenia- zgadzam się z tym. Coś było z tym serum bardzo nie tak.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Wielkie rozczarowanie

Kolejny kosmetyk Kiehl's, który mnie rozczarował. Ale muszę podziękować tej marce, bo skutecznie wyleczyła mnie z myślenia, że jeśli coś jest bardzo drogie, to musi być dobre.

To serum jest po prostu intensywnie perfumowaną mieszanką kilku olejów (m.in. jojoba). Po nałożeniu nawet niewielkiej ilości daje odczucie ogromnej tłustości. Po paru minutach od nałożenia mam wrażenie, że moja skóra się dusi i czuje się podrażniona - podejrzewam, że to przez te dodatki zapachowe. Następnego dnia po nałożeniu skóra wydaje się być wysuszona i poszarzała.

Absolutnie nie polecam, w szczególności posiadaczkom cer mieszanych, tłustych oraz skłonnych do podrażnień i alergii.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

pogorszył stan cery

Na wstępie napiszę, że mam mniejsze opakowanie. Olejku używałam prawie 3 miesiące. Najpierw był zachwyt, bo ładny lawendowy zapach w sam raz przed snem, a bo to miło jest zrobić sobie masaż twarzy a nawet cera była delikatnie odżywiona, dokładnie według opisów producenta. Tak jak pod recenzją kremu Ultra Facial obszernie opisałam, jak używało mi się kilku produktów z Kiehl's, tak tu tylko napiszę że olejek zaczął mnie dość mocno podrażniać. Widziałam, ze niektóre dziewczyny miały podobną sytuację i rozumiem, że sprawcą musi być któryś ze składników olejku, a jestem też przekonana, że tonik miał w tym swój udział.
Ostatecznie odstawiłam olejek, bo mnie dosłownie poparzył. Używałam go na różne sposoby, ale i tak od razu po nałożeniu piekła mnie skóra i mialam czerwone plamy, których na drugi dzień nie dało się niczym zakryć. Wielka szkoda, bo zużyłam mniej niż 1/3 buteleczki. Tak ładnie wygladający kosmetyk, a tak szkodzi...

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    7
    produktów

    30
    recenzji

    306
    pochwał

    10,00

  2. 2

    21
    produktów

    40
    recenzji

    271
    pochwał

    9,53

  3. 3

    19
    produktów

    24
    recenzji

    234
    pochwał

    7,79

Zobacz cały ranking