Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Knowing EDP

Knowing EDP

Średnia ocena użytkowników: 3,5 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 75 ml
Cena 320,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Wprowadzony na rynek w 1988 roku zapach z rodziny korzenno - kwiatowych. "Zapach niezwykle wyrafinowany i rozpoznawalny, zmysłowy i ekscytujący, z odrobiną europejskiego rozsądnego dystansu" - jak reklamowała swój produkt firma Estee Lauder na rynku amerykańskim.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: róża, tuberoza, mimoza, śliwka
nuta serca: jaśmin, patchouli, kwiat pomarańczy
nuta głębi: mech z kory dębu, wetiwer, drzewo sandałowe, ambra.

Cena: 320zł / 75ml

Cechy produktu

Pojemność
50 - 100ml
Rekomendacja
na dzień, na wieczór
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 11

Średnia ocena użytkowników: 3,5 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Typowiec dla lat 80tych

Well, jak by to powiedzieć... Mam próbkę odlaną z pełnego flakonu. EdP. Typowiec dla lat 80tych i początku lat 90tych.

Trwały, wręcz "śmiertelnie" wylało mi się próbki trochę w torebce, więc wiem, co piszę.
Mocne aldehydy. Alkohol typu koniak. Piękny, tylko jak dla swojej epoki świetności. Korzenie, śliwka, mimoza i wiele innych. Za dużo. Nie ma płynnego miodu po czasie, wtedy nawet by mi się spodobał. Byłby w stylu Red Door, ale nie jest. Momentami podobny ciut. I tyle. Więc mówiąc krótko, killer z epoki Sandry i Samathy Fox. Młodych Roxettów.

Poznałam go i wystarczy.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Nie moje klimaty

Przy pierwszym teście od razu nasunęło mi się skojarzenie ze Smokiem, po kilku testach zaczął mi się kojarzyć jednak ze Soir De Lune. To taka nutka, która obecna jest też w Sicily. A mnie ona odstrasza niestety.
Trwałość średnia, nie jest bliskoskórny, ale też nie nachalny, szybko zapominam, że mam go na sobie, ale przy przytknięciu nosa do nadgarstka czuć wyraźny zapach.
Faktycznie czuć, że to zapach sprzed lat. Mimo że klasyk, to mnie nie porwał.

Może bardziej docenię za parę lat ;-)


Używam tego produktu od: kilku tygodni na zmianę z innymi
Ilość zużytych opakowań: odlewka

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

hołd złożony Kobiecości

Knowing rozpoczyna się jaśminowymi alkoholizowanymi czekoladkami, ten alkohol ma w sobie jeszcze coś winnego, kojarzą mi się aromatyczne trufle albo bardziej śliwki w czekoladzie.
Kiedy mija pralinkowe otwarcie Knowing zaczyna mi mocno przypominać ogólne wrażenie z Dioressence (jest zdecydowanie szyprowe) - ostra paczula z mchem. Po ok. 20 minutach zapach jednak łagodnieje i pojawia się przepiękna róża z delikatnie snującym się wetiwerem. Ta faza trwa całkiem długo.
O tym, że kupię sobie niewielką pojemność zdecydowała właśnie ta łagodna, przepiękna, czysta róża.
W bazie pozostaje ze mną wetiwer i orientalne przyprawy.
Esencjonalne i miękkie.

Używam tego produktu od: pół roku
Ilość zużytych opakowań: połowa miniaturki. W najbliższym czasie zakup 30ml

Quality Missala Jak dobierać perfumy

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

klasyk w brzydkiej butli

Doceniam lecz nie pałam miłością...
Na początku uderzył mnie piękny, głęboki zapach gorzkiej czekolady; aksamitny i gęsty. Niesamowite złudzenie jednak bardzo, bardzo szybko się rozwiewa i otrzymujemy klasyczny szypr. Bardzo mszysty, paprociowo-ziołowy lekko podszyty słodyczą.
Po długim czasie, 3-4 godzinach szypry rozmywają się i zostają piękne, przessssłodkie kwiaty z mocną różą podbitą silną, słodko-gorzką, kandyzowaną cytrynową skórką, jakimś słodkim, mięsistym owocem i kremowym drzewem sandałowym.
Wszystko byłoby idealnie, gdyby nie to, że opis brzmi lepiej niż sam zapach; wszystko jest takie zwykłe i poprawne i... rozbiegane takie, rozstrzelone. Tęsknię za jakąś mocną przewodnią nicią, która by tę opowieść spajała, prowadziła nas przez zapach, brak mi w "Knowing" silnego kręgosłupa.
Reasumując: poprawny, ładny szypr, kwiatowo-słodko-korzenny, zostawia nas bez uniesień ale i bez rozczarowań.

Buteleczka fatalna, naprawdę. Taki czar PRL-u.

Używam tego produktu od: tydzień
Ilość zużytych opakowań: kilka mililitrów - dorwałam butlę "w rodzinie" i oddałam się testom.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

piękny szypr, nie różany

Skrzyżowanie Cabocharda z 24 Fabourge... Staroświecki - może, i trąci czasami realnego socjalizmu, ale jest jakiś - inny, rozwijający się, zwracający uwagę otoczenia, trwały. Może w dużych ilościach przyprawić o mdłości swą kosmetyczną pudrowością bazy, nie czuć w nim tak dosłownie aldehydów, mnie kojarzy się z bukietem żonkili. Do klasycznej elegancji odzieżowej, raczej w ciemnej kolorystyce. Nie kochasz W/W zapachów, J.Sander 4, Safari (słodkawa pudrowość, nawet dużo tego Safari w Knowing czuję...), może jeszcze Sicily (trochę takiej cytrynowości, ale bez goryczki) to i tego lepiej nie próbuj... Ja go mogę nawet przy dwudziestu paru stopniach czuć na sobie i mam pewność, że wyglądam elegancko, a przy tym kobieco i jestem kompetentnym pracownikiem biura... Raczej nie próbowałabym go na mężczyźnie, bo jednak kwiaty w tym zapachu dominują.
Odniosę się również do opakowania, tak zruganego przez inne użytkowniczki - otóż mnie nie odstrasza, wręcz uważam, że jest na miejscu, dosyć eleganckie i podoba mnie się w posiadanej wersji 30-tki.

Jak już się tak oswoiłam i trochę ponosiłam ten zapach to zdałąm sobie sprawę, że bardzo podobnie czuję się w Chanel No 5 - bliskie klimatem są sobie te zapachy. Jest i ta niby cytryna i kwiaty niezwykle eleganckie - ale np. dziś bardzo odpowiadał mi ten zapach do ciemnej elegancji biurowej (no może z malym pazurkiem...)
Używam tego produktu od: wczoraj całośiowo - i żyję
Ilość zużytych opakowań: pierwsza 30

3 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

zapach koneserow

Dla mnie wspanialy, ale musze przyznac ze moje pierwsze zetkniecie zakonczylo sie opinia ze zbyt mocny, natretny. Jednakze nie dal mi spac, zapach rozwinal sie i intrygowal za kazdym poruszeniem. Nauczylam sie doceniac jak zmienia sie na skorze. Dobry na kazda okazje. Dla mnie juz klasyk. Bardzo trwaly. Kojarzy mi sie z dojrzala kobieta, pewna siebie i spelniona zawodowo.
Edit: srednia ocen wyszla 3 daje mocne 4* za zapach i slabe 2 za opakowanie.
Używam tego produktu od:2 lat
Ilość zużytych opakowań:2

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Ach !

Ależ śliczny szypr. Cudo. Od pierwszych chwil - róża, śliwka i mech. Mocne...co ja mówię, mocne. Okrutnie mocne ! ;) Sprawdzałyście kiedyś jak pachnie whiskey zaaplikowane na skórze ? Pachnie jak Knowing (plus konfitura śliwkowa) właśnie. Słodki, świdrujący, wręcz up(i)ajający.
Bardzo trwały.
Niesamowity.

Butelka jak butelka, po aplikacji o niej zapominam.



Używam tego produktu od: -
Ilość zużytych opakowań: testy

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Piękny szypr

Ja nie musiałam mojego chłopaka pytać o zdanie:D Sam zaczął węszyć i w końcu spytał, czym tak pięknie pachnę :) Nie wiem, czy to kwestia jego gustu, czy na mojej skórze szypry rozwijają się wyjątkowo ładnie - dość, że zapachy z tej rodziny zawsze wzbudzają jego zachwyt. Co mogę napisać o Knowing? Szypr po prostu, dominuje zapach mchu i przypraw, ambry nie czuję. Trochę ostry, trochę miękki z cieplejszymi nutami w tle. Elegancja i seks. Klasyka. Dla koneserek :) Ja dopiero zaczynam się rozsmakowywać w tego typu woniach. I żeby nie było - jestem od Knowing starsza trzy lata, mój chłopak dwa. Bo jeszcze ktoś powie, żem babcia ;)
Buteleczka koszmarnie, obrzydliwie paskudna :kwasny: Knowing zasługuje na coś lepszego...

Używam tego produktu od:-
Ilość zużytych opakowań:test

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Królewsko socjalistyczny

Zauważyłam, że istnieje taki typ rzadkich perfum, które mają swoje wyznawczynie, a cała raszta ich nie zna i stąd brak innych opinii niż tylko dwie pozytywne. Moja jest negatywna. Przed recenzją dałam do powąchania mojemu chłopakowi, nieświadomemu niczego co to, no i niestety jego reakcja była okrutna: jaki to zapach? odparł socjalistyczny. Nic dziwnego pochodzi z 1988 i czuć to bardzo. Kompletnie niedzisiejszy, staroświecki, naszym mamom i babciom być może przypadłby do gustu...
Szkoda, że od tego zapachu zaczęłam poznawanie Estee Lauder.
A oto co ja wyczuwam.
Mimo, iż to zapach z serii drzewno-kwiatowych, kwiatów nie czuję w ogóle, ale już bardzo głęboką nutę drzewną tak: mech, drzewo sandałowe, a najbardziej ambrę, która w perfumach raczej się nie sprawdza. Kompozycja niby wyszukana, ale efekt mizerny. Perfumy te należą bowiem do tych które duszą człowieka niemiłosiernie i na tym polega ich królewskość (tak, dość to szekspirowskie)
Co do buteleczki to jest elegancka i w sumie nieźle pasuje do zapachu - złota z rzeżbionego szkła i raczej brzydką nakładką z czarnego plastiku (na zdjęciu całość prezentuje się nieco lepiej). Ale i tak daję jej tylko 2 gwiazdki
Muszę zaznaczyć, że wielokrotnie testowałam ten zapach u znajomej, a więc nie jest to recenzja z pobieżnego wąchnięcia. Zdecydowanie dla miłośniczek takich obfitych zapachów typu Chanel.5 etc.
Ja odradzam i zastanawiam się w takim momencie jak to możliwe, że on jeszcze istnieje. Stąd też pewnie jego rzadkość, kupują go już tylko stare wyznawczynie, a cena w związku z tym musi być nieco wyższa.
Używam tego produktu od:
Ilość zużytych opakowań: testy u znajomej z 30 ml buteleczki

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

klasyka

Oceniam po zużyciu dwu butelek w ciągu ok 10 lat.
Wspaniały klasyczny zapach, nie za lekki, nie za diuszący, na tyle tajemniczy, żeby za każdym razem z przyjemnością się psikać. Nie dla nastolatek, raczej dla ciemnowłosych elegantek. Mi służyl dobrze do pracy, żeby poczuc się profesjonalnie. Nie duszący jak Youth Dew, który też uwielbiam, ale jest bardziej wyrazisty niż Knowing.
Butelka-jak napisała Pixie- brzydka, ale też daję maxa, bo zapach jest super, pewnie przy okazji najbliższych giftów w EL znowu do niego wrócę.
Polecam milośniczkom Cinnabara, No5, Rive Gauche, Y YSL, klasycznego Miss Diora.
Dla mnie epitomia klasyki perfumeryjnej.

Używam tego produktu od:ok 10 lat
Ilość zużytych opakowań:w sumie 2 butelki

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Zmysłowa królowa

Zapach objawienie. Absolutnie niezwykły, nieporównywalny z niczym, co do tej pory wąchałam, może tylko z "Youth Dew" tej samej firmy, jest jednak od niego dojrzalszy, bardziej nowoczesny, mniej orientalny, a bardziej wyrafinowany. O ile "Youth Dew" stworzono z myślą o młodej kobiecie, o tyle "Knowing" może nosić tylko osoba pewna siebie i swojej urody, o silnej, rozwiniętej osobowości a taka jest zwykle trochę starsza.:) Zapach niezwykle zmysłowy, zmysłowością dorosłą i w pełnym rozkwicie. Po prostu wspaniały, królewski. Na pewno do oszczędnego skrapiania się, odrobina wystarczy.
Z jakichś powodów jest u nas niepopularny - jak większość zapachów Estee Lauder sprzed "Pleasures", które moim zdaniem są przepiękne wszystkie, bez wyjątku. Poza tym droższy niż przeciętna, może to składniki, a może chodzi o wytworzenie odpowiedniego wizerunku.;)
Butelka nie podoba mi sie jakoś szczególnie, ale dałam jej 5 gwiazdek, żeby ogólna nota była maksymalna, bo ta kompozycja na nią bez dwóch zdań zasługuje.
Acha, sama nie jestem użytkowniczką "Knowing", jest nią moja mama, od lat, a ja długo przeczesywałam sklepowe półki w poszukiwaniu czegoś, co by mnie podobnie powaliło, aż odkryłam dla siebie "Youth Dew".;)

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    86
    produktów

    144
    recenzji

    3
    pochwał

    10,00

  2. 2

    3
    produktów

    145
    recenzji

    2
    pochwał

    9,16

  3. 3

    11
    produktów

    112
    recenzji

    0
    pochwał

    7,10

Zobacz cały ranking