18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Jean Paul Gaultier, Classique EDT

Jean Paul Gaultier, Classique EDT

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5

Kategoria
Pojemność 20 ml
Cena 100,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Zapach wydany w 1993 roku. Twórcą jest Jacques Cavallier.

Kategoria: orientalno - kwiatowa

Nuty zapachowe:
nuta głowy: kwiat pomarańczy, mandarynka, anyż, gruszka, róża, bergamotka
nuta serca: irys, orchidea, ylang-ylang, śliwka, orchidea, tuberoza, imbir
nuta bazy: ambra, piżmo, cynamon, drzewo sandałowe

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 10

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
100% jesień/zima 0% wiosna/lato

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Pretty woman, The kind I like to meet...

Ach, nawet pisząc tę recenzję, mam rumieńce na policzkach, jak nastolatka (choć nastu lat nie mam od...no, nieistotne ;)). Classique to czysty, wyrafinowany seks. Bez zahamowań, dziki i namiętny.

Choć mam w swojej kolekcji kilka takich zapachów , to jednak twór pana Gaultiera bije inne na głowę. Tu nie ma miejsca na wulgarność i taniość. Classique niczego nie udaje.
Dlaczego Pretty Woman? Bo filmowa bohaterka pachniała zapewne tak.

Piękna, to widzą wszyscy- nasza wytworna i luksusowa Classique odziana jest w gorset z pasami do pończoch, zmysłowa i erotyczna i w każdym calu doskonała.
Delikatny kolor płynu to tylko przykrywka -kryje w sobie perfumy o potężnej mocy i sile rażenia bomby atomowej.

Otwiera się moim ukochanym nieco dusznym kwiatem pomarańczy, w towarzystwie szyprowej róży, kropelki anyżu i nieśmiałym, cytrusowym uśmiechem mandarynki. To tylko zapowiedź- nasza piękność nie odkryła jeszcze niczego, domyślamy się jednak, że pod jej sukienką kryje się elegancka bielizna, a jej idealnie ułożona fryzura już niedługo będzie potargana.
Uśmiecha się zalotnie i zachęcająco, dotyka swojej szyi, jej seksapil jest jakby od niechcenia, choć mężczyźni nie wiedzą, co mają ze sobą zrobić.
Ona odurza swoją wonią, otumania, jak opium. Dalej jest tylko ciekawiej- tuberoza włącza u niej głośniejszy śmiech i coraz śmielsze gesty, irys każe założyć nogę na nogę, by ukazać brzeg koronki pończoch, a ylang-ylang ze śliwką zagęszczają powietrze i tak gęste od pożądania.

Jest zmysłowo, seksownie, niezwykle emocjonalnie-tutaj nie ma miejsca na niedopowiedzenia. Jest i odrobina pudru - to zapach zapach szczęśliwej, spełnionej i zmęczonej kobiety, leżącej nago w pościeli. Zapach miłości i przeżytych ogromnych emocji.
Gorący i tak wymowny, że pasuje wyłącznie na specjalne okazje, ewentualnie wieczorne wyjścia. Niesamowita projekcja i trwałość, na skórze trwa aż do prysznica, na materiałach - do prania.

Wyłącznie dla dorosłych kobiet, pewnych siebie - słabsze jednostki zginą pod jego ciężarem. I choć opisałam go bardzo wymownie, uwierzcie, do wulgarności i taniości mu daleko - kobieta Classique jest tak piękna i doskonała, że pragną jej wszyscy, ale posiąść może ją tylko ten jeden, jedyny, wybrany.

Tutaj czuć luksus, orient i skrajne emocje, czuć dystans, ale gdy pozwolicie mu się uwieść, będziecie chciały odlecieć do nieba, tam i z powrotem ;)

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: kilka próbek

lepszy od wersji EDP

Kiedyś ten zapach wydawał mi się zbyt duszny i migrogenny, ale po czasie odkryłam jego moc. Classique pachnie kwiatem pomarańczy, ale na ostrym wiercącym w nosie podbiciu. Do tego jest gęsty, słodki, wyczuwalne są też drzewne, igielne nuty żywiczne. Bardzo mocny zapach i trwały, raczej zimowy. Już wiem, dlaczego nosi taką nazwę. Jest bardzo dobrym jakościowo typowym przedstawicielem zapachu kwiatowego, a jednak jest w nim coś intrygującego.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

Ciężki kaliber

Classique jest mi znany nie od dziś, ale nie jest to zapach przypadający mi do nosa.
Ilość nut imponująca, są w dodatku te, które lubię: ambra, irys, anyżek, róża, ale brzmią one niezwykle intensywnie i... plastikowo, syntetycznie? Zapach owszem, słodki, jednak nie jest to słodycz stricte kwiatowa, nie jest to słodycz spożywcza (owoce, karmel, praliny, itp.), to słodycz... przemysłowa, futurystyczna, nie mająca odzwierciedlenia w naturze. Jest też puder - niekosmetyczny, sztuczny, a przy tym niesamowicie zawłaszczający przestrzeń.
Zapach idealnie odzwierciedla projekty Gaultiera - mieszanie konwencji, zabawa formą, brak sensownej użyteczności stroju na co dzień. Nic dziwnego, że projektował dla Madonny - Classique wizualizuje mi się jej występem na MTV Video Awards AD. 1990 i kojarzy z pudrowanymi perukami, nadmiarem makijażu i ściśniętą do absurdu talią.
Zaskakujące są, owszem. I imponująco trwałe. Mnie jednak bliżej jest do prostoty, a niemal barokowy przepych traktuję wyłącznie w ramach "nienoszalnej" ciekawostki. Classique może i zapisały się w historii perfumiarstwa, ale w przeciwieństwie do innych klasyków z lat '90, nie przetrwały według mnie próby czasu.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Zapach dla silnej, pewnej siebie kobiety.

Moje perfumy Wszechczasów, ulubione, niezastąpione. Piszę o tych nich już trzeci raz, bo mijają miesiące naszej "znajomości" a ja mam coraz to nowe odczucia i przemyślenia. Kiedyś ich nienawidziłam, używała ich moja przyjaciółka i uważałam że w ogóle do niej nie pasują, były za ciężkie, za mocne, za duszące. Później testowałam sama, wywołały ból głowy. A teraz...

Teraz gdyby ktoś mi powiedział, że mogę używać jednego jedynego zapachu do końca życia ale mogę wybrać którego, to wybór by padł na Classique. To jest już dla mnie oczywiste, są dla mnie idealne. Do tej pory używałam ich na specjalne okazje, ale zawsze gdy pachnę innymi perfumami, tęsknię za tym zapachem, brakuje mi go i nie mogę się doczekać wieczora aż je zaaplikuję na skórę. Są kobiece, seksowne, intrygujące i piekielnie trwałe z dużą projekcją. Zbierają masę komplementów. Są po prostu idealne dla kobiet które lubią wyraziste, klasyczne zapachy.

Cieszę się, że pomimo migreny jaką wywołały na początku i tej niechęci do nich gdy używała ich przyjaciółka coś mnie do nich przyciągnęło, dzięki temu mam prawdopodobnie swój signature choć nic tego nie zapowiadało :) Oby nigdy ich nie wycofali, choć z tego co zauważyłam ostatnio nie ma już ich w Sephorze, a konsultantka powiedziała mi, że odesłali wszystkie do dystrybutorów więc różnie może być.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Gaultier w stałej kolekcji ;)

Po te perfumy sięgam zimą, gdyż zapach na pewno nie jest "lekki". Ma jednak fascynującą głębię i klasę. Początkowo jest dość słodki - czuć oryginalne nuty kwiatowe: orchideę, ylang-ylang, kwiat pomarańczy, z czasem jest bardziej stonowany. Pozostaje na długo jako ciepły, bardzo przyjemny zapach.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

przepadłam..:)

uwielbiam:) od dawna gości na mojej półce, jest niesamowicie trwały - jego intensywność nie jest jednak męcząca dla otoczenia - no chyba, że ktoś wyleje na siebie pół butelki;) pytanie tylko po co? skoro wystarczy zrobić psik (a wieczorową porą psik-psik;)), aby unosił się za nami warkocz upleciony m. in. z kwiatów, ambry i piżma;) z całą pewnością nie należy do zapachów "płaskich", które na każdym pachną tak samo i jednolicie przez cały dzień - pięknie się rozwija:)

Używam tego produktu od: 7 lat
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 3

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Kobiece , prawdziwe , klasyczne

Piękny zapach o mocarnej trwałości, wiele ma składników, ambra, wanilia, kwiat pomarańczy, piżmo i śliwka głównie razem wszystkie dominują, powoli każdą nutą wysuwa się na prowadzenia by potem razem połączone tworzyły masterpiece. Kobiece, prawdziwe, super. Polecam szczególnie jesienią i zimą.

Używam tego produktu od: 1 rok
Ilość zużytych opakowań: 10ml

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Mój ulubiony!!!

Pierwszy raz zakupiłam w ciemno, zachęcona flakonem i opiniami na wizażu. Czytając je wiedziałam już, że to będzie mój zapach.
To jeden z moich ulubionych perfum. Raczej taki na chłodne wieczory choć ostatnio używam go bez względu na porę roku czy dnia. Koleżanka z pracy mówi, że pachnę ciasteczkiem
To jeden z nielicznych perfum, do którego wracam regularnie.
Zapach jest bardzo zmyslowy jednoczesnie elegancki, ale i też niezwykle kobiecy.
W torebce zawsze noszę miniaturę 10 ml
Jestem maniaczką perfum i mam ich sporo w swojej kolekcji, jednak od kiedy mam w posiadaniu Classique (dobrych parę lat), wiele innych poszło w odstawkę. W moim otoczeniu nikt go nie używa i to dla mnie ogromny plus. Koleżanka ma na niego chrapkę (ta od ciasteczka) ale mówię, że ją zabije jak mi podprowadzi mój ulubiony zapach
Trwałość znakomita! Mam ochotę na wersję EDP ale jak kończy mi się flakon to i tak kupuję EDT bo.... żal go nie mieć. ZDECYDOWANIE ODRADZAM!!!
Im mnie kobiet nim pachnie tym dla mnie lepiej


Używam tego produktu od: dobrych parę lat
Ilość zużytych opakowań: 4 flakony 100 ml

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

???

Klasyk wśród klasyki lat 90tych. A pytajniki w podsumowaniu dlatego, że nie wierzę iż dotąd nikt go nie testował i nie ocenił - bardziej przecież "klasyczny" niż wersja EDP...
Ne pewno tuberoza, ylang-ylang i owocowa mieszanka w pomarańczowym odcieniu- soczysty dojrzały słodki miąższ jest zmiksowany .z białą gorzkawą skórką.
Pierwsze wrażenia dla osób nieoswojonych z tuberozą - królową kwiatów perfumiarstwa lat 80/90 mogą być porażające. Kiedyś tak mnie odrzuciła Mystere Rochasa. Tu tuberoza jest w bukiecie, ale ją wyczuwam. Momentami wychodzi coś zbliżonego z Fragile edt... Klimaty Gaultiera... Coś jakby odrobinę pomarańczo-woskowego.
Dodam, że jakiś czas temu nazad wybrałam wersję edp i nadal ją posiadam, ale używam sporadycznie. Na dzień dzisiejszy wydaje się zbyt gęsta, syropowata, przez to mniej zmienna... Natomiast edt która też ciągnie się za mną cały dzień jest bardziej transparentna , potrafi się przyczaić i za chwilę znów otoczyć nosicielkę miękkim muślinowym płaszczem.
Trudno mi uwierzyć, że zgoła tak różny może być odbiór edt i edp. Proponuję użyć ich jednocześnie na przedramiona...
A już stwierdzenie, że edt jest ohydna to czysta prowokacja.
Raczej obezwładniające lub niesamowite bardzo inne pośród dzisiejszych celebryckich zapaszków.
Do zakupu skłoniła mnie tęsknota za prawdziwą Klasyką jaką wywołało użycie podobnego w nutach i odbiorze bardzo Ungara for women (2007)

Używam tego produktu od: znam od wielu lat
Ilość zużytych opakowań: zaczęłam używać od niedawna regularnie (swoja pełna 100)

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

ohydne

dzięki ci boże, że nie zamówiłam w ciemno flaszki. zauroczona wersją EDP myślałam, że pewnie EDT to prawie to samo ("a co tam, tańsze , kupię sobie"). w tym wypadku "prawie" okazało się kolosalną różnicą. różnicą nie do przebaczenia dla mnie, pod żadnym absolutnie względem. o ile EDP jest miękkie, głębokie, mocne i stonowane, wygładzone, takie pudrowe, wieczorowe, to EDT są to popłuczyny. o ile w EDP można wyjść do restauracji, o tyle w EDT można iść w ramach Akcji Ziemia segregować śmieci do śmietnka. o ile w EDP jest szansa oczarować faceta , to będąc wypsikaną EDT szanse te maleją do zera. sorry, ale EDT kojarzą mi się z ziemniakami w piwnicy, które wypuściły już takie białe wąsy i powoli gniją. jest to zapach okropny, straszny, przerażający, oszałamiający brzydotą, duchotą, lakierem do włosów z 1986 r. to taka misktura do stosowania tortur. mój kontakt z EDT skończył się koczowaniem w łazience i wręcz ścieraniem skóry pumeksem.
nie podoba mi się. nie jest podobny do EDP, lecz tak samo niestety trwały.

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: testy

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    88
    produktów

    202
    recenzji

    39
    pochwał

    10,00

  2. 2

    114
    produktów

    171
    recenzji

    26
    pochwał

    8,54

  3. 3

    78
    produktów

    149
    recenzji

    51
    pochwał

    8,08

Zobacz cały ranking