Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *
Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!
Polecamy:
Statystyki: + Dodaj produkt

La Vie Est Belle EDP

La Vie Est Belle EDP

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5

Cena już od 157,90 zł! Sprawdź, gdzie kupisz ten produkt najtaniej!

Sprawdź
w Ceneo.pl
Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 329,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

`La vie est belle` czyli życie jest piękne! To właśnie ta najprostsza filozofia przyświecała twórcom marki Lancome przy tworzeniu najnowszego zapachu damskiego. Spełnienie, samorealizacja, wyzwolenie - `La Vie Est Belle` to symbol współczesnej, szczęśliwej i wolnej kobiety.
Nad kompozycją nowego zapachu Lancôme o raz pierwszy w historii marki pracowało aż troje najwybitniejszych francuskich kreatorów zapachów - Olivier Polge, Dominique Ropion i Anne Flipo, którzy połączyli swoje talenty i przy użyciu zaledwie 63 składników (blisko połowa z nich jest naturalna) opracowali formułę odzwierciedlającą kobietę XXI wieku.
Flakon swój kształt zawdzięcza projektowi z 1949 roku kiedy Lancome stworzyło flakon `Le souriere de cristal` nazwany `Kryształowym uśmiechem`. Szara wstążeczka z organzy, która zdobi szyjkę perfum ma symbolizować kobiecą wolność.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: czarna porzeczka, gruszka
nuta serca: irys, kwiat pomarańczy, jaśmin
nuta bazy: bób Tonka, pralinki, paczula, wanilia

Cena: 329zł / 50ml
/m/

Cechy produktu

Pojemność
50 - 100ml
Rekomendacja
na dzień, na wieczór
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu?

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 158

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
20% jesień/zima 80% wiosna/lato

Dodanych produktów: 4

Napisanych recenzji: 88

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: jedno opakowanie

tego zapachu trzeba nauczyc sie lubic.

Chcialam sobie sprawic prezent w postaci drogich perfum, wybralam sie do Douglasa, dokladnie nie wiedzialam jaki chce zapach, ale mialam w glowie marki, ktore mnie interesowaly, w tym ta. Poprosilam Pania ekspedientke, aby pokazala mi rozne zapachy, na koncu dala mi probke tego zapachu, pomyslalam sobie ale pieknie pachna i je kupilam. Jakie bylo moje wielkie zdziwienie, gdy okazalo sie ze zapach na testerze byl inny niz ten, ktory kupilam. Lubie slodkie perfumy, ale te sa przslodzone, i niestety musialam nauczyc sie je lubic, gdyz do tanich nie naleza a przeciez ich nie wyrzuce. Na poczatku od tego zapachu bolala mnie glowa i czulam sie nie dobrze, teraz jest lepiej. Jedeny plus tych perfum ze sa trwale, czuc je nawet po tygodniu. Naprawde te perfumy nadaja sie dla kobiet ktore kochaja tak przeslodzone zapachy.

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1201223].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

Dodanych produktów: 49

Napisanych recenzji: 263

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Niestety ale porażka

Kupiłam miniaturę tych perfum - 5 ml, razem z innymi 4 zapachami Lancome. Ten odpowiada mi chyba najmniej.

:) + elegancki flakon
:) + bardzo uniwersalny zapach

:( - nie ma w sobie nic szczególnego, nie jest wyjątkowy
:( - nie rozwija się na skórze - na początku czuć po prostu słodycz, później już nic
:( - jest niewyczuwalny dla otoczenia - lubię, gdy osoby koło mnie czują, że ładnie pachnę,a tutaj nic, zero reakcji
:( - jest tak bliskoskórny, że nawet ja sama go nie czuję na nadgarstku, nawet kiedy spryskam go obficie
:( - trwałość prawie żadna - po 3 godzinach nie ma po nim śladu

Cieszę się, że zużyłam tylko 5ml, choć aż o 5ml za dużo...

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1198143].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

Dodanych produktów: 2

Napisanych recenzji: 208

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

bardzo słodki

Próbkę dostałam przy zakupach w Douglasie.
Pierwsze wrażenie po użyciu jest następujące: słodki , intensywny i co najważniejsze długotrwały.
Po 3 godzinach nadal był wyczuwalny, ale już trochę mniej.
Na plus: trwały, zapach idealny na wyższe temperatury ( przy czym nie warto wtedy z nim przesadzać, bo robi się duszący).
Na minus: cena (choć jednak w połączeniu z jakością wart takiej sumy).

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1196213].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

Do czego służą te przedmioty? [Odpowiadają mężczyźni]

Dodanych produktów: 622

Napisanych recenzji: 1498

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Życie jest piękne, życie jest słodkie!

Uwielbiam te perfumy, za każdym razem, kiedy ich używam przypomina mi się Julia Roberts z reklamy, taka pozytywna i charakterna, wcale nie pasująca do słodyczy La Vie Est Belle. Od razu pragnę zaznaczyć, że to jest dokładnie taka sama słodycz jak Si Armaniego, ale w delikatniejszym, bardziej owocowym i radosnym wydaniu, niemniej jednak fanki słodyczy, a nawet słodkich killerów będą zachwycone.
Piękny jest sam flakon, taki kobiecy i subtelny.
Perfumy kojarzą mi się z wiosennym porankiem, z malinami, czerwienią ust i słońcem odważnie wyzierającym zza zasłony.
Jest bardzo, bardzo słodki, śmiem twierdzić, że zapach może mulić i drażnić, więc naprawdę nadaje się tylko dla tych z pań, które lubią słodkości do bólu. Lekko karmelowo, ale przede wszystkim kokosowo i benzoinowo. Nie, nie tak jak w Pradzie Candy, zdecydowanie jest mniej egzotycznie, a bardziej świeżo, owocowo. Kwiatowo też, dlatego w sam raz na wiosnę. Pobudzający, energetyczny.
Czuję czarną porzeczkę, gruszkę, kwiat pomarańczy, delikatny jaśmin, bób Tonka, pralinki, wanilię ciepłą, otulającą. Karmel, kokos - to już wymysły mojego nosa, bo producent nie wymienia tych składników kompozycji.
Charakter zaznaczają bób Tonka i pralinki, sprawiają, że esencja jest lekka, nie przytłacza nosicielki.

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1160666].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

Dodanych produktów: 0

Napisanych recenzji: 4

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

Sama słodycz

Bardzo spodobał mi się ten zapach u koleżanki. Pachniała pięknie - słodziutko, czyli tak jak lubię. A przynajmniej wydawało mi się, że lubię. Przy najbliższej okazji wypróbowałam go na sobie. W pierwszej chwili byłam zachwycona! Ale z czasem coś zaczęło mi nie pasować. Zapach stał się duszący, w ogóle się nie rozwijał, cały czas był tym słodkim cukierkiem, lepką i duszącą landryną. Gdy wieczorem założyłam psikniętą dosłownie raz(!) chustkę aż zakręciło mi się w głowie. Zapach jest śliczny przez pierwsze 15 minut, potem staje się za słodką przeszkadzajką. Dobrze, że testowałam te perfumy zimą - latem bym nie dała rady.
Jeśli ktoś lubi baaaaaaaaardzo słodkie zapachy - strzał w dziesiątkę. Chociaż biorąc pod uwagę fakt, że w moim bliskim otoczeniu już 4 osoby używają tego zapachu można z czystym sumieniem stwierdzić, że jest już zbyt popularny. Wystarczy przejść się po mieście i na pewno miniemy przynajmniej jedną panią, która będzie roztaczała wokół właśnie ten zapach.
Na plus na pewno trwałość. Chustka pachniała wyraźnie jeszcze dwa dni.

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1150586].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

Dodanych produktów: 0

Napisanych recenzji: 38

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Jestem wolną i nowoczesną kobietą... między powrotem z pracy a sprzątaniem mieszkania.

Pierwsze spotkanie z LVEB zaliczyłam w Sephorze. Przypadł mi wtedy do gustu, bo ukazał mi się jako nowoczesny, świeży zapach. Niedługo potem dokonałam zakupu i pierwsze 2-3 dni użytkowania określiłabym jako 'badanie' mojego samopoczucia podczas noszenia.

Owszem, zapach trwały, rozwijający się, ale z czasem zaczyna 'mulić', nowoczesny bukiet szybko rozwiewa się, pozostawiając po sobie dość ciężki, mdły i tępy zapach.

Mnie osobiście nie odpowiada, o tyle, o ile jest ciekawy godzinę po użyciu, potem przypomina mi 'kobietę sukcesu, bardzo elastyczną, wolną i radosną', ale po 8 godzinach pracy za biurkiem, która spieszy się do domu robić pranie i gotować obiad.

Raczej nie poleciłabym tego zapachu młodej osobie, to perfumy skierowane raczej dla dojrzalszej kobiety. Zapach sam w sobie jest 'poprawny' , nie narzuca się, jest 'szablonowy', elegancki, może czasem troszkę zaleci takim szaleństwem, jakie jest mile widziane u poukładanych i pełnych życia poukładanych kobitek, ale na tym koniec.

Niestety nie dla mnie :)

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1150196].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

Dodanych produktów: 2

Napisanych recenzji: 35

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Mój ulubiony na przełomie zimy i wiosny

Przeczytałam wiele recenzji, w których LVEB wrzuca się do jednego worka z Si Armaniego, a worek ten ironicznie nazywa "cukrem w cukrze". Uważam, że bardzo niesłusznie... i traci na tym porównaniu zdecydowanie La vie est belle. Podczas kiedy Si Armaniego w istocie są w stanie zabić słodyczą i zniechęcić dość płaską kompozycją - La vie est belle to ich zdecydowanie lepszy daleki krewny.

Kompozycja na mojej skórze nie jest ani ulepkowata ani jednostajna. Zamiast słodyczy przez pierwszą godzinę-dwie po aplikacji dominuje jaśmin w (tylko delikatnym) obłoku wanilii. Gruszki nie wyczuwam wcale, a woń jaśminu roztacza się wokół mnie cały czas, w różnym natężeniu aż do samego wybrzmienia perfum, co dodaje im szyku.
Irys dochodzi zaś do głosu w ostatniej fazie. Najczęściej budzę się w jego oparach następnego dnia (aplikuję perfumy na kark tuż przy włosach, a włosy pachną LVEB całą dobę)... I są to najbardziej radosne poranki ever, tym bardziej, że wraz z irysem budzi mnie smaczny zapach pralinek, co w chlapy i deszcze końca zimy jest cudownym powiewem optymizmu.

La vie est belle są słodkie, ale na mnie na pewno nie ulepkowate. Ewoluują od elegancji jaśminu do ciepła i słodyczy pralinek i irysa. Są intensywne i trwałe - jedno-dwa psiknięcia to idealna równowaga z otoczeniem. Nie więcej! Zdecydowanie nie nadają się na lato i do małych powierzchni biurowych.

Mój KWC na przesilenie wiosenne i zastrzyk radości na deszczowe i bure dni okresu końca zimy.

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1148516].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

Dodanych produktów: 6

Napisanych recenzji: 117

2 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: kilka próbek

Życie jest piękne, ale nie aż tak słodkie

Przy zakupie podkładu w pudrze MACa, w internetowym Douglasie dorzucili mi 3 próbki tego zapachu i 3 Hilfigera Woman Pear Blossom. I tak sobię testuję to Piękne Życie, od jakiegoś miesiąca i mam strasznie mieszane uczucia.

Zapach otwiera się rześko, energicznie, pięknie i subtelnie. Nieodparcie przywodzi mi na myśl, pewną oranżadę o tropikalnym smaku (przewaga kiwi) i jadowicie zielonym kolorze, którą piłam namiętnie będąc dzieckiem. Lekko owocowy, orzeźwiający początek, niestety nie zwiastuje nic dobrego. Następnie mamy lukier, pączki z lukrem, kandyzowane, sztuczne wiśnie, watę cukrową na patyku, tak ze 3 kilo cukru i znowu lukier. No ileż można?

W życiu najbardziej cenię sobie święty spokój i równowagę, we wszystkich aspektach życia. Wszystko powinno być zbalansowane i zawierać wszystkiego po trochu. Również zapach. Mimo tego, że lubię wręcz dziwaczne zapachy, to Piękne Życie rażąco odbiega już nie tyle od ideału, co od wszelkiego umiaru i przyzwoitości. Ono po prostu zabija kaskadami, fontannami i wodospadami wszechobecnego. lepkiego, przesłodzonego lukru. Mało tego, lukier ten z czasem wcale nie znika. Jedyną pociechę i odrobinę radości, dostarcza mi jego powolne wysubtelnianie z biegiem dnia.

Piękny flakon jednym psiknięciem, najpierw wypuszcza z siebie odzianą w zieleń, roześmianą, rześką nimfę. Po chwili nimfę, brutalnie zastępuje różowa landrynka, odziana w róż. Sztuczna, przytłaczająca i nie do zniesienia. Na szczęście po długich godzinach, landrynę detronizuje wreszcie piękna, smukła, opalona blondynka odziana w kaszmir i otulona delikatnym waniliowym jedwabiem. Subtelna, elegancka, wdzięczna i kobieca. Z mnóstwem uroku. Trzy nuty zapachowe, nie najszczęśliwiej dobrane, które nijak ze sobą współpracują.

Zapach do mnie nie pasuje. Tego jestem pewna. Nie mogę się z nim dogadać w żaden sposób. Nie pasuje mi do niego żaden ubiór. Ani dżinsy, ani skóra, ani nawet czarny tiul. Ani trampki, ani obcasy. Nawet naga, tylko z makijażem, ale ubrana w ten zapach, czuję się po prostu nieswojo. Jakbym nagle ubrała ciuchy męża.

Perfumy są trwałe. Okrutnie trwałe. I ciągną za sobą nie lada ogon. To również nie za bardzo mi się podoba, zdecydowanie wolę intymne, bliskoskórne zapachy. Które są tylko dla mnie i dla bliskiej osoby, z którą zapachem, zdecyduję się podzielić.

Perfumy na pewno nie pasują do każdego. Nie są na każdą porę roku i nie na każdą porę dnia. Zaznaczyłam zimę do noszenia zapachu, bo szczerze nie wyobrażam sobie oblać się nim, gdy na niebie będzie choć odrobina słońca i temperatura powyżej zera.

Ja osobiście ich nie polecam, ale głęboko wierzę, że znajdzie zagorzałe wielbicielki.

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1145901].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

Dodanych produktów: 0

Napisanych recenzji: 31

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Najlpiękniejsze.

Uwielbiam za przepiękny zapach i trwałość.
Używam ich od roku i chyba nigdy mi się nie znudzą.
Minusów BRAK.

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1145736].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

Dodanych produktów: 0

Napisanych recenzji: 53

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

cierpka słodycz o nietrafionej nazwie

Jedne z tych perfum, które po prostu trzeba poznać.
Niesamowicie popularne, wszechobecne i rozpoznawalne.
Na czym polega ich fenomen?
Tego nie rozumiem.
Zapach na pewno nie jest uniwersalny, neutralny czy klasyczny.
Nie nadaje się na większość okazji, ba!- rzadko kiedy wypada go użyć.
Nie chodzi o to, że zapach jest brzydki-to byłoby wręcz bluźnierstwo- ale po prostu okrutnie słodki, mocny, z porażającą projekcją i trwałością.
Nawet po aplikacji niewielkiej ilości, przysłowiowym jednym psiku, zapach atakuje z przerażającą siłą rażenia, wypełniając pomieszczenia i ciągnąc się za nami długaśnym ogonem. I trwa, trwa i trwa i nie chce przestać.
Po upływie kilku godzin, gdy zdąży nieco się wysubtelnić, stać się lekko pudrowym i waniliowym, przestaje być tak obcesowo nachalny a momentami nawet uroczy.
Ale... kto z nas psika się z kilkugodzinnym wyprzedzeniem, grzecznie siedząc w izolacji od otoczenia, byle tylko jego perfumy nie stały się potencjalnym dusicielem przypadkowo napotkanych ofiar?
Na początku zapach jest ulepnie słodki, wręcz obtoczony w cukrze, aż zęby bolą. Czuję przede wszystkim gruszkę, dużo gruszki w zawiesisto-słodkim syropie, przełamaną cierpką czarną porzeczką i doprawioną paczulą.
Zapach absolutnie charakterystyczny i niedający o sobie zapomnieć (cóż się dziwić- przy takiej projekcji...). Moim zdaniem niestosowny na większość okazji, gdy musimy przebywać w większym gronie ludzi.
W wulgarny sposób próbuje zaznaczyć swoją obecność, stając kilka centymetrów od twarzy i bezczelnie krzycząc: "Jestem tu! Patrzcie, patrzcie na mnie!".
Co do nazwy... Uważam, że jest wyjątkowo nietrafiona... La Vie Est Belle- czyli życie jest piękne...
Taka nazwa kojarzy się ze spokojem, błogą radością, chwilami szczęścia, celebrowanymi z wyjątkowym namaszczeniem.
Tak krzykliwy zapach zupełnie nie oddaje takiego klimatu.
Za to uważam, że wybranie Julii Roberts jako twarzy zapachu to wyjątkowo dobry wybór. Podróż Elisabeth Gilbert w "Jedz, módl się, kochaj" kojarzy mi się właśnie z kontemplacją życia. A sama Julia- z dojrzałą i spełnioną kobietą.

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: testy

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1139096].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.