Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Kenzo, Jungle Elephant EDP

Kenzo, Jungle Elephant EDP

Średnia ocena użytkowników: 4 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 30 ml
Cena 200,00 zł
Pojemność 100 ml
Cena 400,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Kenzo Jungle L'Elephant marki Kenzo to orientalno - przyprawowe perfumy dla kobiet. Kenzo Jungle L'Elephant został wydany w 1996 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Dominique Ropion. Nutami głowy są mandarynka, goździk (przyprawa) i kmin; nutami serca są kminek, mango, heliotrop, ylang-ylang, lukrecja, gardenia i kardamon; nutami bazy są Żywica bursztynowa, paczula i wanilia.

Typ: orientalno-korzenne

Nuty zapachowe:
nuta głowy: mandarynka, kardamon, kumin, goździk (korzenny)
nuta serca: ylang-ylang, lukrecja, mango, heliotrop
nuta bazowa: paczula, wanilia, ambra, cashmeran

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 310

Średnia ocena użytkowników: 4 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
80% jesień/zima 20% wiosna/lato

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nie tesknię za nimi

Moja przygoda z Kenzo zaczęła się jakieś 10 lat temu od podróbki z FM - pamiętałam, że były to perfumy ciężkie, duszne, niezmywalne i charakterystyczne. Przypomniałam sobie o nich niedawno i postanowiłam wrócić do tego zapachu w oryginale.
Ku mojemu zdziwieniu zapach był ten sam ale trwałość nieporównywalnie mniejsza.
Uwielbiam perfumy jakieś i Słoń jest taki, ale jaki konkretnie??? Mnie ten zapach kojarzył się czasami ze źle wysuszonym praniem, ze stęchlizną. Podobno są mocno cynamonowe.
Nosiłam je jednak z dumą. Zdecydowanie lepiej trzymały się odzieży niż skóry, aż któregoś dnia mój facet poprosił, abym ich już więcej nie używała i tak też zrobiłam.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Cudo

Wlasnie otrzymalam paczke z moim 30ml Kenzo Jungle I...zaluje ze nie zamowilam 100ml, perfumy sa piekne, orient w cudnym slodkim wydaniu(lecz nie ulepkowatym) , piekna projekcja. Pieknie pachnie teraz wiosna I mysle ze bedzie piekniejszy latem, nie bez powodu jest to "Jungle"- ma byc cieplo, kwiatowo naturalnie. Zapach jest piekny I ciesze Sie ze nie przeszedl reformulacji I taking niech pozostanie. (Jakos tak podswiadomie pasuje mi do stylu Safari, ubrania w kolorach ziemi) ale to tylko moje przemydlenia

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

miłość od pierwszego niuchnięcia

Słonia otrzymałam 10 lat temu w prezencie, miałam wówczas 14 lat i już po pierwszym psiknięciu wiedziałam, że to miłość do grobowej deski. Perfumy są przytłaczające, ciężkie i mocne. Zostają bardzo długo na skórze, a jeszcze dłużej na ubraniach. Ten zapach jest dla bardzo pewnych siebie kobiet, które lubią zwracać na siebie uwagę- po użyciu tych perfum macie zagwarantowaną uwagę całej ulicy, bo zapach zostawia za sobą długi ogon. Możecie być pewne, że na każdej imprezie słoń będzie numerem 1, wszystkie inne perfumy przy nim bledną. Szkoda, że nie poznałam jego brata Tygrysa, może kiedyś powstaną jeszcze perfumy które dorównają królowi dżungli.

Co to jest strobing? [Odpowiadają mężczyźni]

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Od miłości do nienawiści

Perfumy dostałam w prezencie
po 1 użyciu wylądowały na dole szafki
takiej agresji w zapachu dawno nie spotkałam
jakby nic tam do siebie nie pasowało
ale po jakimś czasie użyłam ponownie i ..
zapach wydał mi się intrygujący : mocny, kadzidlany, energetyzujący
w tej chwili znowu się nie lubimy ;)

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Albo się je kocha, albo się je nienawidzi

Dla mnie zapach idealny na okres jesień-zima, dzięki bogactwie orientalnej i korzennych esencji, oddają nutkę tajemniczości, aczkolwiek same w sobie są ciężkie, jednak od momentu aplikacji zmieniają swój zapach. Ja osobiście jestem w nich zakochana, uwielbiam je, wszędzie gdzie się pojawiam ciągnie się za mną ogon. Jedynie co mnie w nich denerwuje, to to, że po jakimś czasie ja ich nie czuję:( i mam problem z aplikacją, bo gdy użyję za dużo dusi niemiłosiernie osoby obok mnie. Dlatego też robię sobie przerwy i wracam do nich. Jednak perfumy i tak są dla kobiet, które tak jak ja kochają orient.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka próbek

Orientalny i przyprawowy

Niestety nie udało się. Testowałam go kilka razy, latem, jesienią i zimą , mnóstwo przypraw - goździki, kardamon, wanilia - ale przytłaczają, ciężkie, masywne i mocne. To perfumy z charakterem, intensywne, wyczuwalne, bardzo trwałe. Zapach nie dla każdego - intensywny i odważny - nie dla mnie.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

Nienawidzę!

Gdy zobaczyłam jak wielką popularnością cieszy się ten zapach doszłam do wniosku, że nie byłabym sobą gdybym nie sprawdziła tego zapachu. Rozczarował mnie niezmiernie nie tyle na plus co zdecydowanie na minus. Tragedia, tym bardziej, że trwałość powala.

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nigdy, przenigdy ...

... nie kupuj tych perfum w ciemno, bez wcześniejszych testów! I nigdy, przenigdy nie decyduj się zakończyć testowania wcześniej, niż po 3 dniach!
Ten zapach kocham i nienawidzę. Początek jest okropny: do dziś pamiętam pierwszy test w Douglasie, kiedy ekspedientka psiknęła mi słoniem na nadgarstek, a towarzyszący jej facet i ja też, skrzywiliśmy się jak na komendę. Pierwsze nuty przypominają jakiś nieokreślony, paskudny syrop na kaszel, który pamiętam z dzieciństwa. Żadnych mandarynek i goździków, tylko zapach obrzydliwego lekarstwa. Potem długo, długo nic ładnego i po jakichś 4-5 godzinach zaczyna się coś ... czego wg spisu nut w ogóle nie ma ;-) Zaczyna się piękny, korzennie przyprawiony CYNAMON w nienachalnym towarzystwie wanilii. I ten zapach trwa już w nieskończoność, zostaje na ubraniu na całe tygodnie.
Flakon byłby ładny, ale szpeci go ten pretensjonalny korek. Perfumy idealne na polską jesień i zimę, ciemną i wilgotną. Ale najładniej pachną następnego dnia, wtedy przenoszą w klimat Indii.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

Nie...

Doceniam kompozycje ale zapach dla mnie odrażający. Sądząc po składzie i opiniach chciałam kupić w ciemno....całe szczęście skusiłam się tylko na próbkę. Nie byłabym w stanie ich używać i nie jestem w stanie zrozumieć jak mogą się podobać...

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Cudo

Nie lubię zapachów Kenzo, nie przepadam za mocno kwiatowymi zapachami dlatego ten zapach był przez tyle lat mi nie znajomy, poczułam ten zapach od znajomej za każdym razem intrygowało mnie gdy spotykałam tą osobę co to za zapach, bardzo zdziwiłam się gdy dowiedziałam się, że to tak nielubiany przeze mnie Kenzo. Kupiłam te intrygujące perfumy i jestem zakochana, cudowny intrygujący, orientalny zapach, nie znam bardziej trwałych perfum a lubię mocne zapachy, których przetestowałam setki . Ten zapach to klasa sama w sobie.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka próbek

Perfumy Legenda

Prawie perfumy legenda. Charakterystyczne. Nie do pomylenia z innymi. Jakby to opisać... Nie jest to wanilia, ale ciepły, egzotyczny zapach z domieszka przypraw, kardamon, mango, goździki, kminek, razem tworzą ciekawy zapach ciepłego, nieprzesadzonego orientu. W składzie jest wanilia , ale jej nie czuję jako nuty. To dobrze wymieszana mikstura. NIE WIEM JAK PACHNIE ZWIERZĘ SŁOŃ, ALE TE PERFUMY SĄ EGZOTYCZNE, więc może o to chodziło, gdy je tak nazwano. Bo oczywiście zapachy jakie są w zoo, gdy odwiedzamy słonie, nie mają tu nic sugerować, hehe... Dla mnie to nie ideał, ale na pogodę deszczowa poprawia humor.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Dwubiegunowy Słoń

To nie są perfumy, to eliksir, ale zdecydowanie nie dla każdego. Ma charakter i to jeszcze jaki. Jednego dnia jest to słoń siłacz, który zagubił się w gąszczu przypraw i miota się i spod nóg tryskają olejki eteryczne i wtedy nie ucieknie się od tej woni. Następnego dnia potrafi być słoniem przytulakiem, skaczącym na baloniku po maciejce. Lubię obie odsłony, ale uważam bardzo, by nie przesadzić. Można tym zapachem zabić. Jest mega trwały, mocno korzenny, dominujący ale jest też w nim jakaś tajemnicza delikatna strona. Przetestować warto, ale jest tak bardzo charakterny, że na pewno nie wszystkich zachwyci.
Ja go wielbię, ale tylko w okresie wieczornej pizgawicy za oknem.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    9
    produktów

    52
    recenzji

    137
    pochwał

    10,00

  2. 2

    10
    produktów

    80
    recenzji

    50
    pochwał

    7,94

  3. 3

    0
    produktów

    65
    recenzji

    50
    pochwał

    6,79

Zobacz cały ranking