Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!
Polecamy:
Statystyki: + Dodaj produkt

Guerlain, La Petite Robe Noire EDP

Guerlain, La Petite Robe Noire EDP

Średnia ocena użytkowników: 3,4 /5

Cena już od 210,90 zł! Sprawdź, gdzie kupisz ten produkt najtaniej!

Sprawdź
w Ceneo.pl
Kategoria
Marka
Pojemność 50 ml
Cena 250,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Nieco odmieniona wersja butikowej wody z 2009 roku, w 2012 wprowadzona do normalnej sprzedaży.
Dla twórcy `La Petite Robe Noir` inspiracją była ponadczasowa elegancja `malej czarnej`, noszonej przez pełne szyku i wdzięku Paryżanki.

Nuty zapachowe: lukrecja, anyż, wiśnie, porzeczki, róża, bergamota, migdały, bób tonka, herbata, paczula, irys, wanilia

Cena: ok. 250zł / 50ml
/m/

Recenzje 75

Średnia ocena użytkowników: 3,4 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
0% jesień/zima 100% wiosna/lato

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Moja wisienka :)

Jest w tym zapachu cos co mnie urzeklo...ale nie jest to ta wyczuwalna wisniowa nuta, chociaz musze przyznac ze jest rowniez interesujaca. To co mnie urzeklo, to takie "je na sais quoi", zmyslowe, romantyczne... Moim zdaniem perfumy sa bardzo urzekajace, romantyczne i zarazem wyraziste. Slodkie owocowe buty, polaczone z czyms glebszym sprawiaja, ze nie jestem w stanie przejsc kolo nich obojetnie :) Dozgonnie beda mi sie kojarzyc z Paryzem, bo wlasnie tam mnie oczarowaly .
Buteleczka piekna, naprawde stylowa.

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1404626].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Życie jest jak bombonierka.

Spotykając się z opiniami na temat tego zapachu, widzę, że nie tylko mnie przywodzi on na myśl elegancką bombonierkę i bukiet pąsowych róż.
Pomimo tego, że jestem łasuchem, to jest coś, czego nie znoszę.
A mianowicie... Czekolada deserowa. Groza.
Ouuu. Aż, mnie ciary przeszły.
Przyznaję, że jest to smak wysublimowany, prawdziwie klasyczny i elegancki. Mocny i silny. Jednak, nie dla mnie.

Mała Czarna to zapach czekoladowej bomboniery, tej gorzkiej z dodatkiem rumu i zatopionych w nim wiśni, rodzynek. Woń jest intensywna, deserowa, słodko- likierowa. Mocno wiśniowa, czekoladowa. Dymna.

Zapach ma w sobie lekką nutę ekstrawagancji. Odrobinę słodyczy i młodzieńczego oczka, żaru. Może to za sprawą syntetycznego syropu owocowego i tej wybuchowej nuty zapachowej, która siedzi także we Flower Bomb, takiej, nie na serio.

Flakon uroczy, bogaty, doskonale obrazujący to co jest w środku.
Suknia nie jest długa, lecz delikatnie odkrywa kolano. Dziewczęca,
w dobrym tonie.
Trwałość wielogodzinna.

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1367056].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Bardzo słodki syrop malinowy

Nie wiem czy tak zadziałały na mnie recenzje przyrównujące ten zapach do syropu malinowego, tudzież kompotu, ale niestety się naczytałam i od tego czasu syrop ciągnie się za mną długim ogonem: po prostu nie mogę odeprzec tego uczucia jakbym ten syrop wylewała na siebie - wiadro malin jak nic. Nie wiem, gdzie uleciały te kwiatowe nuty, ta słodka, pełna dziewczecego uroku elegancja.
Teraz czuję już tylko maliny utopione w wielkiej starej cukiernicy. Kończę buteleczkę i rozstajemy się na jakiś czas... a szkoda, bo pokochałam tę buteleczkę.

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1291956].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

Co to jest strobing? [Odpowiadają mężczyźni]

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Ciągle do nich wracam

Zaczęło się od kilku próbek, a skończyło na połowie drugiego flakonika;)
Jest to jedyny zapach z rodzaju tych "cięższych", który uwielbiam. Zazwyczaj od takich stronię, ponieważ są za mocne, ale ten ma w sobie to coś co mnie ciągnie w jego stronę.
Utrzymuje się cały dzień na ubraniach (nie pryskam na skórę) i gdzie nie pójde czuję ich zapach. Będąc poza domem od 8-18 dalej je czułam ściągając ubrania.

O pięknym flakonie, który skusił mnie w Douglasie nawet nie wspomnę, bo mówi sam za siebie. :)

Są to chyba jedyne perfumy poza Jabłuszkiem DKNY do których wracam.

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1156641].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

ciężka wiśnia

Zapach z kategorii ciężkich, może podduszać, mdlić.
Wyraźnie czuć wiśnię, taką słodką, czekoladowo-likierową.
Zapach bardzo przypomina mi Lolitę Lempicką ale w La Petite Robe Noire mocniej wybija się zapach wiśni, jest bardziej oczywisty. Czasami, przez chwilę mam wrażenie, że czuję czereśnię a nie wiśnię.
Jest to zapach trwały.
Ładny, ale dla mnie nie nadaje się na perfumy...
Nazwa wg mnie nie pasuje do zapachu. Po takiej nazwie spodziewałam się czegoś zupełnie innego: klasycznej elegancji, a La Petite Robe Noire edp to bardziej bombonierka "wiśnie w czekoladzie" niż klasyczny elegancki zapach.
Ładny flakonik, ale jeszcze bardziej podobają mi się pozostałe wersje La Petite Robe Noire - przez zamieszczone na nich obrazki.

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: testerek

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1126081].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Syntetyczne piękno z dala od klasyki

Uh-la-la, jeśli to ma być mała czarna, to ja jednak podziękuję.
Powiedziałabym o tych perfumach, że są bardzo ładne, oryginalne, wszystko, ale nie to, że są eleganckie czy klasyczne. Jestem wręcz skłonna powiedzieć, że LPRN to zaprzeczenie małej czarnej, to ekstrawagancka, różowa sukienka z cekinami i piórami.
Te perfumy pachną plastikiem. Są tak dziwne, że często wracam do nich z niedowierzaniem. Ładnym plastikiem, takim... ekskluzywnym. Są tak bardzo syntetyczne, że ciężko zrozumieć ich kosmiczną cenę. Niemniej jednak są po prostu ładne i przyjemne dla nosa. Wydaje mi się jednak, że dawanie ich komuś w prezencie byłoby bardzo ryzykowne. To nie są perfumy takie jak inne, te są... kosmiczne. Trzeba ich powąchać, bo opisać się nie da.
Czuję czarną wiśnię i coś jeszcze, to coś jeszcze to specyficzna kwiatowa mieszanka.
Ładne,przyjemne, nietypowe, flakon też bardzo ciekawy.
Trwałe, jednak mogą się znudzić, radzę zaczynać swoją przygodę z LPRN od małej pojemności.


Używam tego produktu od: miesiąc
Ilość zużytych opakowań: w trackie pierwszego flakonu

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1124346].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

PRZElukrowane wiśnie w gorzkiej czekoladzie

Zapach z kategorii tych męczących niestety. Myślałam, że będzie miły i otulający na zimowe dni i wieczory ale raczej by mnie zadusił niż otulił :(
Od samego początku bije po nosie wiśniami zanurzonymi zbyt długo w lukrowej polewie, słodkiej i gorzkiej jednocześnie. Zapach nie rozwija się za bardzo i potrafi tak nam "słodzić" godzinami. Czyli na plus trwałość. Miałam do czynienia z gorszymi zapachami, jednak tego też nie mogę ocenić nawet na 3 gwiazdki, źle się z nim czuję, po prostu nie moje klimaty, mimo, że często podobają mi się takie słodsze otulacze.

Używam tego produktu od: 1 tygodnia
Ilość zużytych opakowań: 1 duża próbka z atomizerem - w trakcie

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1071121].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

wisienka

Zapach bardzo trwały, utrzymuje się na skórze, włosach i ubraniu jeszcze co najmniej przez jeden dzień. Flakonik ładnie współgra z zapachem, w którym wyczuwam głównie wiśnię. Trochę za drogi, by kupić go ponownie, ale raz na pewno warto spróbować :)

Używam tego produktu od: roku
Ilość zużytych opakowań: połowa z 50 ml

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1043545].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Ideał

Jak każda kobieta lubię buty. Lubię torebki, piękną bieliznę, kolorowe kosmetyki. Lubię smarować się wszelakimi mazidłami i zażywać gorących kąpieli w kolorowych, pachnących bąbelkach, ale...

Perfumy kocham. Jest to miłość wręcz ogłupiająca! Długo szukałam takich, które będą dla mnie czymś więcej niż ładny zapach. W mojej opiniii ładnie może pachnieć balsam do ciała. Perfumy mają być dopełnieniem i podkreśleniem osobowości. I właśnie La Petite Robe Noire zostały stworzone dla mnie (jestem o tym święcie przekonana! ;)).
Wcześniejszym faworytem było Versace Crystal Noir, ale biedaczek spadł na drugie miejsce.... (na trzecim jest, okrzyknięty tandetnym Viktor&Rolf Bonbon, ale ja go kocham!). Piszę o swoim małym rankingu żeby określić swój "gust perfumiarski" ;)

Zapach jest delikatnie slodki, ale nie oczywisty - przełamany świeżością porzeczki i wiśni. Jest niesamowicie elegancki, seksowny, uwodzicielski. Pewność siebie zamknięta w pięknym flakonie. Pewność kobiety kochającej małą czarną i czerwień na ustach.

Podsumowując:
- pięknie pachnie,
- pięknie wygląda,
- jest trwały,
- jest niebanalny, jedyny w swoim rodzaju.

Używam tego produktu od: 3 lat
Ilość zużytych opakowań: 2 flakony, po 50 ml

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1032993].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

moje przyszłe słodkie maleństwo

Guerlaina lubię. jego insolence jest, zaraz po eternity i euphorii, jednym z bardziej komplementogennych zapachów. z le petite znamy się od którejś jesieni, z premierą skyfall w tle. była to przyjaźń od pierwszego psiknięcia. niby wisienkowe cudo jest podobne do lolity, ale nie tak do końca. słodycz i wiśnie to element wspólny. o ile lolity nie trawię ze względu na zielska w postaci bluszczu i lukrecji, tak petite uwielbiam za otulającą pudrowość i bardzo słodkie owoce.
nie jest to zapach skomplikowany. ale tak długo jakmój nos podąża w kierunku skóry z tymi perfumami, zapach mnie czaruje.
na pewno zapoluję na buteleczkę. trwałość bdb.
zastanawia mnie tylko, dlaczego wśród mojej mini kolekcji pojawia się coraz więcej fioletowych flakonów..?
zapach oczywiście zachęcam to przetestowania:)

Używam tego produktu od: wielu wielu testów
Ilość zużytych opakowań: w planach

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1028077].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    5
    produktów

    341
    recenzji

    43
    pochwał

    10,00

  2. 2

    15
    produktów

    349
    recenzji

    3
    pochwał

    9,54

  3. 3

    9
    produktów

    150
    recenzji

    3
    pochwał

    4,14

Zobacz cały ranking