Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Kenzo, Kenzo d'Ete

Kenzo, Kenzo d'Ete

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 75 ml
Cena 205,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Parfum d`Ete marki Kenzo to kwiatowe perfumy dla kobiet. Parfum d`Ete został wydany w 1992 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Christian Mathieu. Nutami głowy są mahoń, zielone liście, brzoskwinia i hiacynt; nutami serca są piwonia, cyklamen, frezja, jaśmin, ylang-ylang, konwalia, róża i narcyz; nutami bazy są irys, drzewo sandałowe, Żywica bursztynowa, piżmo, mech dębowy i cedr.

Nuta głowy: zieleń, liście konwalii, frezja, hedione.
Nuta serca: jaśmin, hiacynt wodny, piwonia.
Nuta bazowa: mech, irys, drewno sandałowe, piżmo.

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 39

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Czyste piękno-uwielbiam

Przyznaję, że nowa wersja do starej w liściu stojącym nawet się nie umywa. Szkoda, że tak piękny zapach powiększył grono wycofanych. Stary liść należy do grupy klasyków piękna, ponadczasowych wód które są w kanonie.

Sam zapach przyjemny uzależniający, radosny, rześki i elegancki. Nie jest to zwykły swieżaczek ale w najlepszym stylu klasyk. Byłam i jestem nim oczarowana, choc na codzień wolę nuty orientalne i słodsze.
Trwałość dwudniowa co jest niesamowite jak na zapach sprzed tylu lat.
Bardzo żałuję że nie jest dostępny...

Używam tego produktu od: wieków
Ilość zużytych opakowań: 1 butelka

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Dla wielbicieli konwalii

Nuta głowy jest tutaj dominatorką. Wraz aplikacją perfum na skórę, uderza w nas mocny, trochę duszący akcent konwaliowy, który przez całą obecność zapachu wyraźnie przebija inne elementy kompozycji. Przechodząc przez nutę serca, czuć delikatną woń owoców oraz łodygi, jednak cały czas główną rolę odgrywa konwalia. Nuta bazowa jest bardzo rozczarowująca - zostawia po sobie ostatnie tchnienie wiosennego kwiatu, a nie wnosi nic nowego.

Design butelki jest uniwersalny, ale jednak elegancki. Kształt przypominający liść, aż krzyczy do nas, iż są to wiosenne perfumy.

A co z trwałością? Trzyma maksymalnie 2 godziny.

Uważam, iż cena perfum jest zdecydowanie za wysoka, nieadekwatna do ich marnych możliwości. Kenzo d\'ete są historią z bardzo obiecującym początkiem, jednak z każdym słowem coraz bardziej nudną i monotonną.

Używam tego produktu od: roku
Ilość zużytych opakowań: 1 małe, jednak używane bardzo często

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Staremu Kenzo w liściu nie dorasta do pięt

Jeśli ktoś kiedys wąchał stare Kenzo w liściu - to wie o czym mówię. Począwszy od opakowania - stare: matowy liść z kroplą, coś pięknego, szlachetna świeżość zapowiedziana juz na początku... Nowe Kenzo w liściu - płaskie, sliskie, gładkie, bez wyrazu. To samo jest z zapachem. Kenzo, Kenzo d\'Ete to prosty chemiczny zapach imitujący coś co ma być świeże, a pachnie wykonanym chemicznie produktem. Niestety mimo całego optymizmu, ze nareszcie jest coś co zastąpi dawno nie produkowany Kenzo d\'ete - cudownie liściaste, przecudnie świeże, jak mokre liście w trawie w letni poranek. Kto pamięta tamten zapach - czuje różnicę.
Nowy Kenzo Parfum d Ete - zaledwie wspomnienie poprzedniej doskonałości.
Nuty zapachowe
Nuty głowy: zieleń, liście konwalii, frezja, hedione.
Nuty serca: jaśmin, hiacynt wodny, piwonia.
Baza: mech, irys, drewno sandałowe, piżmo.

Stary d\'Ete marki Kenzo to kwiatowe perfumy dla kobiet. Parfum d\'Ete został wydany w 1992 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Christian Mathieu. Nutami głowy są mahoń, zielone liście, brzoskwinia i hiacynt; nutami serca są piwonia, cyklamen, frezja, jaśmin, ylang-ylang, konwalia, róża i narcyz; nutami bazy są irys, drzewo sandałowe, ambra, piżmo, mech dębowy i cedr. I właśnie o tą różnicę chodzi ! :)



Używam tego produktu od: 10 lat
Ilość zużytych opakowań: 8-10 ?

TOP 10 damskich perfum

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Jestem dziewczyną Kenzo ;P

Na początku zacznę od tego, że jestem wielką fanką marki Kenzo, większość zapachów jakie wypuścili pod tą marką trafia w mój gust, co nie znaczy, że nie mają perfumiarskich wpadek,ale teraz nie o tym.
Kenzo D\'ete to dla mnie jeden z zapachów,które pokochałam od pierwszego "wąchnięcia",cudowność, lekkość, harmonia to są słowa, które w pierwszej chwili kojarzę wąchając je. Pachną zielonymi akordami, przeplatając się z bardzo lekką nutką konwalii i jak to moja przyjaciółka określiła, kremem nivea. Coś w tym jest. Rozpoczynają się bardzo świeżo, a kończą delikatnie kremowo. Idealne na wiosenne i letnie dni. Bardzo kobiece, często słyszę komplementy, gdy je mam na sobie.
Kolega ostatnio powiedział, że pachnę jak Rusałka na łące hehe i w tym też coś jest. Ale uwaga, na każdej skórze pachną inaczej i trzeba koniecznie przetestować. Na pewno nie są dla kobiet lubiących ciężkie, "wędzone" zapachy z "ogonami".
Flakon to dla mnie istne dzieło sztuki, idealnie oddaje zawartość, czasem przechodząc obok szafki wyjmuję je tylko po to,aby na nie popatrzeć :)
Trałość jak dla mnie wspaniała, trzymają się mojej skóry nawet po kąpieli,więc bomba.
Poza tym to dosyć rozpoznawalny zapach, swego czasu niestety często podrabiany.
Perfumy D\'ete to dzieło sztuki, w którego tworzeniu brał udział sam Kenzo Takada :)

Używam tego produktu od: pół roku
Ilość zużytych opakowań: 75 ml

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

konwalia

Jeśli Ktoś kocha konwalie to jest to zapach dla niego. Ja wyczuwam tylko ten kwiat, zapach nie rozwija sie , a jego trwałość pozostawia dużo do życzenia. Dla amatora konwalii będzie to hit, dla mnie miły, ale przeciętny zapach.

Używam tego produktu od: 2 dni
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwsze

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

zapach lata zamknięty w liściu

To mój absolutny faworyt! Kocham ten zapach od lat, zawsze kojarzył mi się z latem, słońcem, rozgrzaną łąką czy parkiem miejskim. Mam do niego sentyment z czasów, gdy jeszcze występował w starym opakowaniu - zroszonym, mlecznobiałym liściu, a ja chodziłam do Empiku powąchać go tylko :)
Jego jedyną wada jest dość niewygodne opakowanie w kształcie liścia, które owszem, ładnie wygląda, ale trudno go postawić na półce bez podstawki. Poza tym nie mam zastrzeżeń.

Używam tego produktu od: 10 lat
Ilość zużytych opakowań: 1 małe

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Tylko stara wersja!

Moje poprzedniczki wsominały już o poprzednim opakowaniu, ale według mnie nie tylko flakon się zmienił - także zawartość została zreformułowana. Potwierdza to baza Fragrantiki, gdzie stara i nowa wersja traktowane są jako dwa zapachy. Zdjęcie ze zgłoszenia KWC przedstawia już nową - niestety, znacznie gorszą - wersję, i sądzę, że krytyczne recenzje odnoszą się właśnie do niej. Stara wersja miała flakon w kształcie liścia stojącego, wykonany ze szronionego szkła, z przejrzystą kropelką rosy. I pachniał adekwatnie - czyli lekko, rześko, niepowtarzalnie - jak wilgotny chłodny poranek, miał w sobie także jakby nutki sfermentowanych owoców - może nie brzmi to zachęcająco, ale pachniało ślicznie. Czasami wydawało mi się, że zapach jest za ostry, jakby ta obecna w nim chłodna rosa przybierała postać kłujących igiełek lodu - może zależy to od pogody, trudno mi powiedzieć. Mimo lekkości bardzo twały i intensywny.
Nowa wersja ma podobne nuty głowy, ale rozwija się wstrętnie, chemicznie, kojarzy mi się z benzyną... BRRR! Stara wersja ma u mnie gwiazdek 4, nowa dwie, a tytuł recenzji tłumaczy, dlaczego ocena całościowa nie jest średnią arytmetyczną.

Używam tego produktu od: Rok temu, i jeszcze kiedyś dawno
Ilość zużytych opakowań: jedno i trochę

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

nie , nie i nie

zapach jak dla mnie podobny do "taniej", bazarowej podróbki, kojarzy mi sie z zapachem odświeżacza powietrza, który akurat mam i jego skład jest podobny do składu tych perfum ;/
aż za bardzo trawiasty, kojarzy mi sie z jakimiś bambusami w jungli;/
nie polecam
mocny, intensywny,brzydal, nic w nim kobiecego.

Używam tego produktu od: nie używam
Ilość zużytych opakowań: próbka

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Konwalia uber alles :(

Z początku byłam zachwycona - dopóki się nie okazało, że czuć na mnie tylko konwalię i to rozwodnioną. Może ten zapach po prostu tak na mnie leży, trudno powiedzieć. Niemniej jednak jestem zawiedziona tym, że zapach się praktycznie wcale nie rozwija... Jestem rozczarowana. Rozcieńczona konwalia to za mało.
Używam tego produktu od: tygodnia
Ilość zużytych opakowań: kilka ml

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Nie dla wszystkich ;>

Zaczne od tego ze mam ogromny sentyment do tych perfum bo to byl moj pierwszy ekskluzywny zapach ktory nabylam majac lat 14 na promie Pomerania plynacym do pieknej Kopenhagi.Piekna , bogata kwiatowa kompozycja,dosyc mocna ,zapach z kregu tych ktore okresla sie mianem "bogatych" ,ekskluzywnych .Ten zapach ma taka głębie głębi ,hipnotyzuje ,jest "powazny",raczej dla kobiet dojrzalych ,pieknych , ktore wiedza czego chce w zyciu i maja klase.Ten zapach w konfrontacji z plytka powierzchownoscia kobiety bedzie dawal razacy efekt.Nie wiedziec czemu marka Kenzo zrezygnowala ze starego flakonika , ktory byl zecydowanie ladniejszy i bardziej godny zawartosci anizeli obecny -zwykly , bez wyrazu.Tak , to jest jedyny minus tych perfum.Poza tym zapach baaardzo trwaly mimo ze jest to tylko edt.

Używam tego produktu od:
Ilość zużytych opakowań:1, 30 ml edt

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Ciekawy

Kenzo specjalizuje w kompozycjach wodnych i zen, dlatego może mojej poprzedniczce perfumy tej marki się nie podobają jako całosć .
Mnie podobaja się wszystkie, choć w różnym stopniu. No, może Jungle jest dla mnie antypodami zapachu...

A Kenzo dEte to zapach bardzo ciekawy - początkowo świezy, ale z dość ciężką bazą . Konwalie i woda to sam wstęp, potem przechodzimy ku klimatom cięzszym, owocowym na tyle, na ile owocowe są przejrzewające śliwki na poczatku września. A do tego zapach mokrego, schnącego na słońcu drewna - tu ponoć to drzewo sandałowe, w naszym klimacie tak pachnie drewno lipowe. Słodko, głęboko, mocno i świeżo, ale jedynie w tle. Konwalie sa wymieszane z mokrymi liści- dzięki temu zapach nie jest "suchy" ,choć to zapach późnego lata. Bardzo specyficzny i rozpoznawalny , ale dlatego dość kapryśny do noszenia. Zdecydowanie nie na zimę i nie na upalne , polskie lato - na jesień i wiosnę w sam raz.
Trzyma się bardzo długo, ale blisko skóry .
Opakowanie to jak zwykle u Kenzo forma sztuki. Niestety,.liść jest na tyle trudny w obsłudze, że lepiej sprawdziałby się tu jakaś prostsza , mniej oryginalna forma, jak w Leau par.


Używam tego produktu od:Kilkakrotnie uzywałam próbek, ale nigdy nie zdecydowałam sie na pełnowymiarowe opakowanie
Ilość zużytych opakowań:

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

brzydki Kenzo

Przetestowałam juz kilka zapachow Kenzo i zaden mnie nie zauroczyl i tak samo jest z tymi perfumami.

Fakt jest lekki i wiosenny z bardzo radosnymi nutkami, ale co z tego, jesli głownym skladnikiem jakim wyczuwam w tej kompozycji sa konwalie. Na dodatek nie przepadam za tymi kwiatami i tylko toleruje go w Flower Princess. Kolejny minus to trwałosc, na moim nadgarstku max 3godziny i trzyma sie blisko skory. Buteleczka brzydka i zle sie trzyma ja w rece(nie wygodna).

Używam tego produktu od:testy
Ilość zużytych opakowań:..

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    10
    produktów

    372
    recenzji

    2
    pochwał

    10,00

  2. 2

    2
    produktów

    355
    recenzji

    3
    pochwał

    9,53

  3. 3

    13
    produktów

    116
    recenzji

    0
    pochwał

    3,15

Zobacz cały ranking