Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Calvin Klein, Obsession EDP

Calvin Klein, Obsession EDP

Średnia ocena użytkowników: 3,4 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 30 ml
Cena 135,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Zapach dla kobiet zdecydowanych - ostry i intensywny. Godny polecenia kobietom aktywnym zawodowo i wiedzącym czego chcą.
Rekomendowany na wieczór.

Kategoria: orientalno-waniliowa.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: bergamotka, zielona nuta, bazylia, mandarynka
nuta serca: jaśmin, kwiat pomarańczy, kolendra, sandał
nuta bazy: wanilia, ambra, kadzidło, wetiweria.

Cena: ok. 135zł / 30ml

Cechy produktu

Pojemność
50 - 100ml
Rekomendacja
na wieczór
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 118

Średnia ocena użytkowników: 3,4 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
100% jesień/zima 0% wiosna/lato

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nie dla mnie

Na wstepie zaznacze,ze zapach nie jest zly czy brzydki.Po prostu nie dla mnie.Chyba nie doroslam do tego typu klasyki.Jest bardzo podobny do klsycznego Opium,ktorego tez nie polubilam.Taki czysto orientalny zapach podoba mi sie na innych kobietach.Ja uzywajac tych perfum czuje sie sama ze soba komicznie.Zapach babciny,gesty za duzo tych wszystkich skladnikow.Niestety

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedna próbka

Cynamonowa bułeczka słodka

Bułeczki cynamonowe.
Z tym od razu mam skojarzenie. Ciepłe, cynamonowe słodkie, a także surowe zapachy jako zachęta. Trwałość jest naprawdę dobra.
1 psik wystarcza, aby ten zapach nosić, odkryć i mieć własną opinię na jego temat. Kolor pomarańczowy / bursztynowy mówi o tym perfumie i tym, czego można oczekiwać.
Perfumy, w których użyto prawdziwego cynamonu. Przynajmniej daje to takie wrażenie, prawdziwa wanilia, drzewo sandałowe, kolendra itd ..
Teraz używają syntetycznych przypraw w perfumach.
To duża różnica.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

O tym dlaczego warto dać drugą szansę...

Oj potrafi on zachwycić...
Choć początki mieliśmy raczej ciężkie. Przyznaję się, że do perfum sygnowanym marką Ck podchodzę dość sceptycznie i często bywam już na wstępie uprzedzona uważając z góry, że na pewno będzie mało ambitny, nieciekawy i marnej jakości. Obsession można często kupić w różnego rodzaju promocjach i w okolicach 100zł za 100ml butlę, kiedyś pamiętam, że na szybko podczas zakupów w Sephorze przetestowałam go i nie spodobał mi się wtedy, wręcz mnie odrzucił. Męską wersję Obsession for Man bardzo lubię i mój mąż ich namiętnie używa, wersję Secret Obsession też byłabym w stanie nosić, bo jest na "moją modłę". W zasadzie, więc nie wiem dlaczego Obsession mi się w pierwszym momencie nie spodobał-przecież jest on totalnie mój.

Żyłabym sobie pewnie dalej w niewiedzy, że takie cudo istnieje, niechętnym okiem patrząc na półkę z logo Ck (zwłaszcza po drodze jaką u mnie przeszła Euphoria-od miłości do nienawiści) gdyby nie dzień, w którym dostałam Ck Obsession w prezencie. Od swojej klientki. W pierwszym momencie potraktowałam to jako prezent nietrafiony i nawet myślałam o przekazaniu go dalej. Coś mnie jednak tknęło, aby go odpakować i jeszcze raz dać mu szansę-wiedziałam, że osoba, której zamierzałam go w razie czego podarować nie obrazi się o dostanie odpakowanego i psikniętego zapachu.

Druga szansa okazała się naprawdę trafiona i owocna. Od pierwszego niuchnięcia:) Ależ on jest cudny... Może pora była sprzyjająca, może zimowa aura i mrozy pomogły wydobyć z niego piękno, może okolice Wszystkich Świętych i ich pełen zadumy charakter pozwoliły pochylić się nad tą kadzidlaną kompozycją, Efekt był taki, że nie potrafiłam się go pozbyć, mało tego dumnie stanął na mojej Półce Skarbów i to ostatnio nawet w pierwszym rzędzie. Co ciekawe w ciągu ostatnich 2 miesięcy jest najczęściej przeze mnie wybieranym zapachem. Czuję się w nim wyśmienicie. Głowię się co rusz nad tym co mi w nim kiedyś mogło nie pasować?! Jest pięknym ciepłym kadzidlakiem. O dużej mocy. Korzennym, przytulnym, przymilnym, trzymającym się bardzo blisko skóry ale też o niezłej projekcji, otulającym jak szal, jak swetr w zimowe dni. Na chłodną jesień i zimę idealny. Wiosną i latem jeszcze nie testowałam ale na pewno planuję-potrafię i w upał nosić moje miłości: Poison Diora, Samsarę, Angela... Więc myślę, że i nową miłość-Obsession okiełznam w letnie wieczory.

Przypomina mi on Opium YSL. W zasadzie sama nie wiem czemu, nie są to przecież zapachowe bliźniaki, ale nie potrafię się pozbyć cały czas tego wrażenia, że są one podobne. A na pewno w tym samym klimacie.

Obsession poza bycie ciepłym kadzidlakiem ma też pewien pazur, który dodaje mu pikanterii i charakterku-cywet, Zwierzęca nuta. Lekko męskawa nawet czasem. Nie wybija się na mnie zawsze ale potrafi się pokazać:) Nie drażni mnie ani mi nie przeszkadza. Uważam wręcz, że jest taka pierwotna, zwierzęca i dodaje całej kompozycji intymnego charakteru i erotyzmu. Jest seksowny jak jasna cholera.

Butelka-jajeczko całkiem przyjemna. Prosta i ascetyczna choć bez szału. Kolor płynu idealnie harmonizuje z zapachem. Trwałość naprawdę zadowalająca (8-10h), projekcja również. Za tę cenę tym bardziej warto dać mu szansę.
Odbiór otoczenia raczej pozytywny. Rozpoznawalny i zapada w pamięć.

Margot Robbie Calvin Klein

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Chyba nie dojrzałam do tego zapachu, zabrakło mi cierpliwości

Może kiedyś go kupię, bo zapada mocno w pamięci. Niestety, zapach dla mnie zbyt trudny. Fakt, popełniłam powszechny błąd i kupiłam ten zapach w ciemno, bo nie było testera;) Od pierwszego użycia czułam moc bazylii i kolendry. Niestety kwiat pomarańczy i mandarynka gdzieś mi uciekła. Pierwsze nuty nie zachwycają, przynajmniej mnie. Niestety cudowna woń wanilii, kadzidła i ambry pojawia się bardzo późno, co zapewne dla wielu jest zaletą jak i dla innych własnie wadą. Zapach dopiero wieczorem staje się otulający, kobiecy i ciepły. Oczywiście, nie czuję w nim wszystkich nut. Według mnie dominuje bazylia, kolendra, dopiero potem wanilia i ambra. Jest wybornie trwały(zostaje na ciuchach,pościeli i skórze)na szczęście zmienia swoje oblicze. Doszłam do wniosku, że musiałabym go używać o północy, żeby w dzień pachnieć tak jakbym sobie tego życzyła. To chyba klucz tego zapachu. Niestety sprzedałam go na jednym z portali. Mam przeczucie, że wrócę do niego kiedyś.

Używam tego produktu od: 2013r.
Ilość zużytych opakowań: Połowa 100ml

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Niestety nie dla mnie!

Kupując oczekiwałam czegoś ciężkiego i orientalnego, w stylu Opium.Niestety kwaśne zielone nuty i cywet jak dla mnie dyskwalifikują ten zapach.Troszkę z męską nutą.Mnie w ogóle nie odpowiadał, męczył mnie i nie polubiliśmy się.Psiknęłam kilka razy i stwierdziłam, po co się mam męczyć i poszedł w świat.Fajna wygodna buteleczka.Poza tym zniechęca mnie bardzo duża popularnośc tego zapachu.Nie jest ro mój typ zapachowy.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

afrodyzjak

Podobnie jak kilka osób tutaj, kupiłam go w promocji w Rossmanie. W ciemno, mocno wierząc, że będzie przynajmniej znośny. Po pierwszym psiknięciu oszalałam z wściekłości. Okropny, babciny, ostry zapach. Byłam pewna, że więcej się do niego nie zbliżę. W przypływie złości wystawilam go nawet na szafie, żeby choć w częsci odzyskać, wyrzucone pieniądze :D
Po pewnym czasie niuchnęłam przelotnie nadgarstek i ... nie mogłam uwierzyć, że to ten "śmierdziuch"! Zapach jest bardzo nieoczywisty, trudno go "zapamiętać", stale ma się chęć wąchać go więcej i więcej. Bardzo ciekawie się rozwija na skórze, otula ciepłem, slodyczą. W tle wyczuwa się niestety troszkę "babci", ale im więcej czasu mija od psiknięcia, tym bardziej babcia zamienia się w pewną siebie seksowną kobietę, która uwodzi i prowokuje. Jest naprawdę obsesyjny a właścicielkę wprowadza w bardzo seksowny i frywolny nastrój (mężczyzn też, gwarantuję! :D )

polecam odkrywczyniom, które lubią niespodzianki :)
Aha, oczywiście już go nie kupicie u mnie na szafie ! :)

Używam tego produktu od: miesiąca
Ilość zużytych opakowań: jedno niecałe

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Orient

Po Secret Obsession które było jedynie przystawką przyszła pora na danie główne- podstawowe Obsession. I nie przypadkiem mowa o jedzeniu, bowiem nasz kulinarny bohater to przede wszystkim galeria przypraw. Początek to przyprawy zielone, orzeźwiające a w tle cytrusy. Dla mnie jednak najbardziej jadalna jest tu wanilia i doskonale wyczuwalna. To nie żadna sztuczna wanilina, tylko taka prawdziwa, naturalna, gotowa aby dodać ją do domowego ciasta. Całość okadzona jest dymem kadzidła podobnego do tego występującego w Shalimar.
Początek dla wielu może być nie do przejścia, ale kiedy nuta głowy ucichnie, do głosu dochodzi piękna bliskoskórna waniliowo-ambrowa woń z delikatnym kadzidełkiem w tle. Bardzo dobra, otulająca propozycja na chłodne dni. Przede wszystkim noszalna.

Używam tego produktu od: niedawna
Ilość zużytych opakowań: W trakcie 1-go 100ml

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Miłość z przygodami...

Kupiłam pierwszy raz ten zapach w zeszłym roku na jesieni , zauroczyłam się i oszołomiłam ale nie nie straciłam głowy...
Otulał mnie swoim ogniem w zimne wieczory i mroźne poranki..Zużyłam prawie cały flakon po czym na wiosnę schowałam głęboko do szafki .
Aż do teraz..przyszły chłodniejsze dni i niczym jak po stare listy od kochanka sięgnęłam po ten flakonik znowu ... tym razem zakochałam się na dobre.

Dla kobiet które nie uznają kompromisów w uwodzeniu, są gotowe na wybuchy namiętności, dla kobiet , które kochają gorące mocne zapachy , kadziła, sandału, przypraw i wanilii , lubią odurzać otocznie , zaznaczać swoją obecność , zostawiać po sobie smugę zapachu . ..szminkę na policzku i wspomnienia w sercu mężczyzn ..

Jeśli raz się w nim zakochasz , zawsze będziesz już do niego wracać - bo można kochać go albo nienawidzieć .
Przyprawy,ambra,owoce i wanilia przenikają sie , krąża , otulają nie dają o sobie zapomnieć , "opiekują " się kobietą która go nosi tworząc bezpieczną otoczkę ciepła i tajemniczości, erotyki i szaleństwa , miłosci i niepewności...
Niebanalny, niesamowity , nie do zapomnienia . wyrazisty jak czerwona szminka.

Ja kocham go z całego serca - trafiony w 100 % w moje klimaty - orientalna ekstaza!


Używam tego produktu od: roku
Ilość zużytych opakowań: jedno 100ml i zaczęte drugie

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Piękny orient...

Perfumy zakupiłam w ciemno po przeczytaniu recenzji na Wizażu i blogach. Potrzebowałm czegoś orientalnego z dodatkiem wanilii i strzał w 10!
Jakże to piękny i wytworny zapach!
Mam buteleczkę 50ml, większości się nie podoba, ale mi owszem. Nie wiem czemu, ale zawsze patrząc na zdjecia wydawało mi się, że jest płaska, a tu jajowata. Mieści się w dłoni, jest urocza ;)
Płyn ma kolor bursztynowy.
Sam zapach otwiera się mocno: pieprznie, przyprawowo. W tle czuc [ale nie zawsze!] cywet. Nie jest bardzo dokuczający. Potem dochodzi do głosu wnilia i pięknie osładza zapach. W tej fazie przypomina masaż olejkiem indyjskim. Jest szalenie zmysłowy, erotyczny...I tak sobie trwa. Jest to zapach po refolmulacji, więc utrzymuje się do 3h, ale ja lubię odświeżac zapachy w ciągu dnia.
Jak dla mnie absolutnie nieduszący [może przed zmianami w składzie taki był]. Zachwycam się nim mając go na sobie za każdym razem.
Jest elegancki, pasuje na większe wyjścia. Zdecydowanie jesienno-zimowy, bardziej na wieczór, ale ja używam też w dzień.
Zwolenniczki wanilii i orientu będą zadowolone ;)
Nie jest też drogi.
Mój must have :D

Używam tego produktu od: tygodnia
Ilość zużytych opakowań: zaczęte 50ml

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

forever and ever

mój ulubiony zapach!

Używam go z przerwami od kilku lat. Ma cudowny orientalno-egzotyczny zapach, a przede wszystkim kojarzy mi się z najcudowniejszymi chwilami w moim życiu. Dlatego chyba nigdy nie zrezygnuje z tego zapachu.

Jak dla mnie najlepszy i na zawsze!

ps. z racji bardzo subiektywnej oceny nie oznaczam jako "Mój typ" ;D

Używam tego produktu od: kilku lat (!!)
Ilość zużytych opakowań: miałam zawsze 50ml - pewnie z 5 :)

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

jedne z pierwszych

Och tak, kolejena porcja sentymentalnych zapachów. Perfumy które kojarzył mi się z siostrą, pewnym luksusem, z jedną z europejskich stolic, młodością, pierwszymi krokami w szpilkach i świadomością swojego kwitnącego seksapilu. Dostałam za młodu resztke tego bursztynowego likieru, właśnie od siostry ale wtedy nie doceniałam znaczenia i siły rażenia tym zapachem. Przyznać musze, że wyrzuciłam ich resztkę gdyż już chyba nawet zaczęły inaczej pachnieć. Dopiero po latach, przypomniałam sobie o ich istnieniu i długo długo nie mogłam się zdobyć na ich zakup. Aż w końcu przyszedł ten dzień, kiedy w jednej z drogerii był na promocji- tylko wtedy planowałam go kupić... dla mnie to jest zapach młodości. Nie dusznej staruszkowatowości, takie nuty mają inne perfumy. Dla mnie to jest to co powyżej, czyli powolne przeistaczanie się w kobietę, ubieranie się w zapachy, wybieranie , kreowanie i używanie takich perfum którę będą odzwierciedlały nasza osbowość. To są perfumy z osobowością, nie każdy będzie się w nich dobrze czuł. Ja czuje w nich nutę czegoś miętowego, cynamonowego i pieprzu trochę. Są bardzo kobiece. Idealne na czas w jakim się obecnie znajduję. Gdzieś na przełomie dziewczyńskości a już kobiecości. Jakiejś świadomwej figlarności z zadziornością. Myślę że one bardzo mocno wydobywają i wyciągają esencję kobiecości. Bardzo je lubie, na wzgląd przeszłości i na to że teraz jestem w tym wieku kiedy moja siostra mieszkała za granicą, studiowała tamże i żyła młodo, światowo i była bardzo wyzwoloną dziewczyną. Tak mi się kojarzą. A ja ich używam w cale niekoniecznie na noc, na wieczór. Używam je w zależności od nastroju..

Używam tego produktu od: 10 lat
Ilość zużytych opakowań: 2 całe

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Cięęężkie....

i to bardzo. Pierwsze nuty, zaraz po pryśnięciu nie przemawiają do mnie, ale ta woń szybko ustępuje i wtedy zapach staje się naprawdę ciekawy, trochę ciężki i bardzo intensywny, ale moim zdaniem bardzo kobiecy. Jednak z czasem, z racji, że te perfumy są naprawdę trwałe, zaczyna przytłaczać. Próbowałam z mniejszą ilością, ale efekt jest bardzo podobny, stąd raczej ponownie ich nie kupię.

Używam tego produktu od: ok roku
Ilość zużytych opakowań: 1 opakowanie

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    10
    produktów

    372
    recenzji

    2
    pochwał

    10,00

  2. 2

    2
    produktów

    348
    recenzji

    1
    pochwał

    9,31

  3. 3

    13
    produktów

    116
    recenzji

    0
    pochwał

    3,15

Zobacz cały ranking