Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Cacharel, Eden EDP

Cacharel, Eden EDP

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 30 ml
Cena 150,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Kwiatowo-owocowo-piżmowy, chłodny i ostry zapach z 1996 roku, zamknięty w przypominającej otoczak zielonej buteleczce.

Nuty glowy: irys, hiacynt, nasturcja
Nuty serca: brzoskwinia, nektarynka, dzika róża, goździk brodaty
Nuty bazy: piżmo, drewno sandałowe

Cena: ok. 150zł / 30ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 123

Średnia ocena użytkowników: 3,8 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
100% jesień/zima 0% wiosna/lato

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Nie dla każdej!

Wyjątkowy, słodki, troszkę mdlący najlepszy na zimne dni.
Jest to jeden z zapachów podchodzących pod "niszę", cudowny,otulający, świeżo-ciężki. Trudno go opisać ponieważ z każdą minutą czuć w nim co innego, raz nutkę słodyczy kwiatów ,raz gryzącą woń piżma. Skomplikowany...ale warty wypróbowania. Zapach długotrwały.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Moje perfumy od ponad 20 lat!

Eden albo się kocha, albo nienawidzi (i z takimi opiniami się głównie spotykam), ale na pewno nie pozostanie się wobec niego obojętnym. Ja go kocham i używam niezmiennie od ponad 20 lat. Jest to tak charakterystyczny zapach, że nie sposób go pomylić z żadnym innym. Trzeba go po prostu powąchać na żywo, bo żaden opis nie odda tego, jaki jest!

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Ukochany dziwak

Po prostu kocham i uwielbiam! To wyjątkowy zapach, do którego trzeba podchodzić ostrożnie. Jest z rodzaju tych, które się kocha albo nienawidzi, ja znalazłam się w gronie jego wielbicielek.
Jest to zapach ciężki, ale trzymający się ciała, otulający, ale nie rzucający się na obcych, aby ich udusić ;) Nie umiem opisać nut, jakie tu występują, ale wiem jedno - po psiknięciu pachniemy czepkiem kąpielowym ;) Dopiero po chwili, gdy zapach rozgrzeje się od ciepła naszej skóry zaczyna się taniec. Ciemny, ale bezpieczny las, wróżki, nimfy i inne cuda ;) A potem zielony, wielki ogród, pełen niezwykłych kwiatów. W rozwinięciu mamy ciepłe nuty, zmysłowe i rozkoszne. Jest cedr, drzewo sandałowe i bób tonka, mój ukochany zestaw w perfumach.
Perfumy te są bardzo trwałe, pachną kilkanaście godzin! Flakonik też bardzo ciekawy, w kolorze malachitu, piękny.
Przed kupnem polecam sprawdzić, jak odbieramy ten zapach, żeby się nie rozczarować. Ale warto go poznać, bo potrafi zauroczyć na amen! :)

Do czego służą te przedmioty? [Odpowiadają mężczyźni]

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Zadziwiające perfumy

Zapach wydaje mi się piękny a chwilami brzydki, jednak w tym tkwi jego moc , nie jest ślicznym banalnym zapaszkiem. Jest gęsty, zielony z nutami kwiatów i owoców, u mnie czuć cytrusy , brzoskwinie i ananasa, nawet melona, pod koniec słodkie nuty i bób tonka. Przyznam że na każdym ten zapach pachnie trochę inaczej, u mnie słabo czuć ta ziołowość, zielsko jak niektórzy piszą. Lubię go bo się zmienia, ma całe bogactwo nut, jednak chyba bardziej się nadaje na zimę, choć to zapach roślinny.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Wyjątkowy

Eden to miłość od pierwszego powąchania. Zapach ciężki, parny, wilgotny. Cudnie spleciona plątanina zieleni, kwiatków, doprawiona jedyną w swoim rodzaju ziemistą paczulą; taką piwniczną. Uwielbiam nimi pachnieć. Tak pachną prawdziwe perfumy. Wyjątkowo trwały zapach.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Niepokój i melancholia

Kategoria, którą zawsze omijałam szerokim łukiem. Tak jakby dla mnie nie istniała. Zapachy zielone zawsze kojarzyły mi się z transparentnymi, ulotnymi kompozycjami.
Z Eden jest inaczej. Eden nie jest transparentne. Jest głębokie, pełne a pomimo to zielone.
Czując Eden widzę ogród. Ale taki który zasiał się sam, nikt go nie przycina, nikt nie dogląda, nikt nie dba. Nie rosną tam wysublimowane kwiaty o bujnych pąkach, tylko jakieś chwasty, trawy, rośliny o wielkich liściach i one same wielkie na dwa metry. Ten kto wszedł do tego dzikiego ogrodu już nie wyjdzie. Zgubi się, bo po pierwsze ogród jest ogromny a po drugie jest tam ciemno i nie wiadomo z której strony się do niego weszło. Jest gorąco, duszno i wilgotno. Po prostu rośliny przysłaniają światło słoneczne i woda nie paruje. Wymarzone miejsce? Nie koniecznie. Na ogród wolę patrzeć z daleka i nie wchodzić.

Używam tego produktu od: Dawno
Ilość zużytych opakowań: Jedno

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

SUPER ZAPACH

zapach który uwielbiam od kilkunastu lat. Jest to moja kolejna buteleczka. buteleczka sama w sobie dość przeciętna. Zapach to cudo. Jest niespotykany zupełnie, przy tym taki trudny do określenia. Nie jest słodki, nie jest typowym słodziakiem. I na pewno nie może być kupowany w ciemno na prezent. Dla mnie konkretny, ciężkawy , baardzo długo go czuć psiknięta rano czuję te perfumy cały dzień, na ciuchach pare dni. trochę kadzidlany trochę kwiatowy. dla mnie przepiękny i na pewno wyróżniający się ze wszystkich zapachów.

Używam tego produktu od: kilku lat
Ilość zużytych opakowań: 2 duze

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Ogród rozkoszy kwiatowo-warzywnych

Eden to jedne z tych perfum, które można nazwać mianem „kontrowersyjne”.
Nie jest to lukier, ani Mirinda, to zapach z duszą.
Wielkim błędem byłoby pospiesznie pociągnąć nosem papierowy pasek, czy trzasnąć sobie kroplę na nadgarstek, powąchać i zwiać z perfumerii.
Eden jest jak ogon dumnego pawia, trzeba poczekać by rozwinął się i pokazał swój pełny splendor.
Jak wiadomo też, ogon pawia w słońcu przybiera różnorakie odcienie i złociście iryzuje.
Do czego zmierzam? Nie na każdym ten zapach przybierze najpiękniejsze odcienie.
Eden to zapach natury. Dużo zieleni, świeży deszcz, bujne zarośla, dziki ogród.
Ogród, gdzie nic nie jest sadzone pod wymiar. Kwiaty i drzewa sieją się same, rosną wszędzie, w nieładzie. Grządki nie są równiutkie i wpisane w prostokąt, ciągną się jak serpentyny.
Obok goździków rosną pomidory, zza bluszczowego żywopłotu wyłaniają się irysy, tam, gdzie powinny być różane krzewy, rosną kwiaty przekwitłego kalafiora.
Tutaj wszystko jest wonne i pachnie żywą zielenią, nawet kora drzew.
To ogród artysty, nie w środku miasta, lecz na całkowitym odludziu. Jedynie właściciel i wszędobylskie ptaki wiedzą jak tam dotrzeć.
W pobliżu jest gęsty las i rzeka. Koegzystencja z naturą stanowi tu sztukę.
Ten zapach całkowicie mnie zaskoczył, bo dzierżąc uroczo zieloną buteleczkę w dłoni, spodziewałam się jakiegoś mdłego gazu rozweselającego dla nastek, a tu taka niespodzianka. Ostro, chłodno, drapieżnie i z pieprzem. Zapach naszpikowany sprzecznościami, budzący szereg emocji i skojarzeń. Wyobraźnia aż wiruje.
Gdyby Matka Natura używała perfum z pewnością byłby to Eden.
Ja mogę jej tylko pozazdrościć. Na mnie tajemniczy ogród nie czaruje zielną symfonią, tylko twardym drewniakiem z sandałowca i gorzkim goździkiem. Czuje się wtedy w stylu „przystojna ze mnie mężczyzna” :).
Cóż mi zatem pozostaje? Podziwiać ogród rozkoszy kwiatowo-warzywnych na innych.


Używam tego produktu od: 2 tygodnie
Ilość zużytych opakowań: 2 ml

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Parna, duszna, gorąca DŻUNGLA

Zapach z kategorii tzw "killerów". Mocny, wyrazisty, trwały upiornie (na ubraniach tygodniami, na ciele niezmordowanie od kąpieli do kąpieli a często po też się trzyma). Mi kojarzy się - jak w temacie - z tropikalną dżunglą. Parująca z ziemi wilgoć a wraz z nią wszystkie jej zapachy - wilgotna ziemia, kwiaty, roślinność, ta żywa i ta już rozkładająca się. Jest to zapach trudny ale piękny. Relaksujący. Dawkować należy go z umiarem, bo w zbyt dużej ilości może być szkodliwy dla użytkowniczki oraz otoczenia. Zapach który albo doskonale skomponuje się ze skórą (broń boże z ubraniem!) albo będzie z nią całkiem niekompatybilny i przez to nie do użytku. Czyli prościej - albo pokochasz albo znienawidzisz, bo ten zapach nikogo nie pozostawi obojętnym.
Klasyk, którego trzeba spróbować (byle nie na papierku).

Używam tego produktu od: Krócej niż miesiąc
Ilość zużytych opakowań: Mniej niż 1

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Moja największa zagadka

Zakochałam się w tych pefrumach w wieku lat 16, na promie, podczas podróży do Anglii, w sklepie bezcłowym. Ło matko! Jak mnie się on podobał! Trudno wymagać, żebym w wieku lat 16 kupowała perfumy z "wyższej półki" (zwłaszcza, że było to 14 lat temu), więc kpuowałam tanie podróby, cały czas marząc o Edenie. I tak było póki nie skończyłam lat 22. Za pierwszą wypłatę poleciałam do pefrumerii (to chyba Douglas był albo cuś) i kupiłam w ciemno 30ml niepomna, że gust z wiekiem się zmienia. Wróciłam do domu, otworzyłam, popsikałam i zastygłam w zadumie na dobre 15 min. Ostry, ciężki, mdlący, przyprawiający o zawrót głowy i niemiłosiernie szczypiący w oczy. Trzyma się tak, że wszystkim zapachom życzyć. Po 4 godzinach modliłam się, żeby się ulotnił, idealny do zabicia smrodu rozpuszczalnika. Po 8 latach te 30 ml nadal stoi w szafce i zastanawiam się co z nim zrobić. Używam go raz na dwa lata. Bardzo zwraca uwagę otoczenia ale zazwyczaj są to uwagi w rodzaju: " co tak nieludzko śmierdzi?!". I to by było na tyle jeśli chodzi o Eden. Zapach na pewno jedyny i wyjątkiowy ale dla mnie tak duszący, że nie sposób go używać. Na pewno znajdzie miłośników, bo przecież gusta są różne a ocena zapachu jest bardzo subiektywna.

Używam tego produktu od: 8 lat
Ilość zużytych opakowań: męczę pierwszą buteleczkę 30ml

5 /5 HIT!

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Naprawdę piękne

Według mnie Eden już odniósł sukces, wygrał z typowym mainstreamem.A dlaczego? Dlatego, że jako zapach love or hate oscyluje wciąż w okół oceny 3,5. Większość kontrowersyjnych zapachów zjeżdża poniżej 3. A Eden sie trzyma :) Jest więc sporo zwolenniczek :) Ja jestem wśród nich jak najbardziej. Od kiedy pierwszy raz użyłam Edenu skojarzył mi się z rusałką, piękną nimfą wśród zieleni i krystalicznej wody. Eden pachnie zimno, wilgotno i zielono.jak las po deszczu. Czysto, jak krystaliczna woda źródlana. Oczywiście jak ktoś sobie nie żałuje wylewa na siebie hektolitry to pewnie nie może wytrzymać,lecz użyte w subtelnej ilości są naprawdę piękne. Są bardzo wydajne więc to chyba logiczne, że nanosimy na siebie tylko kropelkę. I bardzo bardzo trwałe. I wyczuwalne przez otoczenie.
Chyba mogę śmiało powiedzieć że to mój KWC, a czytając niektóre negatywne recenzje to mam wrażenie jakby była to krytyka na siłę,"coś nie pasuje, nie wiem do końca co więc powymyślam"
:)

1 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

zapach minionej epoki

Bardzo specyficzny i niedzisiejszy zapach. Podchodziłam do niego jak pies do jeża bo po pierwsze nie jestem fanką zielonych zapachów, po drugie zaintrygowała mnie jego sława, ale obawiałam się popsikać Eden globalnie. Ale raz kozie śmierć... i właśnie po prostu mnie odrzuciło. Zamiast obiecanego Edenu czuję bagno i jakąś zgniliznę. Kwiaty wrzucone do wazonu i nie zmieniana woda tygodniami. Zapach przestarzały, ale na tyle oryginalny, że zwraca uwagę otoczenia, uderza jak obuchem w łeb i po prostu zwala z nóg. Nie jest to jednak nic pozytywnego, chyba, że ma się dużo wrogów w okolicy. Co do innych zapachów Cacharel to podobne odczucia mam do Anais Anais i Lou Lou - zapachy sprzed lat, niedzisiejsze i trudne w odbiorze, po prostu nie podobają mi się już. Za to uwielbiam Noę i Scarlett i to są wg mnie prawdziwe perełki perfumiarstwa w wydaniu Cacharel. Każdy ma inny gust i bez przetestowania nie ma co liczyć, że zamieszczone tu komentarze pokryją się z naszymi odczuciami. Grunt to nie obrażać czyjegoś gustu. Perfum z Avonu już dawno nie używam bo stać mnie na lepsze ale tam też można znaleźć prawdziwe perełki:)
Wracają do Edenu jest mega trwały a buteleczka ma swój urok. Dla fanek zielonych zapachów- obowiązkowa pozycja do przetestowania.

Używam tego produktu od: kilka testów z pełnowymiarowego flakonu
Ilość zużytych opakowań: na etapie testów

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    9
    produktów

    278
    recenzji

    2
    pochwał

    10,00

  2. 2

    1
    produktów

    258
    recenzji

    0
    pochwał

    9,19

  3. 3

    13
    produktów

    116
    recenzji

    0
    pochwał

    4,21

Zobacz cały ranking