18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

BeneFit, They`re Real, Push - Up Liner (Żelowy eyeliner we flamastrze)

BeneFit, They`re Real, Push - Up Liner (Żelowy eyeliner we flamastrze)

Średnia ocena użytkowników: 2,9 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 1,4 ml
Cena 119,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Pierwszy na świecie otulający rzęsy żelowy eyeliner we flamastrze. Otula linię rzęs, ułatwiając wykonanie perfekcyjnej kreski. A im bliżej narysowana kreska, tym większe wydaje się oko. Nie rozmazuje się, nie spływa i nie wysycha.

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 15

Średnia ocena użytkowników: 2,9 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

ciekawy, ale szału nie ma

Sama idea, kształt i wykonanie wynalazku do mnie przemawia, bo ten eyeliner miał maksymalnie ułatwić rysowanie idealnej kreski przez swoją formę, ale czy rzeczywiście tak to wygląda w praktyce...?
Miałam już kilka linerów w swojej historii, raczej tych tańszych, właściwie ten był chyba najdroższy, choć kupiłam wersję mini i to na promce, więc ok.35zł zapłaciłam. Regularnie i w normalnym rozmiarze kosztuje ponad 100zł...
Ale do rzeczy.
Bardzo podobała mi się kremowa konsystencja i ładna czerń linera. Kreski rysowało się całkiem szybko, bez prześwitów, wywinięcie w zewnętrznym kąciku też 'w sam raz' i zazwyczaj bez poprawek, może jak dla mnie ma odrobinę za giętką silikonową końcówkę. Trochę przeszkadzało mi to, że często wykręcało się za dużo linera i po prostu się marnował, bo dosyć szybko też zasycha. Całkiem przemyślana jest zatyczka przy linerze, żeby nie dostawało się powietrze, ale ja oczywiście zaraz ją gdzieś zgubiłam... Był naprawdę trwały, ale mocno się męczyłam żeby go później zmyć. I wydaje mi się, że bardzo szybko też się skończył, ale nie pamiętam dokładnie jak długo go używałam. Może kiedyś do niego wrócę, ale na pewno do wersji mini, bo za cenę tej zwykłej mogę sobie zafundować dobry podkład. Ot, taka ciekawostka.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Dwie lewe ręce.

Nie potrafię go używać.
Przyznaję, rzadko maluję sobie kreskę linerami, a jeśli już to najbardziej lubię te klasyczne z cienkim pędzelkiem.
Dawałam sobie kilka szans, ale za każdym razem coś wyszło nie tak. Kreska nierówna, za gruba, przerywana, krzywa. Ciężko użyć tego Up Linera
Ale ma też kilka plusów:
+ mocna, matowa czerń
+ nie wysycha
+ jest trwały, nie kruszy się, nie rozmazuje

Tylko co z tego, skoro nie potrafię go nałożyć?
Przekombinowali.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Rozczarowałam się

Przez pierwszych kilka tygodni liner sprawował się świetnie. Używałam go do dość cienkich kresek, które robię sobie niemal codziennie. Po miesiącu albo dwóch zaczęłam mieć problem z bryłkami gromadzącymi się w okolicy ujścia tuszu, ale dzielnie je oczyszczałam i używałam dalej. Pewnego pięknego dnia chciałam błyskawicznie nałożyć eyeliner na 2 minuty przed wyjściem z domu, bo czekała na mnie taksówka. Namalowałam pół jednej kreski i zabrakło tuszu, więc podkręciłam trochę aplikator, ale tusz się nie pokazał. Podkręciłam jeszcze w pośpiechu raz i drugi, aż zorientowałam się, że cała gumka aplikatora zaczęła pęcznieć. Niewiele myśląc lekko jąnacisnęłam i zaczopowany tusz wydobył mi się na ręce, połowa ujścia aplikatora dalej była zatkana, szybko domalowałam prowizorycznie półtorej brakującej kreski i z czarnymi dłońmi musiałam iść do taksówki, bo jak każdy wie, produkt ten nie należy do łatwo zmywalnych (polecam płyny micelarne, są znacznie tańsze od dedykowanego zmywacza, a działają świetnie). Tamtego dnia nie miałam jednak czasu na zmywanie płynem, bo taksówkarz by stracił cierpliwość i odjechał. Zmarnowałam wtedy ponad połowę objętości eyelinera, a miałam go tylko przez maksimum 2 miesiące, używałam go niemal codziennie i zawsze szczelnie zatykałam, więc moim zdaniem nie miał prawa zaschnąć tak szybko, praktycznie uniemożliwiając mi zużycie całej objętości. Mam duży sentyment do produktów firmy Benefit, ale ten eyeliner jest dla mnie wielkim rozczarowaniem.

PS Poza zaschnięciem wszystko było ok, konsystencja na początku użytkowania była świetna, nic się nie kruszyło, więc gdyby nie problem z zaczopowanym ujściem aplikatora, dałabym mu sporo gwiazdek.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

CZARNE NIEZMYWALNE BŁOTO

zachęcona opiniami i reklamami z wielką nadzieją pobiegłam do sklepu. Początkowo myślałam że naucze się go używać, jednak za każdym razem efekt był tragiczny.
Faktycznie, jest bardzo trwały, grudki nad oczami nie chcą się zmyć niczym, nie da się nim zrobić kreski, po przekręceniu dołu pudełka nic się nie pojawia, dopiero po kilkunstokrotnym przekręceniu wychodzi jedna wielka gruda której w żadnej sposób nie da się ładnie rozprowadzić, nawet przy próbie użycia innego pędzelka poległam, najgorszy produkt jaki kiedykolwiek kupiłam.

Używam tego produktu od: rok
Ilość zużytych opakowań: ponad połowa opakowania

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Nie nie nie

Cóż tu dużo pisać,nie przypadł mi do gustu konsystencją jak i aplikatorem,ciężki do rozprowadzenia,zawiodłam się

-Cena
-kolor (brąz)
-trudny w aplikacji

+trwały
+ładne opakowanie
+matowy

Może jeszcze do niego wrócę,być może wtedy moja ocena ulegnie zmianie ;)

Używam tego produktu od: 3 miesiące
Ilość zużytych opakowań: Jedno nie całe

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

mieszane uczucia

Mam ten eyeliner w wersji mini, kupiony wraz z maskarą.
Niestety mam co do niego mieszane uczucia, ponieważ jest to świetny produkt, ale ta cena jest co najmniej 3 razy za duża. Eyeliner długo się utrzymuje, nie spływa, nie zasycha w opakowaniu, ma głęboko czerń, rano zaoszczędza dużo czasu podczas wykonywania makijażu, jest wygodny w użyciu, ale jego największa i moim zdaniem jedyną wadą jest cena, która jest okropnie wygórowana. Identyczny efekt można uzyskać dowolnym eyelinerem w żelu za 20 zł i pędzelkiem.
I mimo, że bardzo się do niego przyzwyczaiłam i ułatwił mi wykonywanie porannego makijażu, to niestety produkt ten nie jest warty swojej ceny kompletnie i z wielkim żalem, ale nie kupie go ponownie właśnie ze względu na nią.

Używam tego produktu od: 2 miesiące
Ilość zużytych opakowań: jedno

2 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Trzeba się nauczyć obsługiwać ten sprzęt

Generalnie poszukuję czegoś co da mi matowy efekt konturówki i trwałość eyeliner\\\'a w jednym i tak trafiłam to tą hybrydę. Niestety największym problemem okazała się obsługa tego sprzętu. Albo rysik się nie wysuwał albo po kilkakrotnym przekręceniu po odłożeniu na półkę wysuwał się za bardzo... i w efekcie łamał podczas używania. Dodatkowo ogólnie dość trudno jest narysować tą skośną końcówką ładną linię. Do problemów z używaniem doszedł problem z tym. że rysik potrafił się rozpuścić (tak, sam) i zaczynał mazać po powiece jak farba albo był twardy i nie rysował w ogóle...
Jedynym plusem to matowy efekt (bez świecenia się jak w klasycznym eyelinerze) oraz trwałośc po zaschnięciu na powiece.
Teraz zastąpiłam go zwykłą kredką wodoodporną i jestem zachwycona łatwością rysowania na powiece.

Używam tego produktu od: 4 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Niestety NIE

Kupiłam go zachęcona opiniami o jego trwałości ale niestety u mnie nie sprawdził się kompletnie. Zaznaczę jednak, że mam tłustą skórę na powiekach.

ZALETY:

+ Łatwy w aplikacji
+ Ładna głęboka czerń
+ Fajna zwarta, gęsta konsysytencja

WADY:

- Niemiłosiernie rozmazuje się
- Spływa z powiek
- Zasychająca końcówka pomimo zakładania zatyczki
- Odbija się na powiece
- Nie jest trwały mimo, że zasycha po nałożeniu

Dla mnie kompletna klapa.

Używam tego produktu od: pół roku
Ilość zużytych opakowań: 1 rozpoczęte

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

i dobry i niedobry ;)

Jest to mój pierwszy żelowy eyliner i tu jest wielki plus - trwałość. Generalnie prawie każdy kosmetyk potrafię po godzinie od nałożenia niechcący rozetrzeć sobie na całą twarz (nie wiem jak ja to robię :P) ten się natomiast trzyma genialnie! Tak więc trwałość to jego wielki wielki atut. Piękny jest też głęboki odcień czerni, który nie blednie.

Jaki jest więc minus? - Nakłdanie. Żeby zrobić dwie, nawet cienkie kreski na oku, trzeba przynajmniej raz w połowie trochę pokręcić końcówką, żeby się wysunął, ale tu pojawia się problem, bo to wysunięcie dzieje się z wieeeelkim opóźnieniem. Robiąc rano makijaż i spiesząc się, nie mam czasu czekać 20minut, aż żel łaskawie pojawi się przy aplikatorze:/ kiedy raz zniecierpliwiona przekręciłam parę razy (bez efektu) to następnego dnia zastałam centymetrowego gluta pod skuwką. No nie mam pomysłu jak ten problem rozwiązać.

Jeszcze jeden drobny minus to to, że (o ile już doczekaliśmy się pojawienia się żelu) potrafi się rolować w takie drobne kuleczki podczas nakładania.

Nie ma też mowy, żeby wykonać nim kreskę typu tinted

Wyobrażam sobie, że dla kogoś, kto nie potrafi machnąć ładnego maikjażu zwykłym pędzelkiem moze to być dobra opcja - linia nie będzie perfekcyjna, ale zawsze znośna. Jeżeli jednak chodzi o efekt perfekcyjny, to ja - o ile pędzelkiem nie mam z tym problemu - to tym ustrojstwem nie wiem jak tego dokonać :/

Pomimo ładnego koloru, trwałości, ślicznego opakowania, itp - dozowanie i nakładanie produktu jest do tego stopnia irytujące, że nie mogę dać więcej niż 2 gwiazdki.

W kwestii demakijażu - w paru recenzjach widzę opinię, że ciężko schodzi, ale coś mi się wydaje, że dziewczyny po prostu nie używają płynów dwufazowych, najodpowiedniejszych do wodoodpornego makijażu. Nigdy nie zdarzyło mi się trzeć oka, produkt bardzo ładnie schodzi.


Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Super dla tych, co NIE POTRAFIA zrobic kresek na powiekach.

Pamietam dokladnie moj pierwszy kontakt z tym produktem i to jak weszlam w jego posiadanie: pozna wiosna/wczesnym latem przed miejscem mojej pracy w Londynie zrobili wielka promocje tego produktu, zatrzymalam sie zeby zobaczyc o co chodzi, dopadla mnie pani hostessa i zaprowadzila przed lustro zebym sprobowala. Ja nie potrafie zrobic sobie kresek na powiekach (najczesciej wychodza dwie rozne, a jesli nawet wyjda "takie same" to najczesciej beda krzywe) i powiedzialam jej to, ale ona powiedziala ze wlasnie dlatego to jest produkt dla mnie. Pomalowalam sie nim i faktycznie, dwie rowne, takie same kreski:) Pani dala mi probke ktora jest niewiele mniejsza od wersji pelnowymiarowej.
Niesamowicie trawaly - tego samego (upalnego) dnia wracalam z pracy rowerem i mimo potu i goraca linia zachowala sie idealnie.

Daje 4+ a nie 5 gwiazdek bo mimo wszystko linera nie uzywam czesto i moze pewne rzeczy nie mialy okazji wyjsc w praniu, jednak jesli juz mam ochote na liner to tylko ten i do tej pory nie znalazlam zadnych wad.

Używam tego produktu od: maja?
Ilość zużytych opakowań: jeszcze nie skonczylam pierwszej probki

4 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

nie można mu się oprzeć

Bardzo przyjemny kosmetyk, który dzięki moim kochanym przyjaciółkom zagościł w mojej kosmetyczce.
Uwielbiam się nim malować, kreski wychodzą bardzo ładne. Nie jest to może najprostszy w użyciu eyeliner, ale po kilku aplikacjach uzyskujemy wprawę i dość szybko można wyczarować piękną linię. Tusz ma dobrą konsystencję i super czarny, głęboki kolor. Kreska "trzyma" się na oku przez cały dzień. Bez obawy możemy wyjść z domu zostawiając w nim eyeliner. Nie ma potrzeby poprawek w ciągu dnia.
Zmywa się również dobrze. Ja używam mleczka i bez problemu schodzi z powiek.
Cena dość wygórowana i wiem, że raczej nie dam rady kupić sobie sama takiego gadzetu, ale moze znów znajdzie się okazja na jakiś prezencik? ;)


Używam tego produktu od: 10 miesięcy
Ilość zużytych opakowań: 1 opakownie

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wymaga wprawy, ale warto

Ponieważ kosmetyki marki Benefit traktuję z "nabożną czcią" (nie wiem czemu, po prostu tak jest;), bardzo się ucieszyłam, kiedy rzeczony eyeliner został mi podarowany z okazji urodzin.
Niewielki, czarny pisak ze wzorkiem na skuwce przypominającym kabaretki-miły dla oka i dobrze leżący w dłoni gadżet pomyślałam. Po odkręceniu nakrętki kolejny plus-elastyczna, miękka, nie drażniąca powieki, ścięta w klin końcówka, mająca za zadanie ułatwić wyczarowanie precyzyjnej kreski. I wreszcie sam produkt w formie gęstego, kruczoczarnego żelu/pasty wydostającego się ze środka wraz z przekręceniem ruchomej nakrętki.
Tyle danych "technicznych", a jak z obsługą?
Za pierwszym razem, gdy tuż po jego rozpakowaniu przystąpiłam do malowania, kreski wyszły idealne. Może pewny, precyzyjny ruch ręki i brak jakiegokolwiek zawahania stanowi klucz do sukcesu? W każdym razie przy kolejnym podejściu o taką dokładność było już trudniej, a muszę powiedzieć, że jeśli chodzi o malowanie kresek, nie brak mi umiejętności. Jednak stosując ten produkt, musiałam trochę popracować nad techniką, aby w pełni cieszyć się możliwościami \\\'Push-up linera\\\'.
Na plus zaliczam jego piękny, intensywnie czarny kolor, któremu niestraszny upływ czasu. Kreski od momentu namalowania, aż do demakijażu wiele godzin później są cały czas tak samo wyraziste, dzięki czemu makijaż jest niebywale trwały i wspaniale podkreśla spojrzenie. Umiejętnie nałożony cieńszą linią, stwarza złudzenie zagęszczonych rzęs, namalowany szerszą kreską definuje makijaż nadając oczom wielce pożądany charakter i kształt. Mając jednak na względzie jego trwałość, trzeba być ostrożnym tak przy malowaniu, jak i korygowaniu ewentualnych niedociągnięć, aby nie zrujnować wypracowanego makijażu.
Demakijaż faktycznie jest pracochłonny, głównie z tego względu, że czerni jest w tym produkcie tyle, iż ma się wrażenie, że nie będzie jej końca. Kolejne płatki kosmetyczne lądują w koszu, a z pomiędzy rzęs wciąż jeszcze "wygląda" na nas liner;) Cóż, cierpliwość jest w takich chwilach cnotą:D Ale coś za coś-albo chce się mieć ładne kreski i odrobinę się pomęczyć przy ich zmywaniu, albo wypłowiałe \\\'mazaje\\\', które wytrą się zanim przyjdzie pora na \\\'rozmalowanie\\\' - takie jest moje zdanie.
Nie jest to jednak produkt bez wad. Pominąwszy jego zaporową cenę (gdybym nie została nim obdarowana pewnie mocno bym się zastanawiała nad jego kupnem), jego minusem jest to, że czasem produktu wydostaje się niespodzianie więcej, niż sobie tego życzymy. Nawet wtedy, gdy wydawało mi się, że już go rozpracowałam, zdarzały mi się takie wpadki, gdy zamiast minimalnej ilości potrzebnej do dorysowania kreski, na klinie pojawiała się kulka żelu, stanowczo zbyt duża, by ją racjonalnie rozdysponować, więc celowanie w odpowiednią ilość zaczynało się od początku. Nie powiem, bywa to irytujące. Z tego też względu na narysowanie nim kresek potrzebuję więcej czasu i spokoju, więc rezerwuję go sobie na chwile bez pośpiechu, gdy ręka nie drży i prawdoposobieństwo popełnienia błędu jest mniejsze. Generalnie jednak, jako miłośniczka kresek, polecam ten produkt z zastrzeżeniem, że trzeba poświęcić chwilę na opanowanie jego obsługi. A wówczas będzie pięknie.


Używam tego produktu od: 1,5 miesiąca
Ilość zużytych opakowań: 1 w użyciu

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    38
    produktów

    106
    recenzji

    205
    pochwał

    10,00

  2. 2

    0
    produktów

    42
    recenzji

    308
    pochwał

    9,93

  3. 3

    26
    produktów

    104
    recenzji

    136
    pochwał

    7,99

Zobacz cały ranking