Polecamy: 3 DNI DO BIELI
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Lalique, L`Amour EDP

Lalique, L`Amour EDP

Średnia ocena użytkowników: 1,3 /5

Cena już od 269,00 zł! Sprawdź, gdzie kupisz ten produkt najtaniej!

Sprawdź
w Ceneo.pl
Kategoria
Marka
Pojemność 100 ml
Cena 250,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Zapach marki Lalique, powstały w 2013 roku.
Projektantka zapachu, Nathalie Lorson, tym razem stworzyła kombinację kwiatowo - drzewno - piżmową.
W masywnej, geometrycznej bryle flakonu znajdziemy nuty neroli, bergamotki i róży (głowa), następnie wkraczają jaśmin, tuberoza i gardenia (serce), natomiast baza spina całość akordami cedru, drzewa sandałowego i piżma.

Kategoria: kwiatowo - drzewno - piżmowa

Nuty zapachowe:
nuta głowy: neroli, bergamotka, róża
nuta serca: jaśmin, tuberoza, gardenia
nuta bazy: cedr, drzewo sandałowe, piżmo

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 3

Średnia ocena użytkowników: 1,3 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

nie dla mnie...

Ładny flakonik, piękna nazwa...
Pierwsze wrażenie zrobił na mnie dobre, dlatego wróciłam do testerka po raz drugi i niestety stwierdzam, że czuję "zielsko", czyli zapach kompletnie nie dla mnie. Są gorsze kwiatowo-łodygowe zapachy, których nie mogę znieść, ten lekko się ociepla i jest delikatnie (bardzo delikatnie) słodki, dlatego mogłam go ponosić ale niestety i tak to nie mój typ.
Zapach jest bliskoskórny, utrzymuje się długo.


Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: kilka ml

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1099591].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

Nuda, smutek i zal

Nastepne plaskie kwiatki, ile mozna. W pelni zgadzam sie z recenzja EveDAnge - i podziwiam ja za wyprodukowanie takiej ciekawej recenzji na temat zapachu do bolu nijakiego. L\'Amour EDP trwa na skorze jednaki od poczatku do konca, nie zmienia sie ani na jote. Nie ma ani odrobiny charakteru, niczym nie odroznia sie od dziesiatek, a moze nawet setek podobnych zapachow.
Kwiatki w Lalique sa wymieszane bez ladu i skladu, bez zadnej mysli przewodniej - tworza mieszanke plaska, swietlista i banalna.
Gdybym nie wiedziala, ze to Lalique, firma, ktora ma na koncie tyle olsniewajacych zapachow, nigdy bym nie uwierzyla (obstawialabym niska polke. BARDZO niska).
Nuda, smutek i zal.

Używam tego produktu od: dawna
Ilość zużytych opakowań: probki

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[1066741].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

retro w brzydkiej odsłonie

Kolejny zapach z kategorii "niepotrzebne". Szkoda, bo za kilka fenomenalnych zapachów (np. Perles) należy się marce uznanie.

Tutaj - klapa. Nie wiem, po co powstał L\'amour, bo nie ma w nim ani grama oryginalności... Zresztą, zostawmy oryginalność; nie ma nawet przewodniej cechy, nuty, niczego, co by pozwoliło ten zapach choć na moment zapamiętać. Jest jednostajny i nie rusza z miejsca ani na milimetr, nie rozwija się. Zapach bez przestrzeni, bez oddechu. Jest wiele zapachów od niego gorszych, ale są przynajmniej "jakieś" - nawet jeśli odpychające czy denerwujące.
Czuję tylko bergamotkę w towarzystwie nudnej, zwietrzałej róży. Taki zapomniany suchar w wazonie z brązowej kamionki. Aż trudno uwierzyć, że ta sama marka popełnila wcześniej oszałamiającą różaną wariację w Perles.

L\'amour nie jest brzydki czy odpychający, jest nawet poprawny. Tyle że kompletnie przezroczysty, obojętny. Jeśli już się uprzeć i na siłę znaleźć jakieś odniesienie, byłyby to zapachy w stylu retro. O ile jednak jestem w stanie wymienić wiele udanych retro-wariacji we współczesnym perfumiarstwie (np. No 19 Poudre, Belle d\'Opium, większość infuzji Prady, czy wspomniane Lalique\'owskie Perles...), pasujących do XXI wieku, to w przypadku L\'amour kapituluję. Nasuwające się obrazy i wrażenia byłyby niczym z zakurzonej szuflady ciotki, pokoju ze spłowiałymi tapetami w kwiaty, a przy suficie wiszące pajęczyny. Ewentualnie zapach pokoju nauczycielskiego z czasów PRL-u, babskie grono pedagogiczne skończyło właśnie picie herbatki w szklankach na spodkach, w oknach elektryzujące zasłony bistorowe...
Trzeba ten pokój przewietrzyć.

Współcześnie kolejne "retro" to za mało. Zapach - jeśli do retro nawiązuje, a w przypadku L\'amour wydaje mi się to wręcz nachalne - musi mieć przełamanie nowoczesnością, musi sam do siebie puścić oko nieoczywistą, nową nutą. Inaczej jest tylko przykurzonymi pajęczynami, napuszonymi, pretensjonalnymi.
To mógłby być neutralny zapach tła w przeciętnym salonie obuwniczym, toalecie damskiej czy u kosmetyczki osiedlowej. I absolutnie nic więcej.

Na plus - fajna, geometryczna buteleczka i dobra trwałość zapachu.

Zadaj pytanie Czy opinia była pomocna? W {{ reviewsQASettings[792052].usefull || 0 }}% pomocna.

Zaloguj się, aby zadać pytanie recenzentce.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    96
    produktów

    100
    recenzji

    36
    pochwał

    10,00

  2. 2

    74
    produktów

    103
    recenzji

    2
    pochwał

    8,33

  3. 3

    52
    produktów

    49
    recenzji

    25
    pochwał

    5,31

Zobacz cały ranking