Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Yves Rocher, Neblina

Yves Rocher, Neblina

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5

Kategoria
Marka

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Równowaga i harmonia między nutami mchu i korzeni skalnych, egzotycznych kwiatów i tropikalnego lasu. Tropikalno-roślinna mieszanka łączy w sobie nuty zapachowe: powietrza na szczycie Pico, Orchidei Sobralii i mchu.

Cena: / 50 ml

Recenzje 33

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

tropikalny las

święta dla mnie trójca z YR to Neblina, Yria i Vanille Noire. za wycofanie z produkcji Nebliny i Yrii, powinny polecieć głowy. to były najlepsze zapachy ever. dziś można kubić w Internecie jedynie jakieś niedobitki za spore pieniądze. swego czasu kupowałam sporo rzeczy z YR. szalałam za Nebliną. gdybym ją dziś mogła dostać w sprzedaży regularnej, byłabym wierną klientką . to był piękny zapach, który pamiętam do dziś. zapach tropikalnej dżungli w czasie pory deszczowej. wilgotne, parne, zielone perfumy. ale nie w typie świeżak. o nie!! to była tropikalna zieloność, odurzająca, zmysłowa, erotyczna wręcz. na pierwszy rzut leciała
pomarańcza. świeża, soczysta skórka z pomarańczy, wyciśnięty z niej aromat. lekko kwaskowy. to nie był kwiat pomarańczy, lecz właśnie aromat z jej skórki. do tego dołączały się mokre pędy roślin wodnych, trawy. na koniec szły białe kwiaty, upajające, duszne. niby jest napisane, że morela w środku. ja nigdy moreli nie wyodrębniłam z tego zapachu. mam gęsią skórkę, gdy zamykam oczy i wspominam te perfumy. to był mój SS. trwałość była bardzo dobra, projekcja również. nie znam niczego, co byłoby podobne do Nebliny. kocham je po prostu. ten zapach, nazwę, butelkę, kolor. warto poznać.



Używam tego produktu od: 2000 r. do wycofania.
Ilość zużytych opakowań: ponad 20 na bank

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Dziewiczy las tropikalny

Neblina narodziła sie w 1999 roku dzięki Sophii Grojsman (autorka takich zapachów jak: Lancome, Tresor; Volupte Oscar de a renta, CK Eternity) z inspiracji szczytu Nebliny( Pico da Neblina) zlokalizowanej pośród lasów tropikalnych dżungli amazońskiej i będąca najwyższym szczytem Brazylii graniczącym z Wenezuelą.
Fauna i flora amazonii są nietknięte, dzikie Igapos,zalane lasy deszczowe terenów nizinnych, las Varzea, Terra Firme wraz z jego ogromna różnrodnością biologiczną(około 215 gatunków drzew)i las tropikalny Pico da Neblina z bogactwem epifitów, orchideii. Sama nazwa okolicy wywodzi sie od częstych mgieł występujących u szczytu Nebliny.

Kompozycja zapachowa zatem i nazwa nie są przydpadkowe. Nutę głowy otwiera soczysta i egzotyczna pomarańcza, rześka i ciepła brzoskwinia oraz wyszukana orchidea sobralia. Calość otwiera sie jak zapadająca letnia noc w dżungli. Nuta serca kontynuowana jest przez szlachetny i tropikalny storczyk w towarzystwie fioletowych i białych kwiatów, by poźniej zamknąć kompozycję tropikalną zieloną trawą pod naszymi stopami, nutami mchu i tropikalnych drzew u stóp Szczytu Mgieł. Zapach lekko opada, kwiatowe nuty orchidei łagodnieją i pozostaje czysty, świeży zapach powietrza dziewiczej amazonii zmieszanej z chłodnymi mgłami. Otrzymujemy od dzikiej natury to co w niej najcenniejsze - pełnię życia i spokój.
Kiedy YR wypuścił L\\\'Esprit de Neblina twierdził, że otwiera tym zapachem nową grupę olfaktoryczną:"tropikalną".

Akordy wysuwające sie to kwiatowy, zielony, pudrowy, drzewny, mech.

Zapach przywołuje oddech i obraz zielonych, parnych lasów deszczowych, wilgotnych i soczystych dzikich kwiatów. Neblina jest oryginalna i wyszukana, trudno odszukać podobne nuty w innych znanych wysokopółkowcach. Jedyne (lekkie wprawdzie) podobieństwo widzę w Volupte Oscara de la (notabene również dziecko Pani Grojsman). Volupte jest jednak mocniejsze i bardziej złożone w swym wyrazie i nutach mimo, ze należy podobnie jak Neblina do tej samej grupy olfaktorycznej: kwiatowo-zielonej.Podobnie jak Neblina Volupte otwiera sie owocowo-kwiatowo(mimoza, melon,mandarynka, frezja i osmanthus)następnie przechodząc w nuty serca kwiatowe (goździk jasmin, heliotrop, ylang-ylang oraz konwalia), by kompozycje zamknąć nutami drzewnymi i kadzidlanymi(drzewo sandałowe, ambra, paczula i kadzidło).

Neblina jest zdecydowanie zielono-kwiatowa.Bardziej brzoskwiniowo-zielona a nie jak Volupte melonowa.Tajemnicza i dziewicza jak sam las tropikalny pełen kwiatów orchideii. Neblina jest złożona i posiada wiele kontrastów - jest zarazem mocna i miękka, słodka, ale pikantna, zielona a soczyście owocowa. Skrywa całe bogactwo dziewiczych aromatów rośliności amazońskiej dżungli i Szczytu Mgieł.
EDP jest zdecydowanie bardziej mocna i orientalna, aromatyczno-owocowa od EDT, która jawi sie jako lżejsza, bardziej szyprowa, zielono-owocowa.
Idealna na codzień. Bardzo kobieca.

Trwałość- zadowalająca.

Kształt flakonu również nie jest przypadkowy i przywołuje widok szczytu Pico da Neblina(zdjecie zalączone poniżej) pośród lasów tropikalnych. Cudeńko.
Pierwsze flakony Nebliny z niebieską"stopką" symbolizował "odżywczą moc roślinności" i otrzymał nagrodę 2000 Fifi award za najlepsze opakowanie. Metalowe, oszronionezakmnięcie z listkami miało sugerować " migotliwość powietrza" i zaprojektowany został przez Alain de Mourgues. Flakon zatem reprezentuje swym kształtem coś bardzo nietypowego, odmiennego niczym nowoczesna rzeźba, czy też statek kosmiczny, a sugerując tym samym nietypowe i inne wnętrze.

Poza dostępną wówczas EDP i EDT, YR wydał dwa uzupełniające sie zapachy The Dawn of Neblina i The Night of Neblina.
Obecnie dyskontynuowana i trudno dostępna.

Używam tego produktu od: roku

Ilość zużytych opakowań: 7ml

_____________________________________________________________
Wszystkie zdjęcia i artykuły zamieszczone na tych stronach są chronione prawami autorskimi.
Kopiowanie i używanie do innych celów bez pisemnej zgody redakcji zabronione.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

magia i głębia

równowaga i harmonia między nutami mchu i korzeni skalnych, egzotycznych kwiatów i tropikalnego lasu.
Nic dodać nic ująć , ale spróbuje .
W Neblinie mamy wszystko : owoce , egzotyczne kwiaty , zieleń lasu , miękkość mchu . Ciepło , magię i głębie zapachu a wszystko to we wspaniałej harmonii i równowadze .
Sam zapach bardzo intrygujący , niebanalny , zmysłowy i elegancki . Bardziej świeży niż słodki .
Początek dość intensywny , ale po chwili zapach osiada na skórze , wtapiając się w nią i tak sobie trwa dobrych parę godzin .
Dla mnie piękny i urzekający , szkoda tylko że zapach trzyma się blisko skóry , lubię zapachy bardziej przestrzenne .

Używam tego produktu od: niedawna
Ilość zużytych opakowań: miniaturka

Katarzyna Gudan fryzura sylwestrowa 02

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Boska ta Neblina!!!!

Taka apetyczna ta Neblina!!!
Jeden z niewielu zapachow, w ktorym podoba mi sie doslownie wszystko, no moze poza faktem, iz ciezko Nebline dostac, poniewaz jakis niezbyt rozgarniety czlowiek zadecydowal o zaprzestaniu produkcji :-(
Posiadam Nebline w wersji EDT, takiej jak na zdjeciu i EDP w wersji L\'Aube Neblina.
Neblina EDT rozpoczyna sie owocowo, przjemnie, mam wrazenie wgryzania sie w aksamitna skorke nie calkiem dojrzalej moreli i zagryzaniem skorka pomaranczy. W nucie serca urzeka mnie slodycz orchidei, ktora w nucie bazy pieknie wspolbrzmi z nuta zielonej trawy, bialego drewna i mchu debowego.
Neblina jest moim ulubiencem i najbardziej typowym szyprowo-owowcowym zapachem jaki mozna sobie wyobrazic. Piekna i w przeciwienstwie do poprzedniczek, nie zauwazylam zeby szybko znikala z mojej skory.
Jak na koncentracje EDT moc i trwalosc - Neblina jest calkiem przyzwoita.
Jesli podoba Ci sie pomysl na Nebline w bardziej orientalnym-korzennym wydaniu, sprobuj bardzo rzadkiej wersji L\'Aube Neblina EDP. Jest to dojrzala i powazna blizniaczka Nebliny EDT!!!
Neblina EDT jest moim malym klejoncikiem - uwielbiam jej kolor, ksztalt buteleczki i ponad wszystko kocham jej zawartosc :-)
Przez dosc dlugi okres swojego zycia bylam sceptycznie nastawiona, wrecz gardzilam zapachami Yves Rocher. Kardynalny blad, poniewaz Vanille Noire i Neblina sa jednymi z moich ulubionych zapachow!!!



Używam tego produktu od: kilka miesiecy
Ilość zużytych opakowań: 50ml i bedzie wiecej!!!

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

nietrwały a taki piękny

Skusiłam się na Neblinę, bo miałam ochotę na coś zielonego, a w YR była akurat w promocji. Gdyby nie trwałość, uważałabym ten zakup, za tymczasowe spełnienie swoich zielonych marzeń. Na mnie Neblina jest piekielnie ulotna! A to wielka szkoda i strata.
Zapach nie jest słodki, jest słodkawy, ale tylko na początku i na pewno daleko mu do ulepków. W pierwszych nutach czuć brzoskwinię i jak się człowiek na niej skupi, to nic zielonego nie poczuje. A jednak im dalej w las tym więcej zieleni!
Zapach trzyma się bardzo blisko skóry, więc Neblina męcząca dla otoczenia być nie powinna, tym bardziej, że ulatnia się w przeciągu godziny. Pozostawia jednak po sobie wspomnienie piękne, ciepłe, parne.
Nie czuję w niej ani karmelu, ani czekolady i nie przypomina mi absolutnie nic ze znanych mi perfum, a już na pewno nie przypomina męczącego słonia kenzo! To dwa różne światy! Neblina to dżungla, nie cynamonowe ciacho:-) Jeśli już miałabym z czymś znanym ją skojarzyć, to z ludwikiem do mycia naczyń. Muszą mieć jakąś wspólną nutę;-)

Buteleczka jest pięknym dziwadłem...gdyby nie ta trwałość...Mimo, że kupiłam w promocji, wydaje mi się, że przepłaciłam, choć z drugiej strony, godzina z Nebliną grzechu warta!
Mój narzeczony stwierdził, że Neblina pachnie tanio. Ale i tak jest hypersexy;-)
Nie wiem czy jeszcze kupię, bo ją wycofali. Z tą miłością się spóźniłam.

Używam tego produktu od:2 miesięcy


Ilość zużytych opakowań:w trakcie pierwszego

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

specyficzny orient

spodziewałam się więcej zieleni, a dostałam coś na kształt Słonia Kenzowego (trochę słabsza, nawet ociupinkę Opiumowata)przełamanej Amarige Mirage - jest więc orient z floralem ale mocno podbity wanilią, z imbirem chyba(?). Moc niezła, trwałość jak na edt całkiem niezła. Jako całość najbardziej jest mi zbliżona do Deci Deli Niny Ricci.
Jest to dość specyficzny zapach, o niesamowitym zielonym kolorze, nieco męczący klimat lat 80-tych. Mnie skusiło do zakupu autorstwo Sophii Grojsman i nimb pewnej niedostępności...
Na dobrą sprawę nie bardzo wiem do czego go teraz używać, trochę taki nie mój - lepiej się teraz czuję w ostrych szyprach i woniach kwiatowych niż tak dziwnie aromatyzowanych kwiato-owockach...

Używam tego produktu od: paru dni
Ilość zużytych opakowań:chyba ostatnia 50

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Piękny

Ten zapach zdumiewa mnie tym, ze mimo iż faktycznie dominują w nim słodkie nuty to nie jest nudny i przeciętny. Tyle jest zapachów "słodziaków" ale ten ma w sobie coś nowego. To coś sprawia ze mozna go nosić i latem i zimą, w dzień czy w nocy. Nie są to słodkie perfumy wyłącznie dla nastolatek. Myśle ze pasują do kobiety w każdym wieku. Mają w sobie tą magię i głębię zapachu.

Nie jest to tez zapach z gatunku "duszących" co dla mnie jest dodatkową zaletą.

Korzystna jest tez relacja ceny do jakości. Całkiem trwałe
Używam tego produktu od: 2 lat
Ilość zużytych opakowań: 2

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

cukier trzcinowy i bluszcz

Ładne perfumy, chociaż spodziewałam się czegoś bardziej kwiatowego. Natomiast Neblinę zaliczyłabym do słodziaków.

Pierwsze wrażenie - pachnie jak Nilang - czyli zapach lekko skarmelizowanego cukru trzcinowego, czy nawet pieczony rdzeń trzciny cukrowej. Następnie wkracza ostra, metaliczna nuta roztartych lisci bluszczu - wiadomo bluszcz ma specyficzny "toksyczny" zapach, nie jest to zwykła zieleń, tylko taka doprawiona jakby tytoniem, zapachem mokrej ziemi i kurzu. Ciekawe połączenie. Nuta bluszczu zdaje się czasem zmieniać w aromat roztartych liści i koron lilii bądź innych kwiatów o "soczystych" płatkach.

Flakonik śmieszny, troche jak odświeżacz powietrza w rogu WC ;) Podoba mi się intensywna zieleń płynu, pasuje do charakteru perfum

.Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań:

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Cudo :)

Piękny, niebanalny, seksowny, słodki, ciepły, trwały, intrygujący, pierniczkowy jakiś taki, rozkoszny po prostu :)
Uwielbiam, miłość odwzajemniona, od pierwszego użycia :)

Używam tego produktu od:uhuhuu, kilku ladnych lat
Ilość zużytych opakowań: a któż to zliczy...

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

tropikalna słodycz

Potrzebowałam czegoś nowego , najlepiej zielonego, radosnego, dzięki czemu już teraz można poczuć zbliżająca się wiosnę...
Neblina spełnia moje wymagania w stu procentach - jest to zapach słodki, egzotyczny. Nie ma w nim nic co by mi przeszkadzało, czy denerwowało - wszystkie nuty idealnie pasuja do siebie. Najpiękniej pachnie godzinę po aplikacji, w pierwszym momencie może wydawac się dość mocny, czy ciężki ale pozniej jest to tropikalnie słodki i naprawdę miły zapach.
Trzyma sie dłuuugo, szczególnie jak na wode toaletową. Butelka bardzo mi się podoba i pasuje do zawartości.

Używam tego produktu od: kilka dni
Ilość zużytych opakowań: początek 50 ml

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Piękne

Najpiękniejszy zapach Yves Rocher. Mam je już wiele lat, a ciągle mnie urzekają. Z opisu wynikałoby że to jakaś mieszanka roślinno-wodna: nic z tych rzeczy! Wg mnie Neblina jest bardzo zblizona do pomarańczowej Sonii Rykiel. Wyczuwam ananas i ciepłą wanilię, a momentami nawet jakby Angelową czekoladkę! Czy może więc być coś bardziej odległego od roślinno-wodnych zapachów? Przepięknie łączą w sobie te wszystkie, na pozór zdawałoby się, sprzeczne cechy i otrzymujemy przeurocze perfumy. Kojarzą mi się bardziej z dużym miastem, elegancją, żakiecikiem i beretem niż z reklamowanym górskim szczytem i nieokiełznaną naturą... Mgły też tam żadnej nie wyczuwam :( Mój odbiór Nebliny jest po prostu diametralnie różny od tego narzucanego przez opisy! :) Neblina jest bardzo mocna i trwała, kolejny plus i zaskoczenie, bo z trwałością u Rocher różnie bywa. Prawdziwy wysokopółkowy zapch, mimo że sygnowany YR.
Piękne perfumy w takiej sobie buteleczce. Nie odejmę za to jednak gwiazdek - bo zapach jest stuprocentowo gwiazdorski właśnie!

Używam tego produktu od: wielu lat
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 2

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Leśny i parny

Spodziewałam się czegoś bardziej oryginalnego prawdę mówiąc. Testując Neblinę odkryłam, że znam ten zapach, bywa, że owiewa mnie na ulicy. W przeciwieństwie do poprzedniczki nie czuję w nim ani odrobiny słodyczy. Jest leśny, parny, wilgotny i zielony, ale z pewnością nie słodki. Z przyjemną paczulową nutą. Trochę chropowaty - pewnie za sprawą mchu. Jednak w stosunku do tego, na co się nastawiłam - zbyt zwyczajny...
Buteleczka fantastyczna, bardzo oryginalna i zapadająca w pamięć.

Używam tego produktu od:-
Ilość zużytych opakowań:test

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    9
    produktów

    52
    recenzji

    137
    pochwał

    10,00

  2. 2

    10
    produktów

    87
    recenzji

    53
    pochwał

    8,56

  3. 3

    0
    produktów

    66
    recenzji

    57
    pochwał

    7,18

Zobacz cały ranking