18.URODZINY Klub Recenzentki Kody rabatowe Konkursy i testy
Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Aussie, Frizz Miracle, Conditioner (Odżywka do napuszonych i zbuntowanych włosów)

Aussie, Frizz Miracle, Conditioner (Odżywka do napuszonych i zbuntowanych włosów)

Średnia ocena użytkowników: 1 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 250 ml
Cena 19,90 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Odżywka z ekstraktem z australijskich liści eukaliptusa. Wygładza i kontroluje niesforne kosmyki. Przejmij kontrolę nad napuszonymi włosami.

Recenzje 2

Średnia ocena użytkowników: 1 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Zbrodniciel

Że też przed jej zakupem nie zerknęłam na wizaż...

Jak tylko Aussie pojawiło się w naszych sklepach, to praktycznie każda/y na blogu/youtubie się o niej rozpisywał/rozgadywał.
Jednym spasowała, innym nie. Ja postanowiłam wypróbować i z racji, że mam lubiące się puszyć włosy, to wybór padł na tą.

I co?

I bardzo się zawiodłam. Poza przepięknym i długo utrzymującym się zapachem ta odżywka nie ma w sobie żadnych plusów. Niestety.
Używana od przypadku do przypadku, raz na długi długi czas,jeszcze ujdzie. Jednak stosowana często, po każdym myciu, robi ogromną krzywdę włosom. Ma zapobiegać puszeniu, a jeszcze bardziej ten stan pogarsza. Włosy są przesuszone, napuszone, zmatowione. Wyglądają na mocno zaniedbane.

Podsumowując, nie polecam. Może inne produkty tej firmy mają lepsze działanie, ale ja na razie sobie odpuszczę ich testowanie.



Używam tego produktu od: dwa miesiące
Ilość zużytych opakowań: w trakcie pierwszego

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Killer - omijać szerokim łukiem.

Nie, nie, nie i nie! Nie tknęłabym tej "odżywki" ponownie nawet jakby mi zapłacono. Jest to jeden z najgorszych produktów włosowych w całym moim życiu.

Kupiłam, bo:

a) mam włosy dokładnie takie, do jakich ta odżywka jest przeznaczona
b) potrzebowałam produktu, który pomoże w rozczesywaniu włosów i trochę dociąży bez trzymania 30min pod czepkiem
c) w składzie jest kilka rzeczy, które z reguły służą moim włosom
d) byłam ciekawa tak zachwalanej firmy Aussie.

Jest to moja pierwsza i ostatnia przygoda z tą marką.

Na swoje nieszczęście odżywka ta towarzyszyła mi na wakacjach - dwa tygodnie mycia włosów co drugi dzień. Co ja mówię - właściwie wystarczyło 7 dni, żeby ten specyfik zrujnował moje włosy.

Zacznijmy może od podstawowych rzeczy: na plus ładne dla oka opakowanie, jest też całkiem poręczne (z tego, co pamiętam, odżywka ma pstryczek). Kolor jasnoniebieski (na pewno nie morelowy, jak twierdzi recenzentka niżej). Zapach w typie gumy balonowej, mnie się nie podobał, ale też nie przeszkadzał.

Konsystencja bardzo fajna, treściwa, budyniowa, zwarta, a jednak w pewien sposób żelowa - bardzo dobrze aplikowało się tę maź na włosy. Wydajna, dobrze się spłukuje.

Niestety! To, co ta odżywka zrobiła z moimi włosami jest nie do opowiedzenia. ZGROZA! Po pierwsze - niemiłosiernie plącze włosy. Odżywka w pierwszej kolejności powina pomaga w rozczesaniu, ta robi dokładnie na odwrót. Jeden wielki kołtun!

Przeżyłabym ten kołtun, gdyby produkt robił coś dobrego. Ponowny zawód: nigdy w życiu kosmetyk do włosów nie wyrządził TAKICH SZKÓD. Włosy po tygodniu były wysuszone na wiór, nie układały się, straciły miękkość i blask, a po kilku kolejnych dniach zaczęły wypadać garściami (!). Od razu zaznaczam - nigdy nie miałam problemu z wypadaniem włosów, nawet podczas trudnych stresujących miesięcy czy ubogiej diety. Z tym produktem na grzebieniu podczas rozczesywania (rozczesuję włosy na odżywce) zostawały całe pasma! CAŁE PASMA. W życiu czegoś takiego nie widziałam, po półtora tygodnia stosowania tego produktu wypadła mi 1/4 włosów!

Nigdy nikomu tego produktu nie polecę, wręcz ostrzegam - uważajcie!

Przepraszam za emocjonalną recenzję, normalnie staram się opisywać produkty na chłodno i zupełnie obiektywnie, ale na samo wspomnienie tego, co ta "odżywka" dokonała na moich włosach podnosi mi się ciśnienie. Absolutny koszmar, nigdy więcej nic z tej firmy.

Używam tego produktu od: używałam w lipcu
Ilość zużytych opakowań: 2/3 pierwszego, resztę wywaliłam

Najaktywniejsze recenzentki

  1. 1

    13
    produktów

    60
    recenzji

    436
    pochwał

    10,00

  2. 2

    49
    produktów

    159
    recenzji

    271
    pochwał

    9,86

  3. 3

    17
    produktów

    28
    recenzji

    419
    pochwał

    8,79

Zobacz cały ranking