Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Fendi

Fendi

Średnia ocena użytkowników: 3,6 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 75 ml
Cena 180,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Zapach powstał w 1985 roku i dziś jest jednym z najpopularniejszych w Stanach Zjednoczonych. Bardzo ciężki, orientalny, piżmowy zapach.
Poprzez FENDI marka wyraża swoją kreatywność, włoski szyk i wyjątkowość, której szukają dziś kobiety. Zainspirowany legendarnym dziedzictwem i kreatywnością marki, zarówno zapach jak i projekt są warte imienia, które noszą.
PROJEKT - Połączenie jasności i czystości, projekt odzwierciedla nowoczesność zapachu. Przezroczystość szkła, subtelność opalizującej bieli łączą się w całość by pozwolić światłu przenikać przez ich wnętrze.
Opakowanie zewnętrzne również jest jasne i ciepłe. Żółta folia podkreśla logo FENDI i rozjaśnia całość. Połączenie czystej bieli z szarością i ciepłym żółtym kolorem marki sprawia, iż mamy do czynienia z prawdziwym FENDI.
ZAPACH - Orientalne damskie zapachy od zawsze były wizytówką FENDI. Bogactwo orientalnych nut pozwala na nieograniczone interpretacje, aby nadążyć za ewolucją marki. FENDI to kwiatowo-orientalna, współczesna wersja orientalnej nuty, pełna światła i symboli. Woda toaletowa FENDI jest zapachem jasnym, zmysłowym i pełnym kontrastów wzbogacona szlachetnymi składnikami:
- Musująca woń Mandarynki z Sycylii uwydatnia przejrzystość i świeżość Białej Frezji.
- Lekko gorzka Neroli wzmacnia jasność nuty.
- Słodki i delikatny aromat Gardenii Taitańskiej miesza się z promiennymi i ostrymi nutami Gardenii Brazylijskiej.
- Kosaciec Florencki podkreśla kwiatową nutę swom pudrowym aromatem.
- Aksamitny Sandałowiec zmieszany ze zmysłową i drogocenną Szara Ambrą zostały uszlachetnione ciepłą nutą czystej Wanilii
Typ: szyprowo-kwiatowy

Nuty zapachowe:
nuta głowy: cytryna, kolendra, kardamon, mandarynka
nuta serca: geranium, liść laurowy, cyprys, konwalia
nuta bazy: cedr, mech, labdanum, tonka

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 25

Średnia ocena użytkowników: 3,6 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Jestem zachwycona

Oceniam najwcześniejszą wersję zapachu tej firmy, bo prawdopoodobnie poległ na słynnej reformulacji. Nie jest tak słodki jak Theorema a przede wszystkim jest ogoniasty charyzmatyczny, wyrazisty.
Późniejsze wydania Fan di Fendi, Palazzo czy Fantazje nawet o jotę się nie zbliżyły do klasyka.
Cudne, nieagresywne kwiaty w kadzidlanym koszu pudrowości i słodyczy. Klasyk zachwyca i staję się coraz większą fanką. Z gatunku elegancki, ale ogień ma. Trwałość mega wielogodzinna Mimo że ma wiele lat i już wycofany z produkcji, nic nie stracił ze swojej klasy, rozrzutu. Jest pierońsko trwały i intensywny, ale nie narzucający się.

Używam tego produktu od: 3lat
Ilość zużytych opakowań: 1flakon

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Ekstraklasa

Kiedy zapach wyprodukowano, wtedy kompletnie nie leżał w spektrum moich zainteresowań, Nawet gdy zaczęłam stawiać pierwsze kroki w edukacji perfumeryjnej, nie było mi z nim po drodze. Dusił i przywodził na myśl elegancką paniusię w ciężkim futrze i obwieszoną krzykliwą biżuterią. Po prostu nie przypuszczałam że kiedykolwiek mógłby mi się spodobać, ba awansować nawet do rangi ulubionych. Oczywiście obudziłam się po niewczasie z tym odkryciem jak już zapach jest wycofany a ceny osiąga horrendalne. Podoba mi sie jego orientalna kwiatowość, słodycz nieposłodzona, wytrawność nie gorzka i pudrowość i zmienność w zależności od temperatury na dworze, w zależności od własnej wrażliwości w związku z cyklem. Potrafi oczarować, brzmi banalnie, ale to jak sie zmienia a już w ogóle szacun za jego
trwałość w zmienności poszczególnych faz :love: To jest niespotykane. Uważam że jest to kolejny wykon perfumiarskiej ekstraklasy.

Używam tego produktu od: roku
Ilość zużytych opakowań: 1 flakon

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Monaco 28° à l\'ombre

Ponieważ Mama nabyła sobie nowy flakon, mnie przypadła połowa poprzedniego. Gdyby nie fakt, że dostała ten flakon to z pewnością nigdy nie udałoby mi się wyłudzić od niej tych perfum. Zapach Fendi otaczał mnie od dzieciństwa, więc nic dziwnego, że pokochałam go miłością absolutną i bezwarunkową . Przyznać się- która nie podbierała Mamie perfum? Ja robiłam to stale, więc mamine flakony Fendi pustoszały szybciej.

Z czym mi się kojarzy zapach? Chyba jak w tytule- z czymś bardzo zmyslowym, z rozgrzanym w upale ciałem, z namiętnymi pocałunklami w żarze południowego upału na egzotycznej plaży, choć paradoksalnie w tle nie ma żadnych morskich nut. Z wysmukłą blondynką w białym bikini, opaloną na brąz. Jej ciało pachnie wschodnim cennym olejkiem i rozbudzonym w upale pożądaniem, tak namacalnym jak oślepiający blask słońca, w którym jest skąpana. Własnie z utworem Jeana Francoisa Maurice. Bo to własnie zapach na lato-dodaje temperatury i tak już gorącemu dniu.

To nie jest łatwy zapach i przestrzegam przed kupowaniem w ciemno i pod wpływem korzystnych recenzji. Na każdej z nas będą pachnieć inaczej, ale to jest właśnie tajemnica spowijająca wielkie perfumiarskie dzieła klasyczne. Czy jest retro? O tak. Ale w niczym to nie ujmuje temu zapachowi. Jest wielowymiarowy, kapryśny ale niezmiennie urzekający. Nie ma ograniczeń wiekowych-pasuje tak mi, jak i mojej Mamie, choć każdej z nas kojarzy się inaczej. Gdy byłam nastolatką- z pierwszymi prawdziwymi pocałunkami. Teraz- z erotycznym uniesieniem. Dla Mamy to niezmienny scent triumfalnej, świadomej siebie kobiecości.

Sprawdźcie same. Prosze spryskać się Fendi, zamknąc oczy i słuchać:

http://youtu.be/BYr4amADfY0

Używam tego produktu od: wieeeelu lat
Ilość zużytych opakowań: trudno policzyć wraz z tym, co podkradałam Mamie

TOP 10 damskich perfum

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Ciężki

Może nie będę obiektywna bo nie podchodzą mi jakoś perfumy z lat 80, ale ten zapach kompletnie mi się nie spodobał, pierwsze wrażenie ok, ale jak się całościowo spryskałam, nie mogłam w nim wytrzymać, nawet mój mąż powiedział ze pachne niefajnie. Z przyjemnością następnego dnia użyłam Pulse Beyonce, chociaż są tańsze niż Fendi, ale pachną na mnie przyjemnie piżmem, zdecydowanie wolę dzisiejsze zapachy, niż klasyki z lat 80.

Używam tego produktu od: 1 dzień
Ilość zużytych opakowań: 1 miniaturka

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Majestetycznie piekny i rasowy

Kadzidlany, majestatycznie piekny i bardzo kobiecy zapach. Kadzidlo jest tu bosko harmonijnie splecione z innymi nutami (zabijcie mnie, a na nuty Fendi nie rozloze), zlozone na lozu przypraw, a calosc ma w sobie cos tak arystokratycznego, ze aaach.
Fendi jest naprawde oszalamiajaca - i choc jeszcze kilka lat temu uwazalam, ze Fendi to rasowy smierdziel, to teraz z tej opinii zachowal mi sie jedynie przymiotnik rasowy... tak ;-)).

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

nietrwały

Spodziewałam się cięzkiego,orientalnego killera a dostałam lekko przydymione ambrą zatęchłe róże.... Ogólnie zapach nietrwały,bez gona,bez polotu.Taki neutralny na lato,jako pocieszacz się nie nadaje.Ani słodki,ani orient ani zdecydowany....

Używam tego produktu od:skończyłam
Ilość zużytych opakowań:75ml

4 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Klasyk

Takie zapachy trzeba kochać. Jak się tego nie czuje, tej fascynacji takimi kadzidlanymi zapachami, to nie da rady, nie polubi się go.
Ja uwielbiam takie zapachy. Ciężki, kadzidlany, trwały. Ktoś mi powiedział, kiedyś, że to zapach jak "old lady", może być jak old lady, ale bardzo elegancka lady.
Klasyk, wysublimowany.
Trzeba pokochać od pierwszego powąchania.
Trudny do pokochania przez wielbicielki lekkich cytrusowych, świeżych zapachów.
Używam tego produktu od:2005
Ilość zużytych opakowań:2

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Piękny!!!

Przestrzegam przed sugerowaniem się moją recenzją i zakupami w ciemno :) Ten klimat trzeba lubić, z takimi zapachami skóra musi się idealnie zgrywać. Moja wyświadcza mi tę uprzejmość i z klasycznym Fendi żyje w idealnej harmonii. Czuję w tym zapachu cudowny, korzenny, zmyslowy goździk, jedwabiście snujący się po skórze i podbity ostrymi, szyprowymi nutami. Do tego specyficzna nuta niezapalonego kadzidełka :love: Nie ewoluuje wyraźnie, raczej nuty przeplatają się ze sobą, czasem wyraźniejszy jest szypr, czasem goździk. Całość niesamowicie zmysłowa i elegancka jednocześnie.
Buteleczka paskudna :mad:

Używam tego produktu od:kilku dni
Ilość zużytych opakowań:na razie tylko próbka

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

kwaśno-gorzki

Kupiłam flakon w ciemno,naczytawszy się wcześniej recenzji i...to był błąd.Spodziewałam się ciężkiego,piżmowo-korzennego orientu,a dostałam zupełnie coś innego.

Pierwsze nuty sa ciężkie do zniesienia,dalej nie jest też zresztą dużo lepiej-początek jest gorzki i ziołowy.Później zapach robi się coraz bardziej kwaśny i pojawia się nuta,która kojarzy mi się z tytoniem-przypomina mi to woń jaka panuje w pomieszczeniu,w którym często się pali,zapach papierosów wnika w każdy zakątek pokoju,w każde włókno firanki czy obrusu.Bardzo charakterystyczny "zapaszek".

Baza jest odrobinę słodka,gdzieś przemyka szczypta wanilii,ale wciąż czuję niestety ten kwaśno-gorzki dymek.

Na swój sposób te perfumy mogą intrygować,ale ja absolutnie się w nich nie czuję.

Używam tego produktu od:kilku dni
Ilość zużytych opakowań:

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

super

Zapach ten po raz pierwszy poczułam na mojej koleżance i bardzo mnie zainspirował. Gdy zakupiłam sobie pierwszą butelkę po pierwszym psiknięciu byłam zawiedziona. Dopiero po godzinie zaczął mnie oplatać. Teraz jest to mój zapach. Wieczorowy, zimowy. Gdy jestem nim osnuta nie ma osoby która by nie powiedziała co za piękny i intrygujący zapach.

Używam tego produktu od:8 lat
Ilość zużytych opakowań:6

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

dojrzałe opium

Zapach orientalny w stylu Opium ale podbity jak Rodriquez FH. Mocny, niesamowicie jak na wodę toaletową trwały. Doceni go starsze pokolenie , brak waniliowo-spożywczej słodyczy nadaje mu niesamowicie elegancki wymiar. Parę lat wstecz powiedzialabym że smrodek z zatęchłej szafy - dziś mydlano-orientalna elegancja - do ciemnego garniturowego szyku, dyplomatyczny, dzięki szyprowym nutom nieco męski, przez co interesujący - jak nosząca go kobieta. Do tego niewygórowana cena.

Po dwóch latach znajomości i przewąchiwania półek z perfumami powracam zimową porą do tego zapachu, bo jest gęsty, ciemny, mroczny, otulający jak... Czarna Coco, Theo Fenell, Explosive... Taki nieco różany oriento- chypr. Chyba mój stan osiągnął poziom odpowiedni do noszenia tego zapachu...
Dodatkowo jego atutem staje się aktualnie niedostępność i wysoka cena...

Używam tego produktu od: paru dni
Ilość zużytych opakowań: 1x 50

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

ble

Paskudny, mocny, fuj. Jeden psik na rękę i myślałam, że sie przewrócę. Ohyda. Od tego smrodu zemdliło mnie okrutnie. Nigdy więcej takich woni. Przestrzegam przed kupowaniem bez uprzedniego testowania nawet w promocyjnych cenach. Szkoda, bo niby tylko 15funtow za 100ml, ale poszły w błoto. Najnormalniej w świecie pójdą do kosza, bo wstyd je komukolwiek dać.

Używam tego produktu od:
Ilość zużytych opakowań: 1 psik i nigdy więcej!

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    10
    produktów

    372
    recenzji

    2
    pochwał

    10,00

  2. 2

    9
    produktów

    366
    recenzji

    4
    pochwał

    9,87

  3. 3

    13
    produktów

    111
    recenzji

    0
    pochwał

    3,02

Zobacz cały ranking