Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Balenciaga, Le Dix EDT

Balenciaga, Le Dix EDT

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 30 ml
Cena 118,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Stworzony w 1947. Nazwa pochodzi od numeru domu (`le dix` - `dziesiątka`) pod którym przy Avenue Georges V znajduje się dom mody Balenciaga.

Kategoria: aldehydowo-kwiatowa.

Nuty zapachowe:

nuta głowy: aldehydy, brzoskwinia, cytryna, bergamotka

nuta serca: jaśmin, róża, bez, konwalia

nuta bazy: wetyweria, drzewo sandałowe, piżmo, bób tonka, cybet, irys.

Cena: 118zł / 30ml; 215zł / 50ml; 280zł / 100ml

Recenzje 5

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

wspomnienia...

Byłam posiadaczką próbki Le Dix kilkanaście lat temu!Byłam wtedy niepełnoletnią smarkulą(w wieku 15-16 lat).Do dzisiaj noszę ten zapach ,,w głowie\'\',fiolka już dawno wywietrzała...Owszem,zapach starej daty,ale tego irysa nie sposób zapomnieć.Szukałam tego zapachu i nigdy nie znalazłam.Uśmiecham się na samo wspomnienie...smh

Używam tego produktu od: kilkanaście lat temu
Ilość zużytych opakowań: zaledwie próbka

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Nietrwały

Zaskoczyła mnie jego nietrwałość. Wąchnięty z atomizerka zapowiadał się killerowato i szyprowo. Na skórze szybko ukazuje łagodniejsze oblicze, typowe, aldehydowe, lekko sfermentowane owoce i kwiaty i bardzo szybko znika :kwasny: Generalnie jest miękki, cieply i elegancki, szkoda, że nie trwa dłużej.
Buteleczka ładna

Używam tego produktu od:-
Ilość zużytych opakowań:test dzięki uprzejmości pewnej kochanej Wizazanki :cmok:

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

miodzio

To fakt: z dawnych czasow to pachnidlo :) Jak dla mnie bomba, bo ostatnio uwielbiam taki antykwariat perfumeryjny. Poza tym to kolejny zapach, na ktory czekalam z racji tego, ze to aldehydek. Nie wiem, jak rozpoznac aldehydy, ale dotad zaden aldehydowy zapach mnie nie zawiodl: sa mieciutkie, okragle, zmyslowe i absolutnie niedzisiejsze. Dla osob, ktore szukaja ukojenia. To wszystko dotyczy w 100% Le Dix. Ja tez widze pewne, ale tylko w klimacie, podobienstwo do Chanel nr 5. Jednak Le Dix jest dla mnie bardzo slodki, bardzo miodowy. Nie rozumiem dlaczego, bo miodu nie widze w skladzie. Miodek jest apetyczny, nieduszacy. Chyba po wojnie takie perfumy musialy wywolywac slinotok przy brakach w zaopatrzeniu...
Polecam poznac jako ciekawostke perfumeryjna, niekoniecznie nadaja sie te perfumy do biura :)Używam tego produktu od: kilku dni
Ilość zużytych opakowań: miniaturka

Edytuje, bo zmienilam zdanie co do uzywalnosci Le Dix na codzien. Mam juz wielka butle tego unikalnego zapachu i jestem coraz bardziej zachwycona. Odkrylam jego wlasciwosci aromaterapeutyczne: w chlodne, slotne, ponure dni nic nie daje takiego poczucia konfortu i przytulnosci! Nie czuje tez juz takiej slodyczy jak na poczatku. Zapach jest przytulny, intymny, niektorzy mowia o takich typach: jak miekki koc. Ale przypuszczam, ze nie na kazdym bedzie dobrze lezal.

Anna Małecka masaż twarzy drenaż

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

inny czas

1947 r- data powstania zapachu, mówi sama za siebie. Niedzisiejszy. Zjawiskowy i piękny, ale dla lubiących aldehydy, klasykę i zupełnie niewspólczesne klimaty.

Jasne rozpoczęcie, bergamotkowo- cytrusowo- kwiatowe z wplecionymi aldehydani, dodającymi blasku, okrągłości no i specyficznej... trudno to określić, chyba maślaności.
Pastelowy, choć mocny, pudrowy, choć nieduszący, pastelowe, ciepłe, delikatne kwiaty o rozmytych konutrach, zanurzone w jakimś zmysłowym olejku. Le Dix jest świetlisty, ale to światło przesiane przez mleczne chmury.
Świetnie się go nosi- cały zapach jest jakby zawieszoną mgławicą, jest cielesny, nie można rozróżnić, gdzie zaczyna się na skórze.
A przecież wciąż jest. Koncówka już dokumentnie się zespala z nosząca- przytula się idealnie, jest po prostu taką lekką smugą blasku.W charakterze przypomina mi 5 Chanel.
Używam tego produktu od: jakiś czas
Ilość zużytych opakowań: próbka i tęsknię za butelczyną

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Czar wspomnień

Po raz pierwszy miałam ten zapach, gdy byłam jeszcze w liceum. Z poczatku byłam nim zachwycona, wręcz odurzona. Jak zwykle skusił mnie przede wszystkim brak podobieństwa do innych znanych mi zapachów. Używałam więc maniacko, aż... coś się stało i nie mogłam go już znieść. Niestety często tak bywa u mnie z zapachami. I oto ostatnio przypomniałam sobie o nim po przeszło 10 latach, kupiłam i znowu czuję się odurzona. Zapach jest dość mocny, polecany niby na wieczór, ale ja używam go także na dzień. Ładnie się zmienia na skórze i nie stracił waloru oryginalności. I wcale nie czuć, że ma już 57 lat. Ponieważ zawsze byłam wielbicielką "starych" zapachów, więc na pewno będę go z przyjemnością używać, gdy za nim zatęsknię.

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    9
    produktów

    52
    recenzji

    138
    pochwał

    10,00

  2. 2

    10
    produktów

    91
    recenzji

    55
    pochwał

    8,89

  3. 3

    0
    produktów

    69
    recenzji

    65
    pochwał

    7,72

Zobacz cały ranking