Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Madame Rochas

Madame Rochas

Średnia ocena użytkowników: 3,6 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 100 ml
Cena 170,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Jeden z najsłynniejszych zapachów świata. Pierwsza wersja została wylansowana w 1960 roku, odrobinę zmieniono ją w 1989. Klasyczne, eleganckie, ale i romantyczne pudrowo-kwiatowe perfumy.

Nuty głowy: nerola, janowiec, wiciokrzew
Nuty serca: ylang-ylang, tuberoza, jaśmin, irys, róża, bez, konwalia, kwiat pomarańczy
Nuty bazy: drewno sandałowe, cedr, piżmo, ambra, wetiwer

Cena: ok. 170zł /100ml

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 9

Średnia ocena użytkowników: 3,6 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
100% jesień/zima 0% wiosna/lato

5 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedna próbka

unisexowy

To perfumy mogą być unisex moim zdaniem.
Najważniejsze są w nich nuty: aldehydy i kolnisch. Znacznie więcej nut tutaj, naprawdę złożonych. Ale jak wszystkie składniki inne kompozycje dają te samo wrażenie zapachu, można go używać.
Jest to duży kwiatowy, bukiet bogaty i duży jak włosy w latach 80tych i 90tych.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

w dawnym stylu, dla koneserek

mam małą buteleczkę sprzed refolmulacji. dostałam w prezencie, więc oczywiście przetestowałam. i już wiem, że nosić nie będę. zapach jest kwiatowy, mcny, lekko duszący, świrujący w nosie. czuć bergamotkę i morze kwiatów, lecz takich przykurzonych kwiatów, starodawnych, retro. moim zdaniem, Madame Rochas jest w stylu Fidji, Arpege itd. to zapach zbyt stary, by swobodnie go na siebie założyć. nie czuję żadnego prawdopodobieństwa sytuacji, w której mogłabym go użyć. dosłownie żadnej. owszem, można docenić kunszt twórcy, ale nie ma co owijać w bawełnę, że to perfumy dla kobiet w 21 wieku.

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: miniatura

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Mnie odrzucają

No cóż, nie wiem jak obiektywnie napisać recenzję, bo wierzę, że jakiś swój klimat mają, ale niestety nie dla mnie. Pierwsza faza - zapach kobiety w podeszłym wieku. Taki starodawny i naprawdę w podobnym stylu pachniała moja babcia. Potem trochę przystępnieje, ale do samego końca trwa ta starodawna nutka, ale nie piękny antyk, a zakurzony przedmiot, którego dawny urok przeminął. Chociaż to też nie stary grat. Dla kogoś, kto z sentymentem wspominałby stare dzieje. Niestety na mnie, 22letniej studentce, kompletnie nie leży. A żeby nie było - doceniam stare kompozycje - Samsara, L\'air du temps itp. Baza co prawda cieplejsza, ale ma w sobie coś drażniącego. Mocno naciągane skojarzenie to złagodzony czymś miód .
Ale jak to perfumy z lat 80 i niżej - trwały :)

Używam tego produktu od: 2-3 dni
Ilość zużytych opakowań: odlewka

Mexx Look up now

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Nie ma ziół, hura!!!

Ufff...
Jakie to szczęście, że ja w Madame nie wyczuwam ziół...
Czuję natomiast piękny, aldehydowo - kwiatowy aromat z lekkim urozmaiceniem.
Początkowo wyraźnie czuć aldehydowy akcent, unoszący się nad nutami róży, jaśminu i irysa.
Kwiaty są świeże, lekko metaliczne, możnaby nawet zaryzykować stwierdzenie, że lekko ostre.
Potem robi się cieplej, metaliczny posmak łagodnieje, zapewne za sprawą ylang-ylang, które nie jest tytaj rozbuchane, aczkolwiek wyczuwalne.
Cały czas w tle migocze charakterystyczna nuta, która kojarzy mi się z papeterią, na szczęście nie jest nachalna i nadaje zapachowi większego uroku. Wiciokrzew? Nie mam pojęcia...
Baza cieplejsza, bardziej zmysłowa, wyraźnie balsamiczno - piżmowa, z niewielkim dodatkiem drewna.Używam tego produktu od: 2 tygodnie;
Ilość zużytych opakowań: próbka plus w trakcie 100 ml;

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Zdecydowane nie

Właśnie otrzymałam miniaturkę tego zapachu i nie wiem co myśleć. Uwielbiam klasyki i mam ich kilka w swej kolekcji. Wszystkie są bardzo mocne i trwałe, jednakże ten zapach mnie wielce rozczarował. Nie wiem, może te perfumy, które dostałam są baaaardzo stare i uległy rozkładowi, albo ktoś napełnił miniaturę czymś innym, niemniej zapach ten wcale mi się nie podoba. Nie ma tej głębi ani mocy a na dodatek ku mojej rozpaczy ma to coś czego nie mogę znieść w perfumach. Jest to nuta podobna do tej w Black Kennetha Colea- butwiejąca deska. Może to ten nieszczęsny cedr, ale w Black go nie ma, więc co to jest u licha?
Lubię trudne zapachy, ale ten nie jest dla mnie.Używam tego produktu od: dziś
Ilość zużytych opakowań: miniatura

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

wielka klasa

ale nie dla mnie, niestety. Moze mam slabo rozwiniety gust, albo racje ma moja przyjaciolka, ktora twierdzi, ze lubie zapachy slodkie. W kazdym razie Madame Rochas to bylo moje wielkie rozczarowanie, bo spodziewalam sie objawienia zapachowego przeczytawszy, ze stworzono je pod wplywem inspiracji moimi ukochanymi Chanel 19 i Arpege (Lanvin).
To na pewno swietne perfumy, z duza klasa, bardzo eleganckie. Ale jak dla mnie zbyt chlodne, troche za bardzo ziolowe, troche zbyt nieprzystepne. W klimacie kojarza mi sie z Y Yves Sant Laurenta, jesli ktos lubi, moze polubic Madame Rochas. Te perfumy wcale nie sa mile i czule, raczej cos, co niektorzy okreslaja "zapachem wladzy". Dla biznes woman, ktora nie ma zamiaru uwodzic, tylko chce stworzyc wokol siebie atmosfere dystansu i szacunku. Ja do takich osob nie naleze, to byloby na mnie zapachowe przeklamanie. Wole Femme.
Ale polecam wyprobowac, bo to wielki zaiste klasyk.Używam tego produktu od: kilku dni
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

elegantka z dawnych lat

Madame Rochas zaczyna sią aldehydami-w zgłoszeniu nie ma ich ujętych w nutach-ale są na pewno.Zawsze niepokoi mnie ich obecność,bo nigdy nie wiem,jak się zachowają na mojej skórze-często gaszą inne nuty i pozostawiają gorzką mgiełkę,czasami same gasną,unosząc jednocześnie pozostałe elementy zapachu dodajac im specyficznej lekkości i wdzięku.

W przypadku tych perfum aldehydy dość szybko znikają ustępując miejsca słodyczy kwiatów-na mojej skórze to głównie kwiat pomarańczy.

Dość szybko pojawia się nuta bazy-pojawia się ambra,trochę drzewa sandałowego i niestety wetiwer-jest cały czas w tle,dodaje kompozycji ziołowo-gorzkiego posmaku-powstaje słodko-gorzka mieszanka-kwiaty,ambra i wetiwer,i odrobina aldehydów,które tak całkiem nie dają za wygraną.

Madame Rochas to perfumy z innej epoki-czuć to wyraźnie,takie zapachy teraz nie powstają,przynajmniej na rynku masowym.Ta "niedzisiejszość"mi nie przeszkadza-uwielbiam klasyki,poznawanie takich zapachów to wielka przygoda,bo z reguły to kompozycje bardzo złożone,czasami potrafią zaskoczyć nawet po kilku godzinach noszenia.Z Madame Rochas jednak się nie polubimy.

To zapach na wskroś elegancki-taką elegancją wystudiowaną,wypracowaną,bez śladu spontaniczności i naturalnego uroku.

Gdybym miała napisać kim jest Madame Rochas....
To kobieta,która zdaje sobie sprawę z tego,ze nie należy do piękności,jej uroda jest wręcz przeciętna.Braki nadrabia jednak perfekcyjną dbałością o wygląd zewnętrzny.

W jej wypastowanych butach można się przejrzeć,ubrania są doskonale skrojone i bez najmniejszego zagniecenia.Twarz z nienagannym makijażem okalają perfekcyjnie ścięte przez najlepszego fryzjera w mieście włosy.Chodzący szyk i elegancja-kobieta tak perfekcyjna,że aż....odpychająca.Pod tym idealnym opakowaniem nie drzemie żaden ogień.

Kobiety podziwiają ją ,jednocześnie nienawidząc,mężczyźni trzymają sie od niej z daleka.

Znałam kiedyś taką dziewczynę-Madame Rochas pasowałyby do niej.Do mnie nie.




Używam tego produktu od:kilku dni
Ilość zużytych opakowań:testy

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

wytworne i klasyczne

Te perfumy wydają mi się nieco podobne do Chanel 19. Madame Rochas ma jednak w sobie więcej szaleństwa. Podrowe nuty irysa i bułgarska róża sprawiają, że zręcznie łączy elegancję z kobiecą fantazją. Zgadzam się z poprzedniczką, że wśród dzisiejszych dziewczyn Madame nie wzbudzi zachwytu. Według mnie ten zapach jest już trochę staroświecki, wyraża inny ideał kobiecości niż dzisiejszy. Może jednak warto czasem sięgnąć po coś w stylu retro.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

kwintesencja kobiecości

Zapach klasyka. Używała go mama koleżanki z dzieciństwa. Pachniała kandyzowaną różą i silną pudrową nutą. To styl i elegancja godna Francji. Chyba w dzisiejszych czasach wśród młodych kobiet nie znajdzie uznania.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    90
    produktów

    155
    recenzji

    4
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    148
    recenzji

    3
    pochwał

    8,72

  3. 3

    12
    produktów

    137
    recenzji

    0
    pochwał

    8,05

Zobacz cały ranking