18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Yonelle, Infusion, Lift Cream No1 (Liftingujący krem infuzyjny)

Yonelle, Infusion, Lift Cream No1 (Liftingujący krem infuzyjny)

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 55 ml
Cena 159,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Krem do skóry dojrzałej 40+ na dzień i na noc. Z infuzyjną technologią nanodysków i czystym źródłem bioenergii, odmładzającej komórki produkujące kolagen, elastynę i kwas hialuronowy. Krem stanowi skuteczną terapię liftingującą. Zmarszczki są wyraźnie spłycone, skóra ujędrniona, dobrze napięta, elastyczna, optymalnie nawilżona. Cera zyskuje świeżość i młodzieńczy wygląd. Ponadprzeciętne właściwości kremu osiągnięto dzięki wspomaganiu przenikania peptydów, retinolu i kwasu hialuronowego. Przełomem jest zastosowanie nanodysków, rewolucyjnych nośników substancji aktywnych, zdolnych infuzyjnie wnikać do głębszych warstw skóry oraz nowatorskiej koncepcji `Triku jonowego`.

Cechy produktu

Cera
dojrzała
Konsystencja
krem
Rodzaj
uniwersalne
Opakowanie
w słoiczku
Pojemność
50 – 100ml
Wiek
40+
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 11

Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Ulubiony na dzień

Muszę się zgodzić i potwierdzić te pozytywne opinie moich poprzedniczek, krem jest bardzo przyjemny ma bardzo ładny zapach miło się go aplikuje. Ja używam kremu na dzień pod podkład i u mnie się spisuję bardzo dobrze z wszystkimi podkładami jak do tej pory. Twarz jest wygładzona nawilżona rozświetlona, w sumie spełnia wszystkie obietnice producenta. Zmarszczki hmm no cóż kremem nie rozprostujemy jedynie delikatnie można je zniwelować i opóźnić trochę proces starzenia:)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

promienna skóra

Krem spisuje się u mnie świetnie - wchłania się bardzo szybko, współpracuje z samym pudrem i z podkładem. Bardzo dobrze się wchłania, chociaż nie daje efektu matowej skóry to makijaż na nim wygląda bardzo dobrze. Powiedziałabym nawet, że lepiej niż bez niego.
Krem sprawia, że skóra jest miękka, delikatna, nawilżona i bardzo promienna. Mam wrażenie, że na tak dobrze nawilżonej skórze mniej widoczne są oznaki starzenia się skóry. Krem nie podrażnia i pięknie pachnie. Stosuję go wyłącznie na dzień, także o nocnej regeneracji nie mogę się wypowiedzieć.
Jestem bardzo zadowolona z tego kremu i na pewno będę testować kolejne kosmetyki od Yonelle. Ten jest zdecydowanie wart swojej ceny.
Używam wersji w praktycznej tubce 30 ml.

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Świetny

Mój pierwszy krem Yonelle, który rozpalił miłosc do produktów tej marki. Konsystencja doskonała, wchłanialność super, efekt nawilżenia, komfortu.Ocenę wystawiam po zużyciu już całego opakowania kremu. Opakowanie piękna aczkolwiek mało poręczne. Gdyby nie to, że firma wprowadza reg. nowe kremy to zapewne kupiłabym ponownie. Teraz używam innych produktów Yonelle, równie dobrych. Polecam szczególnie dlatego, że opisy producenta nie są czczą obietnicą.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Sama nie wiem...

Krem używałam w wersji 30 ml, skusiłam się właśnie dlatego, że miało opakowanie w tubce. Pierwsze co uderza po otwarciu opakowania to zapach, perfumeryjny, dosyć intensywny. Mi akurat się podoba, ale nie każdemu musi.
Nie ocenię działania przeciwzmarszczkowego bo jeszcze nie posiadam takowych, ale oczekiwałam działania na owal mojej twarzy i faktycznie skóra była napięta, ale nie ściągnięta, dobrze nawilżona.
Stosowałam zarówno na dzień, jak i na noc. Jak na krem na noc jest dla mnie za mało treściwy, ale jako wspomagacz do serum bądź olejku był ok.
Do mojej mieszanej skóry jako krem na dzień sprawdzał się jesienią i zimą, latem musiałam za długo rano czekać aż się wchłonie żeby nałożyć filtr więc myślę, że wrócę do niego jesienią, o ile uda mi się kupić go w wersji w tubce.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Kolejne rozczarowanie od Yonelle

Niestety krem nie zachwyca. Niby retinol...najgorsza forma, myślę że tego typu krem możemy znaleźć w ofercie Bielendy czy Sorai. Niczym szczególnym się nie wyróżnia. A w tej cenie można mieć już oczekiwania.

Nie nawilża spektakularnie i w sposób długotrwały. Jest to raczej lekki krem, bardziej widzę go dla cery mieszanej i tłustej, 25 plus. Nir zauważyłam efektu liftingu. Nie mam przyjemności stosowania. Opakowania według mnie są tandetne. Woreczki zbędne.

Wiązałam duże nadzieje z Yonelle, które brutalnie rozbiły się o rzeczywistość.

Średni, nawilżający kremik, zupełnie zwyczajny, bez wow-ów i obiecanych efektów.

Daję 3 gwiazki. Krem nie jest tragiczny, da się go używać, ale bez specjalnej przyjemności oraz efektów.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Dla mnie ideał!!!

Na pewno nie jedna z Was naczytała się o jakimś kremie, kupiła a potem czekała na obiecane efekty. Ja tak miałam wiele razy. Nawet czasami wydawało mi się, że widzę te cudowne efekty ale teraz wiem, że tylko mi się wydawało. Lift Cream spełnia wszystkie obietnice producenta. Ja naprawdę po zużyciu całego słoiczka widzę efekty. Cera jest wygładzona, odżywiona i pełna blasku. Kremu używałam jednocześnie na dzień i na noc. Nigdy dotąd nakładanie kremu nie było dla mnie taką przyjemnością. Krem cudownie pachnie, ma delikatną, puszystą konsystencję. Nałożenie kremu w połączeniu z masażem zalecanym na stronie producenta to czysta przyjemność. Lift Cream pięknie się wchłania, można od razu nałożyć make up. Cera przez cały dzień jest nawilżona ale nie błyszczy się. Krem nałożony na noc przynosi ulgę i ukojenie. A opakowanie... bajka. Swój krem zakupiłam w perfumerii Douglas w cenie promocyjnej 129 zł. Naprawdę warto! Już czekam na kolejną promocję bo na pewno kupię ponownie. Z czystym sumieniem polecam!!!

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

krem jak krem

Używałam latem mini wersji 20ml.
Krem jest miły w użyciu, nawilża- ale nie jakoś szczególnie, właściwie ciężko mi coś o nim napisać. Miałam, zużyłam, zapomniałam, nie kupię ponownie.

Yonelle chwali się innowacyjną technologią "nanodysków" czyli mówiąc po ludzku: liposomów- można by odnieść wrażnie, że Polska firma odkryła Amerykę. Lipoosmy to bardzo pożadany w kosmetykach składnik- zwiększają przenikanie substancji aktywnych w głąb naskórka, jednak niestety nie robi to diametralnej różnicy- żeby jakiś składnik dotarł do skóry to trzeba go tam wprowadzić za pomoca igły i strzykawki.
Poza tym liposmy są stosowane też przez sporo innych firm, niekonicznie droższych takich jak m.in. sesderma czy cell fusion, czy nawet jakieś polskie firmy z tanimi kosmetykami typu Ava.

Krem był zapakowany w ładną tubkę, w pudełku była ulotka , a na niej wywiad z twórczynią marki, który można by sparafrazować : " odkryłyśmy, że składniki kosmetyków nie przenikają przez skórę, to chociaż oferujemy klientkom odrobinę luksusu w postaci ładncyh opakowań"

Co do samych składników to byłam rozczarowana, że witamina C jest tam w postaci tych najtańszych form (ascorbyl palmitate, i o ile pamiętam kwas askorbinowy w minimalnej ilośc)- niebieska linia yonelle zawiera lepszą formę wit. C (Tetrahexyldecyl ascorbate).
Retinolu są śladowe ilośc więc nie traktuję tutaj tego składnika zbyt serio.

W działanie UV Yonelle chyba nie wierzy, bo ich kremy na dzień nie mają filtów - dla mnie taka firma jest niepoważna.

Ogólem, moim zdaniem szkoda pieniędzy- jak na nieinwazyjny krem nawilżający, który nie robi krzywdy to to jego cena jest zbyt wygórowana.

Wnioskując po próbkach niebieskiej serii które testowałam- niebieska jest o wiele lepsza, ma sporo witaminy C w najlepszej i najdroższej postaci. Gdybym musiała coś od Yonelle kupować to właśnie ją- tylko, że patrząć na ceny (ponad 200zł) to dysponując taką kwotą mogę bez łaski zleźć sobie coś lepszego, nie perfumowanego, i nie w słoiku

Używam tego produktu od: lipiec
Ilość zużytych opakowań: jedno

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Drugie podejście do Yonelle

Ten krem to drugie podejście do firmy Yonelle i kosmetyków z serii Infusion. Napisałam już recenzję kremu Rich na noc i tutaj pozostał mały niedosyt. Skusiłam się jednak na Lift Krem bo konsystencja przypadła mi do gustu- zwłaszcza na lato. Do rzeczy;
-krem posiada lekką konsystencje kremo-żelu choć po wyciagnięciu z opakowania jest zwarty...a zarazem lekki.
- zapach jak w serii pozostałych kosmetyków
- kremik dobrze się rozprowadza, jest mega wydajny
- nie zauważyłam wysypu niespodzianek
- minimalnie uspokoił cerę, popekane naczynka są zdecydowanie mniej widoczne

Na minus, niestety krem pozostawia lekki film, który nie jest w stanie wchłonąć się nawet przez całą noc, choć posiadam cerę normalną w kierunku suchej.
Reansumując; dobry krem ale bez spektakularnych efektów.
Nie wiem czy zakupię ponownie, czas pokaże.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

G... zapakowane w pazłotko

Co tu się rozpisywać, żadnej różnicy jeśli chodzi o zmarszczki nie było. Opakowanie piękne, ale to wszystko, dlatego pół punktu bo cena za ładne opakowanie lekko wygórowana ;) Twarz nawilżona i rozjaśniona, ale lepszy efekt uzyskuję innym kremem rozświetlająco- nawilżającym za 25 zł, nie podam nazwy, bo mnie posądzą o reklamę, ale tu jest pic na wodę, fotomontaż, pieniądze wyrzucone w błoto.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Promiennie i świeżo

Od pół roku z przerwami używam tego kremu. Kilka dni temu, po zakończeniu 28-dniowej kuracji Yonelle Progressive, rozpoczęłam trzecie opakowanie pełnowymiarowego produktu.
Cała seria Yonelle dedykowana jest grupie wiekowej: 40+. Zawsze bardziej przekonywały mnie kosmetyki do konkretnej cery, problemu, wieku, ponieważ powiedzenie "jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego" ma w sobie sporo prawdy.

A teraz do rzeczy czyli działanie Yonelle Lift:
- świetne nawilżenie
- wygładzenie
- promienna, świeża cera
- nie zapycha, nie uczula, nie podrażnia
- twarz wypoczęta, jakby młodsza
- wydajny, nie trzeba wiele, by poczuć go na skórze
- przyjemna konsystencja; dość lekka, łatwo się rozprowadza
- jego zapach bardzo mi się podoba
- podkład wygląda na nim bardzo dobrze, nawet bez bazy, nic nie spływa, nie roluje się
- jest to tak naprawdę pierwszy krem, który stosuję na dzień z przyjemnością, wcześniej na ogół używałam tylko serum nawilżającego, bazy i podkładu nawilżającego, od kremów na dzień mnie odrzucało- czułam, że mam tłustą, niedomytą twarz, przy Yonelle nie mam takiego odczucia
- kremu używam zgodnie z zalecanym przez producenta automasażem
- używam go oczywiście też na noc, rano twarz jest jak w tytule recenzji: promienna i świeża
- czy spłyca zmarszczki? Ja spłycenia zmarszczek i bruzd nie zauważyłam
- gdy "leżę" prawie na lustrze, widzę nadal moje rozszerzone pory, bruzdy potrądzikowe na brodzie i kilka zmarszczek w okolicy oczu i ust, czy bruzdy nosowe-wargowe, ale w standardowej odległości: lustro-umywalka-ja skóra wygląda świeżo, jednolicie

Miałam okazję wypróbować też inne produkty tej firmy: serum do okolic oczu, zestaw Progressive i sporo próbek: eliksiru-bazy pod makijaż , serum do twarzy, kremu Rich, kremu Hydrating, maseczki Progressive i w większości byłam zadowolona z ich działania.
Oczywiście kosmetyki te nie zlikwidują zmarszczek i innych niedoskonałości, nie łudźmy się, takich cudów nie ma, ale poprawiają kondycję skóry, odświeżają ją, rozpromieniają, a to moim zdaniem i tak sporo, poza tym ich stosowanie jest bardzo przyjemne - zapach, konsystencja (ale do wydobywania kremów dobrze mieć szpatułkę; palcami, zwłaszcza jak się ma dłuższe paznokcie, nie jest zbyt wygodnie).
Dodam jeszcze, choć to naprawdę drobiazg, że opakowania Yonelle cieszą oko.

Podsumowując; jestem zadowolona z działania Yonelle Lift, inne kosmetyki tej polskiej marki też są niezłe.
Choć rozczarował mnie jeden z ich produktów, najdroższy – zestaw „kuracja kwasami” Progressive za 349 zł. Spodziewałam się po nim więcej (o zestawie w osobnej recenzji).

Czy kupię ponownie Yonelle Lift? Pewnie tak, ale znowu po przerwie; po skończeniu obecnego opakowania spróbuję czegoś innego; może czegoś z Sesdermy, Aurigi czy Cosmetic Skin Solutions, zwłaszcza, że ostatnio ceny większości kosmetyków Yonelle „skoczyły” w górę.


Używam tego produktu od: pół roku
Ilość zużytych opakowań: 3 w trakcie

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

krem tak, opakowanie nie

Przyznaje, że długo zwlekałam z ocena tego kosmetyku, wahając się miedzy 3,5* a 4 *...Kiedyś ocena byłaby wyższa, dziś jestem...powiedzmy bardziej świadomą konsumentka ;)
Kosmetykami zainteresowałam się, jak tylko przeczytałam reklamy nowej firmy, polskiej, tworzonej we współpracy ze znana lekarką medycyny estetycznej. Czyli - i patriotycznie i przez kogos, kto wie, co działa i co naprawdę jest naszej buzi potrzebne. No i opowieść o technologii nano, nanodyskach zwiększających przyswajalność składników aktywnych...Przemawia to do mnie, bo przecież sama rozumiem, jak mało przechodzi przez bariere naskórka...Wole wydac na taki krem, niż zagramaniczne cudo z cudownymi i rzekomo dobroczynnymi składnikami ( żadnych obiektywnych badań zewnętrznych!), za które koncerny licza sobie, jak za złoto. zatem na pytanie, czy Yonelle ze sprawdzonymi substancjami aktywnymi czy Sisley, kanebo, La Mer za kompletnie absurdalne sumy - odpowiedz jest jedna - Yonelle. Ceny nie sa niskie, ale jeszcze w miare logiczne. Dlatego nabyłam prawie cała serię, ówcześnie dostępną ( krem, serum i serum pod oczy), patrzę z zainteresowaniem na najnowsza serię z kwasami.
Czego zatem się czepiam...? Brakuje mi filtrów albo osobnego kosmetyku z filtrami - szanująca się firma powinna wiedzieć, ze taka prewencja znaczy na pewno nie mniej, niż dostawa witaminy C i retinolu. I druga, bardziej istotna kwestia - SŁOIK w jaki jest pakowany krem!
Owszem, wszystkie opakowania wyglądają luksusowo - woreczek, oryginalny słoik z solidna nakrętką a la klapa włazu łodzi podwodnej. Owszem, zamkniecie jest mocne, ale podstawowa kwestia, której rozwiązania bym oczekiwała po specjaliście medycyny estetycznej - niszczenie substancji aktywnych w czasie używania kremu. Nanodyski to jedno, a stabilność składników w czasie wielokrotnego otwierania opakowania, narażania na kontakt z powietrzem, światłem - to drugie. Tuba albo opakowanie z pompka lub chociażby przyciskowe rozwiązania z kremów Mincer - ale nie słoik, szpatułka, paluchy...! Pod tym względem rozczarowałam się bardzo i dlatego nie wiem, czy zakupie ponownie ten krem...albo inne, podobne tej firmy...To, co mamy w zamkniętym słoiku może nijak się nie mieć do jego zawartości po dwóch miesiącach użytkowania. Dlatego z kolejnej serii z kwasami zakupiłam krem do szyi i dekoltu z mysla o stosowaniu na twarz - bo ma higieniczne opakowanie.
Tyle narzekania, a sam krem...? Luksusowy wygląd, woreczek robi wrazenie, choć oczywiście zaraz go wywaliłam, bo co niby mam z nim zrobić...? Zapach - delikatny, przyjemny, luksusowy ;) Wiem, ze zapachy są zbędne, ale tu może nie byłabym taka czepialska i rygorystyczna :D Kremu jest sporo i jest wydajny, ma lekka konsystencję. Dobrze się rozsmarowuje, szybko wchłania, zostawia minimalny film. Twarz jest nawilżona i wypielęgnowana, bez nabłyszczenia i natłuszczenia. Dla skóry suchej krem może być za lekki. Stosuję razem z serum tej firmy i serum pod oczy.
Czy krem działa cuda...? Noo...entuzjazm szalony minął mi dawno temu, w bajki już nie wierzę. Żaden kosmetyk nie da tego, co estetyczna, fizycznie nie wypełni zmarszczek, natomiast zapewnia dobra i bardzo przyjemna pielęgnację. Znowu, mając wybór miedzy rzekomym cudem znanej marki zagranicznej a Yonelle - wybiorę druga firmę, bo da mi dokładnie to samo albo i więcej za znacznie mniejsza kwotę. Ale, mając do wyboru słoik, a higieniczne opakowanie z bardziej stabilnymi składnikami aktywnymi - wybiorę kremy i sera profesjonalne...

Używam tego produktu od: ponad 2 miesiące
Ilość zużytych opakowań: konczę 1, 60 ml

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    0
    produktów

    51
    recenzji

    380
    pochwał

    10,00

  2. 2

    60
    produktów

    122
    recenzji

    228
    pochwał

    9,33

  3. 3

    34
    produktów

    123
    recenzji

    231
    pochwał

    9,29

Zobacz cały ranking