Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Bruno Banani, Not For Everybody Women EDP

Bruno Banani, Not For Everybody Women EDP

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 40 ml
Cena 95,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

`Nagłe i trudne sytuacje mogą okazać się mniej skomplikowane jeżeli spojrzy się na nie z pewnego dystansu. I właśnie dlatego autoironia ma wielką moc. Wystarczy jedno mrugnięcie oka, by wszystko wokół nabrało mniej poważnego wymiaru` - tak brzmi motto charakteryzujące nową wodę toaletową wylansowaną przez Bruno Bananiego. `Not For Everybody` (`Nie dla każdego`) to relaksujący i pełen optymizmu zapach, pełen energii i życia.
W skład linii zapachowej oprócz wody toaletowej i perfumowanej wchodzą perfumowane dezodoranty, balsam i żel pod prysznic.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: cytrusy, lilia wodna, świeże liście bluszczu
nuta serca: transparentna frezja, dojrzała brzoskwinia, konwalia
nuta bazy: białe piżmo, wanilia.

Cena: ok. 95zł / 40ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 129

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
67% jesień/zima 33% wiosna/lato

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

uniwersalny przyjemniaczek

Trzeba przyznać, że jest to zapach uniwersalny, który sprawdza się na każdą porę roku, jak i na każdą porę dnia. Jest to zapach słodki, ale nie mdli, jak inne słodkie zapachy. Jest idealnie zrównoważony. Zapach pasuje młodej dziewczynie, jak i dojrzałej kobiecie. Na pewno nie skończę na jednym opakowaniu

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Zapach nie dla każdego.

Trafiłam na niego kiedyś całkiem przypadkiem, kupiłam po powąchaniu.
Zapach, który bardzo lubię, który potrafię w sekundę rozpoznać.
Jest dość specyficzny, ale to właśnie to sprawia, że to zapach, którego się nie zapomina, trochę orientalny, bardzo seksowny i kobiecy.
Trudno określić co się w nim czuje, coś z kwiatami, coś z olejkami?
Jest bardzo trwały. Idealnie wpasowuje się na wieczory i zimniejsze dni.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Słodki puder

Uwielbiam ten zapach. Jest słodki, pudrowy, jednocześnie ciężki i lekki.
Nadaje się na chłodniejsze dni, latem jest dla mnie zbyt ciężki.
Bardzo je lubię, ale ograniczam ich stosowanie, gdyż są bardzo popularne, a nie jest fajnie pachnieć jak 50% mijanych kobiet na ulicy :)
Jednak są śliczne i lubię do nich wracać. Zawsze mam flakonik na półce.
Flakonik jest śliczny i ładnie się prezentuje, za każdym razem szkoda mi go wyrzucać :)
Zapach jest dość trwały jednak za tę cenę wymagałbym czegoś, co utrzymuje się dłużej.

Quality Missala Jak dobierać perfumy

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Ukochane

W tym zapachu zakochałam się kilka lat temu od pierwszego wąchnięcia w drogerii i póki co kocham go nadal.
Długotrwały na ciele jak i ubraniach,czy włosach.
Cena nie jest bardzo wysoka (jednak waha się w zależności od sklepu)
Niestety zapach jest bardzo popularny i niczym nas nie wyróżnia.
Flakon specyficzny dla Bruno Banani, czyli krzywa wieża :)

Ja osobiście bardzo lubię zapachy kwiatowo orientalne i ten taki jest. Sprawdza się latem bo nie jest za ciężki, zimą też po niego sięgam. Odpowiedni na dzień, choć preferuję na wieczór. Perfum ma nute serca brzoskwinie co dodaje mu świeżości i lekkości. Podstawowa nuta to piżmo nadje zmysłowości i ciepła temu zapachowi.
Na pewno będę wracac...no chyba,że znajde innego ulubienca.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Dojrzewający

Kolejny mój zakup, nie do końca przemyślany, nie do końca wywąchany, ale było lato, ciepło, a że ja jestem z tych wielbiących zapachy ciężkie, późno wieczorowe, randkowe, ciężko u mnie znaleźć coś lekkiego, kwiatowo owocowego, po prostu letnio-dziennego...Postanowiłam więc na fali gorącego poranka udać się do Drogerii DM, stanęłam przed szafą z perfumami, wodami...i spędziłam tam bodajże godzinę, kompletnie nie wiedząc na co się zdecydować, bo koniecznie uparłam się na leciuteńki zapach...ale żaden nijak nie podobał się moim nozdrzom, co za tym idzie, żaden nie powalił mnie na kolana, czas naglił, słońce coraz wyżej...a ja wącham i wącham...i nic! W końcu z 3 może zapachów, które jako tako wchodziły w grę złapałam naszego Bruno Banani Not For Everybody Women, chyba najbardziej spodobał mi się flakonik, więc pomyślałam, najwyżej ładnie będzie wyglądał na półeczce. Po wyjściu ze sklepu od razu popsikałam się...i idąc sobie w słońcu, czując otaczającą mnie mgiełkę zapachu, coraz bardziej ogarniała mnie złość...No nie podobał mi się ten zapach!!! Nie mój!!! Jakiś taki słodko kwaśny, no czułam go, a podobno jak perfumy leżą kobiecie, to ona ich zupełnie nie czuje, ja swojego Bruna czułam, aż nadto, aż w miarę upływu czasu ogarniało mnie szczere zdziwienie...bo zapach ewoluował, dojrzewał, stawał się przyjemny, zaczął współgrać z moją skórą, zdziwiła mnie jego trwałość, bo minęły dobre 3 godziny, a ja czułam bardzo przyjemną, lekką, a jednocześnie niebanalną zapachowa poświatę wokół siebie, tak bardzo przeszkadzającą mi na samym początku, a tak bardzo dojrzałą w miarę upływu czasu. Wielkie zaskoczenie i niespodzianka zapachowa na lato, ale tylko na lato. Na chłodniejsze dni pozostaję wciąż wierna, chyba już na zawsze, moim ulubieńcom, ciężkim, piżmowo-ambrowo-jaśminowo-waniliowym zapachom bardziej z "górnej półki"

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Och TAK

Na poczatku bylo OCH NIE, Jaki smierdziuch.. Ale po czasie wrocilam do niego.. Jest to chyba najlepszy zapach z BB, reszta jest dla mnie za slodka, az mdlaca, a ten zapach pomimo ze pizmowy jest to go lubie, jest troche ostry, ale bez przesady, jest taki erotyczny, uwielbiam go, mam po nim lepszy humor, a to dobry znak!!
I baaardzo trwaly, spokojnie 8godz
Buteleczka tez niczego sobie, z pazurem!

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Cudowny!

Poznałam go będąc w gimnazjum, pachniała nim moja nauczycielka od języka francuskiego. Gdy wchodziła do klasy, całe pomieszczenie wypełniało się tym przepięknym zapachem. Byłam nim absolutnie oczarowana, pragnęłam go mieć, lecz wstydziłam się zapytać nauczycielki jakich perfum używa.
Dopiero niedawno odkryłam, że ten cudowny zapach, który wciąż mam w pamięci przez tyle lat, jest zamknięty w małym, niepozornym, różowym flakoniku, obok którego wiele razy przechodziłam obojętnie, zupełnie nieświadoma tego co skrywa. Teraz już się z nim nie rozstanę, jestem absolutnie oczarowana!

Zapach jest według mnie na tyle wyjątkowy, że trudno go precyzyjnie określić. Uważam, że jest na pewno słodki, dość intensywny, charakterystyczny, czuć w nim przeważnie kwiaty i owoce. Bardzo trwały, łatwo z nim przesadzić, radzę stosować z rozsądkiem. Cena jak na taką jakość, nie należy do zbyt wysokich.

Gorąco polecam

Używam tego produktu od: kilku dni
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Klasyka dla Młodych

Cudny zapach z czasów liceum i studiów. Bardzo charakterystyczny i rozpoznawalny. Zabawny, kwiatowy, w sam raz dla młodej dziewczyny. Ostatnio zastanawiam się nad powrotem do niego. Po erze ciężkich zapachów była by to miła odmiana. Przywołuje też miłe wspomnienia :)
W sprzedaży od lat, więc kompozycja zapachowa bardzo udana. Do kupienia w Rossmanie. Można polować na promocji, bo BB nie jest najtańszą marką.

Używam tego produktu od: 10 lat
Ilość zużytych opakowań: 4 opakowania

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Jazgoczące jak kundel na uwięzi

We wszystkich zapachach Bruno Banani wyczuwam agresywnie pneumatyczną chemię, która jak sztacheta łysego osiłka miażdżąco rozkwasza zmysły powonienia.

„Not for everybody” są jak ujadający kundel na wiejskiej posesji. Bardzo hałaśliwe, nachalne, natrętne, robiące masę niepotrzebnego rumoru. Warczą, gryzą i szarpią delikatny zmysł węchu. Osobiście kocham zwierzęta, ale kundlowi o nazwie „Nie dla każdej…” sprzedałabym wielkiego siarczystego kopniaka.

Tu nie ma żadnego drugiego dna, czy subtelnego podtekstu. Ten zapach jest jak natarczywa i bezgustna prowokacja. Jak syntetyczna toporna blond peruka, jak wbicie się w kabaretki na wyjście do mięsnego, jak satynowy szlafroczek i sztuczne rzęsy założone specjalnie na przyjście hydraulika.

„Not for everybody” przypominają mi w dużej mierze „Wykrzykniki”, które były hitem lat 90. Rzeczywiście były krzykliwe, ale do tego stopnia, że ucho nie rozpływało się w pięknej melodii, tylko od tego huku krwawiło niemiłosiernie z bębenka.

W „Not for…” wrzask pseudofrezji, konwalii i lilii jest jak fałszujący kociokwik pijanego chłopa, który szuka pretekstu do nakręcenia burdy pod sklepem. To nie są piękne kwiaty z wiosennego bukietu, to drażniące buldożery, które gotują naszym zmysłom ból i cierpienie.

Wanilia nie jest szlachetna i uzależniająca jak w Laurze Mercier Ambre Vanille. To tania i rażąca furiatka, która została dowalona bez umiaru i jarzy się jak stuwatowa żarówa.

Cytrusy nie są rześkie i delikatne. One jedynie wyostrzają resztę tych kobylastych syntetyków i podjudzają inne nuty do agresji, jak pseudokibice na Stadionie Narodowym.

Świeże liście bluszczu? Chyba się posikam ze śmiechu! Niestety ale nie ma ich, albo uschły ze wstydu.
Trwałość jak na EDP bardzo kulawa. 1-2 godziny i umarł w butach.

Flakon przywodzi na myśl róg nosorożca, ale z nosorożcem ma tyle wspólnego, że może nas jedynie staranować i wdeptać w udeptany grunt.
Kolor spranego różu a’la koszula nocna cioci Kunegdundy, cóż za wyszukane!

No i na końcu nazwa „Not For Everybody Women”…
Dziękuję, ja już się wyśmiałam.
Rzeczywiście nie dla mnie.


Używam tego produktu od: tydzień
Ilość zużytych opakowań: próbka

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Klasyka!

Jeżeli miałam kiedyś jakikolwiek ukochany zapach to był to właśnie ten.

Używałam wiele lat od czasów liceum. To był MÓJ zapach :) Nie umiem opisać miłości do niego, czułam się w nim wspaniale, był bardzo trwały, elegancki i nie męczył. Bardzo często zaczepiano mnie z pytaniem jakich perfum używam.

Niestety po pewnym czasie stał się bardzo modny, podróbki można było kupić wszędzie. Czułam go wszędzie - w tramwaju, w autobusie, od babć w lumpeksie.
W pewnym momencie już mi tak spowszedniał, że od tamtej pory go nie kupiłam. Jednak wspominam go bardzo dobrze - stąd prawie 5 gwiazdek :) Może kiedyś do niego powrócę.

Używam tego produktu od: wielu lat
Ilość zużytych opakowań: niezliczona

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

jeden z 2 które kocham miłością nieprzemijającą

ten zapach jest po prostu idealny dla mnie. Nie jest przesadnie słodki, świeży i elegancki. Od kiedy pierwszy raz powąchałam te perfumy zakochałam się na zabój. Używam ich już kilka lat na przemian z jasno różową neomi cambell. Szukałam innych zapachów, które przypadłyby mi do gustu ale ta jest niezastąpiona. Wszyscy znajomi kojarzą mnie z tym zapachem i nigdy nie słyszałam niepochlebnych komentarzy, a wręcz przeciwnie! nowo poznane osoby pytają o ten zapach i bardzo się podoba. Dodam, że jest bardzo trwała :)

Używam tego produktu od: około 5 lat
Ilość zużytych opakowań: nie mniej niż 10

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

CUDOWNY!!!

Kupiłam go na promocji w Rossmannie -40% na zapachy i wiem, że będę do niego wracać nie raz... Przepiękny, ciepły, kobiecy zapach. Nie jest ani orzeźwiająco świeży, ani duszący. Idealny złoty środek:) Perfekcyjna trwałość! Nie ma co więcej mówić, 3 RAZY TAK!!!

Używam tego produktu od: niecałego roku
Ilość zużytych opakowań: niepełne jedno

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    84
    produktów

    143
    recenzji

    3
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    144
    recenzji

    2
    pochwał

    9,17

  3. 3

    9
    produktów

    110
    recenzji

    0
    pochwał

    7,01

Zobacz cały ranking