Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Laura EDT

Laura EDT

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5

Kategoria
Pojemność 25 ml
Cena 170,00 zł
Pojemność 50 ml
Cena 229,00 zł
Pojemność 75 ml
Cena 299,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Woda toaletowa Laura Biagiotti Laura z 1994 r., to krystaliczny zapach wyrażający czystą duszę i prawdziwą głębię kobiety.
Delikatne nuty słodkich pomarańczy, cytryny i bergamotki przechodzą w kwiatowe serce, które otula delikatną aurą. Mieszankę jaśminu, róży i frezji uzupełniają ciepłe nuty drewna cedrowego. Czyste nuty wetywerii i mchu tworzą unikalną kombinację. Flakon został zaprojektowany specjalnie w kształcie przypominającym krystaliczną kroplę wody z niebieskim klejnotem na szczycie.

Kategoria: kwiatowo - owocowe

Nuty zapachowe
nuty głowy: liczi, nuty zielone, brzoskwinia, bergamotka, arbuz, brazylijskie drzewo różane
nuty serca: cyklamen, fiołek, frezja, jaśmin, orchidea, konwalia, róża
nuty bazy: drzewo sandałowe, ambra, piżmo, wanilia, wetyweria, cedr.

Cechy produktu

Rekomendacja
na dzień, na wieczór
Pojemność
50 - 100ml, <50ml
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 33

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
0% jesień/zima 100% wiosna/lato

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Moje pierwsze perfumy

Laura to moje pierwsze własne perfumy, otrzymałam je chodząc jeszcze do podstawówki. Pamiętam, że mama pouczała mnie, że powinnam ostrożnie je aplikować żeby zapach nie był zbyt intensywny. Perfumy te były bardzo komplementowane przez nauczycielki :)

Laura to zapach kwiatowy, elegancki i dostojny, porządnie skomponowany jak większa część dorobku perfumiarskiego lat 90. Wielką zaletą tych perfum jest ich lekkość, nie są bardzo mocne i migrenogenne jak chociażby Roma tej samej marki czy chanelowska 5 albo Giorgio Giorgio BH. Nie jest ostry i aldehydowy! Jest trochę świeży, posiłkując się materiałami dostrzegłam, że zawiera nuty arbuza, być może to jego sprawka :) Z kwiatów wyczuwam w nich głównie frezję, która jest moim ulubionym kwiatem i irysa, z owoców zdecydowanie brzoskwinię, która nadaje pewnej ,,miękkości" tym perfumom, jest też moja ukochana bergamotka. Muszę przyznać, że Laura to zapach bardzo złożony i ciężki do opisania. Zauważyłam, że nie jest zbyt znany, co dla mnie jest sporym plusem.

Uważam, że lata 90 były złotymi czasami perfum.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

niedoceniana piękna Laura

Znam ten zapach od bardzo dawna, wiele lat temu nim zaczęła się moja przygoda z testowaniem i kupowaniem perfum, moja siostra miała miniaturkę Laury. Pięknie od niej pachniało, niestety mnie nie było wówczas stać na takie perfumy jako że byłam dzieckiem. Jest to zapach stary ale nie staroświecki. Piękny, świeży na początku, kwiatowy, czuję frezję zdecydowanie. Dominującą nutą jest brzoskwinia i może odrobinę śliwka, zapach staje się odrobinę cierpki by po czasie zmienić się na cieplejszy, z nutką wanilii i drzewa sandałowego. Piękny zapach, nie wiem czy bardziej niedoceniany czy zapomniany?

Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

zapach przepiękny nietypowy

Kompletnie nie zgadzam sie z opiniami poniżej, że niby jest to zapach przypominajacy tanie deo w sprayu - perfumy sa delikatne bardzo kobiece i nie porównywałabym ich do czegoś taniego i tandetnego. Być może dla nosów bardziej wybrednych, szukających zapachów zadziornych i z ostrym ogonem nie bedzie to propozycja udana, lecz dla Pań swiadomych swojej kobiecej delikatnej natury jak najbardziej godne polecenia. Moja Mama zakochała sie w tej nucie, baaaa wrecz oszalała i w zasadzie gdyby nie fakt ze poprostu stał sie on jej znakiem rozpoznawczym, sama bym ich uzywała do dzisiaj - odstąpiłam jej te perfumy;) Jesli juz miałbym je do innego zapachu porównać to śmiało mogę stwierdzić że jest to zapach podobny do wody perfumowanej Elizabeth Arden 5th Avenue (żłółta klasyczna ze złota zatyczką). Trwałość edt jak na wode toaletowa przystało taka sobie wiec warto kupic najwieksza pojemnosc 75ml.

Używam tego produktu od: 5 lat temu
Ilość zużytych opakowań: 1 buteleczka 25ml

TOP 10 damskich perfum

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

&quot;Jeżeli nieznajomy niespodziewanie obsypie cię kwiatami, to musi być Impulse&quot;

Ci, których dzieciństwo przypadło na lata 90. (czyli gdzieś za panowania Mieszka I :) ), pamiętają wszechogarniającą modę i szał na kwiatowe dezodoranty perfumowane.
Z Zachodu wielką falą zaczęły napływać do nas nowe kosmetyki, których wszyscy pożądali z wypiekami na twarzy. W myśl stwierdzenia &quot;wszystko co zagraniczne, musi być lepsze&quot;, polskie firmy zaczęły wydawać produkty pod anglojęzycznymi nazwami, aby zwabić jak najwięcej ogarniętych chęcią posiadania klientów.

Dlaczego o tym piszę? Bo po powąchaniu &quot;Laury&quot; zostałam automatycznie przeniesiona w czasie do szalonych lat 90., gdzie każdy smarował się brokatem, nosił krótkie topy i słuchał Mr. President (ja osobiście wolałam Spice Girls :)). Gorączkę wśród dziewcząt powodowały błyszczyki w kulce i intensywnie kwiatowe dezodoranty Extase, czy Impulse (moja siostra miała ten ostatni i pryskała się tak obficie, że za każdym razem musiałam się ewakuować z pokoju). Każda dziewczyna pragnęła je mieć i skrupulatnie zbierała kieszonkowe by kupować coraz to nowe substytuty perfum w formie deo.

Przypominam sobie nawet pamiętną reklamę Impulse, kiedy przy dźwiękach Roya Orbisona &quot;Pretty woman&quot; mknie czerwonym kabrioletem kobieta. Rzęsiście spryskuje dekolt dezodorantem Impulse i nagle...wiatr zrywa jej szal. Prujący nad nią w obłokach pilot małego samolotu zgrabnie go chwyta, wwąchuje się w niego i rozmiękczony zapachem, zrzuca na uradowaną kobietę deszcz kolorowego kwiecia (w końcu sporo na siebie napsikała, więc sama jest sobie winna).
Była jeszcze reklama ze spóźnioną studentką, która wbiega na salę, gdzie uczniowie malują z żywego modela. Pozuje im nagi młodzik w wymuskanej pozie. Niestety po tym jak poczuł nokautującą woń Impulse od spóźnialskiej dziewczyny, nagle... jego męskość stwardniała na kamień. Ups...no cóż, bywa, mężczyźni nic przecież nie poradzą na to jak działa na nich Impulce.

Laura to nic innego jak kwiatowe dezodoranty lat 90., Impulse i szeroki wachlarz niebiesko-różowo-fioletowo-czerwonych kwiatuchów z mieszanek Extase. Tona kwiecia w syntetycznym wydaniu, wszelkiego rodzaju, róże, fiołki, frezje, piwonie, magnolie (uczuleni na kwiatowe pyłki niech lepiej wyposażą się w zapas chusteczek higienicznych i Allertec), aż jest się sprowokowanym do kichania.

Kiedyś dziewczyny (chłopaki też) nałogowo spryskiwali się deo pachnidłami, zapach dosłownie &quot;tarmosił&quot; każdego w pobliżu (a nawet i w oddali), ale nikomu to jakoś nie przeszkadzało. Taka pefruma była ideolo dodatkiem do dresu z kreszu, kolorowej arafatki i klamry do włosów z kwiatem (choć ja osobiście się tak nie ubierałam :) ).

Nie wyczuwam w Laurze żadnego drzewa sandałowego, czy owoców, tylko wodospad nokautującego kwiecia, który niestety drażni.
Zapach z goła niebezpieczny dla otoczenia, zwłaszcza przy dużym użyciu. Myślę, że wielbicielki &quot;florali&quot; będą zachwycone, mój nos jednak odmawia posłuszeństwa przy tego typu piramidach zapachowych. I mimo dużego sentymentu do wspaniałych lat 90., od kioskowych kwieciuchów trzymam się zawsze z daleka, bo to już nie to i ja też nie ta sama.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

zbyt delikatne

bardzo subtelne perfumy dla raczej młodych osób. wydaje mi się, że stworzone dla konkretnego stylu urody. czuć w nich delikatną słodycz, niewinność, powab i wdzięk. absolutnie nie pasują do brunetek w czerni i czerwonych paznokci. to nie ta bajka. bardziej kwiatowe, moim zdaniem, niż owocowe. ale trzeba sporo zaaplikować, aby czuć perfumy dłużej niż godzinę.



Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: testy

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Lekki charakterystyczny nie tylko na lato

Zapach po raz pierwszy odkrylam ponad 10lat temu. Ostatnio ponownie go nabylam prawie w ciemno bo pamietalam tylko ze byl piekny i ze nic innego przez te lata go nie przypominalo. Zamowilam przez internet cena bardzo korzystna. Zapach mnie nie zawiodl rowniez i dzis uwielbiam go nosic choc trzeba sie dopsikiwac ale czego wiecej mozna oczekiwac od edt. Bardzo szanuje sobie zapachy ktore nie myla sie z zadnym innym.. i w dodatku czuje sie z nim bardzo świeżo i dziewczeco.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Mogą być

Znam ten zapach od dawna, a ostatnio mam też okazję sama go używać. Jest bardzo lekki i delikatny. Zwykle wolę perfumy bardziej wyraziste, ale na okres wiosenno-letni Laura nadaje się idealnie. Trudno mi powiedzieć, czy zapach naprawdę mi się podoba, czy nie. Niby tak, ale z drugiej strony wyczuwam w nim jakąś kwaśną nutę, która trochę mnie drażni. Przynajmniej tak to pachnie na mojej skórze. Nie wiem, co to za składnik, w każdym razie gdyby nie on, moja ocena byłaby zapewne trochę wyższa. Na pewno zapach jest charakterystyczny i nie pomyliłabym go z żadnym innym. Trwałość taka, jak w przypadku większości wód toaletowych. Opakowanie według mnie bardzo ładne i idealnie pasuje do zawartości.

Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Zwiewna panienka w sukience w kwiaty

Taki właśnie obraz stajemi przed oczami,gdy wącham nadgarstek skropiony Laurą. Panienka jest młodziutka, ma długie blond włosy, sandały na koturnach i słomkowy kapelusz. Spaceruje zabytkowymi uliczkami i liże lody waniliowe. Może ma na imię Laura? Pachnie delikatnie, zwiewnie, lekko mydełkowo. Czuję od niej troszkę owoców i delikatne kwiaty, prawdopodobnie frezje i fiołki. Perfumy Laury Biagiotti są naprawdę przyjemne, lekki, kwiatowy zapach na wiosnę i lato, raczej dla młodych dziewczyn. Ja jednak lepiej czuję się w cięższych kompozycjach.

Używam tego produktu od: dziś
Ilość zużytych opakowań: testy

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Podróż sentymentalna.

Używam tych perfum bardzo dawno i ostatnio z sentymentu dokonałam ponownego zakupu. Wraz z zapachem wróciły wspomnienia, ale sam zapach już nie wzbudza takich emocji. Laura to perfumy, słoneczne, subtelne i bezpieczne. Idealnie komponują się z wiosennym powietrzem. Lubię zapach brzoskwini , która jest tu dość mocna, przywołuje wspomnienia z dzieciństwa i przyjemnie nastraja.
Polecam Laurę młodym dziewczynom lub kobietom szukającym zapachu na wiosenne spacery.
Niestety zapach mało trwały , do 4 godzin.
Używam tego produktu od: kilka lat z przerwami
Ilość zużytych opakowań: 2 x 50ml

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Po prostu ładne

To ładne perfumy - po prostu. Zapach jest trwały, jednocześnie bardzo subtelny, delikatny - taki niewinny, kojarzy mi się z bielą. Opakowanie proste, eleganckie.
Nie mogę się przyczepić właściwie do niczego, jednak po prostu nie mój styl.
Jak dla mnie zapach za mało wyrazisty.
Polecam osobom lubiącym bardzo dziewczęce, delikatne aromaty.

Używam tego produktu od: używałam ok. pół roku, okazjonalnie
Ilość zużytych opakowań: jedno małe (15 ml) - prezent

4 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Delikatny piękny zapach

Któregoś dnia na zakupach poczułam piękny zapach niosący się za dziewczyną która przeszła obok mnie w sklepie. Pomyslałam że ma bardzo ładne perfumy ale wstyd było mi zapyatć czym pachnie:) Tego samego dnia ponownie się spotkałysmy w sklepie mojej znajomej. Okazało się że znajoma zna tą dziewczynę i po mojej prośbie zapytała o ten zapach. Były to perfumy Sylvia Blue Up. Kupiłam sobie je ale... miałam przeczucie że jest to tańszy odpowiednik innych perfum więc wrzuciłam prośbę o rozpoznanie na forum KWC:) Opłacało się. Bardzo szybko otrzymałam odpowiedź że oryginalna wersją Sylvi są perfumy Laury Biagiotti &quot;Laura&quot;. Tak więc zaopatrzyłam się w Laurę, niestety znalazłam tylko EDT więc ich trwałość nie jest rewelacyjna, właściwie zamiennik pachnie dłużej. Ale ten zapach... Jest przepiękny, delikatny zwiewny ale prześliczny! Minus jedna gwiazdka za kiepska trwałość:(

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Nijaki

Zapach, jakich wiele. Świeży zlepek aromatów kwiatów i owoców, lekko wyróżnia się nutka nadpsutej brzoskwini, konwalii rodem z odświeżacza powietrza i morska bryza. Lekki, niezobowiązujący, dla miłośniczek gatunku. Nietrwały, jest na skórze może ze dwie godziny.
Buteleczka taka sobie

Używam tego produktu od:kilku dni
Ilość zużytych opakowań:próbka

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    317
    produktów

    250
    recenzji

    5
    pochwał

    10,00

  2. 2

    117
    produktów

    193
    recenzji

    1
    pochwał

    6,96

  3. 3

    11
    produktów

    174
    recenzji

    0
    pochwał

    5,74

Zobacz cały ranking