18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Naomi Campbell, Queen of Gold EDT

Naomi Campbell, Queen of Gold EDT

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5

Kategoria
Pojemność 30 ml
Cena 85,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

`Queen of Gold` sygnowane nazwiskiem supermodelki Naomi Campbell to kwiatowo-owocowo-gourmand perfumy dla kobiet. Zostały wydane w 2013 roku.

Kategoria: kwiatowo - owocowo - gourmand

Nuty zapachowe:
nuta głowy: marakuja, gruszka, czarna porzeczka
nuta serca : śliwka, jaśmin gwieździsty, płatki róży, frezja
nuta bazy: drzewo sandałowe, ciemna czekolada, wanilia

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 9

Średnia ocena użytkowników: 3,7 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj
100% jesień/zima 0% wiosna/lato

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Slodziak

Perfumki dostałam w prezencie i rzeczywiście jeśli chodzi o sam zapach , prezent był bardzo trafiony. Szczególnie podobają mi się początkowe nuty - słodkie, uwodzicielskie. Niestety zapach dosyc szybko mija, nie jest zbyt trwały i to jest główny minus tych perfum. Pewnie wrócę do nich, ale pod warunkiem że będą w dobrej cenie, bo trzeba kilka razy w ciągu dnia się nimi prysnac ...

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Bardzo ciepłe, kobiece perfumy

Lubię słodkie zapachy - ten taki jest, ale w elegancki, szykowny sposób. Dla mnie osobiście najbardziej wyczuwalna jest tu wanilia (pewnie dlatego tak polubiłam te perfumy). Są ciepłe, sensualne, apetyczne - ale nie wyczuwam w nich zbytnio owocowych nut. Nie są to perfumy "nastoletnie", owocowe - raczej dla świadomej swojego seksapilu kobiety. Nie są słodko - banalne, ale idealnie, elegancko wyważone. Zupełnie nie jest to typowy, masowo kopiowany zapach.

Trzymają się raczej długo, typowo dla słodszych nut. Dużo trwalsze i bardziej u mnie wyczuwalne niż klasyczna wersja Naomi Campbell.
Plusem jest możliwość kupienia perfum także w bardzo małej pojemności (chyba 15 ml?), idealnej do torebki. Dzięki temu te perfumy stały się moim imprezowym niezbędnikiem ;)
Cena przystępna, a same perfumy są w mojej opinii bardzo wydajne.

Nie lubię kategoryzowania perfum lato / zima, dzień / wieczór. Dla mnie wszystko zależy od nastroju, a te równie chętnie noszę latem jak i zimą.

Przyjemny, otulający, sensualny zapach. Jeśli lubicie tego rodzaju słodkie, ale eleganckie, niebanalne perfumy - mogą się Wam spodobać. Nie przypominają żadnych innych, które kiedykolwiek wąchałam, są dość oryginalne. Nie przepadam za perfumeryjnymi liniami gwiazdek i wokalistek - ale te perfumy bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły. Brawo Naomi :)

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: kilka próbek

Nie zachwycił

Nie znalazłam w tym zapachu nic, co by mnie zachwyciło.
Jest dość ciężki. Ani słodki, ani czysto kwiatowy. Na samym początku trochę duszący.

Niektórzy jednak lubią ten zapach, nie jest tandetny.
Należy mu jednak przyznać, że jest najbardziej trwały ze wszystkich Naomi Campbell, które miałam przyjemność używać.
Jest dość tani jak na swoją jakość.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Polubiłam

Podchodziłam do tych perfum kilkakrotnie. To zapach typu- "sama nie wiem". Z jednej strony trudno mi było go odrzucić, z drugiej - wydawał się ciut przytłaczający. Ale z każdym chłodniejszym dniem, jego słodycz wydawała mi się mniejsza. Aż dojrzałam do kupna.
Na początku czuć świeżość, słodycz i owoce. Świeżość jest neutralna, jeżeli schładza zapach, to minimalnie. Słodycz jest wyważona, nie cukierkowa. Z owoców na pierwszy plan wybija się gruszka. Wszystko to razem z czasem się miesza i zmierza w kierunku czekoladowej pralinki z alkoholowym nadzieniem. Na koniec zastaje sama czekolada, taka w sam raz - ni przesadnie słodka, ni gorzka.
Mimo tych jedzeniowych skojarzeń, nie jest to perfum z rodzaju jadalnych.
Na mojej skórze zapach jest ulotny, trzeba zbliżyć nos do ciała, by go poczuć.
Ciekawe, że kupiłam go bez przekonania, a jednak używam z przyjemnością. No, póki zimno i mam zapotrzebowanie na ciepły zapach.


Używam tego produktu od: 2 miesiące
Ilość zużytych opakowań: 3/4 flakonika

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

przyjemny,ale niezbyt trwały

Zapach należy raczej do tych słodkawych.
Wprawdzie nie przepadam za takimi,ale muszę przyznać,że ten jest dość przyjemny.
Z początku intensywny,jednak szybko się ulatnia.
Minus stanowi dla mnie również niezbyt poręczne plastikowe zamknięcie butelki.Nie wiem,być może trafiło mi się jakieś felerne opakowanie,ale kiedy tylko chcę go zabrać ze sobą w torebce,zatyczka zawsze spada.
Ogólnie-taki sobie.Zużyłam pół buteleczki i kiedy dojdę do jej końca,raczej nie pokuszę się o następną.Choć się nie zarzekam,bo gust bywa przecież zmienny.

Używam tego produktu od: półtorej miesiąca
Ilość zużytych opakowań: pół jednego 50ml

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Lubie go

Przed zakupem parę razy testowałam go w drogeriach i w sumie za każdym razem inaczej komponował się z moją skórą. Jednak zdecydowałam się na zakup, bo lubię zapachy Naomi Campbell.
Zapach należy do tych słodszych, ale nie jest takim typowym mdłym słodziakiem, ma w sobie to coś :)
Na ubraniach czuję go jeszcze na drugi dzień, na skórze utrzymuje się zdecydowanie krócej.
Daje 4 gwiazdki na 5, bo nie mogłabym go jednak postawić w tej samej lini z wersją Cat Deluxe, która jest moim nr 1.

Używam tego produktu od: paru tygodni
Ilość zużytych opakowań: W trakcie pierwszego

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

:Przeciętna

Lubię niektóre zapachy od Naomi Campbell. Ale jakoś Queen of Gold nie należy do czołówki. Perfumy dość długo utrzymują się na ciele. Ale zapach męczy po kilku godzinach. Jest dość słodki, ale taki specyficzny. Nie dla mnie. Flakon jak zawsze ładny.

Używam tego produktu od: miałam ponad rok temu
Ilość zużytych opakowań: 1 flakon

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

A miałam być królową z bajki…

Nie gustuje w tzw. "perfumach gwiazd", które w większości wychodzą spod nudnej różdżki Coty, ale muszę przyznać, że jeśli miałabym wskazać, na te, które są najbardziej godne zainteresowania, wskazałabym sygnaturę Naomi Campbell (no i może Kate Moss).

Do dziś mam duży sentyment do cierpko-pieprzowej mieszanki "Seductive Elixir", inne zapachy z tej linii także są niezłe, jeśli nie jest się wymagającym i choć nie zachwycają, przynajmniej wącha się je bez większego zażenowania.

Queen of Gold otwierają się raczej nieciekawie i płasko, słodko-kwaśna chmura, która mówi "jestem tylko klonem, nie wiń mnie za to". Po czasie jednak zapach porzuca to sute cukrowe odzienie i zaczyna przebłyskiwać w trochę innym kierunku. Nie odbiega jednak daleko.

Słodkie zapachy, mimo, że nie wszyscy je lubimy są dla naszego nosa daniem do smakowania. Niektóre z nich są wysublimowanymi maestriami z najwyższej półki, którymi można delektować się kawałek po kawałeczku. Inne, choć wytrawnie eleganckie, nie pasują do naszego podniebienia. Są też takie, które powodują torsję i mdłości. Istnieją też nie wyrafinowane, lecz całkiem smaczne, codzienne i popularne, takie, które większość z nas lubi i chętnie "wetnie" jak np. deser o smaku tiramisu zaserwowany w polskiej klubokawiarni.

Do tego rodzaju "dania" porównałabym właśnie Queen of Gold, bo nie pasują do dziko pięknej władczyni odzianej w złoto jak np. Kleopatra, tylko raczej do "Jej wysokości Zosi", która objada się ciasteczkami i kremem czekoladowym.

Takie zapachy fajnie mieć w zanadrzu, jeśli jest się zwolennikiem wszelkich perfumowych słodkości.
Są one bezpieczne, absolutnie nie kontrowersyjne (jak np. zapachy Palomy Picasso) i przydają się jeśli nie chcemy zbytnio odbiegać od innych i wmieszać się w tłum.

Zapach Naomi podobnie jak inne z tej linii, mają do siebie to, że są niestety jednostajne. Nie przechodzą żadnych skomplikowanych faz, tylko trwają wciąż tak samo. Jak pisałam już wcześniej, Queen of...z początku obezwładnia trochę słodkimi owocami w spirytusie, jest to jednak chwilowe i później zapach już faluje sobie delikatnie na morzach tiramisu, jak waniliowa skórka na słodkim budyniu.

Mimo że pochwaliłam pachnidła sygnowane nazwiskiem czarnoskórej modelki, muszę zaznaczyć, że Queen of Gold oryginalnością nie grzeszą i znajdzie się kilku braci bliźniaków, którzy grają na tej samej nucie jak np. Avon "Far away exotic". Dlatego w porównaniu np. do Seductive Elixir, Queen of Gold wypadają raczej bardzo przeciętnie. Są poprawne, (większość z nas zapewne określiłaby je mianem "ładne" ) i nie nachalnie przesłodzone, ale pospolite, dlatego poszukiwacze wytrawnych zapachów, obok Królowej Złota przejdą po prostu bardzo obojętnie.

Używam tego produktu od: kilka dni
Ilość zużytych opakowań: próbki

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Pozytywnie zaskoczona

Dodałam tą wodę bo uważam iż jest tego warta ;)

A tak całkiem poważnie , choć jest to zapach tzw niszowy nie nazwałabym go też masówką, oczywiście w mojej subiektywnej opini.

Patrząc na nuty od razu przywołują na myśl Rebelle, która jest dla mnie nie do przyjęcia czy też podajże Escade? która jest bardzo ciężka .

Tu mam jakby mieszankę i choć nie gustuje w/w pachnidłach, Queen of Gold zaciekawił mnie swoją osobą.

Długo były testy uwierzcie , za każdym razem ciągło mnie do nich bardziej .

Początek jest niebywale słodki czuć owoce nie takie kwaskowate , nie tak przesłodzone jak u Rihanny ( a się jej przyczepiłam , co ?:) ) takie paradoksalne , słodkie jednocześnie nie przytłaczające, nie dostajemy też ślinotoku nabywając ochoty "zjeść smak" twórcy.

Po długiej chwili płynie przechodzą w nute kwiatową, niestety bardzo krótkotrwałą, również słodką, można wyczuć już delkatnie wanille która z czasem wybija się na pierwszy plan wypierając kwiatki, na ich miejsce , tak skromnie, po cichu wkracza czekolada podparta sandałowcem, współnie tak trwają do ostatnich chwil swego bycia.

Jedyne co mne rozczarowuje? to (baza)która przechodzi w zapach typu" ale to już znamy", dziękuję tyko, iż nie są tak nachalne przesłodzone , no zaś się przyczepie;) jak w Rebelle.

Zapach nie na co dzień , bardziej jesień (wieczory) zima (późne popołudnie).

Dodałam je bo uważam iż na tą cenę półkową są naprawdę warte choćby przetestowania , zainteresowania , zapoznania,biorę oczywiście na poprawke iż na kimś może układać się zupełnie inaczej.

Mnie jako mnie w tym przedziale rozczarowały bardzo pozytywnie , jak już wspominałam nie był to zapach kupiony od razu , jednakże ciągło mnie do nich czas cały gdy tylko znalazałam się w ich pobliżu.

Mam, zakupiłam i nie żałuję.

Muszę też zaznaczyć że trwałość jest naprawdę zadziwiająca , no dobra napisze to ! Niektóre marki wysokopółkowe takowej nie posiadają :)

Wydajny jako że lać go na siebie bezkarnie nie można.


Używam tego produktu od: kilka testów , okazjonalnie a teraz czekam na chłodniejsze wieczorki :)
Ilość zużytych opakowań: w trakcie 1

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    13
    produktów

    60
    recenzji

    434
    pochwał

    10,00

  2. 2

    49
    produktów

    154
    recenzji

    271
    pochwał

    9,75

  3. 3

    17
    produktów

    28
    recenzji

    416
    pochwał

    8,77

Zobacz cały ranking